Rezerwowy Pafka

Tag: rugby kobiet (Page 7 of 8)

Rugby 7 kobiet. Igrzyska Europejskie będą kwalifikacją do igrzysk w Paryżu w 2024 roku. Wielka szansa Polek!

Atakuje Hanna Maliszewska fot. pzrugby.pl

Są na dwóch biegunach. Męska reprezentacja wygrała jeden mecz i zajęła ostatnie miejsce w Rugby Europe Championship. Na szczęście nikt z tej dywizji w tym sezonie nie spada. W nowym będzie inaczej i trzeba będzie zrobić duży krok do przodu, żeby utrzymać się w prestiżowych rozgrywkach.

Tymczasem reprezentacją Polski w rugby 7 kobiet odbyła kolejne zagraniczne zgrupowanie. Za podopiecznymi trenera Janusza Urbanowicza kilka dni treningów w Hiszpanii, wspólnie z tamtejszą drużyną narodową, z którą „Biało-Czerwone” zmierzą się między innymi podczas Igrzysk Europejskich, będących kwalifikacjami do igrzysk w Paryżu 2024.

Oprócz wspomnianych Igrzysk Europejskich, gdzie zmagania w rugby 7 zostaną rozegrane na dobrze znanym naszej kadrze Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie, czekają ich jeszcze turnieje eliminacyjne do cyklu World Series. W planie są również mistrzostwa Europy, na których nasza drużyna będzie bronić tytułu.

Trener Janusz Urbanowicz postanowił zabrać do Hiszpanii 15 rugbistek, w większości bardzo dobrze znanych kibicom z dotychczasowych występów w kadrze. Na zgrupowaniu pojawiły się także wracające do zdrowia po kontuzji kapitan reprezentacji Karolina Jaszczyszyn, a także jedna z gwiazd drużyny Katarzyna Paszczyk. Obie zawodniczki nie brały jednak udziału we wszystkich zajęciach zespołu.

To zgrupowanie było dla nas bardzo wartościowe, ponieważ to ostatni sprawdzian przed kwalifikacjami do World Series w RPA. Pokazało nam, nad czym możemy jeszcze popracować, aby spełnić nasze sportowe marzenia. Myślę, że wraz z drużyną jesteśmy dobrze przygotowane i pokażemy, na co nas stać już w kwietniu – przekonywała Hanna Maliszewska, będąca jedną z liderek reprezentacji Polski.

Dla „Biało-Czerwonych” było to niezwykle ważne zgrupowanie, bowiem już niebawem czeka je wyjazd do Republiki Południowej Afryki i walka o upragniony awans do World Sevens Series. Pierwszy turniej zostanie rozegrany w dniach 20-22 kwietnia br. na stadionie Markotter w Stellenbosh. Reprezentacja Polski Kobiet Rugby 7 w eliminacjach zagra tam w Grupie A z Kolumbią, Hongkongiem i Paragwajem. Pozostałe drużyny to: RPA, Madagaskar, Meksyk, Czechy (Grupa B) oraz Chiny, Belgia, Papua Nowa Gwinea, Tajlandia (Grupa C). Drugi turniej zaplanowano tydzień później (28-30 kwietnia), również w Stellenbosh. Zwycięzca awansuje bezpośrednio do rozgrywek World Rugby Sevens Series w sezonie 2023/2024.

Trzecie zgrupowanie reprezentacji Polski kobiet w rugby. Główny cel? Awans na igrzyska olimpijskie!

Fot. pzrugby.pl

Reprezentacja Polski w rugby 7 kobiet ma za sobą kolejne zgrupowanie przed nadchodzącym sezonem. Podopieczne trenera Janusza Urbanowicza tym razem przebywały w Tunezji, gdzie miały możliwość trenowania z tamtejszą drużyną narodową. Na zgrupowanie w Tunisie trener Urbanowicz zabrał 16 zawodniczek – podaje strona pzrugby.pl.

Reprezentacja Polski pracowała przede wszystkim nad stałymi fragmentami gry oraz komunikacją, która jest kluczowa dla dalszego rozwoju drużyny. Niektóre dni zgrupowania były bardzo intensywne, rugbistki trenowały nawet dwa razy dziennie, ale jak mówi jedna z liderek naszej drużyny Anna Klichowska, aura sprzyjała, a trener miał okazję sprawdzić szerszą grupę zawodniczek.

