Rezerwowy Pafka

Tag: jan urban

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski – Jan Urban czyli właściwy człowiek na właściwym miejscu

Polska zremisowała z Holandią 1:1 w eliminacjach mistrzostw świata. Na pewno najlepszym zagraniem w tym meczu, które będą pokazywać wszystkie telewizje, popisali się Polacy. Po znakomitym, nieoczywistym prostopadłym podaniu Roberta Lewandowskiego, sytuację sam na sam pewnie – strzałem między nogami bramkarza – wykorzystał najlepszy polski piłkarz tego meczu – Jakub Kamiński.

Moim zdaniem największy szacun należy się trenerowi Janowi Urbanowi, który nie tragizował, nie histeryzował, nie rwał szat, tylko spokojnie, po analizie zestawił jedenastkę tak, że na pewno wstydu nam nie przyniosła, a momentami swoją grą dała nam kibicom sporo radości. Wszystko wskazuje na to, że Jan Urban, którego doskonale pamiętam, jako znakomitego piłkarza, to właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Co powiedział po meczu? Selekcjoner Jan Urban: – Cieszy mnie, że mówi się, że byliśmy bardziej konkretni, że bliżsi byliśmy zwycięstwa. Nie chcę powiedzieć, że szkoda, bo moim celem w tym spotkaniu było zobaczyć na tle takiej drużyny jaką jest Holandia kolejny krok do przodu zespołu. Wydaje mi się, że dzisiaj to zrobiliśmy.

Wiele tych rzeczy o które prosiłem i chciałem wyegzekwować po prostu było widoczne na boisku. Przede wszystkim szukanie zmiany orientacji gry – to wychodziło nam dzisiaj bardzo dobrze. Tego też byłem ciekaw, bo różnie to wyglądało na treningu. Wydaje mi się, że kibice mogli wyjść ze stadionu zadowoleni z naszej gry.

W składzie mieliśmy wiele roszad. Jedne wymuszone kartkami, inne kontuzjami. Taka jest reprezentacja, często takie rzeczy się dzieją i tym bardziej się cieszymy, że ci którzy zastąpili tych brakujących zawodników, zagrali bardzo dobre spotkanie. Indywidualnie można pochwalić zawodników, ale jeśli grasz z takim przeciwnikiem jak Holendrzy to cały zespół musi się prezentować dobrze.

I rzeczywiście tak było. Gdyby dwóch, trzech piłkarzy zagrało poniżej swoich możliwość to nawet byśmy tego meczu nie zremisowali. A byliśmy bliżsi zwycięstwa, co znaczy, że wszyscy zagrali na swoim poziomie i to poskutkowało tym, że mamy pozytywny wynik.

Taka jest piłka. Czasami wiesz o atutach przeciwnika, a mimo to cię zaskoczy. Myślę, że jak na reprezentację Holandii nie stworzyli sobie za dużo sytuacji. Owszem, w wielu momentach grali piłką i byli w dłuższym posiadaniu, ale zbyt wiele z tego nie wynikało. Nie oszukujmy się, w tym momencie nie jesteśmy drużyną, która będzie grała otwarcie z Holandią. Wydaje mi się, że to co chcieliśmy osiągnąć przez szybkie ataki, kontrataki czy odpoczywanie z piłką przy nodze bez zdobywania terenu – to wszystko na tle tego przeciwnika wyglądało na prawdę dobrze.

– Leo Beenhakker był bardzo wybredny, jeśli chodzi o współpracowników. Wiem, że Leo cenił sobie uwagi Urbana. W nim i w Nawałce widział swoich następców – zdradza WP SportoweFakty Bogusław Kaczmarek. – Leo miał oko do ludzi. Pamiętał Urbana z ligi hiszpańskiej, poznał go, uważał za pozytywną postać i trenera, który może wnieść sporo jakości do reprezentacji. Szkoda, że on i Nawałka nie dostali szansy poprowadzenia reprezentacji Polski od razu po Beenhakkerze, bo być może nasz futbol byłby w innym miejscu.

Debiut selekcjonera Jana Urbana na Stadionie Narodowym. Pięknie by było, gdy Polacy pokonali Holendrów. Czy to jest możliwe?!

