
Fot. Martyna Kowalska, widzew.com
Nie mam cienia wątpliwości, że stanie się wielka sportowa krzywda, jeżeli trener Jan Urban nie powoła do reprezentacji Polski bramkarza i dziś opoki Widzewa – Bartłomieja Drągowskiego. To, co on wyprawia między słupkami nic tylko oglądać i do znudzenia odtwarzać sobie jego nieprawdopodobne wręcz, a jakże skuteczne interwencje.
Bartłomiej Drągowski bez cienia wątpliwości w drugim meczu z rzędu był Widzewską opoką, najlepszym zawodnikiem zespołu, mając największy udział w zwycięstwie i zachowania w drugim kolejnym meczu czystego kontra. Z takim golkiperem po prostu można góry przenosić.
– Bartek daje nam bardzo dużo pewności siebie. Przed meczem rzucił parę słów motywacyjnych, które na nas wpłynęły. Zaproponował coś całej drużynie, więc mam nadzieję, że teraz się wywiąże z tej obietnicy. Bartek jest klasowym zawodnikiem. Daje nam spokój i pewność siebie. Podobnie jest z Przemkiem Wiśniewskim, czy Karolem Świderskim. Czy Bartek zaproponował kolację drużynie? Odpowiem jednym słowem… grubiej –zażartował Sebastian Bergier w rozmowie z TVPSPORT.PL.
Dwa łyki optymistycznej dla Łodzian statystyki: Sześć kolejnych meczów Jagiellonii z Widzewem w ekstraklasie kończyło się zwycięstwami ekipy z Białegostoku. A teraz koniec tej serii. Jest sukces Łodzian, wygrali na wyjeździe 2:0.
Przerwana też została wstydliwa seria Widzewiaków. Od siedmiu spotkań czekali na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w lidze. No i proszę się udało, w drugiej połowie, dzięki zabójczym 120 sekundom i zdobyciu w tym czasie dwóch bezcennych goli, jak najbardziej zasłużenie.
Kadrowo niezwykle cenne jest to, że z bardzo dobrej strony pokazał się nowy obrońca Łodzian, autor dwóch asyst – Mario Garcia. Im więcej pewnych i dobrych graczy w zespole, tym lepiej. A technikę strzału, jaką zaprezentował Fran Alvarez, powinno się pokazywać i uczyć we wszystkich szkółkach piłkarskich!
W następnym ekstraklasowym pojedynku Widzew podejmie Koronę Kielce (zagra też z tą drużyną w Pucharze Polski). Ligowe spotkanie: 15 sierpnia, o godz. 20.15. Kielczan nie wolno lekceważyć. Zremisowali ostatnio z Legią 1:1, a gola dla nich strzelił były Widzewiak – Mariusz Stępiński.

Dodaj komentarz