Rezerwowy Pafka

Tag: rugby (Page 3 of 19)

WALCZYĆ I WYGRYWAĆ czyli historia Budowlanych Rugby SA na zdjęciach. Fotografie na wystawie mają swoją moc. Trzeba je koniecznie zobaczyć!

W galerii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego im. Eugeniusza Hanemana (ul. Piotrkowska 102) otwarto pierwszą w historii Łodzi,na blisko 1000 takich wernisaży, wystawę poświęconą rugby. To spotkanie ze sportem, który uczy odwagi, współpracy i walki do końca – wartości, które przez lata symbolizowali Budowlani Rugby SA.

Autorami zdjęć są Anna Ogar i Mariusz Nowicki. Ich fotografie w niezwykły sposób oddają emocje meczów, dynamikę akcji i potęgę sportowego ducha. Każde ujęcie to hołd dla tych, którzy na boisku dawali z siebie wszystko – dla drużyny, barw i kibiców.

Mirosław Żórawski, Anna Ogar i Mariusz Nowicki

Wystawa czynna: 29 października – 10 listopada 2025 r. Godziny otwarcia: poniedziałek – piątek, 13 – 18.

Mecenasi i partnerzy wydarzenia: Avantgarde, Kantor Sztuki, Ferrano, Kultowy Browar Staropolski, Kancelaria Adwokacka adw. Oskar Miłoń oraz patron medialny RugbyWeb – Mirosław Jabłoński.

Mirosław Jabłoński

Wymyślił i doprowadził sprawę do końca człowiek , nie tylko sportowych pasji, prawdziwa legenda – Mirosław Żórawski, który mówi: – Zostało zaprezentowanych 75 zdjęć meczowych z okresu działalności i gry drużyny, wyselekcjonowanych nie tylko pod względem sportowym, ale przede wszystkim pod względem walorów fotograficznych. Wydawało mi się, że w rugby i dla rugby robiłem praktycznie wszystko, jednak znalazłem coś nowego. Tym razem zostałem organizatorem i zarazem kuratorem wystawy fotografii sportowej.

Ten motyw ze zdjęcia Grzegorza Michałowskiego miał podczas wernisażu na koszulce Mirosław Żórawski – prawdziwy wojownik, tak w sporcie, jak w życiu

Tylu gości w galerii dawno nie było. Pojawili się ludzie, którzy mają Budowlanych Rugby SA w sercu, ale też miłośnicy… fotografii, którzy chcieli zobaczyć dynamiczne, pełne ekspresji zdjęcia. I na pewno się nie zawiedli, bo fotografie na wystawie mają swoją moc.

A hasło WALCZYĆ I WYGRYWAĆ skąd ono się wzięło? Z… tatuażu na ręce jednego z dwóch niespokrewnionych ze sobą znakomitych rugbistów – Piotrów Karpińskich. Obaj byli na gali i wraz z innymi gośćmi wspominali piękne czasy. A jest co wspominać, bo sukcesy są imponujące: cztery tytuły Mistrza Polski, pięć wicemistrzowskich, jeden medal brązowy oraz trzy Puchary Polski. Do tego dwa medale Mistrzostw Polski rugby 7.

Piotr Karpiński i… Piotr Karpiński (ten z lewej ma wytatułowane hasło WALCZYĆ I WYGRYWAĆ)

Sześciu graczy drużyny Sroki Łódź nadało sznyt reprezentacji Polski w Rugby League

Zdjęcia Michał Pietrzak

Reprezentacja Polski w Rugby League nie dała rywalom z Czech najmniejszych szans, wygrywając 46:8 w towarzyskim meczu w Kaliszu. Polacy kontrolowali grę od pierwszej do ostatniej minuty, a kibice na stadionie w Kalisz mogli poczuć dumę z tego, co działo się na boisku.

Przemysław Kwiecień – członek zarządu klubu Sroki Łódź: – Polacy szybko otworzyli wynik spotkania, bo już w pierwszej minucie Tomasz Zerbe, zawodnik Łódzkich Srok, położył piłkę w polu przyłożeń. Polacy nie zwolnili tempa, budując przewagę krok po kroku. Czesi próbowali atakować, ale nasza obrona spisywała się naprawdę świetnie. Jonathan Tutak zanotował dwa przyłożenia, Mateusz Kowalewski również dorzucił dwa, a do tego trafił siedem z ośmiu podwyższeń.

