Rezerwowy Pafka

Tag: mistrzostwa polski (Page 1 of 4)

Trenerka KS Hokej Start Brzeziny, brązowych medalistek mistrzostw Polski – Małgorzata Polewczak: – Dostałyśmy impuls i wielką nadzieję, że w nowym sezonie zagramy o wyższą stawkę!

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Drużyna KS Hokej Start Brzeziny zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski w hokeju na trawie kobiet.

– Cieszy się pani?

Trenerka Małgorzata Polewczak: – Medal jest medalem. Ma swoją wartość. Trzeba się cieszyć z tego, co się wywalczyło po trudnym sezonie i ciężkiej walce.

– Czy mogłyście grać o coś więcej?

– Mogłyśmy, bo forma zwyżkowała. Wygrywałyśmy mecz za meczem, ale ten kluczowy z AZS I przegrałyśmy 0:1.

– Dlaczego?

– Tak, jak w całym sezonie brakowało skuteczności. To był nasz wielki mankament, który wpłynął na ostateczne wyniki. Mamy zatem nad czym pracować. Nie da się jednak ukryć, że końcówka zmagań napawa optymizmem. Daje impuls do dalszej pracy i nadzieję, że w nowym sezonie zagramy o wyższą stawkę.

– Trzeba też powiedzieć, że musiałyście sobie radzić bez kilku czołowych zawodniczek.

– To prawda. To miało niewątpliwy wpływ na naszą postawę. Moja córka Monika właśnie została mamą. Oliwia Krychniak gra w Hamburgu, a nasza czołowa rozgrywająca Oliwia Kucharska zmagała się z kontuzją. Ubytek tak ważnych zawodniczek musi być widoczny i był długo widoczny, ale udało nam się wszystko poskładać i dawać radę.

– W ostatnim meczu miała pani sporo uwag do sędziów.

– Nie po raz pierwszy. Jak się jednak nie denerwować, skoro zamiast sprawiedliwego prowadzenia zawodów mamy sędziowski teatrzyk. Gdy arbiter stojący krok od akcji nie widzi obrony bramki ciałem przez zawodniczkę z pola i nie gwiżdże rzutu karnego, to jak się nie zżymać. Ręce po prostu opadają.

– Medale wręczał wam burmistrz Brzezin – Dariusz Guzek.

– PZHT przysłał medale w… paczce. Nie pofatygował się na mecz żaden przedstawiciel związku, choć przecież Brzeziny nie leżą na końcu świata. Czy to nie jest smutne.

– Związek o was zapomniał, w przeciwieństwie do międzynarodowej federacji.

– Tak, otrzymałyśmy, dające moc satysfakcji, pismo od europejskiej centrali za perfekcyjne zorganizowanie międzynarodowych, pucharowych rozgrywek. Nie kryję, to wbiło nas w dumę i utwierdziło w przekonaniu, że ciężka praca nie poszła na marne, została doceniona.

– Po raz pierwszy mistrzem Polski został Swarek Swarzędz. To niespodzianka?

– Swarek został mistrzem zasłużenie. To drużyna młoda, ambitna, wyrównana, robiąca stałe postępy.

– To dla brzezińskiego hokeja nie jest koniec sezonu.

-W weekend o medale grają juniorki KS Hokej Start. W półfinale zmierzą się ze Swarkiem. Nie są bez szans. Finałowa rozgrywka zawsze jest loterią. Potrafi sypnąć niespodziankami.

Znakomici łódzcy rugbiści wracają do gry. Jako Stare Wygi wystąpią w Mistrzostwach Polski Weteranów!

Zdjęcia: Marta Staszewska

Stara miłość nie rdzewieje. Wielokrotni łódzcy medaliści mistrzostw Polski w rugby wracają do gry. Wystąpią, jako Stare Wygi, w Mistrzostwach Polski Weteranów! Mocno trzymamy kciuki.

