Rezerwowy Pafka

Tag: pkol

Największa polska wygrana zimowych igrzysk olimpijskich, o której mówił cały świat, to… pluszowa poduszka w kształcie pieroga

Było i szybko minęło. Chyba trzeba znaleźć lepsze zimowe terminy dla zimowych igrzysk olimpijskich, bo rozkręcająca się po zimowej przerwie europejska, ligowa piłka nożna zepchnęła je w cień.

Z naszego, polskiego punktu widzenia kompromitacji i wielkiej medalowej posuchy nie było, w czym największa zasługa najbardziej krytykowanych w trakcie sezonu skoczków. To przez moment był najbardziej zdołowany sport w Polsce. I co? Nagle odrodził się,niczym Feniks z popiołów i znów jest na topie. Widać, jak na dłoni, że to skoczkowie najlepiej utrafili z formą na najważniejszą zimową imprezę czterolecia.

Oczywiście bez polskich aferek by się nie obyło. Prezes PKOl mylił nazwisko swojej największej gwiazdy, skoczka Kacpra Tomasiaka. Saneczkarki, które zajęły niespodziewanie wysoką lokatę, narzekały na muzealnysprzęt. Jak zwykle niewinni czarodziejeczylizwiązkowi działacze po raz kolejny dowiedli wszem i wobec, że związki sportowe potrafią być kulą u nogipolskiego sportu. Ciekawe jest teraz, jak nasi medaliści poradzą sobie z nagrodami wypłacanymi w…kryptowalutach.

A kto był największym polskim wygranym olimpijskich zmagań? Co zrobiło największą furorę? Pluszowa poduszka w kształcie pieroga. Zabrana spontanicznie przez polską łyżwiarkę podbiła serca kibiców i rozsławiła Polskę.

wirtualnemedia.pl: Zdjęcie maskotki publikuje kanadyjska stacja telewizyjna CBC. Dodaje krótki opis: „Pluszowy pieróg”. Fotografia szybko staje się viralem.

Polscy łyżwiarze figurowi zdobywają 10. miejsce w konkursie drużynowym. Pozują do zdjęć z poduszką w ręku. I to znów „Pieroguszka” kradnie show. „Wyślijcie do USA!” – woła raper Snoop Dogg na Instagramie. A Jak to się przełożyło na sprzedaż poduszek z katowickiej manufaktury? – Sprzedaliśmy cały zapas – oznajmia Przemysław Sołtysik, prezes Spółdzielni Socjalnej Honolulu, która wyprodukowała maskotkę.

Aneta Książek z Polskiej Agencji Turystycznej: – Cieszę się, że „Pieroguszka” stała się tak rozpoznawalnym, ciepłym symbolem Polski podczas zimowych igrzysk. To świetny przykład tego, jak kultura może być mostem: z jednej strony mówimy o pierogach, czyli jednej z najbardziej znanych potraw polskiej kuchni, która budzi skojarzenia z domem, gościnnością i tradycją. Z drugiej strony ten sukces ma bardzo ważny wymiar społeczny, bo maskotka powstaje ręcznie w Katowicach w warsztatach prowadzonych przez Spółdzielnię Socjalną Honolulu, która zatrudnia osoby z niepełnosprawnościami i wspiera ich reintegrację zawodową oraz społeczną.

Sportowa wojna polsko – polska trwa w najlepsze, a tymczasem… nie ma pewności, czy polskie dzieci kończące szkołę są sprawniejsze fizycznie!

Po tych słowach ministra należałoby bić na trwogę i ogłosić stan klęski narodowej. Sławomir Nitras na Kongresie Sportu Powszechnego na PGE Narodowym: – Rodzice, wysyłając dziecko do szkoły, mają nadzieję, że wyjdzie ono z niej z większą wiedzą. Niestety nie mogą być pewni, że dzieci opuszczą szkołę sprawniejsze fizycznie. Naszym zadaniem jest odwrócenie tego trendu, żeby dzieci kończyły szkołę z kompetencjami ruchowymi i świadomością jak ważna w życiu jest aktywność fizyczna.