Cały skład kadry działał jak dobrze naoliwiona maszyna, ale to sześciu graczy z Łódzkich Srok nadało temu spotkaniu łódzki sznyt: Mateusz Daszkowski, Kamil Kleszcz, Mateusz Kowalewski, Mateusz Łuczak, Jonathan Tutak i Tomasz Zerbe.

Dla kibiców w Kaliszu to był prawdziwy smaczek – darmowy wstęp i emocje na żywo. A ci, co nie dotarli, mogą nadrobić, bo cały mecz jest już na YouTube, na kanale Rugby League.pl TV.

Dla zawodników Srok to jeszcze nie koniec sezonu – 15 listopada łodzianie zagrają w IV rundzie Slovak Super League Championship, gdzie zmierzą się z zespołem Sharks z Bratysławy oraz włoską Parmą.

Rugby – sport świetny do oglądania i… fotografowania. WALCZYĆ I WYGRYWAĆ – to hasło drużyny Budowlanych SA jest mottem wystawy zorganizowanej przez Mirosława Żórawskiego

Mirosław Żórawski człowiek pełen pasji i energii, legenda polskiego i łódzkiego rugby, znów zadziwił zaangażowaniem i determinacją, które pozwoliły mu świetny pomysł zrealizować do końca.

Pod znanym mottem zespołu ekstraligi rugby WALCZYĆ i WYGRYWAĆ odbędzie się wystawa fotografii sportowej. Będzie to pierwsza wystawa zdjęć w długiej historii łódzkiego rugby. Autorami zdjęć są członkowie Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego Anna Ogar i Mariusz Nowicki. To również dobrze znani od lat sympatycy rugby oraz przyjaciele Budowlani Rugby SA, traktowani przez zawodników praktycznie jak członkowie zespołu.

Miejscem wystawy będzie galeria Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego im. Eugeniusza Hanemana w Łodzi ul. Piotrkowska 102. Wystawa będzie dostępna dla wszystkich chętnych od 29 października do 10 listopada od poniedziałku do piątku w godz. 13:00 – 18:00 (wstęp wolny).Uroczyste otwarcie tej historycznej wystawy nastąpi dzień wcześniej we wtorek 28 października podczas tradycyjnego wernisażu z ograniczonym udziałem dla działaczy Budowlani Rugby SA, zawodników i trenerów drużyny, zaproszonych gości ze środowiska rugby oraz przedstawicieli łódzkiego środowiska fotograficznego.

Zostanie zaprezentowane ponad 70 zdjęć z okresu działalności i gry drużyny, wyselekcjonowane nie tylko pod względem sportowym, ale przede wszystkim pod względem walorów fotograficznych. Będzie to również doskonała okazja do przypomnienia sportowych osiągnięć Budowlani Rugby.SA, które są naprawdę imponujące.

Organizatorem i zarazem kuratorem wystawy jest Mirosław Żórawski, jeszcze do niedawna trener i dyrektor sportowy Budowlani Rugby SA. Organizacja wystawy będzie możliwa dzięki działaniom marketingowym Mirosława Żórawskiego, zaangażowaniu autorów zdjęć: Anny Ogar i Mariusza Nowickiego oraz dobrej współpracy z prezesem Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego – Sławomirem Grzankiem.

Mirosław Żórawski: – Moje starania i działania nie przyniosłyby zamierzonego skutku bez wsparcia przyjaciółrugby. To dzięki tym prawdziwych mecenasom dojdzie do historycznego dla łódzkiego rugby. Ogromne wyrazy uznania i podziękowania dla Jacka Franasika – Kantor Sztuki, Pawła Wróbla i Piotra Karpińskiego – producent garniturów Ferrano, Oskara Miłonia – kancelaria adwokacka Kieler-Miłoń, Krzysztofa Roguza – drukarnia Avantgarde oraz Marka Łycyniaka – Kultowy Browar Staropolski ze Zduńskiej Woli. Partnerem medialnym wystawy został doskonale znany w polskim środowisku rugby, rekordzista pod względem liczby meczowych nagrań, czyli Mirosław Jabłoński – RugbyWeb.

