
W dzieciństwie był to mój ulubiony gatunek filmowy. Czytałem też wszystko, co choćby tylko ocierało się o western. Potem zafascynował mnie antywestern. A teraz? W wydanej blisko 70 lat temu książce widziałbym co najwyżej historyczną, westernową ramotkę, tymczasem…
Jak jak to lubię – literackie odkrycie! Bez sentymentów i rozczulania się. Wyprawa na bizony w Kansas w połowie XIX wieku dla głównego bohatera, to wręcz życiowe wyzwanie, przekraczanie smugi cienia, milowy krok w brutalną dorosłość. Doświadczenie wyjątkowe, egzystencjalne.
Autor sugestywnie kreśli obrazy polowania, podszytego żądzą mordu. Pokazuje bez sentymentu ekstremalne trudy przetrwania w zimowej głuszy. A potem dramatyczny i tragiczny powrót do rzeczywistości, przynoszący wielkie rozczarowanie. Przepada cały bizoni łup, a jeszcze okazuje się, że interes stał się nieopłacalny, gdyż podaż przerosła popyt. Główny bohater, mocniejszy tym doświadczeniem, wie, że musi poszukać innej życiowej drogi…
Nic dziwnego, że ta sugestywna, działająca na wyobraźnię, wciągająca powieść doczekała się ekranizacji (znanej u nas pod tytułem Instynkt przetrwania), a jedną z głównych ról zagrał Nicolas Cage.
John Williams, Butcher’s Crossing, tłumaczenie Maciej Stroiński, Wydawnictwo Filtry, 2026

Dodaj komentarz