Legenda polskiego rugby – Mirosław Żórawski: – Reaktywacja weteranów to pomysł Przemysława Szyburskiego. Życie aktywnych ludzi nie lubi pustki. Jego ideą był powrót do sportowych treningów byłych zawodników, towarzyskich spotkań oraz udziału w Mistrzostwach Polski Weteranów. Przemek zajął się zawiadamianiem i zapraszaniem na treningi wszystkich byłych zawodników Budowlanych oraz zwrócił się o pomoc do dawnych trenerów rugby, pasjonatów i przyjaciół: Mirosława Żórawskiego i Krzysztofa Szulca.

O swoim pomyśle Przemek zaczął głośno mówić już w zeszłym roku, ale trwały rozmowy na temat miejsca spotkań. Ponieważ praktycznie wszyscy wywodzą się z Górniczej i zdobywali wiele medali dla KS Budowlani Łódź, więc w sposób naturalny uważali, że najlepszym miejscem będzie Górnicza 5.Jednak klub, dla którego przez lata poświęcali czas i własne zdrowie po prostu ich „olał”. Trzeba więc było skorzystać z gościnności KS Społem Łódź, gdzie wcześniej trenowały Atomówki oraz UKS Jedynka.

Zajęcia na Społem odbywają się już drugi miesiąc, ale termin Mistrzostw Polski Weteranów zbliża się nieubłaganie (23 maja w Gdyni). Do udziału zapraszamy praktycznie wszystkich, nie tylko z Łodzi, ale również regionu, oczywiście tych którzy ukończyli regulaminowy dla weteranów 35 rok życia.

Po wielu latach przerwy nasi zawodnicy nie będą zasilać innych ekip, ale stworzą własny, łódzki team. W tych zawodach najważniejsze jest uczestnictwo, sportowe wspomnienia i dobra zabawa, bowiem każdy z zawodników ma na swoim koncie sporo zdobytych medali.

Warto dodać, że na zajęcia zaczął zaglądać człowiek legenda Budowlanych, czyli Grzegorz Białkowski. Aktualnie obowiązki kierownika przejął jednak znacznie młodszy Mariusz Fortuna.

KS Hokej Start. Finałowy turniej – brzezinianki bardzo chcą zdobyć medal halowych mistrzostw Polski!

Zdjęcia: Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Pierwszy, historyczny turniej eliminacyjny halowych mistrzostw Polski w hokeju na trawie kobiet w Brzezinach, pod względem organizacyjnym, udał się znakomicie. – Wszystkim się świetnie grało w naszej nowiutkiej hali – mówi trenerka Małgorzata Polewczak.

Niestety, sportowo już tak dobrze nie było…

W meczu, który miał wpływ na ostateczną kolejność w eliminacjach halowych mistrzostw Polski, po dramatycznej, zaciętej walce brzezinianki przegrały z pierwszym zespołem AZS Politechnika Poznańska3:4. Wydawało się, że są tuż, tuż. Gospodynie goniły wynik, doprowadziły do remisu, ale ostatnie słowo należało do rywalek. Szkoda.

– Nie mam pretensji do dziewcząt. Walczyły znakomicie – z sercem, pasją – mówi Małgorzata Polewczak. – Moim zdaniem były lepsze, ale sport nie zawsze jest sprawiedliwy. Na dodatek sędziowie zamiast pomagać w grze, tylko przeszkadzali. I to głównie nam. Gdy potem patrzyłam w internecie na męskie, halowe rozgrywki, to jakim widziała dwa sędziowskiem światy…

Finałowe zmagania o medale8 lutego 2026 roku w Swarzędzu, a właściwie w hali sportowej przy Szkole Podstawowej w położonym 3 km od Swarzędza – Zalasewie. KS Hokej Start zagra w samo południe o brązowy medal z drugą drużyną AZS Politechnika Poznańska.

– Oj, nie będzie to łatwy mecz – uważa Małgorzata Polewczak. – Gdy jedno spotkanie decyduje o wszystkim… wszystko może się zdarzyć. Ja wierzę w sportową moc swojego zespołu, którą pokazał podczas turnieju w Brzezinach.

