Rezerwowy Pafka

Tag: łks wieczysta

Sukces w meczu z Wieczystą sprawia, że ŁKS zaczyna liczyć się w walce o ekstraklasę!

ŁKS wygrał szósty wyjazdowy mecz (11 w sezonie), ma 41 punktów, wyprzedził Wieczystą i liczy się w grze o awans do ekstraklasy! Podopieczni trenera Szoki, niczym profesor, wypunktowali Krakowian, zdobywając gole po dwóch znakomitych akcjach.

Łodzianie wiosną spisują się dobrze, przegrali tylko raz. Od sześciu kolejek są niepokonani. Ostatnio podzielili się punktami z Ruchem Chorzów (2:2 u siebie, musieli odrabiać straty), a teraz pewnie pokonali Wieczystą!

ŁKS mógł zacząć świetnie, ale w 200-procentowej sytuacji strzał Hinokio w ostatniej chwili został zablokowany. W kolejnej akcji po rzucie wolnym kapitan Rudol posłał piłkę głową pod poprzeczkę. Nie do obrony. Co z tego, skoro VAR dostrzegł, że strzelec był na minimalnym spalonym. Paradoksalnie po tej akcji ŁKS dał się zepchnąć do momentami głębokiej defensywy. Kapitalną interwencją musiał popisać się Bobek.

Nadeszła imponująca odpowiedź. Arasa w kontrze minął czterech rywali, zagrał znakomitą piłkę do Loffelsenda, a ten w sytuacji sam na sam, strzałem po długim rogu pokonał bramkarza rywali. Gospodarze nie zamierzali składać broni. Łodzian ratowała poprzeczka, a potem kapitalnymi interwencjami popisywał się Bobek.

W drugiej połowie atakowali gospodarze, a przyczajony ŁKS czekał na swoją szansę i się jej doczekał. Nosa miał trener Szoka, wprowadzając na boisku Piaseckiego. Ten pokazał moc, po znakomitym podaniu i strzale w długi róg, podwyższył prowadzenie, pieczętując zasłużony sukces łodzian.

Wieczysta – ŁKS 0:2 (0:1)

0:1 – Loffelsend(28), 0:2 – Piasecki (82)

ŁKS: Bobek – Rudol, Craciun, Pingot, Loffelsend (53, Młynarczyk) – Wysokiński (87, Kupczak), Terlecki, Hinokio (87, M. Wojciechowski), Norlin – Arasa (87, Fałowski), Lewandowski (76, Piasecki)

ŁKS kontra Kazimierz Moskal – trener, którego łodzianie darzą wyjątkowym szacunkiem!

Fot. ŁKS Łódź

To będzie wyjątkowy mecz. ŁKS zagra w sobotę 4 kwietnia w Sosnowcu z Wieczystą (godz. 19.30, mulitliga w TVP3). Łodzianie zmierzą się z legendą, drużyną prowadzoną przez trenera, którego przy al. Unii darzy się wyjątkowy szacunkiem. Z kim? Kazimierzem Moskalem! Trener, prowadząc krakowski klub, w 8 meczach zanotował cztery zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki.

Przypomnijmy za 1liga.org: Szkoleniowcem łodzian 59-letni dziś Kazimierz Moskal był dwukrotnie i za każdym razem osiągał sukces – choć jego drużyna nie była faworytem, to udało mu się awansować do ekstraklasy. W krajowej elicie drużyna nie spisywała się na miarę oczekiwań i był zwalniany w trakcie rozgrywek. Bilans pracy w łódzkim klubie to 111 spotkań: 49 wygranych, 24 remisy i 38 porażek (średnia punktów 1,54).

W rozmowie z tvpsport.pl mówił tak: ta przeplatanka, która jest w herbie ŁKS , tak mnie prowadzi przez życie. Kto wie. Może do trzech razy sztuka?

ŁKS. To nie jest droga do celu. Za dużo w grze zespołu było pustych przebiegów!

Fot. Artur Kraszewski

ŁKS jest niepokonany na własnym boisku. Wygrał trzy spotkania, dwa zremisował, żadnego nie przegrał. Na dodatek w meczu z Wieczystą (0:0) zachował czyste konto i sprawił, że krakowianie w pierwszym meczu w tym sezonie nie trafili do siatki rywali.

Powiedzmy sobie szczerze, że marna to pociecha. Łodzianie, żeby być w czołówce I ligi, muszą wygrywać ligowe mecze. Taktykę ciągłego posyłania piłek do niezwykle walecznego, ale jednego jedynego napastnika – Piaseckiego, rozpracowała już cała liga. Ten pomysł na grę od czasu do czasu przyniesie pozytywny skutek, ale to nie jest droga (jedyna) do celu.

Pocieszające jest to, że nieźle sobie radziła druga linia łodzian, choć do jej kreatywności można mieć sporo zastrzeżeń. Za dużo w jej grze, jak i całego zespołu, było pustych przebiegów.

Nowy pomocnik – Toma jest solidnym graczem, który na dodatek nie unika boiskowej walki. Na tę chwilę ważniejsze wydaje się być to, żeby szybko wracał do wysokiej formy kapitan Mokrzycki. Dziwne, ale prawdziwe: po ostatnim spotkaniu trzeba powtarzać hasło: równaj z formą i skuteczności gry do nastolatka Fałowskiego!

25 września o godz. 19 w 1. rundzie STS Pucharu Polski ŁKS na stadionie im. Władysława Króla zmierzy się z Chrobrym Głogów, a 29 września o godz. 17 ŁKS zagra w Pruszkowie kolejny ligowy mecz – z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

Remis ŁKS z Wieczystą. Szału w hicie kolejki nie było. Imponująca była tylko interwencja nastolatka Fałowskiego

Mający być hitem pojedynek w Łodzi okazał się średnio ciekawym ligowym widowiskiem. Więcej się bano czy raczej asekurowano niż konstruowano i strzelano. Wydarzeniem robiącym wrażenie była interwencja 18-letniego Fałowskiego, jednego z najlepszych piłkarzy na boisku.

