Rezerwowy Pafka

Tag: Rugby League (Page 1 of 3)

Był horror, ale… Drużyna Cedrus Sroki Łódź walczyła do końca i obroniła tytuł mistrzów Polski!

Zdjęcia: Sroki Łódź

Emocji nie brakowało. Najważniejsze, że cel został osiągnięty. Łodzianie obronili tytuł mistrzów Polski!

Przemysław Kwiecień – członek zarządu KS Sroki Łódź: w Bełchatowie znów stanęły naprzeciw siebie Cedrus Sroki Łódź i Wildcats Góra Kalwaria by walczyć o tytuł mistrza Polski w Rugby League. I znów Łodzianie wyszli z tego zwycięsko, choć po drodze musieli przeżyć prawdziwy horror.

Mecz zaczął się dla Srok koszmarnie. Już w pierwszej minucie Wildcats przejęli piłkę pod polem przyłożeń, zdobyli punkty i pewnie wykorzystali podwyższenie. Goście z Góry Kalwarii od razu narzucili tempo.

Pierwsze dwadzieścia minut, aż do przerwy na wodę, to była dominacja siłowa. Kilogramy i fizyczna przewaga Wildcats cofały Łodzian metr po metrze. Sroki ledwo zdobywali metry, a przeciwnik wyglądał na zdecydowanie mocniejszego. Końcówka pierwszej połowy tylko pogłębiła problemy. Błędy po stronie Srok, Wildcats karali natychmiast. Do szatni schodzono przy wyniku 24:10 dla Wildcats.

Po przerwie obraz gry zmienił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Łodzianie zaczęli grać swoje rugby. Regularnie punktowali, a z Wildcats uleciało trochę pary. Drobniejsi, ale bardziej wydolni zawodnicy Srok przyspieszyli grę. Wejścia w kontakt gości nie były już tak miażdżące, różnica sił się wyrównała. Nerwy i emocje szły w górę aż do samego końca. Sędzia przedłużył mecz o kilkanaście minut z powodu przerw w grze i kontuzji.

W samej końcówce meczu,  karny dał Wildcats szansę, by wyrwać zwycięstwo. Sześć kolejnych prób pod samym polem punktowym Sroki obroniły jednak zębami i pazurami. I wtedy już można było cieszyć się z tytułu.

24 punkty dla Wildcats zdobył Artur Sulima. To on został wybrany MVP finału. Po stronie Srok punkty dokładali Kacper Wojtas, Karol Suchorzewski, Sergiusz Kalwinek, Szymon Krupa, Tomasz Zerbe i Kacper Połeć. Podwyższenia zamieniali Szymon Krupa (3) i Karol Suchorzewski (2). Z ławki rezerwowych cały czas wspierał swoich zawodników kontuzjowany kapitan Mateusz Kowalewski.

Tuż po meczu trener Srok Michał Wójcik nie krył satysfakcji: – Góra Kalwaria przyjechała naprawdę mocnym składem, pokazała się z bardzo dobrej strony. Cały mecz praktycznie prowadzili. Tak naprawdę nie wiem na gorąco, czy to mental chłopaków, czy taktyka, czy po prostu hybryda, pozwoliła wygrać nam ten mecz. Wielkie brawa dla drużyny, bo naprawdę odwrócili mecz.

Pełniący obowiązki kapitana Tomasz Zerbe dodał: – Były nawet momenty zwątpienia. Ja też dużo dając z siebie, ale też popełniłem parę błędów. Mecz mocno wyrównany, mocno fizyczny, dużo kontuzji, dużo przerw. Jednakże daliśmy radę. Pod koniec odpaliliśmy piąty bieg i udało się!

Sroki obroniły tytuł. Nie ma dużo czasu na świętowanie, ponieważ już we wrześniu wracają do rywalizacji w Mistrzostwach Czech.

W rugby league jest coraz ciekawiej, równiej i przez to trudniej, ale nasi swój cel osiągnęli: wystąpią w wielkim finale!