W eliminacjach obie drużynyzagrały ze sobą dwa razy. Zwycięstwa odniósł KS Hokej Start, ale po walce 1:0 i 4:3. Wierzymy, że będzie trzecia wygrana, tym razem na wagę medalu.Finał, godz. 13.45: Swarek Swarzędz – AZS I.

Drużyna KS Hokej Start: Anna Gabara, Justyna Ferdzyn, Magdalena Pabiniak, Oliwia Kucharska, Natasza Nowakowska, Dziyana Varanovich, Gabriela Budziewska, Kinga Owczarek, Patrycja Kalczyńska, Natalia Kucharska, Karolina Grochowalska, Marzena Koza. Trenerka: Małgorzata Polewczak.

Nadeszła historyczna chwila. Wreszcie się doczekały. Drużynę KS Hokej Start zagra pierwszy halowy turniej w Brzezinach. Stawką wielki finał!

Teraz też będzie radość ze zwycięstw?
Zdjęcia: Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

To będzie trzeci turniej eliminacyjny o halowe mistrzostwo Polski w hokeju na trawie. Odbędzie się 31 stycznia w Brzezinach! Czekają nas pojedynki KS Hokej Start z oboma teamami AZS Politechnika Poznańska. Z AZS II o godz. 11.30, a z AZS I o godz. 14.45.W pozostałych dwóch pojedynkach: AZS Politechnika – UKS SP5 Swarek Swarzędz, godz. 12.45 i AZS II – Swarek, godz. 16. Jedną z sędzin turnieju będzie była wybitna zawodniczka KS Hokej Start i reprezentacji Polski – Paula Sławińska. Finałowe zmagania o medale 8 lutego 2026 roku w Swarzędzu.

– Plan jest prosty i oczywisty – mówi trenerka Małgorzata Polewczak. – Musimy wygrać dwa spotkania, żeby w ostatnim turnieju wystąpić w finale, w meczu o złoty medal. Jest zatem o co graći walczyć. Ja bardzo wierzę w swoje dziewczyny.

Przypomnijmy: drugi turniej eliminacyjny o halowe mistrzostwo Polski nie był udany dla drużyny KS Hokej Start. Hokeistki z Brzezin zdobyły tylko punkt, remisując z AZS Politechniką Poznańską 3:3 (a prowadziły już 3:0… szkoda).W drugim spotkaniu przegrały ze Swarkiem Swarzędz 1:2. Wszystkie bramki dla brzezinianek strzeliła Magdalena Pabiniak. Po dwóch turniejach KS Hokej Start jest trzeci – 4 punkty. Prowadzi Swarek – 9, przed AZS I – 6.

Magda Pabiniak

Drużyna KS Hokej Start: Anna Gabara, Justyna Ferdzyn, Magdalena Pabiniak, Oliwia Kucharska, Natasza Nowakowska, Dziyana Varanovich, Gabriela Budziewska, Kinga Owczarek, Patrycja Kalczyńska, Natalia Kucharska, Karolina Grochowalska, Marzena Koza. Trenerka: Małgorzata Polewczak.

Brawo Venol Atomówki Łódź! Brązowy medal juniorek i trzecie miejsce seniorek w mistrzostwach Polski w rugby 7

Zdjęcia: Venol Atomówki

W kraju, gdzie uprawianie sportu przez młodzież, w tym głównie dziewczyny, jest coraz większym problemem, tych, którzy sprawiają, że panie chcą grać i czerpać wielką satysfakcję ze zwycięstw, powinno się nosić na rękach! Wielkie brawa dla Venol Atomówek Łódź!

Trener Zbigniew Grądys relacjonuje: W Rudzie Śląskiej odbył się pierwszy turniej Mistrzostw Polski Kobiet U16 w rugby 7. Do rywalizacji przystąpiło siedem drużyn z całego kraju.

