
Fot. Wojciech Czarnociński, widzew.com
Oczywiście niepokojące i zastanawiające jest to, że na pierwszym treningu nie było jednej trzeciej ligowej kadry, w tym kilku ważnych i bardzo ważnych graczy ale… W Widzewie ponoć wiedzą, co robią. Oby! Należy mieć zaufanie do trenera Aleksandara Vukovicia. Taki sezon, jak ten koszmarny ostatni, nie może się powtórzyć!
Jak mówi stara futbolowa prawda, drużyną buduje się od defensywy. I Widzew już ją ma sprawdzonych w wiosennych bojach: bramkarza i obrońców. Rozrosło się grono napastników, zwiększyła konkurencja. Ba nawet Andi Zeqiri wziął się ostro do pracy. Asem atutem ma być reprezentant Polski – Karol Świderski, jeżeli oczywiście zdąży z formą na ligową premierę.
Ktoś musi reżyserować Widzewską grę i to tak, żeby przynosiła ona ligowe i pucharowe sukcesy. Skrzydła jakoś się obronią, a środek pomocy? Ja tak po cichu, po cichutku liczę na Emila Kornviga. Wiosną miał futbolowe przebłyski, pokazując potencjał i dając nadzieję. W 15 meczach Duński ofensywny pomocnik strzelił dwie bramki, ale najważniejsze, że kontrolował i dyscyplinował grę zespołu. Oby tylko spisywał się lepiej, a wtedy kto wie.
Widzew nie zamknął jeszcze okienka transferowego. Podobno szuka lewego obrońcy, defensywnego pomocnika i skrzydłowego. Co z tego wyniknie, czas pokaże. Trener Aleksandar Vuković mówi wprost: – Drużyna potrzebuje powiększenia.

Dodaj komentarz