Rezerwowy Pafka

Tag: rugby (Page 1 of 19)

Rugby League. Wydarzenie. Cedrus Sroki Łódź zadebiutują w… czeskiej lidze!

Fot. Sroki Łódź

Historyczne wydarzenie. W sobotę 9 maja Cedrus Sroki Łódź rozegrają swój pierwszy mecz w historii w Czeskiej Lidze Rugby League. Na boisku w Hradec Kralove łodzianie zmierzą się z miejscową Slavią i od razu chcą pokazać, że będą liczyli się w walce o udział w finale tych rozgrywek.


– Cedrus Sroki Łódź po raz pierwszy grają o mistrzostwo Czech, co pokazuje, że mamy ambicje i jesteśmy gotowi rywalizować ostrzej niż dotychczas. Nie jedziemy tam na wycieczkę – jedziemy walczyć o tytuł. Jeśli wszystko zagra tak, jak planujemy, ten sezon może zakończyć się dla nas podwójnym mistrzostwem i mocnym sygnałem dla całego regionu, że Sroki są w grze o najwyższe cele – mówi prezes Krzysztof Tonn.

Doświadczeni zawodnicy też nie mają wątpliwości. Dawid Krawczyński „Bajadera”, jeden z filarów drużyny, nie owija w bawełnę: – Okres przygotowawczy przepracowaliśmy bardzo ciężko i jesteśmy przygotowani w 100% do sezonu. Cel na ten sezon jest prosty: wygrać wszystko. W szatni panuje bojowy nastrój. Chłopaki czują, że forma jest, chemia w zespole dopisuje, a głód sukcesu jest większy niż kiedykolwiek.

Już dwa tygodnie później, 23 maja o 17:30, Sroki wrócą do Łodzi. Na obiekcie MOSiR przy ulicy Karpackiej podejmą Orli Havlíčkův Brod.  To spotkanie będzie transmitowane na kanale Hattrick TV w serwisie YouTube, więc wszyscy kibice będą mogli śledzić pierwszy domowy mecz łodzian w czeskiej lidze na żywo. W międzyczasie Sroki nie odpuszczą też krajowego podwórka. Pojadą do Krakowa na Puchar Polski 9’s, gdzie będą bronić tytułu wywalczonego w poprzednim sezonie.

Pierwszy wyjazd do Hradec Kralove będzie od razu testem charakteru – Slavia u siebie to zawsze niewygodny rywal, ale Sroki jadą tam z zamiarem, żeby od razu uderzyć mocno. Sezon dopiero się zaczyna, ale w Łodzi już myślą o… finale.

Znakomici łódzcy rugbiści wracają do gry. Jako Stare Wygi wystąpią w Mistrzostwach Polski Weteranów!

Zdjęcia: Marta Staszewska

Stara miłość nie rdzewieje. Wielokrotni łódzcy medaliści mistrzostw Polski w rugby wracają do gry. Wystąpią, jako Stare Wygi, w Mistrzostwach Polski Weteranów! Mocno trzymamy kciuki.

Legenda polskiego rugby – Mirosław Żórawski: – Reaktywacja weteranów to pomysł Przemysława Szyburskiego. Życie aktywnych ludzi nie lubi pustki. Jego ideą był powrót do sportowych treningów byłych zawodników, towarzyskich spotkań oraz udziału w Mistrzostwach Polski Weteranów. Przemek zajął się zawiadamianiem i zapraszaniem na treningi wszystkich byłych zawodników Budowlanych oraz zwrócił się o pomoc do dawnych trenerów rugby, pasjonatów i przyjaciół: Mirosława Żórawskiego i Krzysztofa Szulca.

O swoim pomyśle Przemek zaczął głośno mówić już w zeszłym roku, ale trwały rozmowy na temat miejsca spotkań. Ponieważ praktycznie wszyscy wywodzą się z Górniczej i zdobywali wiele medali dla KS Budowlani Łódź, więc w sposób naturalny uważali, że najlepszym miejscem będzie Górnicza 5.Jednak klub, dla którego przez lata poświęcali czas i własne zdrowie po prostu ich „olał”. Trzeba więc było skorzystać z gościnności KS Społem Łódź, gdzie wcześniej trenowały Atomówki oraz UKS Jedynka.