Nie ma czego zazdrościć. Masa kłopotów zwaliła się na głowę selekcjonera piłkarskiej reprezentacji – Jana Urbana. Posypała mu się, coraz pewniej spisująca się defensywa i trzeba ją budować na nowo, nie wiadomo z jakim skutkiem. Na dodatek kapitan Robert Lewandowski w celach patriotyczno – propagandowych poleciał sobie do USA, zamiast dołączyć na zgrupowanie kadry. Taka sytuacja na pewno dobrej atmosfery nie buduje, ale Jan Urban to doświadczony i mądry człowiek, trener i były zawodnik, który swoimi umiejętnościami i osiągnięciami mógłby zadziwić nie jednego kadrowicza.

Tymczasem przed polską drużyną kolejne wielkie wyzwanie: walka o punkty w eliminacjach mistrzostw świata, najpierw z Holandią, a potem z Maltą. Dla selekcjonera ten pierwszy mecz mieć będzie wyjątkowy wymiar, bo po raz pierwszy poprowadzi w nim kadrę na PGE Narodowym! Ech, jakby się chciało, żeby to był udany pojedynek dla nas wszystkich.

Bilans selekcjonera: zaczęło się od wywalczonego remisu na wyjeździe z Holandią, po którym przyszły trzy zwycięstwa z rzędu – z Finlandią, Nową Zelandią i Litwą.

Eliminacje MŚ 2026mecze Polaków:

1. kolejka, piątek, 21 marca:  Polska – Litwa 1:0
2. kolejka: poniedziałek, 24 marca: Polska – Malta 2:0
3. kolejka: sobota, 7 czerwca: Polska pauzowała
4. kolejka: wtorek, 10 czerwca:  Finlandia – Polska 2:1
5. kolejka: czwartek, 4 września: Holandia – Polska 1: 1
6. kolejka: niedziela, 7 września: Polska – Finlandia 3:1
7. kolejka: czwartek, 9 października: Polska pauzowała
8. kolejka: niedziela, 12 października: Litwa – Polska 0:2
9. kolejka: piątek, 14 listopada: Polska – Holandia (20:45)
10. kolejka, poniedziałek, 17 listopada Malta – Polska (20:45)
Ewentualny półfinał baraży 26 marca 2026, ew. finał baraży: 31 marca 2026

Mecz reprezentacji Polski z Nową Zelandią ma być testem dla zmienników. A potem pojedynek o punkty eliminacji mistrzostw świata z Litwą

Kto się stęsknił już za chwilę to ma. Nie ma cienia wątpliwości, że za kadencji Jana Urbana piłkarska reprezentacja Polski pokazała się z dobrej strony. Po heroicznym boju zremisowała mecz z Holandią 1:1, a potem po spotkaniu obfitującym w bramkowe sytuacje pokonała Finlandię 3:1. Teraz w najbliższą niedzielę o godz. 20.45 czeka Polaków kolejny mecz eliminacji mistrzostw świata, tym razem wyjazdowy pojedynek z Litwą. W pierwszym starciu tych drużyn nie bez problemów wygrali biało-czerwoni 1:0.

Zanim dojdzie do pojedynku o punkty czeka Polaków w czwartek o godz. 20.45 towarzyski mecz z Nową Zelandią na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie, będzie Nowa Zelandia. Polacy mają zagrać w mocno eksperymentalnym składzie. Szansę dostaną ci, którzy grali mniej lub nie grali w cale. Biało-czerwoni ostatni raz zmierzyli się z Nową Zelandią w 2002 roku w Ostrowcu Świętokrzyskim i wygrali wówczas 2:0. Początek meczu w czwartek 9 października o godz. 20:45.

Kapitana Polaków Roberta Lewandowskiego po kolejnym nieudanym meczu Barcelony dopadła fala krytyki, ale nawet Hiszpanie przyznają, że 37-letni napastnik dla reprezentacji Polski jest po prostu niezastąpiony.

Jana Urbana też dopadła fala krytyki, że nie powołał do kadry, rewelację Jagiellonii i polskiej piłki 17-letniego Oskara Pietuszewskiego. Młody, bez cienia wątpliwości utalentowany, zawodnik znów popisał się kapitalnym zagraniem w ostatnim zwycięskim spotkaniu Jagi. Selekcjoner uważa jednak, że nie wolno działać na hurra, ulegać presji, bo ostatnie przykłady młodych graczy w kadrze nie są budujące. Trzeba Oskara powoli, systematycznie wdrażać do reprezentacyjnego grania. Na razie piłkarz dostał powołanie na zgrupowanie reprezentacji… młodzieżowej.

