Tomasz Stępień Fot. PZR

Ten tegoroczny sportowy wyczyn powinien zostać w przeróżnych rankingach i podsumowaniach dostrzeżony i doceniony. Pokazuje inne, optymistyczne i pogodne oblicze polskiego sportu.

Jeden z dwóch trenerów reprezentacji Polski w rugby – Tomasz Stępień(obok Kamila Bobryk)zdobył się na wyjątkowy wyczyn. Pierwszy raz w życiu przebiegł maraton, dokładnie: Maraton Poznański, aby zebrać fundusze na potrzeby kadry narodowej w ramach akcji „Biegnę dla Reprezentacji Rugby”. Nie szukał sponsorów w gabinetach, ani nie czekał na organizacyjny cud. Postanowił działać. I zadziałał!

– Nie będzie to zwykła zbiórka. Będzie walka. Z czasem, z dystansem, z własnymi słabościami. 42 kilometry wysiłku w imię biało-czerwonych barw -zapowiadał.Jego akcja była wyrazem desperacji i poszukiwania wsparcia dla drużyny, która boryka się z trudnościami finansowymi.

– Kadra to grupa prawdziwych wojowników. Facetów, którzy na każdym treningu, każdym zgrupowaniu i każdym meczu zostawiają na boisku serce, pot, czasem i krew. Praca z nimi to duma i ogromna odpowiedzialność. Ale choć pasji mamy pod dostatkiem, to nie zawsze mamy to, co najprostsze, czyli środki, by zapewnić chłopakom godne warunki przygotowań. W Polskim Związku Rugby nie ma pieniędzy nie tylko na kadrę, tam nie ma pieniędzy na nic- przedstawił swoją motywację do wyjątkowego działania w emocjonalnym wpisie.

Tomasz Stępień zrobił to, by wesprzeć organizację zgrupowań i pokazać determinację, zbierając środki poprzez specjalną zbiórkę z pomocą Fundacji „Polskie Rugby”.

I mnie to się szalenie podobało, zbudowało i pozwoliło optymistyczniej spojrzeć na jedną z ulubionych dyscyplin. To na pewno jest krok, chciałoby się żeby milowy, w dobrą stronę. Brawo, panie Tomku. Oby teraz było już tylko lepiej czyli z górki!