Zajęcia na Społem odbywają się już drugi miesiąc, ale termin Mistrzostw Polski Weteranów zbliża się nieubłaganie (23 maja w Gdyni). Do udziału zapraszamy praktycznie wszystkich, nie tylko z Łodzi, ale również regionu, oczywiście tych którzy ukończyli regulaminowy dla weteranów 35 rok życia.

Po wielu latach przerwy nasi zawodnicy nie będą zasilać innych ekip, ale stworzą własny, łódzki team. W tych zawodach najważniejsze jest uczestnictwo, sportowe wspomnienia i dobra zabawa, bowiem każdy z zawodników ma na swoim koncie sporo zdobytych medali.

Warto dodać, że na zajęcia zaczął zaglądać człowiek legenda Budowlanych, czyli Grzegorz Białkowski. Aktualnie obowiązki kierownika przejął jednak znacznie młodszy Mariusz Fortuna.

Ekstraliga rugby. Mecz na szczycie był znakomitym widowiskiem, trzymającym w napięciu do samego końca. W Grupie Pucharowej na Łodzian nie ma mocnych

Pięknie to były czasy. Na mecz finałowy w Aleksandrowie Łódzkim w 2023 roku wydano foto akredytacje dla 22 osób. A tytuł mistrza Polski zdobyła drużyna Budo 2011!
Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Kto nie oglądał na żywo, czy w internecie, niech żałuje. Hit ekstraligi rugby Energa Ogniwo Sopot – ORLEN Orkan Sochaczew 29:28 (17:15) pozwala zrozumieć dlaczego, rugby jest jednym z najpopularniejszych sportów świata. Emocji starczyło za całą ligową kolejkę, albo jeszcze więcej.

– To była dobra reklama rugby, zwłaszcza jeśli chodzi o dramaturgię. Oczywiście błędów mogłoby być mniej – mówił w rozmowie z Robertem Małolepszym były trener Budowlanych Łódź, z którymi zdobywał mistrzostwo Polski, Mirosław Żórawski. – Dziwię się, że Orkan przegrał ten mecz, bo był ciut lepszy. Zabrakło chyba w końcówce zmiany taktyki. Większego szanowania piłki. Brawo dla Ogniwa za determinację i konsekwencję. W stałych fragmentach gry zdominowali Orkan i to dało im zwycięstwo.

A w swoim komentarzu Rober Małolepszy pisze:-Teraz gra między pierwszą trójką (Ogniwo, Orkan, Pogoń) nie toczy się tylko o to, by wygrać fazę grupową i zapewnić sobie ewentualną organizację wielkiego finału, ale przede wszystkim o to, by uniknąć walki w półfinale w parze 2-3 drużyna.

Po zakończeniu fazy grupowej zostaną rozegrane półfinały w systemie mecz i rewanż. Pierwsza ekipa zagra z czwartą, druga z trzecią. Przerwa między tymi meczami będzie wynosić tylko tydzień i będzie to najtrudniejszy moment sezonu. To będzie prawdziwa fizyczna „rzeź” dla zawodników. W najbliższej kolejce wielkich emocji ciąg dalszy: Ogniwo jedzie do Siedlec!

To nie zamierzchła przeszłość, tylko niedawna historia. Były derby Łodzi w rugby w najwyższej klasie rozgrywek!

W Grupie Pucharowej czyli Spadkowej wciąż niepokonana jest ekipa WizjaMed Grot Budowlanych Łódź i tak pewnie będzie do końca tej fazy rozgrywek. Łodzianie są ewidentnie mocniejsi od reszty stawki, choć w Gdańsku Lechia długo i dzielnie stawiała opór. Do przerwy było 25:15 dla Łodzi, a na początku meczu nawet 8:0 dla gospodarzy. W końcówce przewaga Budowlanych nie podlegała już dyskusji, a wynik mówi sam za siebie – 52:25 dla Budowlanych. 

