
Fot. UMŁ
Bez cienia wątpliwości, Widzew jest zdecydowanym liderem futbolowej… medialności. O żadnym innym polskim klubie nie pojawiło się w ostatnim czasie tyle sensacyjnych informacji. Media i portale internetowe w czasie zimowej posuchy mają używanie!
Gdy ten szum medialny atakuje, to przez moment wydaje się, że Widzew bierze wszystkich. Transfer goni transfer, a w kolejce czekają następne. Ostatnio głośno mówiło się, że widzewiakiem może zostać Afimico Pululu. Szumiało na całą Polskę, a ponieważ sprawa jest ciągle otwarta może szumieć dalej, nabijając słupki oglądalności widzewskich informacji.
Były prezes klubu – Tomasz Stamirowski mówi na łamach Expressu Ilustrowanego, że widzi iż jego ukochany klub niebezpiecznie zmierza w stronę jednego ze swoich największych sportowych i nie tylko adwersarzy – Legii Warszawa.
W stolicy też medialna sława (z reguły chwilowa) w żadnej mierze nie przekłada się ostatnio na sportowe wyniki. A tam w Warszawie i tu w Łodzi – mało, ciągle chce się więcej. Sęk w tym, że za tym chciejstwem nie idą sportowe wyniki. Oby wiosną Widzew nie podzielił swojego i warszawskiego smutnego ligowego losu z jesieni, po po prostu pożegna się z ekstraklasą!

Dodaj komentarz