Zdjęcia Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Nikomu się to nie podobało. Grymasił też Zbigniew Boniek, ale twarde fakty są takie. Każdy punkt jest na wagę złota, bo jak, bez owijania sprawy w bawełnę, mówi trener Vuković, bronimy się ze wszystkich sił przed spadkiem. I to jest nasz główny cel.

Widzew po remisie 0:0 z Górnikiem, z 29 zdobytymi punktami, nadal jest niestety w strefie drużyn zagrożonych degradacją. Tymczasem do końca rozgrywek coraz bliżej. Zostało osiem kolejek.

Negatywów w ostatnim pojedynku było co niemiara. Powiedzmy o tym najdotkliwszym. Statystyki, jak zwykle, zamazują obraz. Podają inne liczby, tymczasem tak naprawdę wyjątkowo ostrożni w pojedynku z Zabrzanami Łodzianie, zanotowali na swoim koncie przez 90 minut grania jeden jedyny, na dodatek niecelny, strzał. To nikomu z pewnością nie daje satysfakcji i nie jest sposobem na zachowanie ekstraklasy w Łodzi.

Gramy jednak dalej. Pomocnik (Sheu), napastnicy (Bergier, Zeqiri) i nie tylko oni muszą prezentować zdecydowanie wyższą formę. Widzew musi też przyspieszyć grę. Może jokerem w talii Vukovicia będzie w decydujących spotkaniach Fornalczyk, który spędził mecz z Górnikiem w roli obserwatora, grzejącego ławę? To powoduje odciski i nikomu nie służy. Piekutowski pokazał w kadrze, ile znaczy serducho do gry i jak wpływa się na postawę zespołu. Wyraźnie zdegustowany graniem ligowych ogonów jest kapitan Pawłowski, którego wejście na boisku, niczego na korzyść nie zmieniło. Może i jemu warto dać prawdziwą szansę?!

Teraz trochę optymizmu. Defensywa znów zagrała na zero z tyłu. Pewnie bronił Drągowski, a liderem formacji bez cienia wątpliwości był szybki, zdecydowany, dobrze czytający grę Wiśniewski. Na reprezentantach Polski można polegać. Podobnie jak na trenerze. Pod jego wodzą zespół przestał przegrywać. W trzech meczach zdobył pięć cennych punktów.

O kolejne nie będzie łatwo. Po reprezentacyjnej przerwie Widzew 4 kwietnia, o godz. 14.45 zagra w Częstochowie z mającym ambicję bycia w ligowej czołówce – Rakowem, który zgromadził 10 punktów więcej od Widzewa. Jesienią Łodzianie przegrali u siebie 0:1 po golu w trzeciej minucie doliczonego czasu gry!

Oto z kim jeszcze zagramy w walce o utrzymanie: z Rakowem Częstochowa (04.04), Bruk-Betem Termaliką Nieciecza (11.04), Radomiakiem Radom (18.04), Motorem Lublin (25.04), Legią Warszawa (02.05), Lechią Gdańsk (09.05), Koroną Kielce (16.05) i Piastem Gliwice (23.05).Powiedzmy wprost: żeby się utrzymać musimy zacząć wygrywać!