Fot. Sroki Łódź

Przemysław Kwiecień  członek zarządu klubu Sroki Łódź: – W Górze Kalwarii rozegrano drugą rundę Mistrzostw Polski Rugby League. Cedrus Sroki Łódź zajęły drugie miejsce, ustępując gospodarzom – Wildcats Góra Kalwaria – różnicą małych punktów. Trzecie miejsce wywalczyła Husaria Kalisz.

Sroki dwukrotnie mierzyły się z Wildcats. Pierwsze spotkanie przegrali, ale w drugim wzięli rewanż. Ostatecznie to gospodarze turnieju okazali się lepsi i zgarnęli zwycięstwo w całych zawodach.

Niestety, decydujący mecz z Wildcats okazał się ostatnim w tym sezonie dla kapitana łodzian Mateusza Kowalewskiego. Doznał poważnej kontuzji i nie pomoże już drużynie na boisku do końca roku.

Najwięcej przyłożeń w turnieju dla Srok zdobył Kamil Owoc, a do momentu kontuzji niemal bezbłędnie podwyższenia wykorzystywał Mateusz Kowalewski.

Drugie miejsce w turnieju zagwarantowało Cedrus Srokom udział w wielkim finale mistrzostw Polski.

Przy ul. Górniczej w turnieju mistrzostw Polski Rugby League dominowały Cedrus Sroki Łódź

Fot. Cedrus Sroki Łódź

Po latach znów Górnicza 5 była miejsce walki o rugbowe medale. Tym razem odbył się tu pierwszy turniej o Mistrzostwo Polski Rugby League. Cedrus Sroki Łódź jako gospodarze wystawili w nim dwie drużyny i obie spisały się rewelacyjnie.

Członek zarządu – Przemysław Kwiecień: – Pierwsza drużyna Srok nie zostawiła rywalom żadnych złudzeń. Wygrała turniej bez żadnej porażki, dominując od pierwszej minuty do ostatniej. Tuż za nią, na drugim miejscu, uplasowała się druga ekipa łodzian. Podium uzupełniła drużyna Wildcats Góra Kalwaria. To był naprawdę mocny początek „polskiej” części sezonu dla Srok. Dwie drużyny na czele tabeli po pierwszym turnieju to wynik, który musi robić wrażenie.

18 lipca, Łodzianie pojadą na drugą rundę Mistrzostw Polski. Tym razem gospodarzem będzie Góra Kalwaria. Nie da się ukryć, że Sroki jadą tam jako główny faworyt do końcowego triumfu.

Wcześniej Cedrus Sroki Łódź rozegrały mecz 3. kolejki czeskiej Rugby League. Spotkanie z Mad Squirrels Vrchlabí odbyło się w ogromnym upale, który dawał w kość obu drużynom.Łodzianie przegrali 22:56, ale pomimo porażki pokazali się z dobrej strony. Najlepszy na boisku był Jonathan Tutak, autor trzech przyłożeń. Czwarte dołożył Adrian Nowacki. Wszystkie podwyższenia na punkty zamienił kapitan Mateusz Kowalewski.

Sroki nie zawiodły walecznością, choć czeski przeciwnik był po prostu za mocny, szczególnie w pierwszej połowie. W tym upale każdy sprint ważył dwa razy więcej, a jednak łodzianie regularnie dochodzili do pola punktowego rywala. gwarantuje otwarte, szybkie i ostre widowisko.

Przy kultowej ul. Górniczej jest miejsce dla Srok i bardzo dobrze. Szkoda, że nie znalazło się dla byłych graczy Budowlanych, dziś mistrzów Polski weteranów

Fot. Cedurs Sroki

Rugby przy ul. Górniczej 5 nie daje o sobie zapomnieć, nawet letnią porą. WizjaMed Grot Budowlani zdobyli Puchar Ekstraligi, teraz odpoczywają, a potem zaczną przygotowania do walki o medale. Na Łódzkim boisku zobaczymy teraz Cedrus Sroki Łódź. W sobotę 4 lipca o godzinie 12 na stadionie przy ulicy Górniczej w Łodzi rusza pierwsza runda mistrzostw Polski Rugby League.

