
Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl
To powinno nieco uspokoić kibiców ŁKS. Jak zapewnia Dariusz Melon budżet I-ligowej drużyny będzie podobny do tego z minionego sezonu czyli około 33 miliony złotych. Gorzej, że finansowanie klubu spoczywa praktycznie tylko na jego barkach.
Znacznie, znacznie gorzej, że lekko licząc przez dwa miesiące ŁKS wpadnie w czarną dziurę… Nie będzie miał, gdzie trenować i grać. Zgroza!!!
Obiekt przy al. Unii przejmie FIFA, zamieniając go na stadion… mundialowy – finałów mistrzostw świata FIFA U-20 piłkarek nożnych 2026. Czy ktoś z rządzących miastem, ubijając złoty, finansowy interes z FIFA, wziął pod uwagę ŁKS i jego potrzeby? Klub musi mieć warunki do trenowania i grania! Inaczej ostatni z UMŁ niech zgasi I-ligowe światło. Jest przy Piotrkowskiej 104 taki odważny? Nie sądzę! Jaki plan działania wobec ŁKS mają władze Łodzi?! Potrzebna jest pilna, wręcz natychmiastowa odpowiedź!

Fot. ŁKS Łódź
Trudno nie podzielać zdania właściciela ŁKS – Dariusza Melona: – Powiedziano nam, że musimy się stąd wynieść w tym i w tym okresie. I róbcie, co chcecie. To znaczy nikogo nie obchodzi gdzie będziemy grali, gdzie trenowali. My w tej chwili organizujemy bazę treningową w Konstantynowie dla pierwszej drużyny, szatnie w Sport Arenie, akademia będzie grała może w Pabianicach, a może na Kolejarzu.
Klub praktycznie przez dwa miesiące nie będzie mógł korzystać ze swoich obiektów. Porażające i przerażające. UMŁ wpakował ŁKS w ten ambaras, teraz niech natychmiast pokazuje drogę wyjścia z podbramkowej sytuacji!
