Rezerwowy Pafka

Tag: polska bobryk

Czy polscy rugbiści wezmą wielki rewanż za niepowodzenie piłkarzy i pokonają Szwedów, wywalczając awans do dywizji Rugby Europe Championship?

Fot. PZR

W sobotę na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni o godz. 20 wielki rugbowy mecz z podtekstami Polska – Szwecja. Stawka jest wysoka – awans do dywizji Rugby Europe Championship. Jest też szansa na pomszczenie piłkarzy, po ich wyeliminowaniu przez Szwedów z udziału w Mundialu. Kto nie wybierze się do Gdyni, może zobaczyć mecz w Polsat Sport.

W dwuletnim cyklu Rugby Europe Trophy (de facto trzeci poziom kontynentalnych rozgrywek) w dziewięciu meczach Polacy byli górą aż w ośmiu – podaje biuro prasowe PZR. Drużyna selekcjonerskiego duetu Kamil Bobryk – Tomasz Stępień funkcjonuje coraz lepiej, do awansu do dywizji Rugby Europe Championship został jeszcze jeden krok.

Nie da się ukryć, że Polska będzie faworytem pojedynku , ale rywali nie można lekceważyć. Nasza drużyna ma na koncie 38 punktów, Czesi z 34 punktami są najgroźniejszymi rywalami, Szwecja jest tuż za nimi, mając 29 punktów. W ostatniej serii spotkań, 11 kwietnia, Czesi zmierzą się na wyjeździe z Danią. Jeśli wygrają za pięć punktów, wyprzedzą Polskę w tabeli, o ile nasi swój mecz przegrali. Wychodząc na boisko w Gdyni Polacy będą znali wynik czeskiego meczu.

– Mamy los we własnych rękach, zależymy od siebie. Wygrana da nam zwycięstwo w tej dywizji. To jest celem – mówi Kamil Bobryk, obecnie jeden z selekcjonerów, a kiedyś doskonały zawodnik pierwszej linii młyna, który zaliczył równe 50 spotkań w biało-czerwonej koszulce.

Mecz ze Szwecją to nie tylko wysoka stawka i awans do Championship, to także zakończenie reprezentacyjnych karier przez dwóch kluczowych dla kadry zawodników. Chodzi o wieloletniego kapitana kadry Piotra Zeszutka oraz drugiego najskuteczniejszego zawodnika w historii reprezentacji, Wojciecha Piotrowicza.

– Choćby z szacunku do nich i ich osiągnięć będziemy z Tomkiem Stępniem oczekiwali pełnego zaangażowania. O to jednak jestem spokojny. Przez dwa lata naszej pracy z kadrą udało się wyselekcjonować grupę, która dobrze się ze sobą czuje. Mamy ludzi, którzy chcą grać w reprezentacji – przyznał Kamil Bobryk.

Piotrowicz w dotychczasowych meczach dla Polski zdobył 233 punkty, co daje mu drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów, 16 punktów więcej ma na koncie Dawid Banaszek, zawodnik Life Style Catering RC Arki Gdynia. – Czy będę pierwszy czy drugi w klasyfikacji, nasze nazwiska będą w tabelach snajperów na lata. Jak się uda będę przeszczęśliwy, jak nie, ale awansujemy do Championship, to będę… szczęśliwszy – mówi łącznik ataku.

Selekcjonerzy powołali na mecz w Gdyni 31 zawodników, w protokole meczowym są 23 miejsca. Pewnie znajdzie się w nim zawodnik WizjaMed Grot Budowlani Łódź – Jakub Małecki.

Organizatorzy spodziewają się sporej frekwencji i ponad dwóch tysięcy kibiców na Narodowym Stadionie Rugby. Od kilku lat nie było takiego zainteresowania meczem reprezentacji.

Przy okazji warto uczynić coś dobrego: Wejdź na stronę www.dkms.pl, zamów pakiet rejestracyjny i dołącz do bazy potencjalnych dawców Fundacja DKMS. Bo w rugby – tak jak w życiu – największe zwycięstwa odnosimy razem!

Mecz o być albo nie być polskich rugbistów. Trener reprezentacji – Kamil Bobryk: – Zapowiadają się wielkie emocje w grze o wysoką stawkę!