I tylko żal, że w klubie nie widzieli miejsca na boisku przy ul. Górniczej dla swoich byłych gwiazd, a teraz mistrzów Polski Weteranów – Stare Wygi Oldboys Rugby Łódź. Można powiedzieć, że stare urazy nie rdzewieją… Po prostu żal, gdy ma się w sercu, a ja ją mam, Górniczą 5.

Mistrzostwo dla Starych Wyg Fot. Arka Gdynia

Wracając do… Cedrus Sroki Łódź. Drużyna rozegrała mecz 3. kolejki czeskiej Rugby League. Spotkanie z Mad Squirrels Vrchlabí odbyło się w ogromnym upale, który dawał w kość obu drużynom.

Łodzianie przegrali 56:22, ale pomimo porażki pokazali się z dobrej strony. Szczególnie w ataku mieli swoje momenty i nie odpuszczali do końca. Najlepszy na boisku był Jonathan Tutak, autor trzech przyłożeń. Czwarte dołożył Adrian Nowacki. Wszystkie podwyższenia na punkty zamienił kapitan Mateusz Kowalewski.

Sroki nie zawiodły walecznością, choć czeski przeciwnik był po prostu za mocny, szczególnie w pierwszej połowie. W tym upale każdy sprint ważył dwa razy więcej, a jednak łodzianie regularnie dochodzili do pola punktowego rywala. Uznanie za ambicję. Sportowa walka trwa dalej!

Rugby League. Wydarzenie. Cedrus Sroki Łódź zadebiutują w… czeskiej lidze!

Fot. Sroki Łódź

Historyczne wydarzenie. W sobotę 9 maja Cedrus Sroki Łódź rozegrają swój pierwszy mecz w historii w Czeskiej Lidze Rugby League. Na boisku w Hradec Kralove łodzianie zmierzą się z miejscową Slavią i od razu chcą pokazać, że będą liczyli się w walce o udział w finale tych rozgrywek.


– Cedrus Sroki Łódź po raz pierwszy grają o mistrzostwo Czech, co pokazuje, że mamy ambicje i jesteśmy gotowi rywalizować ostrzej niż dotychczas. Nie jedziemy tam na wycieczkę – jedziemy walczyć o tytuł. Jeśli wszystko zagra tak, jak planujemy, ten sezon może zakończyć się dla nas podwójnym mistrzostwem i mocnym sygnałem dla całego regionu, że Sroki są w grze o najwyższe cele – mówi prezes Krzysztof Tonn.

Doświadczeni zawodnicy też nie mają wątpliwości. Dawid Krawczyński „Bajadera”, jeden z filarów drużyny, nie owija w bawełnę: – Okres przygotowawczy przepracowaliśmy bardzo ciężko i jesteśmy przygotowani w 100% do sezonu. Cel na ten sezon jest prosty: wygrać wszystko. W szatni panuje bojowy nastrój. Chłopaki czują, że forma jest, chemia w zespole dopisuje, a głód sukcesu jest większy niż kiedykolwiek.

Już dwa tygodnie później, 23 maja o 17:30, Sroki wrócą do Łodzi. Na obiekcie MOSiR przy ulicy Karpackiej podejmą Orli Havlíčkův Brod.  To spotkanie będzie transmitowane na kanale Hattrick TV w serwisie YouTube, więc wszyscy kibice będą mogli śledzić pierwszy domowy mecz łodzian w czeskiej lidze na żywo. W międzyczasie Sroki nie odpuszczą też krajowego podwórka. Pojadą do Krakowa na Puchar Polski 9’s, gdzie będą bronić tytułu wywalczonego w poprzednim sezonie.

Pierwszy wyjazd do Hradec Kralove będzie od razu testem charakteru – Slavia u siebie to zawsze niewygodny rywal, ale Sroki jadą tam z zamiarem, żeby od razu uderzyć mocno. Sezon dopiero się zaczyna, ale w Łodzi już myślą o… finale.

Pierwsze śliwki robaczywki. Trzecie miejsce Cedrus Sroki Łódź w Pucharze Czech. Liczyli na więcej!