Łodzianki walczyły w grupie A. W pierwszym meczu uległy Energa Biało-Zielone Gdańsk 0:29. W kolejnym spotkaniu z gospodyniami – Diablicami Ruda Śląska – odwróciły losy meczu w ostatniej akcji. Po przyłożeniu Marii Stępień i skutecznym kopie Natalii Stasiak zwyciężyły 12:10.

W półfinale musiały uznać wyższość ekipy MKS Pogoń Siedlce (5:20). W meczu o trzecie miejsce Venolki pokonały Lwice Olsztyn 17:0 i zakończyły turniej na podium. Ostateczna klasyfikacja: 1. MKS Pogoń Siedlce, 2. Energa Biało-Zielone Gdańsk, 3. Venol Atomówki Łódź.

– Jestem dumny z dziewczyn i ich postawy – mówi trener Zbigniew Grądys. – Pierwszy turniej i trzecie miejsce to dla nas bardzo dobry początek sezonu. Widać, że mamy utalentowane zawodniczki. Niestety zmagamy się z brakami kadrowymi, dlatego zapraszamy do drużyny dziewczyny z roczników 2010 – 2012.

Skład U16 Venol Atomówek Łódź:
Natalia Stasiak, Maria Stępień, Nastalia Salyga, Malwina Szymor, Blanka Sut, Apolonia Stępień, Karina Sakharowa.
Trenerzy: Natalia Czapnik, Angelika Kołodziejczyk, Zbigniew Grądys.

Dzień później w Poznaniu odbył się III Turniej Mistrzostw Polski Kobiet w rugby 7. Venol Atomówki wystawiły dwa składy – w Ekstralidze i I lidze.

Łodzianki rozpoczęły od zwycięstwa nad RC Arka Gdynia 17:7. W drugim meczu zmierzyły się z aktualnymi mistrzyniami Polski – Energa Biało-Zielone Ladies Gdańsk i uległy 0:57. W półfinale Atomówki zagrały z Legią Warszawa, czyli wicemistrzyniami kraju. Spotkanie było bardziej wyrównane, choć zakończyło się zwycięstwem legionistek 38:7.

Mecz o trzecie miejsce z Mazovią Mińsk Mazowiecki dostarczył wielkich emocji. Przy stanie 12:12 ostatnia akcja meczu należała do Oliwii Brończyk, która po podaniu Martyny Łaszcz przebiegła całe boisko i zdobyła punkty na wagę zwycięstwa. Dzięki temu Venol Atomówki Łódź zakończyły turniej na trzecim miejscu.

Druga drużyna rozpoczęła rywalizację w I lidze od porażki z Black Roses Posnania 0:26. Następnie łodzianki pokonały Szeptuchy Białystok 22:10, ale wcześniejsza przegrana sprawiła, że mogły walczyć jedynie o piątą lokatę. W meczu o tę pozycję uległy rezerwom Mazovii Mińsk Mazowiecki 5:41 i ostatecznie zajęły 5. miejsce w turnieju.

– Cieszymy się z trzeciego miejsca w Ekstralidze, ale jeszcze bardziej z faktu, że mogliśmy wystawić dwie drużyny – podkreśla trener Zbigniew Grądys. – Dzięki temu młode zawodniczki, które jeszcze niedawno grały w U16, mogą zdobywać doświadczenie w seniorskiej lidze. Dużym plusem są też debiuty Oliwii Brończyk i Amelii Chojnackiej w Ekstralidze. Obie pokazały się z bardzo dobrej strony.

Skład Ekstraligi:
Oliwia Brończyk, Amelia Bykowska, Amelia Chojnacka, Izabela Gumińska, Dorota Krawczyk, Martyna Łaszcz, Karolina Stokowska, Żaneta Zych, Małgorzata Tarasiewicz.

Skład I ligi:
Polina Bratchyk, Natalia Czapnik, Daria Bolotska, Nadia Dobrzyńska, Hanna Jędraszek, Angelika Kołodziejczyk, Wiktoria Michałowska, Oliwia Górska, Martyna Pierzchałka, Rozalia Warszewska, Weronika Rożniatowska, Klaudia Witońska.

