Rezerwowy Pafka

Tag: rugby (Page 1 of 21)

Cud na Wembley. Po heroicznym boju Polacy odrobili straty i wywalczyli cenny remis. Wielki w tym udział mieli gracze Łódzkich Srok!

Fot. Sroki Łódź

Takie emocje to tylko w rugby! Remisem zakończyło się spotkanie reprezentacji Polski Rugby League z Czechami. Na Majkowski Wembley w Kaliszu Biało-Czerwoni odrobili gigantyczne straty i po emocjonującej pogoni zremisowali 22:22, choć tuż przerwie przegrywali aż 0:22.

Członek zarządu klubu Sroki Łódź – Przemysław Kwiecień: – Pierwsza połowa należała do Czechów. Goście skutecznie wykorzystywali swoje okazje i punktowali polski zespół, budując bezpieczną przewagę. Polacy długo nie mogli znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę rywali, a po 40 minutach tablica wyników pokazywała 0:18. A potem było jeszcze gorzej 0:22.

Po zmianie stron obraz meczu zaczął się jednak zmieniać. Biało-Czerwoni podkręcili tempo, zaczęli wygrywać kontakt i coraz częściej meldowali się pod polem punktowym Czechów.

W kadrze prowadzonej przez selekcjonerów Michała Wójcika i Karola Myszkowskiego, mocny akcent postawili zawodnicy Srok Łódź. Aż sześciu graczy łódzkiego klubu wybiegło w podstawowym składzie, kolejnych dwóch pojawiło się na boisku po wejściu z ławki rezerwowych.Wśród bohaterów heroicznej sportowej pogoni znaleźli się zawodnicy Srok Łódź. Nikodem Jędryka oraz Tomasz Zerbe (gracze Srok) przykładali piłkę w polu punktowym rywali, a cenne dwa podwyższenia dołożył Szymon Krupa.

Z minuty na minutę przewaga Czechów topniała, a gospodarze odzyskiwali wiarę w odwrócenie losów spotkania. Kulminacja emocji przyszła na pięć minut przed końcowym gwizdkiem. To właśnie wtedy Polacy dopięli swego i doprowadzili do remisu 22:22. Jeszcze kilkadziesiąt minut wcześniej taki scenariusz wydawał się mało realny, ale nasi rugbiści pokazali charakter i nie odpuścili do samego końca.

Dla Michała Wójcika i jego zespołu to cenny sprawdzian, który pokazał dwa oblicza reprezentacji. Pierwsza połowa pozostawiła spory niedosyt, ale reakcja po przerwie może napawać optymizmem. Szczególnie że znaczący wkład w odrobienie strat mieli rugbiści Srok Łódź, którzy ponownie zaznaczyli swoją obecność w narodowych barwach.

Pokonanie mistrza pokazało czarno na białym całej ekstralidze rugby, że Łodzianie będą się liczyć w walce o najważniejsze cele

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Trudno nie cenić takiego sukcesu. Lider ekstraligi – WizjaMed Grot Budowlani przy ul. Górniczej 5 pokazał, że jest mocny, groźny i trzeba się z nim liczyć. Pokonał mistrza Polski Awentę Pogoń Siedlce 22:21. Mogło być inaczej, gdyby, po juniorskim błędzie, gospodarze o mały włos nie oddali zwycięstwa w ostatniej akcji meczu. Stracili piłkę, doprowadzili do karnego. Między słupy kopał doskonale znany w Łodzi – Paul Walters i się pomylił!

W sumie Budowlani pokazali swoje przewagi i atuty, które pozwalają twierdzić, że sukces nie był przypadkowy. Do przerwy byli lepszym zespołem. Znakomicie bronili na własnym przedpolu, nawet w pozornie beznadziejnych sytuacjach. Grający trener 39-letni Theuns Kotze popisał się skutecznym wykonaniem trzech karnych kopów mniej więcej z odległości 50 metrów! Do tego, nie do upilnowania był dla rywali szybki, jak wiatr Lucas Niedzwiedzki, który w całym meczu zaliczył dwa przyłożenia. Po raz pierwszy w sezonie to Polak zdobył najwięcej (10) punktów dla Łodzian!