– Podczas porannych treningów skupialiśmy się głównie na stałych fragmentach gry, doskonaliłyśmy m.in. młyny, auty, rozpoczęcia, które w kluczowych momentach meczu mają decydujący wpływ na wynik. W trakcie treningów popołudniowych miałyśmy okazję sprawdzić efektywność zagrywek na przeciwniku. Ponadto trzy dni zostały poświęcone wyłącznie na rozgrywanie meczów, których łącznie było aż czternaście – mówi Anna Klichowska.

I choć Tunezja to dość egzotyczna drużyna, to reprezentantki Polski mogły poćwiczyć grę przeciwko zespołowi znanemu z twardej obrony. – Reprezentacja Tunezji to drużyna bardzo specyficzna, charakteryzuje jej bardzo dobra gra w defensywie. Zawodniczki skupiają się na obronie indywidualnej, która jest najistotniejsza w rugby 7. Myślę, że właśnie z tego mogłyśmy wynieść największą szkoleniową korzyść – podsumowała Klichowska.

Było to już trzecie zgrupowanie reprezentacji Polski w tym roku. Wszystko po to, by odpowiednio przygotować się do niezwykle intensywnego i ważnego sezonu. Naszą reprezentację czekają mistrzostwa Europy, kwalifikacje do World Series w RPA, a także Igrzyska Europejskie w Krakowie, będące równocześnie kwalifikacjami do igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Czas wielkiej sportowej próby. Polacy zagrają premierowy mecz w Rugby Europe Championship. Taka jest prawda, walczyć będą o… honorową porażkę

Fot. pzrugby.pl

W sobotę o godz. 13 (transmisja w Rugby Europe)Rumunia podejmie Polskę w inauguracyjnym meczu Rugby Europe Championship 2023 w Bukareszcie. Reprezentacja Polski po raz pierwszy od ponad trzydziestu lat awansowała na najwyższy, dostępny poziom europejskich rozgrywek. Dla rywali najważniejszy są przygotowania do Pucharu Świata w Rugby 2023 gdzie w meczu otwarcia w Bordeaux w 09 września br. zmierzą się z potęgą Irlandii.

W tym sezonie w Rugby Europe Championship bierze udział osiem zespołów, które zostały podzielone na dwie grupy. Drużyny rozgrywają mecze w systemie każdy z każdym, bez rewanżów. Dwa pierwsze zespoły z każdej z grup awansują do półfinałów i rywalizują o trofeum, natomiast dwa słabsze walczą o miejsca 5-8. Bardzo ważne jest, że w rozpoczynającym się sezonie nie ma spadków do Rugby Europe Trophy. Relegacja ostatniego zespołu nastąpi dopiero po dwuletnim cyklu i zsumowaniu punktów.

Reprezentacja Polski trafiła do grupy B. Spotkamy się tam z Belgią, z którą rywalizowaliśmy w poprzednim sezonie w Rugby Europe Trophy, a także z dwoma finalistami Pucharu Świata 2023: Portugalią i Rumunią. I to właśnie z tym ostatnim zespołem „Biało-Czerwoni” rozegrają pierwszy mecz w tym sezonie.
Rumuni zagrają pod wodzą nowego trener a Eugena Apjoka, który tak mówi i Polakach: – Mam kolegę z reprezentacji Polski w moim klubie i rozmawiałem z nim o polskim rugby. Polska to perspektywiczny zespół, będą grać agresywnie, ponieważ nie mają nic do stracenia, więc spróbują pokazać dobre rugby.
Prezes PZRugby – Dariusz Olszewski:  – Sceptycy powiedzą, że jeśli wysoko przegramy z Rumunią, czy Portugalią, to sławy nam to nie przysporzy, ale żeby stawać się lepszym, trzeba mierzyć się z lepszymi od siebie. Ostatni mecz sparingowy z Walią pokazał nam ile wciąż dzieli nas od światowej elity. Rumuni również przegrali swój sparing z Włochami 3:66, a są przecież kilka kroków przed nami. Myślę, że szansa, by zobaczyć w akcji takie drużyny, jak Portugalia, czy Belgia, w starciu z „Biało-Czerwonymi”, przyciągnie na trybuny wielu kibiców. Wierzę, że nasza reprezentacja, znana z waleczności i ducha walki, zarazi nowych fanów miłością do owalnej piłki i polska rodzina rugby będzie coraz większa.