Sztab szkoleniowy:
Trenerzy: Natalia Czapnik, Michał Czerwiowski, Sławomir Jankowski, Zbigniew Grądys.
Kierownicy drużyny: Tomasz Witoński, Rafał Krawczyk

Venol Atomówki Łódź były prawdziwą drużyną. Nic zatem dziwnego, że wywalczyły awans do Ekstraligi

Fot. Venol Atomówki

Drugi turniej Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby7. przyniósł sukces łodziankom. Na Burloch Arenie Venol Atomówki Łódź wystawiły dwa składy, których celem był awans do Ekstraligi.
Drużyna Czerwonych spotkała się w grupie z Black Roses Posnania i wygrała 21:0, choć pierwsza polowa skończyła się remisem 0:0. Drugi mecz z debiutującymi Błyskawice Rugby Rzeszów zakończył się też wygraną 45:14. Pomimo wysokiego wyniku młode zawodniczki z Rzeszowa długo stawiały opór łodziankom. Tym samym nasze zawodniczki awansowały do trójmeczu o awans do Ekstraligi.


Drużyna Białych w fazie grupowej spotkała się najpierw z RC Częstochowa i pewnie wygrała 57:0. Niestety urazu doznała Dorota Krawczyk i już nie mogła zagrać przeciwko AZS AWF Warszawa. W tym pojedynku, pomimo ciężkiej walki, Atomówki uległy 17:26, co niestety nie dało możliwości grania o awans. Drużyna jeszcze wygrywa z Black Roses Posnania w meczu o V miejsce 22:17.
Drużyna czerwonych spotykała się w trójmeczu o awans z drugą drużyną Energa Biało-Zielone Gdańsk i ulega 7:45. Jedyne punkty zdobywa najmłodsza zawodniczka naszej drużyny Amelia Chojnacka, która jeszcze przed wakacjami grała w drużynie U16, gdzie była kapitanem.
W drugim meczu z AZS AWF Warszawa Atomówki wygrały o włos 17:15, co dało II miejsce w turnieju i awans do Ekstraligi. Warto nadmienić że MVP Turnieju w I lidze została kapitan Atomówek Iza Gumińska.

– To był ciężki turniej dla nas, ale osiągnęliśmy wspólnie założony cel czyli awans do Ekstraligi – mówi trener Zbigniew Grądys. – Musieliśmy podzielić się na dwie drużyny, co nie było łatwe. W zespole białych niestety zabrakło zmian, bo grał tylko w ósemkę. Wykluczanie Karoliny spowodowało, że musieliśmy grać bez zmian, a właśnie liczyłem że ta drużyna awansuje do ekstraligi.

Natomiast drużyna czerwonych, do której wróciło sporo zawodniczek, spięła się i osiągnęła nasz cel. Wynik ten jest efektem pracy Patrycji Badowskiej, która prowadzi treningi razem z Przemkiem Pietrzakiem oraz Sławka Janowskiego, który przygotowuje zawodniczki motorycznie. Było widać że drugie połowy gramy lepiej i je wygrywamy.

– To był fajny turniej – mówi Iza Gumińska kapitan czerwonych – Dzięki wsparciu Miasta Łodzi i Venol Motor Oil Poland mogłyśmy pojechać dzień wcześniej. To sprawiło, że miałyśmy siłę do walki na następny dzień i zaważało na naszym sukcesie – awansie do Ekstraligi. Dodatkowo w ostatnim meczu byłyśmy jedną drużyną, taką prawdziwą i to sprawiło, że możemy cieszyć się sukcesem. Zapraszam też na treningi zawodniczki z roczników 2010-2013, które odbywają się w Poniedziałki, Środy i Piątki g18.30 na Karpackiej 61 w Łodzi. Poczujcie ducha Atomówek i rugby, bo tu są przyjaźnie na całe życie i świetna atmosfera oraz dużo sportu.
We wrześniu klub prowadzi nabór, a także organizuje lekcje pokazowe w szkołach, jeśli jakiś nauczyciel bądź uczennica ze szkoły podstawowej chcieliby pokazać rugby zapraszam do kontaktu z trenerem: Zbigniew Grądys 502-719-485

