Rezerwowy Pafka

Tag: lech widzew

Widzew miał być ligową potęgą, a na razie jest na sportowym rozdrożu. Co dalej? Będzie lepsze granie czy nadal nic nie dające narzekanie?!

Fot. widzew.com


Miało być tak – dostaję szansę w Widzewie to kości rywali trzeszczą (to niestety akurat się udaje) i daję z siebie wszystko, grając na 200 procent możliwości. Tymczasem…

W meczu z Pogonią (1:2) po raz pierwszy szansę gry od pierwszej minuty dostał Angel Baena i mówiąc szczerze, szkoda o tym gadać. Spisał się słabo, słabiuteńko. Nie inaczej Tonio Teklić. Na jakim patencie znaleźli się w Widzewie? Kto ich zarekomendował, kto ich ściągnął do Łodzi, kto ich promuje w ligowym graniu, choć chyba ma oczy i widzi, co prezentują na treningach?

W klubie jest dużo nowego, ale stare grzechy wychodzą na powierzchnię, jak trupy z szafy i wywołują irytację kibiców. A zatem zespół znalazł się w punkcie wyjścia. Jest ligowym przeciętniakiem bez swojego stylu i jakości grania z przestrzelonymi transferami. Ech, ciężko o tym mówić, ale tak to niestety na tę chwilę wygląda. Nie jest dobrze, a może być jeszcze gorzej. Widzew kontynuuje serię bez wygranej. Z Wisłą Płock był remis, z Cracovią i Pogonią Szczecin porażki.

Marniutki bilans, a teraz… 31 sierpnia o godz. 17.30 łodzianie zmierzą się w Poznaniu z Lechem. Zagrają bez napastnika? Nie wystąpi ukarany czerwoną kartką w starciu z Portowcami – Sebastian Bergier (3 strzelone gole). Na horyzoncie jest piłkarz z francuskiej ekstraklasy!

O przenosinach do drugiej Bundesligi napomknął Rafał Gikiewicz. Sadzanie na ławie Mariusza Fornalczyka okazało się wielkim personalnym błędem. Wyniki są marniutkie. Zatem w drużynie wrze jak na futbolowym wulkanie. Czy trener Żeljko Sopić, którego pozycja w Widzewie jest coraz słabsza, potrafi zapanować nad kryzysem i skutecznie powalczyć o dobry wynik w Poznaniu i o zachowanie posady?

Lech – Widzew. Gdy się zagra odważnie, konsekwentnie i z polotem, wtedy rosną szanse na sukces

Takiej pomocy w kolejnym ligowym meczu już pewnie nie będzie. Widzew wygrał mecz z Ruchem dzięki determinacji, konsekwencji i odwadze w grze w drugiej połowie, ale też dzięki temu, że grał z przewagę dwóch zawodników. Taka sytuacja zdarza się raz na rundę, a może nawet rzadziej, więc przeciwko Lechowi w niedzielę o godz. 17.30 w Poznaniu takiej pomocy raczej zabraknie.

Widzew będzie musiał podjąć męską walkę jedenastu na jedenastu, bez cienia bojaźni i kompleksów. Pomóc w zwalczaniu tych słabości powinna obecność dobrego ducha zespołu i jednego z jego liderów – Bartłomieja Pawłowskiego. Nawet jeśli pomocnik nie jest gotowy na granie przez 90 minut, to gdy pojawia się na boisku, dodaje nadziei i energii swoim kolegom.

Łodzianie szukać będą okazji do zaskoczenia rywali w kreatywnym kontrataku, w czym potrafi brylować będący w coraz lepszej formie Fabio Nunes. Rywale o tym też doskonale wiedzą.

Bez wątpienia skupią swoją uwagę na Portugalczyku, a wtedy… otwiera się szansa dla innych widzewiaków, żeby pokazać, iż ekstraklasa im niestraszna i systematycznie robią sportowe kroki do przodu. Czy znów strzeli gola Jordi Sanchez, który ma na koncie cztery trafienia i pod tym względem jest najlepszym z widzewiaków?

Trzeba w końcu przełamać tę futbolową słabość i wygrać wreszcie z zespołem, który jest (zdecydowanie) wyżej w ligowej tabeli! Lech jest trzeci ma 10 punktów więcej od Widzewa. U siebie jeszcze nie przegrał. Z ośmiu spotkań wygrał sześć. Łodzianie są na dziewiątej pozycji. Na obcym boisku nie wygrali do tej pora żadnego spotkania.

Widzew nie może powtórzyć w meczu z Lechem 10 minut grozy z pucharowego starcia

Mecz z Wisłą Płock pokazał, że Widzew żadnego rywala w lidze się nie boi. Niestety, kolejne spotkanie ujawniło słaby punkt zespołu. Jeżeli łodzianie powtórzą 10 minut grozy w grze defensywnej ze spotkania z KKS Kalisz to sukcesu w starciu z mistrzem Polski nie będzie.

Dziś o godz. 17.30 łodzianie zaczną spotkanie z Lechem w Poznaniu. Transmisja w TVP Sport. Janusz Niedźwiedź musi coś wymyślić, żeby kaliska zmora się nie powtórzyła. Niestety, letnia przebudowa defensywy może nie tyle zakończyła się fiaskiem, co na pewno nie pozwoliła zespołowi wznieść się na wyższy poziom grania. Cóż, trzeba sobie jakoś radzić z tymi ludźmi, których się zakontraktowało. Postęp jest możliwy, czego dowodem coraz lepsza i pewniejszy gra Mateusza Żyry. Wartością dodaną powinien być powrót do jedenastki Bartłomieja Pawłowskiego, który przynajmniej na razie gra o klasę lepiej niż wtedy, gdy reprezentował w ekstraklasie barwy Śląska. Jest też pokazujący cechy napastnika z prawdziwego zdarzenia Jordi Sanchez. Jego konfrontacja z Mikaelem Ishakiem, jeśli ten zagra, będzie jednym ze smaczków poznańskiego pojedynku.

Zdaniem trenera Lecha – Johna van den Broma to że Widzew grał pucharową dogrywkę na tym początkowym etapie futbolowych zmagań nie powinien mieć żadnego znaczenia dla postawy łodzian.

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