Aktualne zdjęcie drużyny WizjaMed Grot Budowlani. Fot. KS Budowlani

Łodzianie będą chcieli wywalczyć piąte miejsce w rozgrywkach. To jest ich cel – osiągnięty byłby naocznym dowodem na to, że czynią postępy. Na razie mogą się cieszyć z tego, że mają najskuteczniejszego gracza ekstraligi. Lucas Niedzwiedzki zdobył do tej pory 142 punkty. Budowlani powiększyli też skład – trenerski: Mirosław Babiarz i zawodniczy: gracz trzeciej linii młyna – Zauri Kentchadze.

2 maja WizjaMed Grot Budowlani zagrają w Białymstoku z Budmex Rugby, drużyną która zamyka tabelę grupy. Liderzy z Łodzi mają na swoim koncie 30 punktów, outsiderzy z Białegostoku -osiem. Faworyt zatem jest tylko jeden…

Dziewczyny chcą grać w rugby, czego dowodem postawa i sukces łódzkich Venol Atomówek!

Fot, Venol Atomówki

Dobrze, że są tacy ludzi, jak Zbigniew Grądys, nieocenieni w rozwijaniu rugby w Polsce, Łodzi i w klubie. Jak Zbyszek podaje: – Zawodniczki Venol Atomówek Łódź rywalizowały w dwóch turniejach, potwierdzając swoją wysoką formę na ogólnopolskiej scenie rugby.

Sobota należała do drużyny U16, która wzięła udział w III Turnieju Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby 7 w Rudzie Śląskiej. Skład łodzianek wzmocniły zawodniczki RC Gorce Raba Niżna, z którymi Atomówki będą wspólnie walczyć o medalowe pozycje w tym sezonie.

Droga do podium wyglądała następująco: w meczu otwarcia Venolki pewnie pokonały gospodynie, Diablice Ruda Śląska, wynikiem 29:0
W drugim spotkaniu musiały uznać wyższość ekipy Energa Biało-Zielone Gdańsk 0:31. W kluczowym starciu o III miejsce łodzianki nie pozostawiły złudzeń, pokonując Amazonki Rugby Kłoczew 29:0, tym samym stając na najniższym stopniu podium.


– Jestem zadowolony z postawy zawodniczek. Po przerwie zimowej forma zawsze jest pewną niewiadomą, ale widać, że odrobiliśmy lekcje – podsumował trener Zbigniew Grądys. – Połączenie sił z zawodniczkami z Gorców okazało się strzałem w dziesiątkę – dziewczyny świetnie się zgrały już po kilku wspólnych treningach. Przed nami jeszcze trzy turnieje i wierzę, że utrzymamy wysoką pozycję w rozgrywkach.


Tytuł MVP w drużynie Venol Atomówek Łódź otrzymała Maria Stępień. Skład drużyny:Karina Sakharowa, Natalia Sałyga, Natalia Stasiak, Maria Stępień, Apolonia Stępień, Blanka Sut, Malwina Szymor, Marta Burtan, Justyna Łacna, Julia Filipiak.
Niedziela stała pod znakiem wielkich emocji dla najmłodszej sekcji Venol Atomówek Łódź. Zawodniczki z kategorii U12 (żaki) wzięły udział w swoim pierwszym oficjalnym Turnieju Dzieci i Młodzieży – Memoriale im. M. Wojtani, organizowanym przez KS Budowlani Łódź.

Nasza drużyna wyróżniała się na tle innych ekip już na starcie – jako jedyna była złożona wyłącznie z dziewcząt, co budziło uznanie i zaciekawienie, gdyż w tej kategorii wiekowej standardem są składy mieszane. Mimo, że większość zawodniczek rozpoczęła swoją przygodę z rugby zaledwie kilka miesięcy temu, na boisku zaprezentowały się z doskonałej strony. Dziewczęta rozegrały łącznie dziewięć spotkań. Z każdym kolejnym meczem zbierając cenne doświadczenie i doskonaląc techniczne elementy gry.