Fot. Wojciech Szymański

Już zacieram ręce z uciechy, czekają mnie i prawdziwych kibiców polskiego sportu, wielkie emocje. Klasyczny mecz o wszystko. To powinno się obejrzeć, jak nie na stadionie, to przynajmniej przed ekranami telewizorów.

Polska zagra ze Szwecją w rugby – 11 kwietnia w sobotę o godz. 20 na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni. Transmisja z meczu na żywo w Polsat Sport 2.Będzie to dla naszego teamu pojedynek o zwycięstwo w dywizji Rugby Europy Trophy i jednocześnie pożegnanie z kadrą dla dwóch zasłużonych zawodników: Piotra Zeszutka i Wojciecha Piotrowicza.

Jak podaje strona PZR obecna kampania w dywizji Trophy trwa od dwóch lat. U jej progu selekcjonerami reprezentacji Polski zostali trenerzy Kamil Bobryk -Tomasz Stępień. Ich drużyna w dziewięciu spotkaniach osiem razy wygrała i poniosła jednąporażkę. Do pełni szczęścia został ostatni krok, trzeba tylko i aż wygrać ze Szwecją i zapewnić sobie awans do wyższej dywizji.

– Mamy swój los we własnych rękach, zależymy od siebie, wygrana da nam zwycięstwo w tej dywizji, to było celem – mówi Kamil Bobryk, obecnie jeden z selekcjonerów, a kiedyś doskonały zawodnik pierwszej linii młyna, który zaliczył równe 50 spotkań w biało-czerwonej koszulce.

Mecz ze Szwecją będzie zakończeniem reprezentacyjnej kariery wieloletniego kapitana kadry Piotra Zeszutka oraz drugiego najskuteczniejszego zawodnika w historii kadry, Wojciecha Piotrowicza. Ten ostatni walczy o pobicie rekordu Dawida Banaszka, do którego brakuje mu 16 punktów, jednak nad osiągnięcia indywidualne przedkłada drużynowe.

– Piotr Zeszutek i Wojciech Piotrowicz, dwóch przez wiele lat naszych bardzo ważnychzawodników meczem ze Szwecją kończy reprezentacyjne kariery więc choćby z szacunkudo nich i ich osiągnięć będziemy z Tomkiem Stępniem oczekiwali pełnego zaangażowania.O to jednak jestem spokojny, przez dwa lata naszej pracy z kadrą udało się wyselekcjonować grupę, która dobrze się ze sobą czuje i która chce grać w reprezentacji –przyznał Kamil Bobryk.

W gronie powołanych 33 zawodników jest gracz WizjaMed Grot Budowlani Łódź – Jakub Małecki. – Drużyna szwedzka jest solidna, jednak jak było widać w meczu z Czechami czasemopuszcza gardę, my zamierzamy to wykorzystać. Zapowiadają się wielkie emocje w grze o wysoką stawkę – zakończył Kamil Bobryk.

Trener reprezentacji Polski w rugby Kamil Bobryk: – Nie podpalamy się, krok po kroku zmierzamy do wyznaczonego celu

Fot. Wojciech Szymański

Polacy rugbiści w ramach Rugby Europe Trophy zmierzą się reprezentacją Czech. Mecz odbędzie się w sobotę, 22 listopada o godz. 13 na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni. Transmisję z tego wydarzenia będzie można obejrzeć w otwartym kanale TVP Sport.

Selekcjonerzy reprezentacji Polski – Kamil Bobryk i Tomasz Stępień powołali 28 zawodników – 21 reprezentujących kluby polskiej Ekstraligi oraz 7 występujących w klubach zagranicznych. Wśród nich znalazło się trzech rugbistów grających na co dzień we Francji, dwóch w Irlandii, jeden w Anglii i jeden w Szkocji. Najwięcej, bo aż dziewięciu z zespołu mistrza Polski Jest też jeden łodzianin – zawodnik KS Budowlani Wizjamed – Kuba Małecki.

To ostatni mecz naszej drużyny w tym roku. Po udanym początku rozgrywek w sezonie 2025/2026 Rugby Europe Trophy i wygranych: na wyjeździe z Litwą oraz przed własną publicznością w Siedlcach z Danią, reprezentacja Polski spróbuje podtrzymać zwycięską passę w Gdyni. Biało-Czerwoni będą chcieli zrobić kolejny krok do powrotu do dywizji Championship – podają Media PZR.