Atomówki zagrały w składzie:

Drużyna Czerwona: Iza Gumińska, Masha Bolotscka, Angelika Kołodziejczyk , Natalia Czapnik, Małgorzata Tarasiewicz, Weronika Roźniatowska, Wiktoria Michałowska, Oliwia Brończyk, Amelia Chojnacka, Klaudia Witońska, Dasha Bolotscka Wiktoria Pietrzak.
Drużyna Biała:
Żaneta Zych, Dorota Krawczyk, Karolina Krawczyk, Karolina Stokowska, Martyna Łaszcz, Amelia Bykowska, Nadia Dobrzyńska, Martyna Pierzchałka

Trenerzy: Patrycja Badowska, Zbigniew Grądys, Przemek Pietrzak, Sławek Janowski. Kierownicy: Tomasz Witoński, Rafał Krawczyk


Tabela I Ligi:

1. Energa Biało-Zielone Gdańsk
2. Venol Atomówki Łódź
3. AZS AWF Warszawa
4. Venol Atomówki Łódź
5. Black Roses Posnania
6. Mazovia Mińska Mazowiecki
7. Błyskawice Rugby Rzeszów
8. Juvenia Kraków
9. RC Częstochowa

Po raz pierwszy w historii. Dwie drużyny Venol Atomówki Łódź będą walczyć w turnieju mistrzostw Polski w rugby7

Zdjęcia Venol Atomówki

Ze wszystkich sił kibicuję dziewczynom grającym w rugby. Trzeba mieć umiejętności, ale też sportową odwagę, żeby skutecznie walczyć w tym sporcie. A poza tym… Dziewczyny są tymi, które nie dają zapomnieć w Europie i świecie o istnieniu polskiego rugby.

A z jaką pasją, ambicją i ofiarnością walczą łódzkie rugbistki mogliśmy oglądać podczas znakomitej imprezy jaką jest Beach Side Rugby Manufaktura, którą perfekcyjnie organizuje legenda polskiego rugby Mirosław Żórawski.

Łódzkie zawodniczki coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na mapie polskiego rugby. W sobotę nomen omen 13 września w Rudzie Śląskiej Venol Atomówki rozegrają II Turniej Mistrzostw Polski Kobiet w Rugby7. Będzie to wyjątkowaimpreza dla łódzkiej drużyny, bo wystawi dwa składy, które zagrają w I lidze. To także wyjątkowy turniej bo zgłosiła się rekordowa liczba drużyn. W Ekstralidze jak zawsze zagra sześć najlepszych zespołów, a w I lidze aż 9 drużyn. Czyli w turnieju wystąpi aż 15 zespołów, co jeszcze nie miało miejsca w tych rozgrywkach od kiedy zaistniały na mapie polskiego rugby.
Venolki wystąpią dwoma składami, ponieważ część zawodniczek KS Budowlanych Łódź zagra w Venolkach, a sam klub na razie nie wystawia drużyny do rozgrywek. W turnieju drużyny poprowadzi duet: Patrycja Badowska – była trenerka Budowlanych, a wcześniej zawodniczka Atomówek oraz Zbigniew Grądys trener od lat związany z łódzkimi Atomówkami.

– Już w poprzednim turnieju trzy zawodniczki KSB zdecydowały się zagrać z nami w jednej drużynie . mówi Zbigniew Grądys . co na pewno nas wzmocniło. W tym turnieju po ustaleniach wystawiamy dwa składy tak aby dziewczyny mogły jak najwięcej grać.