Przypomnijmy, że w ostatniej grze kontrolnej Polacy przegrali z drużyną narodową Walii do lat 2012:78 (7:31). W reprezentacji Polski znalazło się 13 zawodników reprezentujących kluby zagraniczne (Francja – 4, Anglia – 4, Walia – 2, Irlandia – 2, Szkocja – 1).

Już w sobotę 11 lutego br. o 11.45 na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni Polska podejmie Portugalię, a w kolejny weekend, 18 lutego zagra o 21.15 z Belgią. Oba mecze będą transmitowane na żywo w TVP Sport.

Fot. pzrugby.pl

Tymczasem przed reprezentacją Polski w rugby 7 kobiet kolejny niezwykle ekscytujący rok, którego najważniejszymi punktami będą turnieje eliminacyjne do World Series oraz Igrzyska Europejskie, podczas których „Biało-Czerwone” powalczą nie tylko o medale, ale i o kwalifikację na wymarzone igrzyska olimpijskie w Paryżu. Podopieczne Janusza Urbanowicza już od początku stycznia zaczęły ostre przygotowania do sezonu. Za nimi kolejne zgrupowanie we francuskim Marcoussis.

Dziewczyny to widzą! Rugby może być wspaniałą, nie tylko sportową przygodą

Rugby może być dla dziewczyn bardzo atrakcyjną przygodą. Pokazują to dokonania i pełne wrażeń zgrupowania pierwszej reprezentacji Polski w Rugby 7 Kobiet, która zakończyła zgrupowanie w Hiszpanii. Polki trenowały wraz z tamtejszą kadrą.

Natalia Pamięta: – Oceniam ten camp bardzo pozytywnie. To była lekcja, która pokazała, w jakim miejscu jesteśmy i ile jeszcze musimy pracować, by doszlusować do światowej czołówki. Taka, z której każda z nas mogła wyciągnąć wnioski i ustalić cele, do których chce zmierzać.Poza treningami nasze reprezentantki miały też możliwość zwiedzenia Barcelony i okolic, a także wizyty na słynnym Camp Nou, gdzie obejrzały mecz „Dumy Katalonii” z Almerią. To świetne przeżycie. Wybrałyśmy się ponownie do Barcelony, tym razem żeby pozwiedzać miasto.

W dorosłej drużynie chcą kiedyś zagrać młode zdolne zawodniczki powołane przez trenera Jurija Buchałę na dwudniową konsultację reprezentacji U16 i U18. Były wśród nich łodzianki. W zgrupowaniu udział wzięło pięć, zawodniczek grających w barwach Venol Atomówek Łódź: Nina Klamka, Nikola Talkowska – wypożyczona z Arki Gdynia, Iza Gumińska, Zuzanna Orlik i Weronika Roźniatowska, oraz pięć z KS Commercecon Budowlani Łódź: Dorota Krawczyk , Karolina Krawczyk , Zofia Fornalczyk , Patrycja Kowalska , Paulina Zawistowska  – wypożyczona z KS Rugby Gietrzwałd.

– Trenowało mi się bardzo dobrze. Dużo ciężkiej pracy jeszcze przed nami – Iza Gumińska zawodniczka U18 – Trenerzy głownie skupiali się nad obroną i komunikacją. Atmosfera na kadrze jest bardzo przyjemna, Trenerom zależy przede wszystkim żebyśmy się bawiły i robiły to wszystko z uśmiechem na twarzy. Uważam, że z dziewczynami złapałyśmy wspólny język i będzie nam się owocnie współpracować .

Venol Atomówki zostawiły serce na boisku, ale to nie wystarczyło

Venol Atomówki Łódź wzięły udział w IV Turnieju Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby7 organizowanym przez Diablice Ruda Śląska.