Czy ukończony maraton przez selekcjonera pomoże reprezentacji w walce w w Rugby Europe Trophy?!

Mateusz Plichta Fot. Wojciech Szymański

Nadchodzi czas reprezentacji! Polska wystąpi w Rugby Europe Trophy 2025/26. Mecze zaplanowane na ten rok: 25.10: Litwa – Polska, 8.11: Polska – Dania, 22.11: Polska – Czechy.

Biało-czerwoni są faworytem tych zmagań. W poprzednim sezonie pokazali, że potrafią wygrywać decydujące spotkania. Wszystkie rozstrzygnęli na swoją korzyść. W ostatnim meczu sezonu, rozegranym 12 kwietnia w Trelleborgu, Polska pokonała Szwecję 29:25 (12:13). Ten wynik przypieczętował tytuł zwycięzcy sezonu Rugby Europe Trophy. Ale, ale… Punkty zostaną zsumowane z dwóch sezonów, aby wyłonić drużynę, która awansuje do Championship. Passa reprezentacyjnych zwycięstw musi zatem trwać! Na razie nasz team jest liderem zmagań, ale ma tylko trzy punkty przewagi nad Szwedami. Zatem każdy pojedynek będzie ważny, każde zwycięstwo bezcenne, przybliżające do awansu do cyklu Championship.

Kamil Bobryk i Tomasz Stępień Fot, Wojciech Szymański

Trenerzy Bobryk i Stępień nie lekceważą rywali – Dania, Czechy czy Litwa mogą sprawić niespodzianki, zwłaszcza na własnym boisku. Na mecz z Litwą powołania do 26-osobowej kadry od trenerów Kamila Bobryka i Tomasza Stępnia otrzymało trzech graczy KS Budowlani Wizja Med Łódź: Jakub Małecki, Aleksander Niedzwiecki, Kacper Palamarczuk. W kadrze jest sześciu zawodników grających w innych krajach. Dwóch występuje we Francji, po jednym w Anglii, Irlandii i Szkocji. Tak naprawdę drużyna narodowa to wizytówka naszej ekstraligi.

Dobrą atmosferę w kadrze na pewno zbudował ukończony przez Tomasza Stępnia maraton, podczas którego zbierano pieniądze dla drużyny narodowej. Co tu bowiem kryć, w reprezentacji Polski się nie przelewa. Brakuje czasami na podstawowe sprawy. Miejmy nadzieję, że bojowego ducha nie zabraknie i Polacy pokażą rugby na dobrym poziomie.

Rugby to jeden z najbardziej demokratycznych sportów świata. Tu każdy – gruby, chudy, wysoki, niski – może pokazać swoją wartość. Dzieciaki grają w Łodzi przy ul. Górniczej 5!

Zdjęcia: Marta Staszewska

Pamiętam. W Łodzi przy ul. Górniczej 5 obserwowałem z trybun rugbowe zmagania dzieci. Obok mnie stała rodzina z synem, sympatycznym chłopcem, no może trochę z nadwagą. I nagle mama wykrzyknęła entuzjastycznie do męża: – Popatrz, tam na boisku walczą takie same dzieciaki, jak nasz syn. I dają radę. Jestem pod wrażeniem. Powinniśmy i my dać naszemu synkowi sportową szansę! Niech też spróbuje…

Jestem fanem rugby właśnie dlatego, że w tym sporcie może się sprawdzić każdy: duży, mały, gruby, chudy. Musi mieć tylko serce do sportowej walki, mądrych, cierpliwych trenerów i empatycznych rodziców. To jeden z najbardziej demokratycznych sportów świata.

Fanami rugby są ludzie, którzy z sercem i oddaniem wspierali walczącą o medale drużynę Budowlanych SA, a teraz z powodzeniem uczestniczą w wyjątkowej imprezie, jaką jest organizowany przez Mirosława Żórawskiego turniej Beach Rugby Manufaktura.

Fanką rugby i uczestniczką zmagań w Manufakturze, jest też Marta Staszewska, która dzieli się taką oto informacją: Od początku września na obiektach przy ulicy Górniczej 5 w Łodzi ponownie rozbrzmiewają sportowe okrzyki i doping. Po wakacyjnej przerwie wszystkie grupy wiekowe KS Budowlani WizjaMed Łódź wznowiły treningi, przygotowując się do intensywnego sezonu jesiennego.