Zdecydowaliśmy, wspólnie z zawodniczkami że pomożemy koleżankom, żeby mogły grać jeśli nie uda im się wystawić drużyny pod szyldem Budowlanych. Chciałem też podziękować zarządowi z Górniczej, że pozwolił na granie dziewczynom i nie robił problemów. Liczę że w końcu sytuacja się unormuje i będziemy mogli oglądać dwa łódzkie kluby w rozgrywkach.

Venol Atomówki Łódź zagrają w składzie:
Drużyna A: Iza Gumińska, Masha Bolotscka, Angelika Kołodziejczyk , Natalia Czapnik, Małgorzata Tarasiewicz, Weronika Roźniatowska, Wiktoria Michałowska, Oliwia Brończyk, Amelia Chojnacka, Klaudia Witońska, Dasha Bolotscka Wiktoria Pietrzak.
Drużyna B:
Żaneta Zych, Dorota Krawczyk, Karolina Krawczyk, Karolina Stokowska, Martyna Łaszcz, Amelia Bykowska, Nadia Dobrzyńska, Martyna Pierzchałka, Weronika Goździk.

Trenerzy: Patrycja Badowska, Zbigniew Grądys, Przemek Pietrzak, Sławek Janowski. Kierownicy: Tomasz Witoński, Rafał Krawczyk

Dzielne Sroki od 21 minuty walczyły w osłabienie, a i tak pokazały klasę. Czwarty w historii tytuł mistrza Polski w Rugby League dla łodzian!

Fot. Sroki Łódź

W Miedniewicach koło Skierniewic rozegrano finał Mistrzostw Polski Rugby League. Na boisku zmierzyli się zwycięzcy fazy zasadniczej, Sroki Łódź, z obrońcami tytułu, Wildcats Góra Kalwaria. Łodzianie, napędzani ambicją i wsparciem licznie przybyłych kibiców, zdominowali mecz, wygrywając 50:16 i sięgając po czwarty tytuł mistrza Polski.

– To był nasz dzień. Chłopaki dali z siebie wszystko, a kibice dodali nam skrzydeł – mówił po meczu Mateusz Kowalewski. Kapitan wyróżnił Jonathana Tutaka, który zdominował boisko, oraz Szymona Krupę za jego błyskotliwe rajdy oraz bardzo dobrą grę w defensywie.

Wróćmy do boiskowych wydarzeń, które opisuje Przemysław Kwiecień – członek zarządu KS Sroki Łódź: – Sroki od razu ruszyły do ataku. Już w 6. minucie Maciej Posiadała zdobył pierwsze przyłożenie, dając łodzianom prowadzenie. Sroki nie zwolniły jednak tempa, a w 16. minucie Szymon Krupa popisał się rajdem przez niemal pół boiska, zdobywając swoje pierwsze przyłożenie w meczu.

Emocje sięgnęły zenitu w 21. minucie, gdy po ostrym starciu między zawodnikami, Fabian Glinkowski ze Srok otrzymał czerwoną kartkę, a Piotr Bielec z Wildcats żółtą. Gra w osłabieniu nie zatrzymała łodzian – zaraz po incydencie Mikołaj Szpondowski zdobył przyłożenie, podwyższając wynik na 18:0. Wildcats, mimo przewagi jednego zawodnika, nie zdołali przejąć inicjatywy.

W 29. minucie Tutak ponownie położył piłkę w polu przyłożeń, a w 32. minucie Krupa błysnął jedną z najpiękniejszych akcji meczu, przebiegając niemal całe boisko i zdobywając kolejne punkty.Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 30:0 dla Srok!

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego popisu popularnego „Johny’ego”, który w trzecim swoim przyłożeniu podwyższył wynik na 36:0. Wildcats nie poddawali się i w 51. minucie zdobyli swoje pierwsze punkty, dając kibicom nadzieję na zryw. Siedem minut później dołożyli kolejne przyłożenie, zmniejszając straty do 36:10. Jednak Sroki szybko rozwiały marzenia rywali – w 66. minucie Tutak zdobył swoje czwarte przyłożenie, a licznie zgromadzeni kibice łódzkich Srok już wiedzieli, że puchar jest na wyciągnięcie ręki. W 71. minucie Mateusz Kowalewski, kapitan Srok, dołożył swoje pierwsze przyłożenie, przypieczętowując dominację łodzian. Wildcats odpowiedzieli trzecim przyłożeniem tuż przed końcem, ale wynik 50:16 dla Srok nie pozostawiał wątpliwości, kto był lepszy. – To nasz wielki dzień – powiedział po meczu trener Micha Wójcik.