Warto przytoczyć tę znamienną statystykę: to był szósty pojedynek obu teamów od chwili powrotu Łodzian do najwyższej klasy rozgrywek. Poprzednie pięć przegrali. W tym 18 października 2025 r. Siedlcach 0:22. Teraz jest zwycięstwo!

Znów niestety doszło do meczu, który pokazuje ekstraligową… przepaść. Wicelider tabeli RC Orkan Sochaczew pokonał u siebie beniaminka ekstraligi rugby RK Spartę Jarocin 109:10. Gospodarze zdobyli w całym meczu 17 przyłożeń, na które goście odpowiedzieli tylko jednym. Jeszcze raz podkreślę. Takie wyniki są antyreklamą rozgrywek!

Teraz czeka WizjaMed Grot Budowlani kolejny trudny pojedynek. W sobotę o godz. 16 Łodzianie zagrają w Sopocie z wicemistrzem Polski – Ogniwem. Rozpoczną mecz takim samym składem, jak spotkanie z mistrzem.

Faktem jest, że rywale przeżywają sportowy kryzys. Przegrali trzy spotkania z rzędu, w tym to ostatnie – prestiżowe, derby Trójmiasta z Life Style Catering Arka Gdynia 26:39. Były ważny gracz Budowlanych SA, dziś występujący w Sopocie – Adrian Toko Seerane: – Nasza dyscyplina i zaangażowanie muszą być zdecydowanie lepsze! Czy Sopocianie zmobilizują się tak mocno, że będą w stanie zagrozić rozpędzonemu liderowi z Łodzi?

Klęska. Aż 88 proc. dzieci z klas I-III nie potrafi wykonać przewrotu w przód! Najwyższy czas bić na alarm

Fot. UMŁ

Dowcip z internetu: Na zdjęciu młody człowiek na wojskowej komisji lekarskiej. Pytany: jaki jest pana rekord na 1000 metrów? Odpowiada:… 400 metrów.

Wielkie kryzysy dotykają Polskę. Jeden to kryzys demograficzny – rodzi się zastraszająco mało dzieci, drugi – to poziom sprawności fizycznej naszej młodzieży. W artykule cytowanym przez sport.tvp.pl profesor Anna Fijałkowska bije na alarm: Aż 88 proc. dzieci z klas I-III nie potrafi wykonać przewrotu w przód, z kolei 74 proc. dzieci z klas IV-VI nie potrafi kozłować piłki, a 57 proc. nie umie skakać przez skakankę. O ile w 1979 r. dziesięciolatki były w stanie wykonać zwis na drążku przez 24 sekundy, to teraz już tylko przez osiem sekund.

Skok w dal z miejsca dzieci wykonywały średnio na odległość 129 cm, obecnie – zaledwie 100 cm. Siedmiolatki 600 metrów biegiem w 1979 r. były w stanie pokonać w czasie 3 minut i 5 sekund, dziś potrzebują na to 3 minut i 45 sekund.

Wraz ze spadkiem sprawności dzieci coraz więcej z nich ma nadwagę lub otyłość. Wskazują na to przeprowadzone w 2021 r. badania Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Objęto nimi 2228 uczniów klas drugich w wieku ośmiu lat ze 109 szkół w 16 województwach i 49 powiatach oraz 865 rodziców. W 2021 r. nadwagę lub otyłość stwierdzono u 35,3 proc. dzieci, podczas gdy w 2016 r. – u 30,7 proc. Jedynie otyłość wykazywało 12,2 proc. ośmiolatków w 2016 r. i 16,8 proc. w 2021 r.

Trzeba ratować nasze dzieci – ich zdrowie! Trzeba zmienić nawyki młodych ludzi, przygotować zajęcia wychowania fizycznego, które będą atrakcyjne także dla dzieciaków z nadwagą, uczynić z wf lekcje, które staną się trendy i po prostu nie będzie towarzysko wypadało, żeby w nich nie uczestniczyć!