Fot. Sroki Łódź

Cedrus Sroki Łódź zagrały w turnieju Rugby League o Puchar Czech, który odbył się w Helvíkovicach koło Letohradu.
Członek zarządu – Przemysław Kwiecień podaje: Łodzianie zaczęli od zwycięstwa. W pierwszym meczu pokonali Krupka Dragons 18:12. Spotkanie było wyrównane, ale ostatecznie to Sroki przeważyły szalę zwycięstwa na swoją korzyść i zgarnęły komplet punktów.

Drugi mecz już tak dobrze nie poszedł. Sroki przegrały z Orli Havlíckvu Brod 10:20. W końcówce było widać, że łodzianom zaczęło brakować sił. Bbył to ich drugi mecz pod rząd. Na dodatek pech dopadł Macieja Posiadałę. Kontuzja wyeliminowała go z gry do końca turnieju.

W ostatnim spotkaniu gospodarze Barbarians Letohrad nie dali naszym rugbystom żadnych szans, wygrywając26:6. Był to naprawdę ciężki mecz dla drużyny z Łodzi, ponieważ w trakcie tego spotkania kilku zawodników Srok doznało kontuzji. Ostatecznie Cedrus Sroki zajęły trzecie miejsce. Drugie było w zasięgu ręki, więc zostaje lekki niedosyt.

Przyłożenia dla łodzian zdobywali: Mateusz Kowalewski (2), Jonathan Tutak (2)  Kamil Kleszcz (1) i Nikodem Jędryka (1) Wszystkie pięć podwyższeń to zasługa Mateusza Kowalewskiego.

Dla Srok to był ostatni sprawdzian przed startem ligi czeskiej, która rusza 9 maja. W pierwszym meczu łodzianie zagrają na wyjeździe ze Slavią Hradec Kralove.

Rugby League. Łódzkie Sroki walczą o zwycięstwo w Pucharze Czech. To ważny sprawdzian przed ligowym startem

Fot. Sroki Łódź

Team dominujący w polskim Rugby League – Łódzkie Sroki w sobotę wyjeżdża do Czech, gdzie weźmie udział w turnieju o Puchar Czech w Rugby League. Zawody odbędą się w Helvikovicach koło Letohradu i będą dla podopiecznych Michała Wójcika ważnym przetarciem przed majowym startem w czeskiej lidze – podają Łódzkie Sroki

To już drugi raz, kiedy łodzianie pojawią się w tym prestiżowym turnieju. Rok temu Sroki zajęły drugie miejsce. Teraz cel jest jasny – chcą poprawić tamten wynik i wrócić do Łodzi ze zwycięstwem.

Bardzo się cieszę z wyjazdu na ,,9tki”. Po intensywnym okresie przygotowawczym, całej naszej drużynie przyda się trochę gry przed właściwym sezonem. Liczę na dobrą zabawę i sympatyczny wyjazd z drużyną” – mówi Kamil Kleszcz, zawodnik łódzkich Srok.

Turniej w Helvíkovicach to nie tylko okazja do walki o puchar, ale przede wszystkim solidny sprawdzian formy. Za kilka tygodni Sroki rozpoczną swój debiutancki sezon w czeskiej lidze i każdy mecz przed startem rozgrywek ma ogromne znaczenie. W sobotę trener Wójcik będzie mógł sprawdzić kluczowych zawodników oraz jak drużyna wygląda pod presją. Sobotni wynik pokaże aktualną formę Srok przed rozpoczęciem zmagań w rozgrywkach ligi czeskiej.

To niezwykłe. Dwunastu rugbistów łódzkich Srok na zgrupowaniu przed meczem z Brazylią. Ech, gdyby tak w innych dyscyplinach!

Zdjęcia: Sroki Łódź

Aż chce się czytać, słuchać i pisać. My łodzianie jesteśmy sportową potęgą – w rugby league, za sprawą drużyny Srok. Nasi znowu dają o sobie znać. Dwunastu Łodzian dostało powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski w rugby league przed meczem z Brazylią. To najmocniejszy akcent z miasta w historii kadry – podaje Przemysław Kwiecień  – członek zarządu łódzkiego klubu.