Za kadencji Michała Probierza pojawiało się co chwila nawet po kilku utalentowanych młodziaków na zgrupowaniach reprezentacji, ale nic dobrego z tego nie wynikało. Pojawili się i natychmiast znikali, tracąc niekiedy swą sportową moc, jakby kadra wyssała ich z futbolowego talentu. Jan Urban to widział i dlatego jest bardzo, bardzo ostrożny. Ja to rozumiem i popieram. Wierzę, że nadejdzie czas, że Pietuszewski stanie się podporą naszej reprezentacji!

Eliminacje MŚ 2026 – terminarz:

1. kolejka, piątek, 21 marca: Polska – Litwa 1:0
2. kolejka: poniedziałek, 24 marca: Polska – Malta 2:0
3. kolejka: sobota, 7 czerwca: Polska pauzowała
4. kolejka: wtorek, 10 czerwca: Finlandia – Polska 2:1
5. kolejka: czwartek, 4 września: Holandia – Polska  1:1
6. kolejka: niedziela, 7 września: Polska – Finlandia 3:1
7. kolejka: czwartek, 9 października: Polska pauzuje
8. kolejka: niedziela, 12 października: Litwa – Polska (20:45)
9. kolejka: piątek, 14 listopada: Polska – Holandia (20:45)

Ewentualny półfinał baraży 26 marca 2026, ew. finał baraży: 31 marca 2026.

Nowa Zelandia w marcu w eliminacjach MŚ pokonała Fidżi 7:0 i Nową Kaledonię 3:0, w czerwcu przegrała towarzysko z Ukrainą 1:2 oraz pokonała Wybrzeże Kości Słoniowej 1:0. We wrześniu uległa Australii 1:3 i 0:1 w spotkaniach towarzyskich. W rankingu FIFA Nowa Zelandia jest 83., Polska 36.

Spokój, jasny przekaz i pewność selekcjonera Jana Urbana pomogły polskiej drużynie. W niedzielę mecz o wszystko

Udany debiut nowego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji – Jana Urbana. Polska zremisowała z Holandią, dając trochę nadziei, że z naszym reprezentacyjnym futbolem może być lepiej. Dawno rezerwowi nie dali tak dużo pozytywnego zespołowi. To pokazuje, że jest w nim sporo pozytywnej energii.

Teraz, w niedzielę o godz. 20.45 bodaj najważniejszy i chyba jeszcze trudniejszy mecz reprezentacji. Polacy podejmą Finów i muszą wygrać. Tym razem wystąpią pewnie w roli… Holendrów. Będą atakować, oby składnie, strzelać celnie i zachować cierpliwość oraz konsekwencje. Mocno trzymamy kciuku, jak wszyscy kibice reprezentacji.

Opinia za portale 90minut.pl

Jan Urban (selekcjoner reprezentacji Polski):– Na pewno z wyniku możemy być zadowoleni, ale jest wiele do poprawy. Wiedzieliśmy, że będziemy w wielu fazach meczu zdominowani przez Holendrów i będziemy mieli szanse na szybkie ataki. Nie było nie wiadomo ile sytuacji, ale były momenty, że fajnie wychodziliśmy z szybkim atakiem i brakowało wykończenia. Mówiłem wcześniej, że musimy być odważni. Ja nie mam pretensji, że zawodnicy ryzykują, tak trzeba grać. Miałem trochę zastrzeżeń w defensywie, że nie wychodzimy do zawodników z piłką, mogliśmy to robić bardziej agresywnie, bardziej skoordynowanie. Jest nowy trener, nowi zawodnicy, nie zawsze się to zazębia.

Dumny to ja nie jestem. Osiągnęliśmy dobry wynik na trudnym terenie, ale musimy zapomnieć o tym meczu jak najszybciej. Będziemy go analizować dopiero po drugim spotkaniu. Musimy się na nim skupić, bo to najważniejszy mecz. To będzie zupełnie inny mecz. W zupełnie innej roli będziemy w niedzielę, tam inaczej zawodnicy muszą się zachowywać pod względem odpowiedzialności, utrzymania. Pod względem psychologicznym niedzielne spotkanie będzie zupełnie inne.