Jeszcze raz przypomnę i podpowiem. Znakomicie do integracji, przełamywanie kompleksów i walki z tą fizyczną zarazą, nadaje się rugby, gdzie zmieszczą się wszyscy – duzi, mali, grubi, chudzi, gdzie nie ma rywalizacji o miejsca, a szkolna odmiana – rugby tag – sprawdza się wyjątkowo!

WizjaMed Grot Budowlani na czele ekstraligi rugby. Stranieri tylko podkreślają i umacniają swoją pozycję w drużynie. To będzie Łódzki sposób na medal?

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Co słychać w ekstralidze rugby? Z naszej Łódzkiej perspektywy po staremu. Trzeci mecz i trzecie wysokie zwycięstwo lidera ekstraligi rugby – WizjaMed Grot Budowlani. Łodzianie pewnie pokonali przy Górniczej 5 Lechię Gdańsk 83:17. Znów decydujący głos należał do… stranieri. Nic dziwnego, że dominują i górują oni w klasyfikacjach punktowych: Do tej pory: Adri Kermis 45, Xander Kruger 39, Ashwin Swarts 20, Sylvester Hassien 20 i… Michał Łaszcz 10. Bilans małych punktów Budowlanych: 197-31.

To na dziś może być droga do medalowego celu. Teraz czas na reprezentację. A potem… Pod koniec września Łodzianie zagrają w Białymstoku z klubem Budmex Rugby, który przegrał w Gdyni z Arką 14:74 i jest w tabeli ostatni. Trzy mecze, 0 punktów, bilans małych punktów: 61-257. Ciekawe jednak będą pojedynki Łodzian z zespołami z czołówki tabeli. W tej chwili jest pięć drużyn, które mogą się liczyć w decydującej, medalowej rozgrywce. Martwi oficjalna rezygnacja Budowlanych z prowadzenia drugiej, ligowej drużyny. Gdzie ma się ogrywać młoda, zdolna rugbowa młodzież?

Na pewno atrakcją na poziomie ostatniej kolejki były pojedynki czołowych drużyn. Orkan Sochaczew pokonał zaangażowanych w Europejskie pucharowe zmagania, mistrzów Polski – Pogoń Siedlce 31:19, a ci wzięli rewanż na Ogniwie Sopot, zwyciężając pewnie 42:10.

Bez cienia wątpliwości antyreklamową rozgrywek są takie wyniki, jak ten w Gdyni, gdzie Arka wygrała ze Spartą Jarocin 104:21. To czwarta setka, która padła w trzech rozegranych kolejkach, pokazująca czarno na białym, że to liga dwóch prędkości, która takimi rezultatami, po prostu strzela sobie w stopę.

WizjaMed Grot Budowlani stali się przystanią dla graczy z RPA. Jest szansa na medal, ale… Co dalej z Polskim rugby?!

Fot. Marta Staszewska

Moim zdaniem polska ekstraliga rugby coraz bardziej zbliża się do… piłkarskiej, włoskiej Serie A. Tam w ligowych zespołach Włoskich piłkarzy, jak na lekarstwo. Efekt? Włoska piłka nożna przestała cokolwiek znaczyć w światowym futbolu. Znów reprezentacji nie było na Mundialu.

Do takiej inwazji stranieri doszłoby z pewnością w Polskim rugby, gdyby przepisy, określające liczbę obcych graczy na boisku, nie stopowały tych zapędów. A i takt każdy widzi, jak jest…

Popatrzmy na Łódzki przykład. WizjaMed Grot Budowlani chcą być w ligowej czołówce. Dlatego pewnie postawili na mocny zaciąg z RPA. Może z tego transferowego pomysłu będzie wreszcie tak upragniony ligowy medal, ale, moim zdaniem, lepszego polskiego rugby nie będzie.

Przypomnę. Budowlani Łódź budowali siłę i moc na swoich wychowankach i znakomitych trenerach. Przykłady? Proszę bardzo! Mirosław Żórawski najpierw wychował pokolenia młodych zdolnych, polskich rugbistów, a potem sięgał z nimi po seniorskie zaszczyty. Przemysław Szyburski z Krzysztofem Szulcem z nie jednego Polskiego, Łódzkiego gracza potrafili uczynić mistrza. Klub z ul. Górniczej 5 słynął z wzorowego wręcz szkolenia rugbowej młodzieży.