– Zastanawiałem się, czy to nie za wcześnie na start w turnieju, bo większość dziewczyn trenuje dopiero od dwóch miesięcy. Nie żałuję jednak tej decyzji – zawodniczki pokazały niesamowity charakter –  przyznaje trener Zbigniew Grądys. – Nie czuły respektu przed silniejszymi fizycznie chłopcami i dzielnie walczyły o każdą piłkę, udowadniając, że mają w sobie prawdziwego ducha Atomówek.

Szczególnym akcentem była obecność Izy Gumińskiej, która poprowadziła zespół w tym turnieju. To piękna klamra kompozycyjna – dokładnie 10 lat temu Iza sama debiutowała w tych samych zawodach jako młoda rugbystka, a dziś wprowadza w ten sport nowe pokolenie. Wierzymy, że jej podopieczne pójdą w jej ślady i w przyszłości również zasilą szeregi Reprezentacji Polski.
Skład drużyny: Klara Stępień, Milana Nathatska, Jagoda Fiks, Anna Dubenko, Kornelia Majewska, Zosia Nawój, Nadia Łęgosz, Klara Paliwoda.

Rugby League. Łódzkie Sroki walczą o zwycięstwo w Pucharze Czech. To ważny sprawdzian przed ligowym startem

Fot. Sroki Łódź

Team dominujący w polskim Rugby League – Łódzkie Sroki w sobotę wyjeżdża do Czech, gdzie weźmie udział w turnieju o Puchar Czech w Rugby League. Zawody odbędą się w Helvikovicach koło Letohradu i będą dla podopiecznych Michała Wójcika ważnym przetarciem przed majowym startem w czeskiej lidze – podają Łódzkie Sroki

To już drugi raz, kiedy łodzianie pojawią się w tym prestiżowym turnieju. Rok temu Sroki zajęły drugie miejsce. Teraz cel jest jasny – chcą poprawić tamten wynik i wrócić do Łodzi ze zwycięstwem.

Bardzo się cieszę z wyjazdu na ,,9tki”. Po intensywnym okresie przygotowawczym, całej naszej drużynie przyda się trochę gry przed właściwym sezonem. Liczę na dobrą zabawę i sympatyczny wyjazd z drużyną” – mówi Kamil Kleszcz, zawodnik łódzkich Srok.

Turniej w Helvíkovicach to nie tylko okazja do walki o puchar, ale przede wszystkim solidny sprawdzian formy. Za kilka tygodni Sroki rozpoczną swój debiutancki sezon w czeskiej lidze i każdy mecz przed startem rozgrywek ma ogromne znaczenie. W sobotę trener Wójcik będzie mógł sprawdzić kluczowych zawodników oraz jak drużyna wygląda pod presją. Sobotni wynik pokaże aktualną formę Srok przed rozpoczęciem zmagań w rozgrywkach ligi czeskiej.

Czy polscy rugbiści wezmą wielki rewanż za niepowodzenie piłkarzy i pokonają Szwedów, wywalczając awans do dywizji Rugby Europe Championship?

Fot. PZR

W sobotę na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni o godz. 20 wielki rugbowy mecz z podtekstami Polska – Szwecja. Stawka jest wysoka – awans do dywizji Rugby Europe Championship. Jest też szansa na pomszczenie piłkarzy, po ich wyeliminowaniu przez Szwedów z udziału w Mundialu. Kto nie wybierze się do Gdyni, może zobaczyć mecz w Polsat Sport.

W dwuletnim cyklu Rugby Europe Trophy (de facto trzeci poziom kontynentalnych rozgrywek) w dziewięciu meczach Polacy byli górą aż w ośmiu – podaje biuro prasowe PZR. Drużyna selekcjonerskiego duetu Kamil Bobryk – Tomasz Stępień funkcjonuje coraz lepiej, do awansu do dywizji Rugby Europe Championship został jeszcze jeden krok.