Zgrupowanie odbędzie się w sobotę 28 maja w Wołominie i będzie pierwszym w tym roku przeglądem kadrowiczów. Trener Dean Reacher chce sprawdzić formę zawodników przed towarzyskim meczem Polska – Brazylia, który rozegrany zostanie 3 maja w Keighley. Mimo że mecz będzie gościł na neutralnym obiekcie, o frekwencję można być spokojnym. Stanowił on będzie bowiem preludium do ligowego starcia pomiędzy miejscowymi Cougars a Halifax Panthers.

Sroki to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, a teraz aż dwunastka jego graczy ma szansę pokazać się w biało-czerwonych barwach. Dla Łodzi to ogromny impuls – rugby league w mieście nabiera coraz większego rozpędu. Niestety, wśród powołanych zabrakło Mateusza Daszkowskiego, którego wyeliminowała kontuzja kolana. Bardzo liczymy na jego szybki powrót do zdrowia, ponieważ będzie bardzo potrzebny w rozgrywkach klubowych. Zaraz po zgrupowaniu Sroki wracają do klubowych obowiązków i będą szykować się do turnieju o Puchar Czech  w Letohradzie

Sroki Łódź w sezonie 2026 oprócz rywalizacji w krajowych rozgrywkach Rugby League weźmie udział również w czeskiej lidze rugby league. To historyczny krok w rozwoju klubu oraz ważny etap na drodze do podniesienia poziomu sportowego zawodników, z których wielu stanowi trzon Reprezentacji Polski Rugby League.

Jak tłumaczy Prezes Zarządu KS Sroki Łódź, Krzysztof Tonn: – Liga czeska wydaje się być na odpowiednim poziomie dla naszych zawodników, by zapewnić im odpowiedni rozwój, bo z jednej strony jest wyzwaniem, ale z drugiej różnica pomiędzy naszym klubem a najlepszymi klubami w lidze czeskiej nie jest na tyle duża, by rozgrywane mecze nie miały sensu i kończyły się zdecydowaną dominacją Czechów na boisku. Potwierdza to mecz testowy, który wiosną zeszłego roku Sroki wygrały z drużyną, która później zdobyła tytuł mistrza Czech w rugby league.

Udział w czeskich rozgrywkach wiąże się jednak z dodatkowymi wyzwaniami organizacyjnymi i finansowymi. Klub musi sprostać kosztom podróży, licencji zawodniczych, organizacji meczów i zapewnić odpowiednie przygotowanie logistyczne do rywalizacji w dwóch ligach jednocześnie.

Prezes Tonn podkreśla: – Udało nam się zapewnić podstawowy budżet pozwalający wziąć udział w dodatkowych rozgrywkach, ale potrzeb jest sporo, by dobrze się przygotować do sezonu 2026. Dlatego liczymy na to, że uda nam się pozyskać fundusze od sponsorów.”

Ambicje KS Sroki Łódź sięgają wysoko – klub ma realną szansę, by jako pierwszy zespół w historii światowego sportu zdobyć mistrzostwo dwóch państw w jednym sezonie.

Zarząd klubu zaprasza do współpracy sponsorów, partnerów biznesowych oraz wszystkich, którzy chcieliby wesprzeć rozwój rugby league w Polsce oraz pomóc zawodnikom Srok w walce o podwójny tytuł.

Osoby i firmy zainteresowane współpracą prosimy o kontakt: srokilodz@gmail.com

Może być historyczny wyczyn. Łódzkie Sroki powalczą o to, by zostać mistrzem w dwóch… krajach!

Zdjęcia: Sroki Łódź

W sporcie ludzie z pasją to sprawa niezbędna. Oni ciągną klub, dyscyplinę do przodu, na wyższy poziom. Widać to jak na dłoni na przykładzie łódzkich Srok. Ech, gdyby wszyscy w naszym mieście robili takie postępy, to Łódź byłaby sportową potęgą…

Klub Sportowy Sroki Łódź w sezonie 2026, oprócz rywalizacji w krajowych rozgrywkach rugby league, weźmie udział również w czeskiej lidze rugby league. To historyczny krok w rozwoju klubu oraz ważny etap na drodze do podniesienia poziomu sportowego zawodników, z których wielu stanowi trzon Reprezentacji Polski Rugby League.