Tymczasem WizjaMed Grot Budowlani stali się przystanią dla graczy z RPA. Oto skład drużyny z pierwszego wygranego meczu z Juvenią Kraków 32:14: Daniel Wessels, Filip Kretschmer, Peet Vorster, Makary Madej, Jakub Małecki, Eryk Wilk, Lohan Potgieter, Fagu Malloy, Sylvester Hassien, Theuns Kotze, Adrian Stańczykowski, Trent Sivertsen, Filip Soszka, Michał Łaszcz, Xander Kruger. Rezerwowi: Mosese Toafa, Nikolas Lechowski, Aleksander Lechowski, Mateusz Nowak, Dominik Massalski, Bartek Pietrzak, Kacper Drynkowski, Mateusz Stańczykowski.

A kto zdobył punkty? Trent Sivertsen 10, Fagu Malloy 5, Lohan Potgieter 5, Michał Łaszcz 5, Theun Kotze 4, Xander Kruger 3.

W drugiej kolejce 29 sierpnie o godz.14 Łodzian podejmą Budowlani z Lublina. Czy Południowoafrykańska armada da drugie ekstraligowe zwycięstwo?!

Rugbowa Łódź bliżej… Republiki Południowej Afryki. To da Budowlanym tak oczekiwany ekstraligowy medal?!

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Już za chwilę, za chwileczkę ruszają rozgrywki ekstraligi rugby. W pierwszej kolejce WizjaMed Grot Budowlani Łódź 22 sierpnia o godz. 12.30 podejmie RzKS Juvenię Kraków. W minionych rozgrywkach w spotkaniu o piąte miejsce górą byli Budowlani, wygrali pewnie 43:17. Teraz zespół z Krakowa poprowadzi Riaan van Zyl, który będzie łączyć obowiązki trenera z rolą łącznika młyna. W Krakowie też w RPA szukali kadrowej pomocy. Zobaczymy, kto na tym lepiej wyjdzie. W Łodzi nie kryją, że po latach posuchy nadchodzi czas na medalowe czyny. Budowlani chcą być uczestnikiem najważniejszych ekstraligowych wydarzeń.

W minionych rozgrywkach widać było poprawę gry: pewną walkę w autach, coraz mocniejszy młyn i udane kopy między słupy Lucasa Niedzwieckiego, który został najskuteczniejszym graczem ekstraligi (253 zdobyte punkty). Mądrze kierował zespołem kapitan – Jakub Małecki. To jednak nie wystarczyło, żeby zagrozić najlepszym. Teraz ma być inaczej. Klub potwierdził, że Małecki nadal będzie kapitanem.

Jaki jest Łódzki sposób na medale? Wzmocnienie ligowej kadry zawodnikami (sześcioma?) z Republiki Południowej Afryki, kraju, który jest na światowym, rugbowym topie. Zbudowanie wyjątkowo mocnej formacji młyna, może być ważnym krokiem w stronę ekstraligowych sukcesów. To bowiem przewagi tej formacji zapewniły rugbowym tuzom nie jedno ligowe zwycięstwo.

Regulamin mówi, że rozgrywki rundy zasadniczej rozpoczną się 22 sierpnia, a zakończą 29 listopada, podziałem na grupę mistrzowską i grupę pucharową. W systemie rozgrywek zmieniono zasady rundy finałowej: drużyny, które zajmą 5 i 6 miejsce w grupie mistrzowskiej rozegrają dwumecz o 5 miejsce.

Cel Łodzian na koniec listopada jest jasny i prosty: miejsce w grupie mistrzowskiej, a potem walka o medale. Już zacieram ręce na ten mecz: w piątej kolejce na początku października Łodzianie podejmą zespół mistrza Polski – Awentę Pogoń Siedlce, w którym występuje nie jeden były gracz, swego czasu hegemona rugbowych zmagań, czyli drużyny, której niestety już nie ma – Budowlanych Rugby SA Łódź.