Nie da się ukryć, że Polska będzie faworytem pojedynku , ale rywali nie można lekceważyć. Nasza drużyna ma na koncie 38 punktów, Czesi z 34 punktami są najgroźniejszymi rywalami, Szwecja jest tuż za nimi, mając 29 punktów. W ostatniej serii spotkań, 11 kwietnia, Czesi zmierzą się na wyjeździe z Danią. Jeśli wygrają za pięć punktów, wyprzedzą Polskę w tabeli, o ile nasi swój mecz przegrali. Wychodząc na boisko w Gdyni Polacy będą znali wynik czeskiego meczu.

– Mamy los we własnych rękach, zależymy od siebie. Wygrana da nam zwycięstwo w tej dywizji. To jest celem – mówi Kamil Bobryk, obecnie jeden z selekcjonerów, a kiedyś doskonały zawodnik pierwszej linii młyna, który zaliczył równe 50 spotkań w biało-czerwonej koszulce.

Mecz ze Szwecją to nie tylko wysoka stawka i awans do Championship, to także zakończenie reprezentacyjnych karier przez dwóch kluczowych dla kadry zawodników. Chodzi o wieloletniego kapitana kadry Piotra Zeszutka oraz drugiego najskuteczniejszego zawodnika w historii reprezentacji, Wojciecha Piotrowicza.

– Choćby z szacunku do nich i ich osiągnięć będziemy z Tomkiem Stępniem oczekiwali pełnego zaangażowania. O to jednak jestem spokojny. Przez dwa lata naszej pracy z kadrą udało się wyselekcjonować grupę, która dobrze się ze sobą czuje. Mamy ludzi, którzy chcą grać w reprezentacji – przyznał Kamil Bobryk.

Piotrowicz w dotychczasowych meczach dla Polski zdobył 233 punkty, co daje mu drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów, 16 punktów więcej ma na koncie Dawid Banaszek, zawodnik Life Style Catering RC Arki Gdynia. – Czy będę pierwszy czy drugi w klasyfikacji, nasze nazwiska będą w tabelach snajperów na lata. Jak się uda będę przeszczęśliwy, jak nie, ale awansujemy do Championship, to będę… szczęśliwszy – mówi łącznik ataku.

Selekcjonerzy powołali na mecz w Gdyni 31 zawodników, w protokole meczowym są 23 miejsca. Pewnie znajdzie się w nim zawodnik WizjaMed Grot Budowlani Łódź – Jakub Małecki.

Organizatorzy spodziewają się sporej frekwencji i ponad dwóch tysięcy kibiców na Narodowym Stadionie Rugby. Od kilku lat nie było takiego zainteresowania meczem reprezentacji.

Przy okazji warto uczynić coś dobrego: Wejdź na stronę www.dkms.pl, zamów pakiet rejestracyjny i dołącz do bazy potencjalnych dawców Fundacja DKMS. Bo w rugby – tak jak w życiu – największe zwycięstwa odnosimy razem!

To niezwykłe. Dwunastu rugbistów łódzkich Srok na zgrupowaniu przed meczem z Brazylią. Ech, gdyby tak w innych dyscyplinach!

Zdjęcia: Sroki Łódź

Aż chce się czytać, słuchać i pisać. My łodzianie jesteśmy sportową potęgą – w rugby league, za sprawą drużyny Srok. Nasi znowu dają o sobie znać. Dwunastu Łodzian dostało powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski w rugby league przed meczem z Brazylią. To najmocniejszy akcent z miasta w historii kadry – podaje Przemysław Kwiecień  – członek zarządu łódzkiego klubu.

Zgrupowanie odbędzie się w sobotę 28 maja w Wołominie i będzie pierwszym w tym roku przeglądem kadrowiczów. Trener Dean Reacher chce sprawdzić formę zawodników przed towarzyskim meczem Polska – Brazylia, który rozegrany zostanie 3 maja w Keighley. Mimo że mecz będzie gościł na neutralnym obiekcie, o frekwencję można być spokojnym. Stanowił on będzie bowiem preludium do ligowego starcia pomiędzy miejscowymi Cougars a Halifax Panthers.