Matty Cash:– Pokazaliśmy wspaniałą determinację i wspaniale jest grać dla swojego kraju. Wiem, że wcześniej w meczu nie trafiałem, ale potrafię strzelać. Poprzednia próba poleciała w trybuny, ale wiedziałem, że w końcu się uda.

Kamil Grosicki:– Na pewno pokazaliśmy charakter i pokazało to, że każdy zawodnik jest ważny w reprezentacji, każdy, kto dostanie szansę, musi dać „maksa”. I ci, co grają od początku, i ci, co weszli, dali z siebie wszystko i wyszarpaliśmy remis. W takich momentach buduje się charakter zespołu i pewność siebie. Trener wprowadził pozytywną energię, tego najbardziej brakowało w reprezentacji. Grzechem byłoby nie wykorzystać w niedzielę tej szansy.

Jest pierwszy krok, jest nowa era, nowy selekcjoner. Ten mecz pokazał, że trener nie patrzy na nazwiska i kto gdzie gra. Przemysław Wiśniewski:-Wydaje mi się, że zagrałem poprawnie. Nie ukrywam, że ciężki debiut z klasowym rywalem. Cieszę się, ale przede wszystkim z chłodną głową, ze spokojem podszedłem do tego meczu, żeby się nie spalić. Przede wszystkim robiłem swoje, trener powiedział mi, że mam robić to, co robię w klubie i się nie spalać.

Robert Lewandowski: – Cieszy to, że jesteśmy w stanie przy dobrej organizacji, nastawieniu urwać punkt takiej drużynie. Ten mecz z Finlandią może inaczej wyglądać i naszym celem jest zdobyć trzy punkty Przy ofensywnych akcjach, gdybyśmy to lepiej rozgrywali, to moglibyśmy kilka akcji więcej stworzyć. W ataku pozycyjnym z Finlandią musimy szukać innych rozwiązań.

Trener kupił mnie wewnętrznym spokojem, jasnym przekazem tego, co od nas oczekuje, jak chce, żebyśmy grali. To był tak jasny przekaz, że wszystko było jasne od razu. Cierpliwością udało nam się strzelić bramkę. Ten spokój było też czuć na boisku, grając defensywnie. Miałem swoje zadania, wykonałem je i zawodnicy, którzy weszli, wykonali swoją robotę, np. Paweł Wszołek, który wygrywał pojedynki z Dumfriesem. Chłodna głowa pomaga.

Co może zrobić Jan Urban? Zbudować pozytywną atmosferę, wyzwolić ducha walki, żeby polska reprezentacyjna piłka nie leciała na łeb i na szyję w przepaść!

Prawda jest oczywista. Polska piłka nożna pnie się w górę. Tak, to nie jest przekłamanie. Rzecz dotyczy jednak polskiej piłki kobiecej.

Tu mniejszymi i większymi krokami nasz polski futbol idzie do przodu. Widać progres w grze, w jej jakości, widać zapał, wręcz entuzjazm, dobrą atmosferę i widać jak wielką, pozytywną rolę odgrywa gwiazda światowego formatu czyli Ewa Pajor.

Ech, gdyby tak w męskim futbolu. Pożyjemy i już za chwilę za chwileczkę zobaczymy, czy coś na tak zmienił Jan Urban. Oby udało mu się na tę chwilę przynajmniej zbudować pozytywną atmosferę, tak żeby wszystkim w reprezentacji chciało się walczyć za dwóch i starać się ze wszystkich sił wygrywać.

To niestety pozwoli nam tylko nie lecieć na łeb i na szyję w futbolową przepaść. Pozwoli zatrzymać się na poziomie europejskiego, futbolowego przeciętniaka, a nie słabeusza, z którym nikt specjalnie nie będzie się liczyć. Tylko tyle i aż tyle.

Opinia Zbigniewa Bońka na temat nowej drużyny: – Jest nowa drużyna, nowe rozdanie, nowy autobus, nowi ludzie – także zaufajmy, że wiedzą co robią, jak robią i miejmy zaufanie, że będą tego określone korzyści. Zarówno pod względem sportowym, jak i każdym innym.

W czym jest największa słabość polskiej piłki nożnej? Na to pytanie odpowiada futbolowa legenda – Lukas Podolski: – W wizji i jakości. Ok, są piłkarze, jest bardzo dużo nowych stadionów, powstają kolejne bazy treningowe, ale brakuje jakości poza boiskiem. W tym obszarze nadal jest słabo.