Ekstraliga Rugby 2026/2027 – 1. kolejka: WizjaMed Grot Budowlani Łódź – RzKS Juvenia Kraków (sobota, godz. 12.30), Energa Ogniwo Sopot – Budmex Rugby Białystok (sobota, godz. 13), ORLEN Orkan Sochaczew – RC Lechia Gdańsk (niedziela, 13.30), MKS Pogoń Awenta Siedlce – RK Sparta Jarocin (niedziela, 16), Life Style Catering RC Arka Gdynia – PGE Edach Budowlani Lublin – mecz przełożony na 28/11/2026.

Był horror, ale… Drużyna Cedrus Sroki Łódź walczyła do końca i obroniła tytuł mistrzów Polski!

Zdjęcia: Sroki Łódź

Emocji nie brakowało. Najważniejsze, że cel został osiągnięty. Łodzianie obronili tytuł mistrzów Polski!

Przemysław Kwiecień – członek zarządu KS Sroki Łódź: w Bełchatowie znów stanęły naprzeciw siebie Cedrus Sroki Łódź i Wildcats Góra Kalwaria by walczyć o tytuł mistrza Polski w Rugby League. I znów Łodzianie wyszli z tego zwycięsko, choć po drodze musieli przeżyć prawdziwy horror.

Mecz zaczął się dla Srok koszmarnie. Już w pierwszej minucie Wildcats przejęli piłkę pod polem przyłożeń, zdobyli punkty i pewnie wykorzystali podwyższenie. Goście z Góry Kalwarii od razu narzucili tempo.

Pierwsze dwadzieścia minut, aż do przerwy na wodę, to była dominacja siłowa. Kilogramy i fizyczna przewaga Wildcats cofały Łodzian metr po metrze. Sroki ledwo zdobywali metry, a przeciwnik wyglądał na zdecydowanie mocniejszego. Końcówka pierwszej połowy tylko pogłębiła problemy. Błędy po stronie Srok, Wildcats karali natychmiast. Do szatni schodzono przy wyniku 24:10 dla Wildcats.

Po przerwie obraz gry zmienił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Łodzianie zaczęli grać swoje rugby. Regularnie punktowali, a z Wildcats uleciało trochę pary. Drobniejsi, ale bardziej wydolni zawodnicy Srok przyspieszyli grę. Wejścia w kontakt gości nie były już tak miażdżące, różnica sił się wyrównała. Nerwy i emocje szły w górę aż do samego końca. Sędzia przedłużył mecz o kilkanaście minut z powodu przerw w grze i kontuzji.

W samej końcówce meczu,  karny dał Wildcats szansę, by wyrwać zwycięstwo. Sześć kolejnych prób pod samym polem punktowym Sroki obroniły jednak zębami i pazurami. I wtedy już można było cieszyć się z tytułu.

24 punkty dla Wildcats zdobył Artur Sulima. To on został wybrany MVP finału. Po stronie Srok punkty dokładali Kacper Wojtas, Karol Suchorzewski, Sergiusz Kalwinek, Szymon Krupa, Tomasz Zerbe i Kacper Połeć. Podwyższenia zamieniali Szymon Krupa (3) i Karol Suchorzewski (2). Z ławki rezerwowych cały czas wspierał swoich zawodników kontuzjowany kapitan Mateusz Kowalewski.

Tuż po meczu trener Srok Michał Wójcik nie krył satysfakcji: – Góra Kalwaria przyjechała naprawdę mocnym składem, pokazała się z bardzo dobrej strony. Cały mecz praktycznie prowadzili. Tak naprawdę nie wiem na gorąco, czy to mental chłopaków, czy taktyka, czy po prostu hybryda, pozwoliła wygrać nam ten mecz. Wielkie brawa dla drużyny, bo naprawdę odwrócili mecz.

Pełniący obowiązki kapitana Tomasz Zerbe dodał: – Były nawet momenty zwątpienia. Ja też dużo dając z siebie, ale też popełniłem parę błędów. Mecz mocno wyrównany, mocno fizyczny, dużo kontuzji, dużo przerw. Jednakże daliśmy radę. Pod koniec odpaliliśmy piąty bieg i udało się!