Najbliższym celem młodych zawodników jest turniej, który odbędzie się w niedzielę, 19 października, właśnie na boisku przy Górniczej 5. W rywalizacji wezmą udział cztery grupy wiekowe:Mikrusy, Mini Żaki, Żaki oraz Młodzicy. Dla wielu młodych rugbystów będzie to okazja, by po raz pierwszy zaprezentować swoje umiejętności w oficjalnych zmaganiach.
Przygotowania do październikowego turnieju były bardzo intensywne. Młodzi zawodnicy doskonalili formę, biorąc udział w licznych turniejach wyjazdowych – w Warszawie, Sochaczewie oraz w Siedlcach. Dzięki temu zebrali cenne doświadczenie, które z pewnością zaprocentuje podczas rywalizacji na własnym boisku.
Organizatorzy zapraszają wszystkich sympatyków sportu do wspólnego kibicowania. Turniej ma charakter otwarty dla publiczności, dlatego każdy fan rugby będzie mógł zobaczyć z bliska emocjonujące spotkania i poczuć atmosferę sportowej rywalizacji.

– Chcemy, żeby dzieci nie tylko rozwijały swoje umiejętności, ale też cieszyły się grą i uczyły współpracy – mówi trener jednej z grup. – Turniej to dla nich święto sportu i okazja, by zobaczyć efekty swojej pracy.
To ma być prawdziwe święto młodzieżowego rugby w Łodzi. A ja przypomnę tylko, że wśród wielu niemądrych decyzji, jakie podjęły w ostatnich latach władze polskiego rugby, jedna jest mądra, słuszna, prawidłowa. Dzieci w najmłodszych kategoriach wiekowych rywalizują ze sobą, walczą, cieszą się sportem, ale nie są kategoryzowane, klasyfikowane. Nie ma rywalizacji o miejsca. Jest czysty sport, mający sprawiać wszystkim moc radości.

Ekstraliga rugby. Emocje gwarantują praktycznie tylko najlepsze zespoły wtedy, gdy… grają między sobą

Takie cuda możliwe są chyba tylko w pełnym zaskoczeń polskim sporcie. Myślę, że żadne europejskie, ba światowe rozgrywki, w ostatnim czasie nie odnotowały takiej sytuacji. Miał być zacięty pojedynek na szczycie polskiej Ekstraligi rugby, a wyszło tak… jak każdy widzi. Lider rozgrywek Arka Gdynia zagrała w Siedlcach z mistrzem Polski – Pogonią. I co? Gospodarze wygrali 71:7!

Stawia to pod wielkim znakiem zapytania wiarygodność całych rozgrywek ale… Zaraz, zaraz. Zdarzyły się w w ekstralidze mecze, które pokazują, że rugby może dostarczać kolosalnych emocji. Faktem jest, że stały się one głównie udziałem trzech czołowych zespołów. Wyniki najlepszych, gdy grają między sobą: Awenta Pogoń Siedlce – Orlen Orkan Sochaczew 24:26, Energa Ogniwo Sopot – Pogoń 17:17, Orkan – Ogniwo 23:24. Tylko jeden inny mecz na cztery kolejki spotkań dorównał tym pojedynkom pod względem emocji. Było to starcie KS Budowlani WizjaMed Łódź – Edach Budowlani Lublin 22:24.

Tak, wszystko lub prawie wszystko było jasne i proste. Ekstraliga dostarcza oczywistych rozwiązań, gdy mocny team zmierzy się ze słabym i tylko można się obawiać, a może oczekiwać, że na boisku pęknie setka. Mam nadzieję, że w najbliższy weekend, w piątej kolejce, żadna setka nie pęknie, bo to chluby rozgrywkom nie przyniesie. Arka podejmie Orkan, Juvenia – Pogoń. Może w tych spotkaniach będą emocje, które sprawiają, że ktoś więcej niż zagorzali fani, doceni w Polsce sportową i widowiskową wartość rugby?