– Nie podpalamy się, krok po kroku idziemy do wyznaczonego celu, każdego rywala traktujemy tak samo poważnie. Ku przestrodze podaję pierwszą połowę meczu z Luksemburgiem, którą przegraliśmy – mówi Kamil Bobryk, jeden z trenerów naszej drużyny. – Reprezentacja Polski powinna być produktem premium i rozbudzać pasję wśród młodych, tak jak kiedyś Rafał Fedorowicz i Tomasz Putra zasiali u mnie ziarno rugbowe. Ten pierwszy zawodnicze, drugi – trenerskie.

wszponachrugby.pl podaje że bilans meczów z Czechami, a wcześniej z Czechosłowacją jest dla nas korzystny. Polska – Czechosłowacja: 11 wygranych – 2 remisy – 10 porażek, punkty 289:232, Polska – Czechy: Czechy: 9 – 1 – 7, punkty: 378:318

Optymistyczne jest też to, że od kiedy Kamil Bobryk i Tomasz Stępień wspólnie objęli reprezentację Polski, Biało- Czerwoni jeszcze nie przegrali i prowadzą w klasyfikacji Rugby Europe Trophy. Jeśli Polacy utrzymają to prowadzenie do końca rozgrywek wrócą do dywizji Championship, co było ich celem przed rozpoczęciem rozgrywek.

Reprezentacja Polski w rugby gra z Czechami. Team-spirit w drużynie jest… fenomenalny. Nasi liczą na zwycięstwo!

Zdjęcia Wojciech Szymański

Po 637 dniach rugbowej posuchy jest zwycięstwo. W dywizji Trophy Polska pokonała Litwę 40:13. Udany debiut nowych szkoleniowców – Kamila Boryka i Tomasza Stępnia. W sobotę przed naszą drużyną kolejny mecz – z Czechami w Pradze. Pojedynek na Stadionie Marketa zaplanowano na godzinę 20.15.  W światowym rankingu rywale są kilka miejsce przed nami. Także bilans dotychczasowych16 spotkań – 8 zwycięstw Polski, 1 remis i 7 porażek – pokazuje, że to nie będzie łatwy pojedynek. Do tej pory w trwających zmaganiach po zaciętej walce Czesi ulegli Szwedom 16:22 i pokonali Chorwatów 49:26.

Trener Kamil Bobryk – po spotkaniu z Litwą:  – Mecz oceniamy bardzo pozytywnie, choć niestety straciliśmy z powodu kontuzji stawu skokowego Daniela Gdulę. Dodatkowo obowiązki zawodowe zatrzymały jednego zawodnika, a dwóch kolejnych nie mogło uczestniczyć w zgrupowaniu od początku. Grupa pozostaje jednak bardzo zmotywowana i widać to w zaangażowaniu na treningach .

Drugi trener Tomasz Stępień: – Warto też podkreślić, że dzięki selekcji, którą robiliśmy przez ostatnie pół roku, mamy kilku wartościowych zmienników, więc absencje nie powinny mieć wpływu na formę zespołu. Kilku z nich na pewno dostanie swoją szansę w sobotę, a będzie to zupełnie inny mecz. Również dlatego, że gramy na wyjeździe. Team-spirit w drużynie jest jednak fenomenalny i wierzymy, że zakończymy najbliższe starcie zwycięstwem.

W składzie Polski na ten mecz możemy spodziewać się zmian, bo na szansę gry liczy kilku doskonałych zawodników. Przeciwko Litwie nie zagrali chociażby łącznik młyna Jędrzej Nowicki, środkowy i obrońca Patryk Reksulak, czy filar Quentin Cieśliński – podaje biuro prasowe PZR.

Po pojedynku z Czechami kolejne mecze w dywizji Trophy w przyszłym roku. Wydaje się, że najgroźniejszym rywalem Polski będzie Szwecja, która z trzema zwycięstwami na koncie przewodzi zmaganiom w tej dywizji. Mecz ze Szwedami 11 kwietnia 2025 roku na wyjeździe. Wcześniej 22 lutego podejmiemy Chorwację, a 5 kwietnia zagramy na wyjeździe z Luksemburgiem.

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