Sroki obroniły tytuł. Nie ma dużo czasu na świętowanie, ponieważ już we wrześniu wracają do rywalizacji w Mistrzostwach Czech.

Plażowe rugby na rynku Manufaktury. Sukces jest… galanty. Tak znakomita impreza musi trwać!

Zdjęcia: Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Są takie imprezy sportowe w Łodzi, że serce się raduje, że są, że ktoś je wymyślił i je konsekwentnie rozwija. Do nich należy bez cienia wątpliwości niezwykle atrakcyjny turniej rugby na plaży Manufaktury.

Wszyscy bawią się świetnie – zapracowani organizatorzy, pełni sportowej pasji uczestnicy i liczni obserwatorzy. Niektórzy na własne oczy mogą się przekonać, jak pełne walki, pasji i zmieniających się meczowych okoliczności jest rugby, także to na piasku. Nic zatem dziwnego, że to jeden z najbardziej popularnych sportów świata.

Podsumował imprezę jej twórca i organizator, człowiek legenda polskiego rugby, ba polskiego, sportu – Mirosław Żórawski: – Galanta Dwunastka, czyli Ferrano Beach Rugby Manufaktura 2026, w licznych opiniach została uznana za imprezę wyjątkowo udaną. To bardzo cieszy, ale kosztowało mnie to wyjątkowo dużo zdrowia. Poza tym „wyjątkowość” tej imprezy nie byłaby możliwa bez sponsorów, partnerów oraz wielu osób bezinteresownie mnie wspierających i pomagających w przygotowaniu, realizacji, a nawet w technicznym zakończeniu imprezy Dziękuję – to nasz wspólny galanty sukces.

Ładnie to podsumowali. Paweł Matczak: – To był fajnie spędzony, sobotni czas na plaży w Manufakturze w gronie dobrych ludzi. Najstarszy uczestnik zmagań – Wojciech Szonecki: – Super, polecam wszystkim.

Przypomnijmy, że: turniej męskich zespołów klubowych wygrały Stare Wygi Oldboys Rugby Łódź przed Baltic Ault Dogs i Akademią Rugby UKS Jedynka Łódź. W turnieju amatorskich drużyn mieszanych zwyciężył Hegemon Mysłowice przed Budo on Tour Łódź i Kotami Łódź. Natomiast w rywalizacji żeńskich zespołów klubowych zwyciężyła Legia Futures Warszawa przez Rugby Kobiet KS Budowlani Łódź i Diablicami Rugby Ruda Śląska.

Impreza musi trwać! Trzynasta edycja plażowego rugby na pewno nie będzie pechowa. Znów skończy się sportowym i organizacyjnym sukcesem. Nie mam co do tego cienia wątpliwości!

Ferrano Beach Rugby Manufaktura 2026. Bez empatycznych i oddanych sponsorów ta znakomita impreza by się nie udała!

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Twórca znakomitego plażowego turnieju rugby w Łodzi – Mirosław Żórawski o Galantej Dwunastce, czyli Ferrano Beach Rugby Manufaktura 2026: – Nie zaszlibyśmy tak daleko bez sponsorów, partnerów oraz osób wspierających w różny sposób imprezę plażowego rugby. Daleko, bo do dwunastej edycji, która na dodatek wypadła wyjątkowo okazale.

Zacznę od sponsora tytularnego, bo tu były pewne zawirowania i Boho Beach Bar został ostatecznie partnerem Galantej 12. Poszukiwanie nowego sponsora tytularnego trwało krótko i był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Bo przecież firma Ferrano, czyli znany łódzki producent męskich garniturów, to wieloletni sponsor zespołu ekstraligi.

W rozmowach ze mną firmę reprezentował kapitan mistrza Polski – Piotr Karpiński, więc szybko doszliśmy do porozumienia.

Fot. Marta Staszewska

Po raz kolejny przypominam o dobrej współpracy z Manufakturą Łódź, obchodzącej 20-lecie istnienia, która od 12 lat udostępnia nam plażę oraz pomieszczenia do przebrania i pozostawienia rzeczy.