W wyjściowej jedenastce ŁKS mecz rozpoczął nowy pomocnik – Toma. Opaskę kapitana założył Mokrzycki. W składzie rywali dwaj byli ełkaesiacy: Dankowski i Feiertag. Mecz z trybun obserwował były trener ŁKS – Kazimierz Moskal.

Pierwszą groźną sytuacje wypracowali w 20 minucie łodzianie. Niestety, Krykun strzelił obok słupka. A może powinien podawać Piaseckiemu? Łodzianie ruszyli za ciosem. Mieli trzy okazje ale… Nikt nie wykorzystał podcinki Mokrzyckiego, Toma fatalnie przestrzelił, a Norlin w sytuacji sam na sam zamiast strzelać, nieudolnie szukał lepiej ustawionego partnera.

Co potrafili zrobić rywale? Po niefortunnym zderzeniu dwóch łodzian przed własnym polem karnym (Loffelsenda z Craciunem), w dobrej sytuacji Feiertag główkował nad poprzeczkę. W kolejnej akcji po główce napastnika Wieczystej sprzed pustej bramki piłkę wybił Fałowski.

W drugiej połowie inicjatywę mieli łodzianie, ale nic z niej nie wynikało. Jedna kontra rywali przyniosła groźny strzał Semedo i dobrą interwencję Bobka. W odpowiedzi po znakomitym dośrodkowaniu Mokrzyckiego, niemiłosiernie poniewierany przez rywali Piasecki w doskonałej sytuacji, uderzając głową, trafił w słupek.

ŁKS wizualnie był lepszy, ale za wrażenia artystyczne zwycięstw nie dają. Łodzianie mieli moc szczęścia, bo Bobek nie byłby w stanie skutecznie interweniować, gdyby efektowny strzał Donkora był celny. I to by było na tyle.

Mecz oglądało około siedmiu i pół tysiąca widzów.

29 września o godz. 17 ŁKS zagra w Pruszkowie kolejny ligowy mecz – z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Wcześniej, bo 25 września o godz. 19 w 1. rundzie STS Pucharu Polski ŁKS na stadionie im. Władysława Króla zmierzy się z Chrobrym Głogów. 

ŁKS – Wieczysta Kraków 0:0

ŁKS: Bobek – Loffelsend (80, Rudol), Craciun, Fałowski, Norlin – Toma (73, Ernst), Kupczak, Mokrzycki (63, Wysokiński) – Krykun, Piasecki (73, Lewandowski), Balić (73, Jurkiewicz)

Czy nowy pomocnik pomoże drużynie ŁKS wejść na wyższy sportowy poziom? Musi, nie ma wyjścia, jeśli łodzianie mają walczyć o ekstraklasę!

Fot. Artur Kraszewski

W ŁKS szybko zareagowano na ostatnie nieudane, ligowe wydarzenia. Przegrany mecz w Chorzowie pokazał, że w zespole brakuje kreatywnej, odpowiedzialnej drugiej linii. Potrzebny jest ktoś, kto to wszystko zbierze do kupy. Nadzieje daje powrót po kontuzji Michała Mokrzyckiego, ale to jeszcze za mało.

Rzutem na taśmę łodzianie pozyskali kreatywnego, doświadczonego pomocnika ze Szwajcarii. Oby okres adaptacji Bastiena Tomy w Łodzi przebiegał błyskawicznie i od razu pomógł on zespołowi tworzyć lepsze granie.

26-letni Toma w najwyżej klasie rozgrywkowej w Szwajcarii, Belgii i Portugalii środkowy pomocnik rozegrał w sumie 190 meczów, zdobył 11 goli i zanotował 24 asysty (do tego zaliczył 14 spotkań w europejskich pucharach), więc dysponuje dużym doświadczeniem. 26-letni piłkarz w przeszłości występował też w młodzieżowych reprezentacjach Szwajcarii różnych kategorii wiekowej (w tym 18 spotkań i 2 gole w zespole do lat 21).

Fot. Wojciech Pakulski

Liczymy na kreatywną skuteczną grę zespołu, bo dobra postawa bramkarza Aleksandra Bobka i obrońcy Jaspera Loffelsanda w ostatnim spotkaniu, to za mało, żeby myśleć o ligowych triumfach.

21 września o godz. 20.15 ŁKS podejmie Wieczystą Kraków. Rywale w Łodzi zagrają bez najlepszego piłkarza w wygranym meczu ze Stalą Mielec – Kamila Pestki. Powód? Nadmiar żółtych kartek. Wystąpią za to byli ełkaesiacy: Kamil Dankowski i Stefan Feiertag, który strzelił pięknego gola w ostatnio wygranym meczu ze Stalą (2:0). Stefan ma już na koncie dwie zdobyte bramki, o trzy mniej od lidera łodzian i kapitana w ostatnim pojedynku – Fabiana Piaseckiego.

Wieczysta jest wiceliderem I ligi, choć rozegrała jedne mecz mniej. Zgromadziła 17 punktów, pięć spotkań wygrała, w tym dwa na wyjeździe.

ŁKS potrzebuje ligowych zwycięstw, jak tlenu, żeby być w czołówce i liczyć się w walce o awans do ekstraklasy. Ma 11 zdobytych punktów, trzy mecze wygrał, dwa zremisował i aż cztery przegrał (wszystkie na wyjeździe!).

Na gwałt potrzebuje nowego, sportowego otwarcia. Czy takim będzie mecz z Wieczystą? Oby!

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