Wyniki pierwszych kolejek pokazują czarno na białym, że reforma rozgrywek zatrzymała się w połowie. Ba, wygląda na to, że bano się zrobić radykalny krok, ograniczając choćby ekstraligę do ośmiu drużyn, a wzmacniając rywalizację w I lidze, przy okazji podnosząc prestiż tych rozgrywek. Cóż, mądry Polak po szkodzie…

Plan gier 5 kolejki Ekstraligi -4 października:

Juvenia Kraków – Awenta Pogoń Siedlce, godz.13

KS Budowlani Wizjamed Łódź – Budmex Rugby Białystok – 13

Edach Budowlani Lublin – Drew Pal 2 RC Lechia Gdańsk – 14

Life Style Catering RC Arka Gdynia – Orlen Orkan Sochaczew – 16

Energa Ogniwo Sopot – AZS AWF Warszawa Rugby – 16

Jako sędzia główny w w tym pojedynku zadebiutuje w Ekstralidze były gracz Budowlanych SA – Cezary Plesiński.

Wszystkie mecze można obejrzeć na rugbowym kanale YouTube.

Brawo Venol Atomówki Łódź! Brązowy medal juniorek i trzecie miejsce seniorek w mistrzostwach Polski w rugby 7

Zdjęcia: Venol Atomówki

W kraju, gdzie uprawianie sportu przez młodzież, w tym głównie dziewczyny, jest coraz większym problemem, tych, którzy sprawiają, że panie chcą grać i czerpać wielką satysfakcję ze zwycięstw, powinno się nosić na rękach! Wielkie brawa dla Venol Atomówek Łódź!

Trener Zbigniew Grądys relacjonuje: W Rudzie Śląskiej odbył się pierwszy turniej Mistrzostw Polski Kobiet U16 w rugby 7. Do rywalizacji przystąpiło siedem drużyn z całego kraju.

Łodzianki walczyły w grupie A. W pierwszym meczu uległy Energa Biało-Zielone Gdańsk 0:29. W kolejnym spotkaniu z gospodyniami – Diablicami Ruda Śląska – odwróciły losy meczu w ostatniej akcji. Po przyłożeniu Marii Stępień i skutecznym kopie Natalii Stasiak zwyciężyły 12:10.

W półfinale musiały uznać wyższość ekipy MKS Pogoń Siedlce (5:20). W meczu o trzecie miejsce Venolki pokonały Lwice Olsztyn 17:0 i zakończyły turniej na podium. Ostateczna klasyfikacja: 1. MKS Pogoń Siedlce, 2. Energa Biało-Zielone Gdańsk, 3. Venol Atomówki Łódź.

– Jestem dumny z dziewczyn i ich postawy – mówi trener Zbigniew Grądys. – Pierwszy turniej i trzecie miejsce to dla nas bardzo dobry początek sezonu. Widać, że mamy utalentowane zawodniczki. Niestety zmagamy się z brakami kadrowymi, dlatego zapraszamy do drużyny dziewczyny z roczników 2010 – 2012.

Skład U16 Venol Atomówek Łódź:
Natalia Stasiak, Maria Stępień, Nastalia Salyga, Malwina Szymor, Blanka Sut, Apolonia Stępień, Karina Sakharowa.
Trenerzy: Natalia Czapnik, Angelika Kołodziejczyk, Zbigniew Grądys.

Dzień później w Poznaniu odbył się III Turniej Mistrzostw Polski Kobiet w rugby 7. Venol Atomówki wystawiły dwa składy – w Ekstralidze i I lidze.

Łodzianki rozpoczęły od zwycięstwa nad RC Arka Gdynia 17:7. W drugim meczu zmierzyły się z aktualnymi mistrzyniami Polski – Energa Biało-Zielone Ladies Gdańsk i uległy 0:57. W półfinale Atomówki zagrały z Legią Warszawa, czyli wicemistrzyniami kraju. Spotkanie było bardziej wyrównane, choć zakończyło się zwycięstwem legionistek 38:7.

Mecz o trzecie miejsce z Mazovią Mińsk Mazowiecki dostarczył wielkich emocji. Przy stanie 12:12 ostatnia akcja meczu należała do Oliwii Brończyk, która po podaniu Martyny Łaszcz przebiegła całe boisko i zdobyła punkty na wagę zwycięstwa. Dzięki temu Venol Atomówki Łódź zakończyły turniej na trzecim miejscu.

