
Ewa i Krzysztof, pielęgniarka pediatryczna z Bełchatowa i trener łyżwiarstwa figurowego z Łodzi od kilku lat podróżują po świecie za przysłowiowe grosze. Są wielkimi fanami Azji – na swoim koncie mają już wyprawy m.in. do Indii, Kambodży, Tajlandii, Sri Lanki, Wietnamu, Malezji czy Indonezji. A do tego cudowne wspomnienia np. oświadczyny pod Tadż Mahal. Każda to wielka przygoda i najlepsze lekcje życia- podaje www.lodzkie.pl:
Ewa Szymanek pochodzi z Bełchatowa i jest pielęgniarką pediatryczną. Zanim jednak zaczęła pracować w zawodzie, w wakacje dorabiała jako pilotka wycieczek w Grecji. – Pomagałam ludziom w transferach, odbierałam ich z lotniska. Pomyślałam, że to jest takie proste. Że wystarczy kupić bilet, przyjść, polecieć i nie ma żadnych ograniczeń –wspomina.
Krzysztof Gała, Łodzianin, wieloletni zawodnik kadry narodowej w łyżwiarstwie figurowym, mistrz Polski, zanim został trenerem, jako zawodnik tej dyscypliny zwiedzał Europę. Gdy się poznali, okazało się, że łączą ich marzenia o dalekich wyprawach.

I tak od słów, przeszli do czynów, a pierwszym celem ich podróży stały się właśnie Indie. Spędzili tam miesiąc, pokonując lokalnym transportem 5 tys. km. Po drodze zostali oszukani, pochorowali się, przeżyli mnóstwo przygód, ale całą wyprawę wspominają z błyskiem w oczach.
Ze względu na pracę, zwłaszcza pana Krzysztofa, którego kalendarzem rządzą zawody i zgrupowania łyżwiarskie, podróżują raz w roku i mają na to miesiąc. Pozostałe 11miesięcy to czas przygotowań, a zaczynają od znalezienia biletów. To specjalizacja Krzysztofa. – Obserwuję bilety na cały świat – mówi i jak przyznaje cierpliwością i z dobrym refleksem można upolować bilety lotnicze na Sri Lankę za 700 zł czy za 800 zł do Indii od osoby.
Pani Ewa organizuje noclegi, planuje trasy. Wielką podporą w logistyce są kontakty z Polakami przebywającymi w odwiedzanych przez nich państwach. Dzięki temu bez problemu znajdują informacje przydatne m.in. przy szukaniu transportu.
Sami swoimi wrażeniami i przygodami chwalą się na youtube i na Facebooku, gdzie zamieszczają zdjęcia i filmiki z podróży. Stałym wyposażeniem ich podróży są bluzy z logo województwa łódzkiego i czapka salonu fryzjerskiego należącego do cioci Ewy. Jest ona dla młodych podróżników wielkim wsparciem.
Pani Ewa i pan Krzysztof wprost przyznają, że nie potrafią już żyć bez podróżowania lub planowania wypraw. Dzięki nim nauczyli się jeździć skuterami po ruchliwych ulicach Wietnamu. – Najważniejsze, żeby się nie oglądać za siebie – śmieje się pan Krzysztof. Ze swoimi doświadczeniami np. z Indii, wiedzą, że dziś poradzą sobie wszędzie.