Innym wieloletnim sponsorem zespołu ekstraligi oraz od początku plażowego rugby jest firma San Benedetto (dawniej Polska Woda), właściciel marki Primavera i dlatego wody nigdy nam nie zabrakło.

Po raz drugi wystartowaliśmy w konkursie imprez sportowo-rekreacyjnych i otrzymaliśmy dotację z budżetu miasta Łodzi, która mocno dofinansowała imprezę. Ale otrzymanie tego wsparcia nie byłoby możliwe bez partnera UKS Jedynka Łódź.

Kolejny długoletni partner rugby to Kultowy Browar Staropolski ze Zduńskiej Woli, nazywany przez nas mistrzem trzeciej połowy. Dzięki niemu wszystkie zespoły uczestniczące w imprezie otrzymały okazałe pakiety. Były też zestawy upominkowe dla sędziów oraz osób działających organizacyjnie w trakcie turniejów. Dzięki przyjaciołom rugby z firm farmaceutycznych Bio Medical Pharma oraz Pharmaverum (Beautyllagen) były zestawy suplementów diety dla kapitanów ekip. Pokaźne pakiey upominkowo-odzieżowe przysłały dwie uznane marki: łódzka Gouda Works i Gonga Rugby, ale osób do ich odbioru przecież nie brakowało.

Tradycyjnie nie zabrakło voucherów od kręgielni Grakula w Manufakturze, Manufaktury Wspinania, Tyrolka w Manu oraz barbera BykuCutzz. Po raz drugi zaprezentowało się Centrum Rozwoju Edukacji WŁ w Łodzi i z zaangażowaniem wsparli nas słuchacze i nauczyciele kierunku technik masażysta. W tym miejscu również podziękowania dla Mateusza Olaska, który przez trzy turnieje sprawował opiekę z zakresu fizjoterapii nad wszystkimi ich uczestnikami.

Oczywiście żadna impreza rugby, również w odmianie plażowej, nie mogła się obejść bez obecności Mirosława Jabłońskiego właściciela marki RugbyWeb.

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

FERRANO BEACH RUGBY MANUFAKTURA 2026. Nie brakowało atrakcji i emocji. Mistrzowie Polski Masters – Stare Wygi – nie mieli sobie równych

Zdjęcia: Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Inaczej być nie mogło, bo to jedna z najlepszych, jak nie najlepsza impreza sportowo – rekreacyjna w Łodzi – emocjonująca dla uczestników, atrakcyjna dla widzów czyli plażowe rugby w Manufakturze. Galanta Dwunastka okazała się kolejnym sportowo – rekreacyjnym strzałem w dziesiątkę, w czym ogromna zasługa jej animatora i niestrudzonego organizatora, legendę polskiego rugby – Mirosława Żórawskiego. Turniej FERRANO BEACH RUGBY MANUFAKTURA 2026 czyli Galanta Dwunastka przeszedł do historii, teraz czas na… Szczęśliwą Trzynastkę!

Oj działo się. – W sumie wystąpiły 24 zespoły (12 w starciu teamów klubowych) – Osiem godzin grania, osiem godzin emocji i atrakcji – mówi Mirosław Żórawski.Warte podkreślenia, że mistrzowie Polski Masters czyli byli znakomici gracze Budowlanych – Stare Wygi Oldboys Rugby Łódź pojawili się na plaży, pokazali swoją moc i wygrali!

Przedstawmy ludzi, dzięki którym mieliśmy plażowe atrakcje. Główny organizator – Mirosław Żórawski. Komisarz zawodów – Bartosz Wilmański. Spiker – Marcin Ociepa. Sędziowie – Przemysław Szyburski, Krzysztof Szulc, Oleksandr Shevchenko, Mirosław Żórawski.

