Wydawało się, że będzie futbolowa klapa, po daniu szansy gry na piłkarskich mistrzostwach świata aż 48 zespołom, bo mocni pokażą tzw. słabeuszom, że są jeszcze słabsi. A tu nic z tego. Mundial się broni. Jedne czy drugi futbolowy Kopciuszek potrafi faworytom zaleźć za skórę, Czasami warto zarwać noc, żeby trafić na nieoczywistego piłkarza, który zyskuje sympatię, uznanie i szacunek za prezentowany sportowy kunszt.

Na razie to mój mundialowy numer 1. 37-letni bramkarz Curacao Eloy Room, który bronił jak natchniony i uratował swojej drużynie remis 0:0 z Ekwadorem. Zwijał się, jak w ukropie, pokazywał niesamowity refleks, sprawność, talent i sportową klasę. Obronił 15 strzałów i zachował czyste konto. Niezwykłe, niesamowite, ale prawdziwe…

Nie zamierzam wgłębiać się w historyczne statystyki czy to rekord czy też nie. Analizować przeliczniki, coraz mocniej oplatające futbol i poczynania poszczególnych piłkarzy. Po prostu warto było oglądać kunszt i niezwykłą sprawność bramkarza z Curacao.

Eloy Room jest zawodnikiem drugoligowego amerykańskiego Miami FC. W przeszłości grał m.in. w PSV Eindhoven i SBV Vitesse. W tym drugim zespole rozegrał 190 spotkań oraz zaliczył 39 czystych kont. Z Vitesse sięgnął po triumf w Pucharze Holandii, a z PSV – w lidze.Ma na koncie 72 mecze w seniorskiej reprezentacji Curacao. Ten na pewno należał do najlepszych!

Na zakończenie fazy grupowej Karaibska reprezentacja zmierzy się z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Co ważne i niezwykłe. Przystąpi do tego spotkania z szansami na awans do 1/16 finału. Gdy ma się takiego bramkarza, wszystko jest możliwe…