Sroki to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, a teraz aż dwunastka jego graczy ma szansę pokazać się w biało-czerwonych barwach. Dla Łodzi to ogromny impuls – rugby league w mieście nabiera coraz większego rozpędu. Niestety, wśród powołanych zabrakło Mateusza Daszkowskiego, którego wyeliminowała kontuzja kolana. Bardzo liczymy na jego szybki powrót do zdrowia, ponieważ będzie bardzo potrzebny w rozgrywkach klubowych. Zaraz po zgrupowaniu Sroki wracają do klubowych obowiązków i będą szykować się do turnieju o Puchar Czech  w Letohradzie

Sroki Łódź w sezonie 2026 oprócz rywalizacji w krajowych rozgrywkach Rugby League weźmie udział również w czeskiej lidze rugby league. To historyczny krok w rozwoju klubu oraz ważny etap na drodze do podniesienia poziomu sportowego zawodników, z których wielu stanowi trzon Reprezentacji Polski Rugby League.

Jak tłumaczy Prezes Zarządu KS Sroki Łódź, Krzysztof Tonn: – Liga czeska wydaje się być na odpowiednim poziomie dla naszych zawodników, by zapewnić im odpowiedni rozwój, bo z jednej strony jest wyzwaniem, ale z drugiej różnica pomiędzy naszym klubem a najlepszymi klubami w lidze czeskiej nie jest na tyle duża, by rozgrywane mecze nie miały sensu i kończyły się zdecydowaną dominacją Czechów na boisku. Potwierdza to mecz testowy, który wiosną zeszłego roku Sroki wygrały z drużyną, która później zdobyła tytuł mistrza Czech w rugby league.

Udział w czeskich rozgrywkach wiąże się jednak z dodatkowymi wyzwaniami organizacyjnymi i finansowymi. Klub musi sprostać kosztom podróży, licencji zawodniczych, organizacji meczów i zapewnić odpowiednie przygotowanie logistyczne do rywalizacji w dwóch ligach jednocześnie.

Prezes Tonn podkreśla: – Udało nam się zapewnić podstawowy budżet pozwalający wziąć udział w dodatkowych rozgrywkach, ale potrzeb jest sporo, by dobrze się przygotować do sezonu 2026. Dlatego liczymy na to, że uda nam się pozyskać fundusze od sponsorów.”

Ambicje KS Sroki Łódź sięgają wysoko – klub ma realną szansę, by jako pierwszy zespół w historii światowego sportu zdobyć mistrzostwo dwóch państw w jednym sezonie.

Zarząd klubu zaprasza do współpracy sponsorów, partnerów biznesowych oraz wszystkich, którzy chcieliby wesprzeć rozwój rugby league w Polsce oraz pomóc zawodnikom Srok w walce o podwójny tytuł.

Osoby i firmy zainteresowane współpracą prosimy o kontakt: srokilodz@gmail.com

Kto dziś uwierzy, że jeszcze nie tak dawno Łódź była rugbową potęgą, czego dowodem ligowe medale, w tym cztery z najcenniejszego kruszcu!

To oni pracowali na sławę i chwałę łódzkiego rugby
Fot. Malgosia Samosia

To nie musiało się tak skończyć czyli obecną ligową przeciętnością. Jeszcze raz okazało się, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Szkoda, że władze Łodzi nie potrafiły, a może nie chciały, doprowadzić do współpracy dwóch łódzkich rugbowych klubów, mających w nazwie Budowlanych. Ba, spychały medalową drużynę Budowlanych Rugby SA na coraz większy margines, zmuszając ją do tułania się po po całym mieście, a na koniec wyprowadzki z Łodzi. To była droga donikąd. Skończyła się niestety upadkiem klubu.