– Dziewczyny zostawiły serce na boisku, dlatego wynik nas nie zadowala. Mimo brzydkiej pogody i braku paru podstawowych zawodniczek, udało nam się zdobyć kilka przyłożeń. Incydent z przebitą oponą w drodze na turniej zestresował nas wszystkich, co widać po wyniku pierwszego meczu (24:12). Mimo to nie poddaliśmy się i z podniesioną głową stanęliśmy do meczu z Arką Gdynia. Zostałyśmy jednak pokonane 19:7. W ponownym starciu z Alfą Bydgoszcz pokazaliśmy ładną grę i zgranie na boisku, tym samym wygrywając 36:19. W ostatnim meczu, mimo dobrej obrony i chęci zwycięstwa, zostałyśmy zdominowane, kończąc z wynikiem 32:5. Ostatecznie Atomówki zajęły II miejsce w II lidze – relacjonuje trener Ernest Hejna.

– Tym razem nie udało nam się awansować do I ligi, jednak teraz wiemy, nad czym musimy jeszcze popracować i co powinnyśmy poprawić. Dzięki naszym sponsorom tj. Venol Motor Oil Poland, Aquarox, Eko-bio, Profilaktyka i Zdrowie, FF Fracht, ortoteam.eu, Fit-Forma, Miasto Łódź, mamy możliwość ciężko pracować przez zimę i w sezonie wiosennym ponownie powalczymy o awans – mówi kapitan seniorek Wiktoria Pietrzak.

Venolki wystąpiły w składzie: Natalia Czapnik, Angelika Kołodziejczyk, Wiktoria Pietrzak, Julia Tkaczyk, Wiktoria Majewska, Wiktoria Brych, Kinga Dubielak, Wiktoria Czubak, Klaudia Witońska, Zuzanna Orlik, Emilia Gurzawska, Natalia Milczarek, Zbigniew Grądys, Ernest Hejna – trenerzy, Tomasz Witoński – kierownik, Nina Klamka, Weronika Urbańska, Weronika Roźniatowska – wsparcie.

Venolki gratulują drugiej łódzkiej drużynie KS Budowlanym Commercecon Łódź, którym udało się awansować do ekstraligi, po starciu z drużynami Legia II Warszawa, Black Roses Posnania Poznań oraz AZS AWF Warszawa.

Klasyfikacja IV turnieju:
1 Biało-Zielone Ladies Gdańsk 30
2 Legia Warszawa 28
3 Diablice Ruda Śląska 26
4 Bestie Kraków 24
5 Legia II Warszawa 22
6 KS Budowlani Łódź 20
7 Black Roses Posnania Poznań 18
8 AZS AWF Warszawa 16
9 RC Arka Gdynia 14
10 Venol Atomówki Łódź 12
11 Alfa Bydgoszcz 10

Klasyfikacja generalna po IV turnieju:
1 Biało-Zielone Ladies Gdańsk 120
2 Legia Warszawa 112
3 Black Roses Posnania Poznań 94
4 Diablice Ruda Śląska 92
5 Legia II Warszawa 86
6 Bestie Kraków 84
7 KS Budowlani Łódź 74
8 AZS AWF Warszawa 70
9 RC Arka Gdynia 56
10 Venol Atomówki Łódź 52
11 Alfa Bydgoszcz 38

12 Amazonki Budowlani Lublin 18

W sobotę turniej mistrzostw Polski w rugby 7 kobiet na Łodziance. Wystąpią łodzianki i… mistrzynie Europy!

W sobotę 29 października 2022 odbędzie się Łódź Sevens Cup – III Turniej Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby 7.Gospodyniami turnieju będą Venol Atomówki Łódz na Stadion MOSiR Łodzianka, przy ul. Małachowskiego 5/7/9 W Łodzi, start o godzinie 09:00. 

Atomówki zmierzą się się z następującymi drużynami:

10:00 Venol Atomówki Łódź-Alfa Bydgoszcz, 

11:00 AZS AWF Warszawa – Venol Atomówki Łódź 

13:00 Venol Atomówki Łódź-Amazonki Lublin. 

Każdy kibic będzie mógł poznać nasze zawodniczki, nauczyć się podawania jajowatej piłki oraz zasad rugby siedmioosobowego jak i rugby tag, którego uczymy dzieci z łódzkich szkół podstawowych. 

Kibice zobaczą też w akcji zawodniczki  Biało-Zielone Ladies Gdańsk, z których gros broni barw fantastycznej reprezentacji Polski w rugby 7, która osiągnęła wyżyny kobiecego rugby. Jest mistrzem Europy, dziesiątą drużyną Pucharu Świata, a ostatnio triumfatorem prestiżowego turnieju w Elche (tu grało dziesięć gdańszczanek!).