Te słowa pokazują, że obok nowego trenera reprezentacji, potrzeba nam nowego otwarcia, przemyślenia i przewartościowania tego, co się dziś w polskim futbolu robi i dlaczego robi się źle.

Nie trzeba patrzeć daleko. Wystarczy zajrzeć do polskich siatkarzy i przekonać się, dlaczego w tym sporcie zespołowym jesteśmy na topie i dlaczego kadra może liczyć na kolejny przypływ zdolnych zawodników, nieomal od razu gotowych do gry na wysokim poziomie.

Eliminacje piłkarskich MŚ 2026: kiedy i o której mecze Polaków w 2025 roku? [terminarz]

1. kolejka, piątek, 21 marca: Polska – Litwa 1:0
2. kolejka: poniedziałek, 24 marca: Polska – Malta 2:0
3. kolejka: sobota, 7 czerwca: Polska pauzowała
4. kolejka: wtorek, 10 czerwca: Finlandia – Polska 2:1
5. kolejka: czwartek, 4 września: Holandia – Polska (20:45) [TRANSMISJA W TVP]
6. kolejka: niedziela, 7 września: Polska – Finlandia (20:45) [TRANSMISJA W TVP]
7. kolejka: czwartek, 9 października: Polska pauzuje
8. kolejka: niedziela, 12 października: Litwa – Polska (20:45)
9. kolejka: piątek, 14 listopada: Polska – Holandia (20:45)
10. kolejka: poniedziałek, 17 listopada: Malta – Polska (20:45)

Jan Urban przed wielu, wielu laty pokazał wszem i wobec, że piłkarska Europa jest w Zabrzu!

Jan Urban Fot. You Tube Górnik TV

Nowy trener piłkarskiej reprezentacji Polski – Jan Urban to… Człowiek, od którego gros naszych reprezentantów mogłoby się uczyć reprezentacyjnego grania na topowym poziomie. Piłkarz to był po prostu znakomity.

Pamiętam. Przed wielu, wielu laty po wygranym ligowym meczu Górnika w Zabrzu rozmawiałem, jako dziennikarz Piłki Nożnej, z coraz mocniej świecącą gwiazdą polskiej piłki – Janem Urbanem i nie była to przypadkowa rozmowa. Tekst, który ukazał się w tygodniku nosił bodaj tytuł Europa w Zabrzu i miał głęboki sens. Dotykał wprost tego, co działo się na boisku. Górnik wygrał, dzięki błyskotliwej, skutecznej grze Jana Urbana, później gwiazdy hiszpańskiej ekstraklasy.

Jan Urban – to jest ktoś. Piłkarz i trener z klasą i co ważniejsze – człowiek z klasą, który ma szansę, swoim doświadczeniem i autorytetem, zbudować coś pozytywnego w reprezentacji Polski.

To trzeba też przypomnieć koniecznie. 30 grudnia 1990 zdobył trzy gole w wygranym 4:0 meczu wyjazdowym z Realem Madryt, czym zapisał się w historii Osasuny i światowej piłki. Hat trick w takim starciu, ech to było coś.

Teraz marzy mi się hat trick piłkarza wybranego do meczowej reprezentacyjnej jedenastki przez Jana Urbana w pojedynku eliminacji mistrzostw świata z Holandią 4 września (godz. 20.45). Na tę chwilę Polska ma na koncie tylko 6 zdobytych punktów po porażce z Finlandią 1:2. Pojedynek z Holandią, a potem trzy dni później z Finlandią (godz. 20.45) mogą mieć kluczowe znaczenie dla układu tabeli grupy G. Ważne, że w sztabie nowego selekcjonera znajdzie się moim zdaniem najlepszy bramkarz w historii polskiego futbolu, człowiek – instytucja – Józef Młynarczyk.

A gdy już wszystkie sprawy wyboru trenera w PZPN zostaną domknięte, wtedy oczekuję od prezesa związku wielkiego najazdu na Polski Związek Siatkówki – czołowych trenerów oraz ważnych piłkarskich działaczy. A tam wnikliwą analizę, jak to się robi, że ma się topowe pierwsze reprezentacje i drużyny młodzieżowe na medalowym poziomie. To wydaje się nawet ważniejsza sprawa od wyboru nowego selekcjonera!

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