Rezerwowy Pafka

Tag: widzew sopić

Znów głośno o Łodziance. Wystąpiła w roli głównej w sprawie… zwolnienia trenera Widzewa!

Fot. UMŁ

Kiedyś był dumą i chlubą Łodzi. Takiego ośrodka sportowo – rekreacyjnego, jakim była Łodzianka, zazdrościła nam cała Polska. Czas mijał, konieczna była przebudowa, a po jej zakończeniu… zdaniem ówczesnego wiceprezydenta miasta – Tomasza Treli powstał ośrodek na miarę XXI wieku.

Inni nie mogli wyrazić swojego zdania, bo ich stopniowo, ale systematycznie pozbawiano możliwości pracy w ośrodku. Stawiano absurdalne zarzuty, że niszczyli trawę rugbiści, nikomu niepotrzebny, w tym władzom miasta(!) okazał się dotychczasowy sportowy gospodarz obiektu – MKS Łodzianka.

Na włościach w Parku 3 Maja został praktycznie Widzew. Mógł dzielić i rządzić, a tymczasem tylko narzekał… że za daleko na trening, choć klub od Łodzianki dzieli spacerkiem 20 minut drogi, że trawa nierówna, choć doskonale sam mógł o nią zadbać, wreszcie że szpiedzy podglądają zajęcia i nie można przygotować na mecze zaskakujących rozwiązań przy stałych fragmentach gry. Tego już chyba było dla władz Widzewa za dużo, czara goryczy się przelała i główny narzekacz, a nie twórca nowego, lepszego Widzewa, trener Željko Sopić stracił robotę.

Fot. widzew.com

Jak na to nie patrzeć, Łodzianka znów wystąpiła w… głównej roli. Miała wielki wpływ na wyrzucenie z Widzewa szkoleniowca!

Teraz Widzew będzie się jeszcze musiał przez kilkanaście miesięcy przemęczyć, bo w końcu wybuduje swój sportowy ośrodek w Bukowcu. Co się wtedy stanie z Łodzianką? Czy wrócą do ośrodka na dobre uczniowie pobliskich szkół i dzieciaki z całego miasta? Czy zadomowią się na niej rugbistki i rugbiści? Czy wreszcie będą na niej mogli trenować piłkarze MKS Łodzianka, jeśli dojdzie do reaktywacji klubu, za co mocno trzymam kciuki?!

Przypomnę po raz kolejny, ku pamięci, kilka ważnych faktów. MKS Łodziankę założyli: Kazimierz Radwański, Michał Strzelecki, Zygmunt Małolepszy i Jan Dziedzic. W piłce ręcznej chłopców do wychowanków tego młodzieżowego klubu należeli m. in. olimpijczycy: Ryszard Przybysz, Ryszard Bissinger, Grzegorz Kosma i Radosław Wasiak. W piłce nożnej reprezentanci Polski: Mieczysław Szulc, Andrzej Szulc, Ryszard Polak, Mieczysław Korzeniowski, Jan Lubański, Marek Chojnacki, Marek Dziuba. Na obiekcie Łodzianki redakcja Expressu Ilustrowanego organizowała dla dzieci Wielkie Ściganie z Expressem.

Łodzianka miała swego czasu główne boisko najrówniejsze w mieście z najlepiej przystrzyżoną trawą, w czym wielka zasługa… owiec, które hodował wyjątkowy gospodarz obiektu, jakich dziś już nie ma – Jan Dziedzic.

Widzew. Z tej mąki pysznego ligowego chlebka nie będzie. Ci, którzy grają w większości pokazują, że nie udźwigną, taki to ciężar!

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Według wyliczeń stacji Canal Plus możliwość spadku Widzewa z ekstraklasy to… 0,1 procenta! W tej sytuacji bawmy się dalej w pokazy ligowego przeciętniactwa. Hulaj dusza, ligowego piekła nie ma!

Trener łodzian, 50-letni Chorwat Zeljko Sopić, wyglądający na gościa twardo stąpającego po ziemi, nie może szukać łatwych, prostych, łzawych wytłumaczeń: graliśmy dobrze, ale zabrakło nam skuteczności. Więcej w tym stwierdzeniu demagogii niż prawdy.

Zdaje się, że do drużyny Widzewa bardziej dziś pasują słowa znanego wiersza Juliana Tuwima – Lokomotywa:

Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
I każdy nie wiem jak się wytężał,
To nie udźwigną, taki to ciężar.

Trzeba sobie bowiem jasno powiedzieć, że Widzew dziś to w większości zespół futbolowych przeciętniaków, który powyżej ligowych stanów średnich nie podskoczy. Czasami ktoś się wybije na wielkość – niekonwencjonalnym zagraniem czy strzałem godnym bramki miesiąca, ale w sumie bilans nie jest dodatni. Drużyna ginie w morzu przeciętniactwa.

Wygląda na to, że dokonanie wielkiej przemiany nie będzie proste i łatwe. Sama zamiana jednych futbolistów na drugich tego nie załatwi. Trzeba z nich bowiem będzie stworzyć zespół, którego nikt nie będzie tłumaczył… brakiem skuteczności. To jednak melodia przyszłości i zmartwienie na czas gorącego futbolowego lata.

Teraz jest czas sportowej weryfikacji: kto się nadaje, na kim można polegać, a kto musi sobie szukać nowych pracodawców, bo nie gwarantuje odpowiedniego poziomu grania.

27 kwietnia o godz. 14.45 Widzew zagra w Zabrzu z Górnikiem. Rywale w ostatniej kolejce zremisowali w Mielcu z ostatnią w tabeli Stalą 0:0.

– Kulejemy pod względem wypełniania pola karnego. Pracujemy nad tym i będziemy dalej pracować. Jest nas za mało w polu karnym przy dośrodkowaniach, a to jest za mało do zdobycia bramki. Brakuje nam pazerności w atak – powiedział po spotkaniu w Mielcu nowy trener zabrzan – Piotr Gierczak.

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