Czas na podsumowanie.Turniej męskich zespołów klubowych:

Mecze grupowe: Stare Wygi – RC Bełchatów 9:0, UKS Jedynka – Jagiellonian Barbarians 5:4, Fundacja Sport Bez Barier – Frogs 9:1, Sroki – Sevens Bełchatów 4:5, Jagiellonian Bomb Squad – RC Bełchatów 4:0, Husaria – Jagiellonian Barbarians 2:4 RGB Śrem – , Frogs 10:2, Baltic Ault Dogs – Sevens Bełchatów 6:3, Stare Wygi – Jagiellonian Bomb Squad 6:3, UKS Jedynka – Husaria 5:3, Fundacja Sport Bez Barier – RGB Śrem 7:2, Sroki – Baltic Ault Dogs 5:7.

Mecze półfinałowe: RC Bełchatów – Husaria Kalisz 6:3, Frogs – Sroki 4:6, Jagiellonian Bomb Squad – Jagiellonian Barbarians 4:8, RGB Śrem – Sevens Bełchatów 6:2, Stare Wygi – Fundacja Sport Bez Barier 7:3, UKS Jedynka – Baltic Ault Dogs 5:6

Mecze finałowe- o miejsca 11-12: Husaria Kalisz – Frogs 7:6, o miejsca 9-10: RC Bełchatów – Sroki 7:4, o miejsca 7-8: Jagiellonian Bomb Squad – Sevens Bełchatów 8:4, o miejsca 5-6: Jagiellonian Barbarians – RGB Śrem 6:7, o miejsca 3-4: Fundacja Sport Bez Barier – UKS Jedynka 6:7, o miejsca 1-2: Stare Wygi – Baltic Ault Dogs 8:2.

Klasyfikacja końcowa:1. Stare Wygi Oldboys Rugby Łódź, 2. Baltic Ault Dogs, 3. Akademia Rugby UKS Jedynka, 4. Fundacja Sport Bez Barier, 5. Klub Rugby RGB Śrem, 6. The Jagiellonian Barbarians, 7. The Jagiellonian Bomb Squad, 8. Rugby Sevens Bełchatów, 9. Rugby Club Bełchatów, 10. Cedrus Sroki Łódź, 11. Rugby Klub Husaria Kalisz, Frogs Warszawa Rugby

Turniej amatorskich drużyn mieszanych:

Mecze grupowe:Koty – Budo on Tour 1:3, Foki – Hegemon 5:8, Tygryski – Budo on Tour 2:6, Fundacja Sport Bez Barier – Hegemon 1:4, Koty – Tygryski 8:3, Foki – Fundacja Sport Bez Barier 4:2.

Mecze finałowe: o miejsca 5-6: Tygryski – Fundacja Sport Bez Barier 4:6, o miejsca 3-4: Koty – Foki 7:3, o miejsca 1-2: Budo on Tour – Hegemon 3:5

Klasyfikacja końcowa:1. Hegemon Mysłowice, 2. Budo on Tour, 3. Koty Łódź, 4. Grzmiące Foki, 5. Fundacja Sport Bez Barier, 6. Tygryski Bełchatów

Turniej klubowy kobiet – mecze grupowe systemem każdy z każdym:

Diablice Ruda Śląska – KS Budowlani Łódź 4:6, Legia Futures – Mazovia Mińsk Mazowiecki 10:0, Atomówki Łódź – Diablice Ruda Śląska 3:7, KS Budowlani Łódź – Legia Futures 4:7, Atomówki Łódź – Mazovia Mińsk Mazowiecki 6:2, Diablice Ruda Śląska – Legia Futures 2:8, Mazovia Mińsk Mazowiecki – KS Budowlani Łódź 3:9, Legia Futures – Atomówki Łódź 7:1, Mazovia Mińsk Mazowiecki – Diablice Ruda Śląska 1:7, KS Budowlani Łódź – Atomówki Łódź 5:2

Klasyfikacja końcowa:1. Legia Futures 8 pkt, 2. Rugby Kobiet KS Budowlani Łódź 6 pkt, 3. Diablice Rugby Klub Ruda Śląska 4 pkt, Atomówki Łódź 2 pkt, RC Mazovia Mińsk Mazowiecki 0 pkt.

Już nie mogę się doczekać kolejnej piaskowo – rugbowej imprezy!

« Older posts

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders Noren — Up ↑