Na razie w tej dramatycznej sprawie nie dzieje się wiele. Ustawa, dająca zdecydowanie więcej praw kobietom w sporcie i starającą się chronić dzieci, na razie przepadła, bo prezydent (kandydujący ponoć do MKOl – he!he!he!) nie wiedzieć czemu nie zdecydował się jej podpisać. Minister na razie prowadzi sportową wojnę polsko – polską z PKOl, z której na dziś wynika głównie to, że nasi najlepsi olimpijczycy nie dostali jeszcze obiecanych im pieniędzy.

W polskich miastach – nie wszystkich, czego drastycznym przykładem jest Łódź – daje się miliony na sport zawodowy. Przykłady: Toruń na ligowy żużel – 9 milionów złotych, Grudziądz też na żużel – 7,2 mln zł. Miasta wspierają zatem sport, który… Oto pełna lista państw, które w 2023 roku miały minimum jednego żużlowca: Argentyna, Australia, Austria, Belgia, Bułgaria, Czechy, Dania, Estonia*, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Kanada, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Nowa Zelandia, Polska, Rosja, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Ukraina, USA, Węgry, Wielka Brytania, Włochy – za speedwaynews.pl.

To wszystko to żużlowy pikuś. To jest prawdziwa patologia. Interia podaje: 17 426 362,52 zł – tyle wydało osiem polskich miast na sport żużlowy w 2024 roku, a to tylko w Metalkas 2. Ekstralidze.

Spółki skarbu państwa – to jest niesprawiedliwa patologia – cały czas wspierają wybrane kluby sportowe, o czym decydują układy i układziki – a nie realne przesłanki. Trzeba jednak podkreślić, że wycofanie się Orlenu z beznadziejnego pomysłu ładowania ciężkich milionów w Formułę 1 to krok w dobrym kierunku. Z całą mocą podkreślę raz jeszcze. W sytuacji zapaści kultury fizycznej w Polsce spółki skarbu państwa powinny ustawowo(!) dawać pieniądze tylko na sport dzieci i młodzieży- inicjując i wspierając najbardziej sensowne sportowe programy!

Do czego doprowadzi sportowa wojna polsko – polska pod flagą biało – czerwoną?!

Trwa sportowa wojna polsko – polska pod flagą biało – czerwoną rządu z PKOl, z której niestety dla polskiego sportu nic dobrego na razie nie wynika. Wojna trwa w najlepsze, ku uciesze gawiedzi, szef PKOl nie zamierza składać broni i będzie szukał kasy dla organizacji… za granicą, a polski sport jest w miejscu, w którym był, a wiadomo, że kto stoi w miejscu ten się cofa!

Cały czas mam nadzieję i czekam, że drepczący w miejscu minister sportu Sławomir Nitras podejmie w końcu fundamentalne decyzje, które wywrócą do góry nogami obowiązujący system. Choć muszę przyznać, że coraz częściej wydaje mi się ona płonna!

A jednak czekam, czekam…, że minister Nitras wreszcie ogłosi wszem i wobec, że spółki skarbu państwa na 100 procent nie będą już finansować klubów sportowych, ani bliskich temu lub innemu politykowi związków sportowych (sam program Klub nie wystarczy!). Skupią się na sporcie dzieci i młodzieży i wesprą mądry plan jego naprawy.

Na razie nic takiego się jednak nie dzieje.  Wręcz przeciwnie. Przykład : PGE czyli Polska Grupa Energetyczna została nowym sponsorem tytularnym Grot Budowlani Łódź. Po prostu niepojęte.

Minister nie doczeka się raczej klęski prezesa Radosława Piesiewicza. Tylko, co z tego? PKOl wymaga reformy – to pewne. Podobnie, jak związki sportowe, gdzie układy, kolesiostwo i niejasny do końca przepływ pieniędzy, powinny zostać przerwane i rozliczone. Na razie to wszystko tonie w nadmiarze wypowiadanych słów.

Jeszcze raz powtórzę: pierwszym reformatorskim ruchem ministra Nitrasa musi być nie tyle walka z szefem PKOl, co skończenie ze sportowym, czy tylko polskim, wybrykiem natury(?), czyli sponsorowaniem przez spółki skarbu państwa wybranych klubów sportowych!

PS: Tytuł mojego tekstu nawiązuje do tytułu genialnego literackiego debiutu Doroty Masłowskiej, powieści Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną. Nową powieść pisarki – Magiczna rana – też czyta się świetnie.

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