Rezerwowy Pafka

Tag: łks skład

ŁKS ciągle w budowie. A tu grać i punktować trzeba. Znów nie będzie łatwo, ale własne boisko powinno być atutem!

Fot. Artur Kraszewski

ŁKS pokonał Polonię 2:1. Pierwszy ligowy sukces ale… Oj, nie było łatwo. Trzy ligowe punkty wywalczone po ciężkiej walce, gdy momentami trzeba było się cofać do, nie kryjmy tego, rozpaczliwej obrony.

Cały czas ten chaos i niemoc można tłumaczyć działaniami w budowie. Nie ma po prostu jeszcze zespołu, któremu można by było w stu procentach zaufać. Trener Grzegorz Szoka szuka optymalnego zestawienia drużyny. Nie boi się dokonywać odważnych zmian w składzie w trakcie gry.

ŁKS znów pokazał charakter. Podniósł się z klęczek po słabej grze i stracie gola. Podniósł się natychmiast, błyskawicznie. I w ciągu 60 sekund dwoma podobnymi akacjami rozstrzygnął losy spotkania.

Na uwagę zasługuje spokój i pewność autorów goli. To, że tak potrafi zagrać Fabian Piasecki, to już wiedzieliśmy, ale że w trudniej sytuacji nie traci głowy i potrafi być skuteczny Kacper Nowakowski, przekonaliśmy się po raz pierwszy. Oby tak dalej…

Nadal trzeba więcej, dużo więcej wymagać od drugiej linii. Niestety, Koki Hinokio daleki jest od swojej optymalnej formy. Inni też nie błyszczą, choć daje się zauważyć solidność Mateusza Wysokińskiego (dobrze że został!).

Domowy serial będzie trwał. Trzy kolejne ligowe spotkania też w Łodzi (z Chrobrym – 9 sierpnia 14.30, Termaliką – 16 sierpnia, 14.30 i Stalą Mielec – 23 sierpnia, 19).

Zespół z Głogowa rozbił w premierze w Rzeszowie Stal, wygrywając 5:1. Wydawało się, że będzie bardzo, bardzo groźny. Tymczasem do przerwy meczu z Odrą mógł przegrywać nie 0:1, ale nawet 0:3. Opolanie pokazali jak grać z Chrobrym – odważnie, z polotem, szybciej, bardziej zdecydowanie, a wtedy rywal gubi się niczym nieopierzony junior. Potem to się zmieniło…

W pierwszej akcji drugiej połowy Chrobry zaatakował składnie, z pomysłem i groźnie. To było jednak na tyle, bo energetyczna Odra nie zamierzała odpuścić. Miała rzuty rożne i okazje. Była blisko, ale bez kropki nad i. A gdy zszedł kapitan i ostoja defensywy Opolan – Piroch wszystko mogło się zdarzyć. Tak naprawdę jednak Chrobry 100-procentowe sytuacje wypracował w… doliczonym czasie gry. Nie wykorzystał ich, więc przegrał z Odrą 0:1. W tej lidze wszystko jest możliwe!

ŁKS. W ostatnim meczu trzeba postawić na ludzi, którym zależy, chce się grać i którzy mają być liderami zespołu w I lidze

Walczy Oskar Koprowski Fot. ŁKS Łódź

Nie ma, co się zastanawiać. Ostatni ekstraklasowy mecz ŁKS 25 maja o godz. 17.30 przy al. Unii powinien odbyć się pod hasłem: To idzie młodość. Trener Marcin Matysiak, w swoim ostatnim meczu jako szkoleniowiec ŁKS, musi zdobyć się na odwagę i postawić od pierwszej minuty na ludzi, którym na łódzkim klubie bardzo, bardzo zależy i do których należeć będzie przyszłość.

Dlatego, moim zdaniem, od pierwszej minuty powinni pojawić się na boisku: Antoni Młynarczyk, Oskar Koprowski (może to on potrafi zatrzymać Ilję Szkurina – 15 bramek w ekstraklasie!) Aleksander Iwańczyk (jest trzecim najmłodszych strzelcem gola dla ŁKS w ekstraklasie: po Tomaszu Wieszczyckim i Marku Saganowskim). Warto też postawić na Keya Tejany, ale na pewno nie w roli skrzydłowego, a wysuniętego napastnika, któremu chęci do walki, grania, absorbowania rywala na pewno nie brakuje.

Trudno zrozumieć dlaczego miejsce w składzie mają piłkarze: Adrien Louveau czy Levent Gulen, którzy nieomal w każdym meczu udowodniają, że są transferową wpadką ŁKS i nie mają umiejętności nawet na miarę polskiej ekstraklasy.

Widać było w Lubinie, jak bardzo brakuje w zespole porządkującego grę Michała Mokrzyckiego. Czy teraz wróci do składu? Wakacje ma już wykartowany Dani Ramirez. Teraz najważniejsze pytanie, czy zostanie w ŁKS i będzie liderem drużyny w I lidze? Pewnie w spotkaniu ze Stalą zastąpi go Engjell Hoti, bo wydaje się, że można na nim bardziej polegać niż na Pirulo.

Aleksander Iwańczyk Fot. ŁKS Łódź

Po meczu czeka ŁKS kadrowa rewolucja. Nawet jeśli odejdzie 13 piłkarzy, to większość z nich pożegnamy bez żalu. Pamiętam czasy, gdy ŁKS trzymał sportowy pion, dzięki swoim wychowankom, piłkarzom ukształtowanym przy al. Unii. Czy powrót do takiego myślenia i działania jest w klubie możliwy?!

Ech mam taką nadzieję, że na koniec krótkiej przygody z ekstraklasą ŁKS pokaże umiejętności, wygra i zachowa czyste konto. Po raz ostatni stało się to… 11 marca w zwycięskim (1:0) wyjazdowym meczu z Wartą.

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