 Dzięki wsparciu sponsorów m.in. sponsora tytularnego firmy Venol Motor Oil, Urząd Miasta Łodzi, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, firmy Eko-Bio, FF Fracht, Profilaktyka i Zdrowie, Aquarox, OrtoTeam – SkładowaMed, Well Fitness, Przychodnia Łódź klub może zorganizować wydarzenie sportowe dla wszystkich fanów rugby  z Łodzi i okolic.

Rugby kobiet. Juniorki bez medalu. W sobotę na Łodziance zobaczymy mistrzynie Europy!

W drugim turnieju Mistrzostw Polski Kobiet U16 w Rugby7 Venol Atomówki Łódź zajęły piąte miejsce, a KS Budowlani Commercecon Łódź ósme. Warto zauważyć, że w meczu półfinałowym z  Budowlanymi Commercecon Venolki pewnie wygrały 29:12. W klasyfikacji generalnej Venol Atomówki zajęły piąte miejsce, a KS Budowlani Commercecon – szóste.
– Mamy bardzo fajną drużynę – mówi Ernest Hejna – spokojnie powinnyśmy walczyć o miejsca medalowe, wynik z Juvenią Kraków pokazuje że potrafimy grać w rugby, jednak coś czasami się zacina. Byłyśmy jedyną drużyną, która postawiła się Juvenii. W poprzednim turnieju pewnie zajęliśmy III miejsce, teraz może to być wynik tego, że kilka zawodniczek dzień wcześniej grało w Turnieju Dzieci i Młodzieży, co mogło spowodować że były zmęczone. Najważniejsze jednak jest to żeby grały jak najwięcej, a sukcesy przyjdą z czasem. Zresztą po wynikach turnieju można powiedzieć że miałyśmy grupę śmierci, bo Juvenia i Częstochowa ostatecznie zajęły dwa pierwsze miejsca, a z grupy do finałów awansowały tylko dwie drużyny.
– Wynik nas nie zadowala – mówi Nina Klamka kapitanka drużyny – zabrakło nam trochę, żeby kolejny raz grać o medale, ale przepracujemy zimę i wrócimy silniejsze. Mamy fajną atmosferę w drużynie co dołączyły do nas koleżanki z Budowlanych SA (Róża Mackiewicz i Martyna Banasiak) i Arki Gdynia (Nikola Talkowska) świetnie się dogadujemy, ale brakuje nam trochę zgrania na boisku. Wiem że trenerzy planują obozy w zimę na których się zgramy i nasza gra będzie lepsza.
Venol Atomówki Łódź zagrały w składzie:  Martyna Banasiak, Anna Biesaga, Amelia Chojnacka, Wiktoria Gurzawska, Nina Klamka (kapitanka), Amelia Lerka, Róża Mackiewicz, Nikola Talkowska, Ernest Hejna – trener, Natalia Czapnik – kierownik.
Już w najbliższą sobotę BBRC na Łodziance organizuje turniej o mistrzostwo Polski seniorek. W klubowych drużynach wystąpią m.in. mistrzynie Europy i kandydatki do wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 roku, a także najlepsze polskie juniorki, w tym te które bronią barw łódzkich klubów.

Polskie rugbistki w Elche były już trzecie, drugie, a teraz wygrały hiszpański turniej!

Reprezentacja Polski w rugby kobiet 7, mimo braku kilku czołowych zawodniczek, wygrała prestiżowy turniej w hiszpańskich Elche. Podopieczne trenera Janusza Urbanowicza w decydującym starciu okazały się lepsze od Hiszpanek, wygrywając 24:14.

Przed wylotem do Elche wiadomo było, że nasza reprezentacja zagra bez kilku podstawowych zawodniczek. Kapitan Polek Karolina Jaszczyszyn leczy kontuzję kolana, natomiast Natalia Pamięta i Anna Klichowska zostały zaproszone do udziału w turnieju w 10-osobowej odmianie rugby, odbywającym się w RPA. W zastępstwie Jaszczyszyn nową kapitan została Hanna Maliszewska.