Niepowetowana strata. Warto przypomnieć, bo dziś, gdy jedyną drużynę rugby w mieście czeka kolejny sezon walki praktycznie o nic, że Budowlani Rugby SA wywalczyli cztery tytuły mistrza Polski, pięć razy byli wicemistrzem kraju, raz zdobyli brązowy medal, trzy razy Puchar Polski plus dwa medale w mistrzostwach kraju w rugby siedem. Plus znakomity film dokumentalny o zespole, nagrodzony na festiwalu.

Na dodatek ustanowili niepobity do dziś rekord frekwencji na polskich ligowych boiskach. Finałowy mecz na stadionie przy al. Piłsudskiego obserwowało ponad siedem tysięcy widzów! Ich hasło: Walczyć i Wygrywać, znakomicie sprawdzało się w ligowych bojach. I… pozostały tylko piękne wspomnienia.

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Na placu boju została drużyna z historycznego miejsca – Górniczej 5 – WizjaMed Grot Budowlani i choć nie da się ukryć, że zrobiła sportowy krok do przodu, to nadal jest na marginesie najważniejszych ekstraligowych wydarzeń. Po porażce z Arką Gdynia znalazła się w gronie zespołów broniących się przed spadkiem.

W grupie pucharowo – spadkowej są: WizjaMed Grot Budowlani Łódź (15 punktów na koncie) AZS AWF Warszawa (9), Budmex Rugby Białystok (4) oraz RC Lechia Gdańsk (2). Zespoły rozegrają 6 kolejek systemem mecz i rewanż. Dwie najlepsze drużyny grupy pucharowej awansują do półfinałów, gdzie zmierzą się z piątym i szóstym zespołem grupy mistrzowskiej. Natomiast drużyny z miejsc 3–4 powalczą w systemie mecz i rewanż o 9. miejsce, dające utrzymanie w ekstralidze. W pierwszym meczu grupy w ten weekend Budowlani zagrają u siebie z zespołem z Białegostoku, który ostatnio przegrał z drużyną Awenta Pogoń Siedlce… O:100.

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Wielkie emocje w ekstralidze rugby. Łodzianie walczą o miejsce w czołowej szóstce, która zagra o medale. Tylko zwycięstwo w meczu z Arką daje im pewność, że się w niej znajdą!

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Nareszcie. W ekstralidze rugby wielkie sportowe emocje. Przed nami decydująca kolejka. Kto znajdzie się w grupie mistrzowskiej, a kto pucharowej czyli spadkowej? Awans do czołowej szóstki zapewniły już sobie zespoły: Energa Ogniwo Sopot, ORLEN Orkan Sochaczew, MKS Pogoń Awenta Siedlce oraz RC Arka Gdynia. Do dwóch wolnych miejsc aspirują: PGE Edach Budowlani Lublin (18 pkt.), WizjaMed Grot Budowlani Łódź (16) i RzKS Juvenia Kraków (13).

Wszystko zdarzyć się może. W ostatnim, przegranym po walce meczu z aktualnym liderem – Ogniwem, łodzianie stracili swojego kapitana Kacpra Palamarczuka, który został zniesiony z boiska. Teraz czeka Budowlanych starcie z Arką (sobota, godz. 13, Górnicza 5), która w ósmej kolejce pokonała Juvenię 36:25, a 21 punktów zdobył najskuteczniejszych gracz Buldogów – Anton Szaszero. Pojedynek był ostry, oba zespoły nie przebierały w środkach. Sędzia pokazał aż dziewięć żółtych kartek. Czy łodzianom pomoże w odniesieniu zwycięstwa nowy łącznik ataku, pochodzący z RPA Trent Sivertsen, a może Heston Aisea – zawodnik drugiej linii młyna z Tonga, który właśnie przyleciał do Łodzi?

Budowlani mają nowego sponsora, większy budżet i wielkie ambicje. Oby nie obeszli się smakiem i utknęli w dole tabeli, walcząc w gronie drużyn broniących się przed spadkiem. Dlatego muszą pokonać Arkę i już! To jest pewnik, dający im awans do ligowego topu. Wtedy będzie można mówić, że sezon nie został znów stracony!

