Rezerwowy Pafka

Tag: bartłomiej drągowski

Co by było z piłkarską Łodzią, gdyby nie znakomite interwencje bramkarzy Widzewa i ŁKS!

Fot. widzew.com

Piłkarska Łódź bramkarzami stoi i już. Dowiodła tego dobitnie ostatnia, ligowa kolejka. A tradycja jest po prostu świetna. Jan Tomaszewski, a potem Józef Młynarczyk (na zdjęciu), należeli nie tylko do najlepszych piłkarzy w swoich drużynach, ale też najlepszych w swoim fachu na świecie.

A teraz? Bartłomiej Drągowski popełnił ogromny błąd, ale takie wpadki przydarzały się też wielkim poprzednikom. Bramkarz jest jak saper. Chodzi po futbolowym polu minowym, a o chwilę nieuwagi łatwo i piłkarski mina wybucha.

Fot. Wojciech Czarnociński, widzew.com

W meczu z Radomiakiem Drągowski znów błysnął reprezentacyjną klasą. Dzięki niemu Widzew utrzymał bezbramkowy remis. W kluczowej akcji spotkania, gdy już o odrabianiu strat nie byłoby mowy, wykazał się klasą. Skuteczną interwencję okupił wielkim ryzykiem – uderzył głową w słupek. Brawa za odwagę, determinację i znakomity refleks. Najważniejsze jednak to, że kapitanowi nic się nie stało.

Damian Węglarz bronił solidnie i pewnie, ale brakowało mu interwencji na miarę cennego ligowego punktu. Nie było, to jest. Gdyby Damian przegrał pojedynek sam na sam z jednym z najlepszych snajperów I ligi – Vladislavsem Gutkovskisem, byłoby po zabawie. ŁKS przegrałby mecz w Gdyni – to raczej pewne. Tak, uratował cenny punkt. Węglarz zbudował przekaz, że z ŁKS trzeba się liczyć i choć jeszcze nie do końca jest poskładany, może walczyć o marzenia.

Fot. ŁKS Łódź

Oj, chciałoby się i to bardzo, żeby w kolejnych ligowych pojedynkach Łodzian, w głównych rolach wystąpili nie bramkarze, a… napastnicy i oni decydowali o obliczach meczów i ich ostatecznych wynikach.

Widzew czeka arcytrudne wyjazdowe zadanie. W Warszawie 13 września o godz. 17.30 zagra z Legią. Dalej będzie trwać wyjazdowa tułaczka ŁKS. 11 września Łodzianie zagrają o godz. 20.45 mecz w Niepołomicach z Puszczą. Transmisja w TVP Sport.

Stałaby się wielka, sportowa krzywda, gdyby bramkarz – Bartłomiej Drągowski – Widzewska opoka, nie dostał powołania do reprezentacji Polski!

Fot. Martyna Kowalska, widzew.com

Nie mam cienia wątpliwości, że stanie się wielka sportowa krzywda, jeżeli trener Jan Urban nie powoła do reprezentacji Polski bramkarza i dziś opoki Widzewa – Bartłomieja Drągowskiego. To, co on wyprawia między słupkami nic tylko oglądać i do znudzenia odtwarzać sobie jego nieprawdopodobne wręcz, a jakże skuteczne interwencje.

Bartłomiej Drągowski bez cienia wątpliwości w drugim meczu z rzędu był Widzewską opoką, najlepszym zawodnikiem zespołu, mając największy udział w zwycięstwie i zachowania w drugim kolejnym meczu czystego kontra. Z takim golkiperem po prostu można góry przenosić.

– Bartek daje nam bardzo dużo pewności siebie. Przed meczem rzucił parę słów motywacyjnych, które na nas wpłynęły. Zaproponował coś całej drużynie, więc mam nadzieję, że teraz się wywiąże z tej obietnicy. Bartek jest klasowym zawodnikiem. Daje nam spokój i pewność siebie. Podobnie jest z Przemkiem Wiśniewskim, czy Karolem Świderskim. Czy Bartek zaproponował kolację drużynie? Odpowiem jednym słowem… grubiej –zażartował Sebastian Bergier w rozmowie z TVPSPORT.PL.

Dwa łyki optymistycznej dla Łodzian statystyki: Sześć kolejnych meczów Jagiellonii z Widzewem w ekstraklasie kończyło się zwycięstwami ekipy z Białegostoku. A teraz koniec tej serii. Jest sukces Łodzian, wygrali na wyjeździe 2:0.

Przerwana też została wstydliwa seria Widzewiaków. Od siedmiu spotkań czekali na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w lidze. No i proszę się udało, w drugiej połowie, dzięki zabójczym 120 sekundom i zdobyciu w tym czasie dwóch bezcennych goli, jak najbardziej zasłużenie.

Kadrowo niezwykle cenne jest to, że z bardzo dobrej strony pokazał się nowy obrońca Łodzian, autor dwóch asyst – Mario Garcia. Im więcej pewnych i dobrych graczy w zespole, tym lepiej. A technikę strzału, jaką zaprezentował Fran Alvarez, powinno się pokazywać i uczyć we wszystkich szkółkach piłkarskich!

W następnym ekstraklasowym pojedynku Widzew podejmie Koronę Kielce (zagra też z tą drużyną w Pucharze Polski). Ligowe spotkanie: 15 sierpnia, o godz. 20.15. Kielczan nie wolno lekceważyć. Zremisowali ostatnio z Legią 1:1, a gola dla nich strzelił były Widzewiak – Mariusz Stępiński.

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders Noren — Up ↑