
Fot. Martyna Kowalska, widzew.com
Bez cienia wątpliwości, dla lepszego grania ligową wiosną niż jesienią konieczny jest człowiek, który będzie stabilizował Widzewa. Tak, żeby nie było trzęsiawki przy kontratakach rywali, żeby była pewność, że piłkę wyprowadzi się bez głupiej straty, w odpowiednim momencie przyspieszy lub zwolni grę. Po prostu umiejętnie ją reżyserował.
W tych sparingach, które oglądałem w internecie, ktoś taki się pokazał. Kto? 32 – letni Lukas Lerager. Ma chłop doświadczenie i widać też umiejętności, żeby to robić.
Zagrał 10 meczów w reprezentacji Danii, 17 w Lidze Mistrzów, 51 w Serie A, 55 w Lique 1 i 219 w lidze duńskiej. Teraz ma błyszczeć w ekstraklasie. Na razie wszyscy są pod wrażeniem tego, co robił podczas tureckiego zgrupowania. Podczas treningów i meczy kontrolnych praktycznie nie tracił piłki. Oby tak w ekstraklasie.
I na tym nie koniec, bo może mieć liderów dwóch! Prezentujący wysokie umiejętności i co najważniejsze wysoką formę pomocnik Emil Kornvig zostanie widzewiakiem!
Łódzki klub znów przeszedł, tym razem zimową, burzę transferową. Ma być lepszy, ale na razie trzeba to całe towarzystwo szybko zebrać do kupy i zrobić z niego odpowiedzialną za grę i wynik drużynę. Inaczej z marzeń o wielkości pozostanie strach przed degradacją. Mogą to uczynić: mądrze patrzący na zespół i potrafiący dobierać ludzi do podstawowego składu trener oraz liderzy na boisku, którymi bez dwóch zdań mogą stać się Lukas Lerageri Emil Kornvig.
25-letni Kornvig nominalnie jest pomocnikiem, choć w Brann dał się poznać jako zawodnik wszechstronny, spajający zespół, który włącza się w akcje ofensywne, nie zapominając także o pracy w obronie. Od wiosny 2024 roku Duńczyk zagrał w sumie 84 razy w barwach norweskiej drużyny, strzelając 17 goli i sześciokrotnie asystując.
Już 31 stycznia o godz. 17.30 Widzew podejmie trzecią drużynę w tabeli (mecz rozegrany mniej i punkt straty do lidera!) – Jagiellonię Białystok.
Prawdopodobna jedenastka łodzian na to spotkanie: Drągowski – Krajewski, Andreou, Visus, Cheng – Bukari, Lerager, Shehu, Pawłowski – Zeqiri, Bergier- choć… Alvarez i Baena pokazali w ostatnim sparingu, że trener Jovicević ma nad czym myśleć. Teraz doszedł jeszcze Kornvig,Od przybytku głowa nie boli?!
Jesienią łodzianie przegrali wyjazdowy pojedynek frajersko i bez sensu 2:3, tracąc dwa gole w doliczonym czasie gry. Oby teraz ta przeklęta historia się nie powtórzyła! Transmisja meczu w TVP Sport.


