Z kim powalczą konkurenci do awans? Juvenia zmierzy się z AZS AWF Warszawa i pewnie akademików pokona. Lublinianie podejmą lidera z Sopotu i o sukces będzie trudno. Zapowiada się bardzo ciekawa, emocjonująca rozgrywka.

Ekstraliga Rugby XV: RzKS Juvenia Kraków – Klub Sportowy AWF-AZS Warszawa (22.03.2026, niedziela, g.14.00) Wizjamed Grot Budowlani Łódź – Life Style Catering RC Arka Gdynia (21.03.2026, sobota, g.13.00) Edach Budowlani Lublin – Energa Ogniwo Sopot (22.03.2026, niedziela, g.14.00) Drew Pal 2 Lechia Gdańsk – ORLEN Orkan Sochaczew (21.03.2026, sobota, g.13.00) Rugby Białystok – Awenta Pogoń Siedlce (21.03.2026, sobota, g.14.00)

Mecz o być albo nie być polskich rugbistów. Trener reprezentacji – Kamil Bobryk: – Zapowiadają się wielkie emocje w grze o wysoką stawkę!

Fot. Wojciech Szymański

Już zacieram ręce z uciechy, czekają mnie i prawdziwych kibiców polskiego sportu, wielkie emocje. Klasyczny mecz o wszystko. To powinno się obejrzeć, jak nie na stadionie, to przynajmniej przed ekranami telewizorów.

Polska zagra ze Szwecją w rugby – 11 kwietnia w sobotę o godz. 20 na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni. Transmisja z meczu na żywo w Polsat Sport 2.Będzie to dla naszego teamu pojedynek o zwycięstwo w dywizji Rugby Europy Trophy i jednocześnie pożegnanie z kadrą dla dwóch zasłużonych zawodników: Piotra Zeszutka i Wojciecha Piotrowicza.

Jak podaje strona PZR obecna kampania w dywizji Trophy trwa od dwóch lat. U jej progu selekcjonerami reprezentacji Polski zostali trenerzy Kamil Bobryk -Tomasz Stępień. Ich drużyna w dziewięciu spotkaniach osiem razy wygrała i poniosła jednąporażkę. Do pełni szczęścia został ostatni krok, trzeba tylko i aż wygrać ze Szwecją i zapewnić sobie awans do wyższej dywizji.

– Mamy swój los we własnych rękach, zależymy od siebie, wygrana da nam zwycięstwo w tej dywizji, to było celem – mówi Kamil Bobryk, obecnie jeden z selekcjonerów, a kiedyś doskonały zawodnik pierwszej linii młyna, który zaliczył równe 50 spotkań w biało-czerwonej koszulce.

Mecz ze Szwecją będzie zakończeniem reprezentacyjnej kariery wieloletniego kapitana kadry Piotra Zeszutka oraz drugiego najskuteczniejszego zawodnika w historii kadry, Wojciecha Piotrowicza. Ten ostatni walczy o pobicie rekordu Dawida Banaszka, do którego brakuje mu 16 punktów, jednak nad osiągnięcia indywidualne przedkłada drużynowe.

– Piotr Zeszutek i Wojciech Piotrowicz, dwóch przez wiele lat naszych bardzo ważnychzawodników meczem ze Szwecją kończy reprezentacyjne kariery więc choćby z szacunkudo nich i ich osiągnięć będziemy z Tomkiem Stępniem oczekiwali pełnego zaangażowania.O to jednak jestem spokojny, przez dwa lata naszej pracy z kadrą udało się wyselekcjonować grupę, która dobrze się ze sobą czuje i która chce grać w reprezentacji –przyznał Kamil Bobryk.

W gronie powołanych 33 zawodników jest gracz WizjaMed Grot Budowlani Łódź – Jakub Małecki. – Drużyna szwedzka jest solidna, jednak jak było widać w meczu z Czechami czasemopuszcza gardę, my zamierzamy to wykorzystać. Zapowiadają się wielkie emocje w grze o wysoką stawkę – zakończył Kamil Bobryk.

« Older posts

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