Prezes Zarządu KS Sroki Łódź, Krzysztof Tonn: – Liga czeska wydaje się być na odpowiednim poziomie dla naszych zawodników, by zapewnić im sportowy rozwój. Z jednej strony jest wyzwaniem,a z drugiej różnica pomiędzy naszym klubem a najlepszymi klubami w lidze czeskiej nie jest na tyle duża, by rozgrywane mecze nie miały sensu i kończyły się zdecydowaną dominacją Czechów na boisku. Potwierdza to mecz testowy, który wiosną zeszłego roku Sroki wygrały z drużyną, która później zdobyła tytuł mistrza Czech w rugby league.

Udział w czeskich rozgrywkach wiąże się jednak z dodatkowymi wyzwaniami organizacyjnymi i finansowymi. Klub musi sprostać kosztom podróży, licencji zawodniczych, organizacji meczów i zapewnić odpowiednie przygotowanie logistyczne do rywalizacji w dwóch ligach jednocześnie.

Prezes Tonn podkreśla: – Udało nam się zapewnić podstawowy budżet, pozwalający wziąć udział w dodatkowych rozgrywkach, ale potrzeb jest sporo, by dobrze się przygotować do sezonu 2026. Dlatego liczymy na to, że uda nam się pozyskać fundusze od sponsorów.

Ambicje KS Sroki Łódź sięgają wysoko – klub ma realną szansę, by jako pierwszy zespół ł w historii światowego sportu zdobyć mistrzostwo dwóch państw w jednym sezonie.

Zarząd klubu zaprasza do współpracy sponsorów, partnerów biznesowych oraz wszystkich, którzy chcieliby wesprzeć rozwój rugby league w Polsce oraz pomóc zawodnikom Srok w walce o podwójny tytuł.

Osoby i firmy zainteresowane współpracą proszone są o kontakt: srokilodz@gmail.com

Imponujący finał sezonu. Sroki Łódź w meczu IV rundy Super Rugby League Championship nie dały cienia szans drużynie z Bratysławy

Zdjęcia: Sroki Łódź

Bez cienia wątpliwości, to jest ciągle rozwijający się sportowy klub, z którego Łódź powinna być dumna i którym powinna się chwalić. O kim myślę? O drużynie rugby league – Sroki Łódź!

Nasz team rozegrały mecz w IV rundzie Super Rugby League Championship przeciwko Bratysława Sharks. Spotkanie w Senec niedaleko Bratwurst zakończyło się triumfem łodzian 80:16 (do przerwy 32:6).

Przemysław Kwiecień – członek zarządu klubu Sroki Łódź: – To było idealne zwieńczenie udanego sezonu dla drużyny, która pokazała konsekwencję w ataku i twardą defensywę przez cały mecz.

Sroki szybko narzuciły swoje tempo, budując przewagę dzięki świetnej grze całej ekipy. Atak działał jak maszyna, a obrona nie dawała rywalom szans na rozwinięcie skrzydeł. Sharks próbowali się odgryzać, ale łodzianie kontrolowali boisko od pierwszej do ostatniej minuty.

Po meczu Daniel Majewski, który został MVP spotkania, nie krył radości: – To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Od początku trzymaliśmy wysokie tempo i dobrze realizowaliśmy założenia taktyczne. Cieszy, że zarówno obrona, jak i atak funkcjonowały na takim poziomie, a każdy z nas zostawił dziś serce na boisku – dzięki temu mogliśmy cieszyć się z wyniku. Dziękuję drużynie za wsparcie – to MVP to zasługa całego zespołu.

Trener Michał Wójcik też był pod wrażeniem postawy swoich podopiecznych: – Chłopaki bardzo dobrze weszli w mecz i realizowali założenia taktyczne co poskutkowało szybkim przyłożeniem. To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu zarówno w ataku jak i obronie. Pokazaliśmy, że możemy wygrywać z zespołami z zagranicy

Dla Srok było to perfekcyjne zakończenie sezonu obfitującego w sukcesy. W przyszłym roku fanów łódzkiego rugby league czeka jeszcze więcej emocji.

« Older posts

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