– Trener chce, aby dziewczyny, które na co dzień grają mniej, tutaj się ogrywały i łapały doświadczenie. Dlatego wszystkie podeszły do tego turnieju bardzo poważnie. Były bardzo skoncentrowane i ja, jako tymczasowy kapitan, jestem z nich bardzo dumna – mówiła po pierwszym dniu Maliszewska, która podkreślała, że „Biało-Czerwone” chcą wygrać cały zawody.

Regulamin turnieju był tak ułożony, że po fazie wstępnej, gdzie rywalizowano systemem każdy z każdym, odbywał się finał, do którego awansowały dwie drużyny z najlepszym bilansem punktowym. Polki wywalczyły awans bez problemu, notując komplet zwycięstw. W meczu o końcowy triumf po raz kolejny przyszło im mierzyć się z Hiszpankami.

W wielkim finale Polki zagrały bardzo podobnie, jak w pierwszym meczu w Elche i ponownie nie zostawiły gospodyniom większych nadziei na triumf. Tym razem wygrały 24:14, sięgając tym samym po swoje pierwsze zwycięstwo w tym prestiżowym turnieju. W przeszłości nasza drużyna plasowała się w Elche na trzeciej (2019) i drugiej (2021) pozycji.

– Wiedziałyśmy, że będzie to ciężkie starcie, ponieważ Hiszpanki grały u siebie i miały wielkie ambicje w stosunku do tego meczu. Jednak już od pierwszych sekund mocno je zdominowałyśmy. Zaważyła nasza mocna obrona, dobry atak i przemyślane zagrywki – mówiła tuż po finale Marta Morus. – Oczywiście pojawiły się drobne błędy, ale byłyśmy tutaj po to, żeby się uczyć i sprawdzić nowe zawodniczki. Myślę, że był to udany wyjazd, bo wracamy z kolejnym doświadczeniem.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, przede wszystkim z tego, że dziewczyny zagrały dobry turniej. Pojawiło się dużo młodych zawodniczek, były debiuty. Poradziliśmy sobie też z absencją czołowych postaci i dobrze, że dziewczyny udźwignęły ten ciężar – wtórował jej asystent trenera Urbanowicza, Jurij Buchajło.

fot. pzrugby.pl

Czołowe polskie rugbistki miały propozycję kontraktu zawodowego w… Japonii!

Anna Klichowska

Dwie nasze rugbistki – Anna Klichowska i Natalia Pamięta po ostatnich mistrzostwach świata dostały szansę pokazania się w RPA. Nasze reprezentantki otrzymały zaproszenie od Cecila Afriki – legendy siódemkowego rugby w tym kraju – do gry w dwóch turniejach rugby w formule 10-osobowej.

Dziewczyny są po pierwszym turnieju w barwach zespołu Wild Dogs. Anna Klichowska podzieliła się swoimi wrażeniami, a przy okazji zdradziła, że niedawno, wraz z Natalią otrzymały propozycję kontraktu zawodowego w… Japonii!

Było to wielkie wyróżnienie dla obu naszych reprezentantek, ale też docenienie ciężkiej pracy, jaką wykonała cała drużyna prowadzona przez Janusza Urbanowicza. Zaproszenie dla Klichowskiej i Pamięty to kolejny, ważny krok w rozwoju polskiego rugby i zauważenie znakomitej pracy wykonanej przez trenera Urbanowicza. Dwie rugbistki Biało-Zielonych Ladies Gdańsk dostały szansę, by zobaczyć od środka jak funkcjonuje ta dyscyplina w kraju, w którym rugby jest traktowane niemal jak religia. Miały również okazję sprawdzić się w innej, mniej popularnej u nas, 10-osobowej odmianie rugby, co, jak przyznała Klichowska, wcale nie było łatwe.

– Pierwszy trening raczej nie należał do udanych. Potrzebowałyśmy z Natalią trochę czasu, by zrozumieć rugby 10-osobowe oraz, co najważniejsze, zamysł nowych trenerów, zagrywki, pozycje, oczekiwania. Pomimo tego, że oglądałyśmy mecze na Youtube, na żywo okazało się, że nie jest to takie proste przestawić się ze swojego stylu „siódemkowego” na odmianę dziesięcioosobową. Na pewno łatwiej jest w obronie, w końcu na boisku mamy dodatkowe trzy osoby, zdecydowanie gorzej jest w ataku, ze względu na to, że jest mniej miejsca i luk w obronie, przez które można się przebić i pobiec po punkty – opisuje swoje pierwsze wrażenia Anna Klichowska. – Byłyśmy „świeżynkami”, które trzeba było wszystkiego nauczyć. Myślę, że dopiero po pierwszych meczach, kiedy udowodniłyśmy swoją wartość jako zawodniczki, zaczęłyśmy się czuć jak jedność – drużyna.