Druga drużyna rozpoczęła rywalizację w I lidze od porażki z Black Roses Posnania 0:26. Następnie łodzianki pokonały Szeptuchy Białystok 22:10, ale wcześniejsza przegrana sprawiła, że mogły walczyć jedynie o piątą lokatę. W meczu o tę pozycję uległy rezerwom Mazovii Mińsk Mazowiecki 5:41 i ostatecznie zajęły 5. miejsce w turnieju.

– Cieszymy się z trzeciego miejsca w Ekstralidze, ale jeszcze bardziej z faktu, że mogliśmy wystawić dwie drużyny – podkreśla trener Zbigniew Grądys. – Dzięki temu młode zawodniczki, które jeszcze niedawno grały w U16, mogą zdobywać doświadczenie w seniorskiej lidze. Dużym plusem są też debiuty Oliwii Brończyk i Amelii Chojnackiej w Ekstralidze. Obie pokazały się z bardzo dobrej strony.

Skład Ekstraligi:
Oliwia Brończyk, Amelia Bykowska, Amelia Chojnacka, Izabela Gumińska, Dorota Krawczyk, Martyna Łaszcz, Karolina Stokowska, Żaneta Zych, Małgorzata Tarasiewicz.

Skład I ligi:
Polina Bratchyk, Natalia Czapnik, Daria Bolotska, Nadia Dobrzyńska, Hanna Jędraszek, Angelika Kołodziejczyk, Wiktoria Michałowska, Oliwia Górska, Martyna Pierzchałka, Rozalia Warszewska, Weronika Rożniatowska, Klaudia Witońska.

Sztab szkoleniowy:
Trenerzy: Natalia Czapnik, Michał Czerwiowski, Sławomir Jankowski, Zbigniew Grądys.
Kierownicy drużyny: Tomasz Witoński, Rafał Krawczyk

Venol Atomówki Łódź były prawdziwą drużyną. Nic zatem dziwnego, że wywalczyły awans do Ekstraligi

Fot. Venol Atomówki

Drugi turniej Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby7. przyniósł sukces łodziankom. Na Burloch Arenie Venol Atomówki Łódź wystawiły dwa składy, których celem był awans do Ekstraligi.
Drużyna Czerwonych spotkała się w grupie z Black Roses Posnania i wygrała 21:0, choć pierwsza polowa skończyła się remisem 0:0. Drugi mecz z debiutującymi Błyskawice Rugby Rzeszów zakończył się też wygraną 45:14. Pomimo wysokiego wyniku młode zawodniczki z Rzeszowa długo stawiały opór łodziankom. Tym samym nasze zawodniczki awansowały do trójmeczu o awans do Ekstraligi.


Drużyna Białych w fazie grupowej spotkała się najpierw z RC Częstochowa i pewnie wygrała 57:0. Niestety urazu doznała Dorota Krawczyk i już nie mogła zagrać przeciwko AZS AWF Warszawa. W tym pojedynku, pomimo ciężkiej walki, Atomówki uległy 17:26, co niestety nie dało możliwości grania o awans. Drużyna jeszcze wygrywa z Black Roses Posnania w meczu o V miejsce 22:17.
Drużyna czerwonych spotykała się w trójmeczu o awans z drugą drużyną Energa Biało-Zielone Gdańsk i ulega 7:45. Jedyne punkty zdobywa najmłodsza zawodniczka naszej drużyny Amelia Chojnacka, która jeszcze przed wakacjami grała w drużynie U16, gdzie była kapitanem.
W drugim meczu z AZS AWF Warszawa Atomówki wygrały o włos 17:15, co dało II miejsce w turnieju i awans do Ekstraligi. Warto nadmienić że MVP Turnieju w I lidze została kapitan Atomówek Iza Gumińska.

– To był ciężki turniej dla nas, ale osiągnęliśmy wspólnie założony cel czyli awans do Ekstraligi – mówi trener Zbigniew Grądys. – Musieliśmy podzielić się na dwie drużyny, co nie było łatwe. W zespole białych niestety zabrakło zmian, bo grał tylko w ósemkę. Wykluczanie Karoliny spowodowało, że musieliśmy grać bez zmian, a właśnie liczyłem że ta drużyna awansuje do ekstraligi.

