
Przed nami najważniejsze do tej pory piłkarskie wydarzenie tego roku. Po pokonaniu Albanii 2:1, Polacy zagrają we wtorek o godz. 20.45 w Sztokholmie mecz ze Szwedami czyli pojedynek o wszystko – awans na mundial. Transmisja TVP Sport.
Jak podaje informacje i ciekawostki strona sport.tvp.pl: To drugi z rzędu finał barażowy o mundial Polski ze Szwecją. W marcu 2022 roku biało-czerwoni okazali się lepsi, wygrywając w Chorzowie 2:0. Zwycięzca meczu w Sztokholmie trafi w tegorocznych mistrzostwach świata do grupy F, gdzie jego rywalami będą Holandia, Japonia i Tunezja.Poprzez baraże Biało-Czerwoni awansowali na mistrzostwa świata 2022 oraz mistrzostwa Europy 2024. Teraz spróbują po raz trzeci z rzędu dostać się na wielką imprezę.
Selekcjoner reprezentacji – Jan Urban może się pochwalić znakomitym bilansem: 5-2-0. Pod jego wodzą biało-czerwoni ograli kolejno Finlandię (3:1), Nową Zelandię (1:0), Litwę (2:0), Maltę (3:2) oraz Albanię (2:1), a także dwukrotnie po 1:1 zremisowali z Holandią. Oby znakomita passa trwała dalej!
Mecz w Sztokholmie ma być pojedynkiem supernapastników: Viktor Gyokeres kontra Robert Lewandowski, któremu właśnie zaproponowano nowy roczny kontrakt w Barcelonie (mniejsze pobory zasadnicze, wyższe premie za sukcesy).
O rywalu Lewego mówi się: „nowy Ibrahimović” i nie musi to być wcale stwierdzenie na wyrost. W dotychczasowych 31 występach dla drużyny narodowej strzelił 18 goli i zanotował siedem asyst. Potrafił już znaleźć sposób m.in. bramkarzy Norwegii, Belgii, Portugalii czy Ukrainy. Anatolij Trubin aż trzy razy wyjmował piłkę z siatki właśnie po uderzeniach snajpera Arsenalu.

Kapitan reprezentacji Polski ma też czym zaimponować. W 164 spotkaniach zdobył 89 bramek. Dodał do tego 38 asyst. Wystąpił na czterech Euro i dwóch mistrzostwach świata!
Sędzią meczu będzie Slavko Vincić ze Słowenii. To jeden z najbardziej doświadczonych arbitrów na świecie, sędzia meczu Borussia Dortmund – Real Madryt (0:2) w finale Ligi Mistrzów w 2024 roku i lider tych rozgrywek pod względem liczby sędziowanych meczów w ostatnich dwóch sezonach.
Czekamy na to, co w tym spotkaniu pokaże energetyczny i przebojowy – Oskar Pietuszewski (jeśli oczywiście wystąpi). A może zdobędzie bramkę?Jeżeli tego dokona, będzie miał dokładnie 17 lat i 314 dni.
Wcześniej tego dnia, bo o godz. 14, mecz naszej młodzieżówki w eliminacjach mistrzostw Europy (transmisja w TVP Sport). Czy znów na listę strzelców wpisze się Daniel Mikołajewski, którego ze względu na pewne podobieństwo, charakter i sposób grania porównuje się ze… Zbigniewem Bońkiem?!