Mimo pozytywnych wrażeń z gry w dziesięcioosobowe rugby, ani Klichowska ani Pamięta nie zamierzają rezygnować z gry w „siódemki”. Wracają także do Polski, choć jak zdradziła ta pierwsza, pojawiły się propozycje zagranicznych kontraktów. – Służę w wojsku i chcę rozwijać się zawodowo, jest to moja druga pasja, której nie chcę już zostawiać, a podpisanie kontraktu za granicą wiązało by się z odejściem ze służby. Po turnieju w Pretorii otrzymałyśmy propozycję półrocznego kontraktu w Japonii w zawodowej lidze rugby 7, ale na chwilę obecna nie rozważamy tej propozycji. Razem z Natalią chcemy ciężko przepracować sezon w Polsce, by w przyszłym roku razem z drużyną zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie – zadeklarowała Klichowska.

Polki się nie zatrzymują. Przed nimi w weekend kolejny trudny turniej w Hiszpanii . Drużyny zagrają w systemie każdy z każdym. Dwie reprezentacje z najlepszym bilansem punktowym zagrają w finale turnieju Elche 7. Polska zagra z Irlandią, Czechami, Francją, Hiszpanią i Belgią.

Natalia Pamięta fot. pzrugby.pl

Partnerem strategicznym reprezentacji polski kobiet w rugby 7 jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwi SA. Partnerami Polskiego Związku Rugby i reprezentacji kobiecej oraz męskiej są: PZU, Lasy Państwowe, Gera Sportswear oraz Nagiry.

Venol Atomówki. Porażka z Arką sprawiła, że łódzkie rugbistki zajęły drugie miejsce

W Warszawie odbył się II Turniej Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby7. Zawodniczki Venol Atomówek Łódź wróciły z turnieju na drugim miejscu w II lidze.

Pierwszy mecz łodzianki zakończyły z sukcesem,wygrywając z Amazonkami Budowlani Lublin (27:0), a w kolejnym meczu uległy drużynie RC Arka Gdynia, przegrywając 7:28. Venolki zakończyły turniej pokonując Alfę Bydgoszcz (42:5).

-Dziewczyny turniej zaczęły bardzo dobrze, niestety przegrana w drugim meczu zabrała nam awans do 1 ligi. Teraz musimy ciężko przepracować najbliższe trzy tygodnie, aby móc pokazać się z jak najlepszej strony w Łodzi – przekonuje trener Ernest Hejna.

Po II Turnieju Mistrzostw Polski drużyna Venol Atomówki Łódź zajmuje IX miejsce w klasyfikacji generalnej. Atomówki będą organizowały kolejny turniej Mistrzostw Polski Kobiet 29 października na obiekcie MOSiR Łodzianka przy Małachowskiego 5/7 i tam zawalczą o awans do I ligi.

Barwy klubu reprezentowały: Natalia Czapnik, Angelika Kołodziejczyk, Rozalia Warszewska, Oliwia Górska, Julia Tkaczyk, Wiktoria Pietrzak, Weronika Roźniatowska, Klaudia Witońska, Iza Gumińska, Małgorzata Tarasiewicz, Wiktoria Majewska, Wiktoria Brych, Ernest Hejna – trener, Tomek Witoński – kierownik. Dodatkowym wsparciem byli: Wiktoria Czubak, Kinga Dubielak, Weronika Urbańska, Zuzia Orlik, Adrian „Młody” Witoński.

-Dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie, a przede wszystkim naszym sponsorom tj. Venol Motor Oil Poland, Eko-Bio, Aquarox, Profilaktyka i Zdrowie, ortoteam.eu, FF Fracht, Fit-Forma, Miasto Łódź. Nie może was też zabraknąć 29 października na Łodziance – mówi zawodniczka Natalia Czapnik.

« Older posts Newer posts »

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