Natomiast drużyna czerwonych, do której wróciło sporo zawodniczek, spięła się i osiągnęła nasz cel. Wynik ten jest efektem pracy Patrycji Badowskiej, która prowadzi treningi razem z Przemkiem Pietrzakiem oraz Sławka Janowskiego, który przygotowuje zawodniczki motorycznie. Było widać że drugie połowy gramy lepiej i je wygrywamy.

– To był fajny turniej – mówi Iza Gumińska kapitan czerwonych – Dzięki wsparciu Miasta Łodzi i Venol Motor Oil Poland mogłyśmy pojechać dzień wcześniej. To sprawiło, że miałyśmy siłę do walki na następny dzień i zaważało na naszym sukcesie – awansie do Ekstraligi. Dodatkowo w ostatnim meczu byłyśmy jedną drużyną, taką prawdziwą i to sprawiło, że możemy cieszyć się sukcesem. Zapraszam też na treningi zawodniczki z roczników 2010-2013, które odbywają się w Poniedziałki, Środy i Piątki g18.30 na Karpackiej 61 w Łodzi. Poczujcie ducha Atomówek i rugby, bo tu są przyjaźnie na całe życie i świetna atmosfera oraz dużo sportu.
We wrześniu klub prowadzi nabór, a także organizuje lekcje pokazowe w szkołach, jeśli jakiś nauczyciel bądź uczennica ze szkoły podstawowej chcieliby pokazać rugby zapraszam do kontaktu z trenerem: Zbigniew Grądys 502-719-485

Atomówki zagrały w składzie:

Drużyna Czerwona: Iza Gumińska, Masha Bolotscka, Angelika Kołodziejczyk , Natalia Czapnik, Małgorzata Tarasiewicz, Weronika Roźniatowska, Wiktoria Michałowska, Oliwia Brończyk, Amelia Chojnacka, Klaudia Witońska, Dasha Bolotscka Wiktoria Pietrzak.
Drużyna Biała:
Żaneta Zych, Dorota Krawczyk, Karolina Krawczyk, Karolina Stokowska, Martyna Łaszcz, Amelia Bykowska, Nadia Dobrzyńska, Martyna Pierzchałka

Trenerzy: Patrycja Badowska, Zbigniew Grądys, Przemek Pietrzak, Sławek Janowski. Kierownicy: Tomasz Witoński, Rafał Krawczyk


Tabela I Ligi:

1. Energa Biało-Zielone Gdańsk
2. Venol Atomówki Łódź
3. AZS AWF Warszawa
4. Venol Atomówki Łódź
5. Black Roses Posnania
6. Mazovia Mińska Mazowiecki
7. Błyskawice Rugby Rzeszów
8. Juvenia Kraków
9. RC Częstochowa

Po raz pierwszy w historii. Dwie drużyny Venol Atomówki Łódź będą walczyć w turnieju mistrzostw Polski w rugby7

Zdjęcia Venol Atomówki

Ze wszystkich sił kibicuję dziewczynom grającym w rugby. Trzeba mieć umiejętności, ale też sportową odwagę, żeby skutecznie walczyć w tym sporcie. A poza tym… Dziewczyny są tymi, które nie dają zapomnieć w Europie i świecie o istnieniu polskiego rugby.

A z jaką pasją, ambicją i ofiarnością walczą łódzkie rugbistki mogliśmy oglądać podczas znakomitej imprezy jaką jest Beach Side Rugby Manufaktura, którą perfekcyjnie organizuje legenda polskiego rugby Mirosław Żórawski.

Łódzkie zawodniczki coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na mapie polskiego rugby. W sobotę nomen omen 13 września w Rudzie Śląskiej Venol Atomówki rozegrają II Turniej Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby7. Będzie to wyjątkowaimpreza dla łódzkiej drużyny, bo wystawi dwa składy, które zagrają w I lidze. To także wyjątkowy turniej bo zgłosiła się rekordowa liczba drużyn. W Ekstralidze jak zawsze zagra sześć najlepszych zespołów, a w I lidze aż 9 drużyn. Czyli w turnieju wystąpi aż 15 zespołów, co jeszcze nie miało miejsca w tych rozgrywkach od kiedy zaistniały na mapie polskiego rugby.
Venolki wystąpią dwoma składami, ponieważ część zawodniczek KS Budowlanych Łódź zagra w Venolkach, a sam klub na razie nie wystawia drużyny do rozgrywek. W turnieju drużyny poprowadzi duet: Patrycja Badowska – była trenerka Budowlanych, a wcześniej zawodniczka Atomówek oraz Zbigniew Grądys trener od lat związany z łódzkimi Atomówkami.

– Już w poprzednim turnieju trzy zawodniczki KSB zdecydowały się zagrać z nami w jednej drużynie . mówi Zbigniew Grądys . co na pewno nas wzmocniło. W tym turnieju po ustaleniach wystawiamy dwa składy tak aby dziewczyny mogły jak najwięcej grać.

Zdecydowaliśmy, wspólnie z zawodniczkami że pomożemy koleżankom, żeby mogły grać jeśli nie uda im się wystawić drużyny pod szyldem Budowlanych. Chciałem też podziękować zarządowi z Górniczej, że pozwolił na granie dziewczynom i nie robił problemów. Liczę że w końcu sytuacja się unormuje i będziemy mogli oglądać dwa łódzkie kluby w rozgrywkach.

Venol Atomówki Łódź zagrają w składzie:
Drużyna A: Iza Gumińska, Masha Bolotscka, Angelika Kołodziejczyk , Natalia Czapnik, Małgorzata Tarasiewicz, Weronika Roźniatowska, Wiktoria Michałowska, Oliwia Brończyk, Amelia Chojnacka, Klaudia Witońska, Dasha Bolotscka Wiktoria Pietrzak.
Drużyna B:
Żaneta Zych, Dorota Krawczyk, Karolina Krawczyk, Karolina Stokowska, Martyna Łaszcz, Amelia Bykowska, Nadia Dobrzyńska, Martyna Pierzchałka, Weronika Goździk.

Trenerzy: Patrycja Badowska, Zbigniew Grądys, Przemek Pietrzak, Sławek Janowski. Kierownicy: Tomasz Witoński, Rafał Krawczyk

Postęp polskich piłkarzy jest widoczny, ale jeszcze daleko im do mocarnych siatkarzy!

Bez przesady. To nie jest jeszcze piłkarski wzlot, ale postęp jest wyraźny. Futbolowa reprezentacja Polski w walce o mundial w ładnym stylu (z lekkimi zgrzytami w końcówce) pokonała Finlandię 3:1. Mecz w telewizji polskiej oglądało prawie 5 milionów widzów. To najlepszy dowód na to, że nie ma sportu, który popularnością przebiłby piłkę nożną. Dlatego lepsza gra Polaków wzbudza taką społeczną… ekscytację.

W tej grze notujemy postęp, a w innych? W męskiej koszykówce też i to nie tylko za sprawą znakomitego polskiego Amerykanina. Mamy zespół, który dziś o godz. 16 powalczy z Turcją w ćwierćfinale EuroBasket 2025. Mocno trzymam kciuki, żeby było kolejne zwycięstwo!

Poza wszelką konkurencją jest polska, męska siatkówka. Tu po prostu jesteśmy światową potęgą i wszyscy muszą się z nami liczyć. W kobiecej siatkówce jest postęp, ale odbijamy się od włoskiej i tureckiej ściany.

Kolejny krok do przodu zrobiły piłkarki, a liderka drużyny narodowej – Ewa Pajor to gwiazda Barcelony i zawodniczka światowego formatu.

Bardzo bym chciał, żeby nasz męski team więcej się liczył w światowym, ba europejskim rugby, ale na dziś to po prostu niemożliwe. Dobrze zatem, że nowi selekcjonerzy Kamil Bobryk i Tomasz Stępień stawiają nie na zagraniczny zaciąg, a na najlepszych chłopaków z ekstraligi. To może dać sportowy postęp.

Po zmianie trenera i rozszerzeniu kadry o zawodniczki już nie dwóch a więcej klubów, ciekaw jestem, na co będzie stać panie grając do tej pory z sukcesami w rubgowe siódemki.

Reprezentacyjna piłka ręczna, tak pań i panów, to dla mnie sportowa zagadka. Na więcej liczyłem w męskim i kobiecym hokeju na trawie, ale… paniom halowego mistrzostwa Europy nikt nie odbierze. Piłkarze wodni walczyli w mistrzostwach Europy, ale zakończyli zmagania na fazie grupowej. I tak to się plecie na tym polskim, sportowym świecie…

« Older posts Newer posts »

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