Sroki po raz czwarty wywalczyły tytuł mistrza Polski. Łodzianie zapisali się w historii Rugby League, zdobywając potrójną koronę – mistrzostwo Polski 13’s oraz Puchary Polski 9’s i 5’

Rugby League. Łódzkie Sroki bez porażki w sezonie zasadniczej. Teraz walka o tytuł mistrza Polski w Skierniewicach!

Fot. Sroki Łódź

Nowy Sącz stał się areną trzeciej rundy mistrzostw Polski Rugby League. Gospodarzami byli Biało-Czarni Nowy Sącz, ale to Łódzkie Sroki po raz kolejny pokazały klasę, kończąc sezon zasadniczy bez porażki.

Przemysław Kwiecień członek zarządu klub Sportowy Sroki Łódź: – Pierwszy mecz turnieju z Wildcats Góra Kalwaria zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Srok 22:4. Łodzianie zdominowali pierwszą połowę, narzucając tempo i budując solidną przewagę. Po przerwie Wildcats próbowali odrobić straty, ale ich zryw przyszedł za późno. Emocje sięgnęły zenitu w końcówce, gdy po ostrym starciu między zawodnikami sędzia pokazał dwie żółte kartki. Sroki utrzymały jednak kontrolę i pewnie wygrały.

W drugim spotkaniu łodzianie zmierzyli się z gospodarzami, Biało-Czarnymi Nowy Sącz. Tu nie było wątpliwości, kto rządzi na boisku. Sroki rozgromiły rywali 28:0, a 4 przyłożenia zdobył Mateusz Kowalewski. Z dobrej strony pokazał się też 19-letni Marcel Zajączkowski, który pewnie szarżował rywali, niestety przypłacił to poważną kontuzją barku, która wykluczy go z gry w finale.

 W innym meczu turnieju Biało-Czarni pokonali Wildcats 30:20, ale ostatecznie to zespół z Góry Kalwarii zagwarantował sobie miejsce w finale.

Po zmaganiach w Rugby League kibice w Nowym Sączu byli świadkami historycznego wydarzenia – pierwszego w Polsce meczu Touch Rugby na międzynarodowych zasadach FIT (Federation of International Touch). Sroki pokonały Biało-Czarnych Nowy Sącz 4:3 w zaciętym pokazowym starciu, pokazując swoją wszechstronność i zaangażowanie w rozwój rugby w Polsce.

Finał Mistrzostw Polski  odbędzie się 23 sierpnia 2025 roku w Skierniewicach. Rywalem Łódzkich Srok będą Wildcats Góra Kalwaria, z którymi łodzianie mają rachunki do wyrównania po porażce w finale sprzed roku.

Wraca kapitan drużyny Sroki Łódź. To doda pewności i spokoju w grze. Z kim nasza drużyna zmierzy się w wielkim finale?

Fot. Sroki Łódź

W sobotę Biało-Czarni Nowy Sącz będą gospodarzem trzeciej, decydującej rundy eliminacyjnej Mistrzostw Polski Rugby League. Plus dodatkowo pokazowy turniej Touch Rugby.

Przemysław Kwiecień – członek zarządu klubu Sroki Łódź:- Po zdecydowanych zwycięstwach w dwóch poprzednich rundach w Górze Kalwarii i Łodzi, mamy już zagwarantowane miejsce w finale. W Nowym Sączu będziemy mogli zagrać swobodnie, bez presji wyniku, utrzymując jednak pełną determinację, by umocnić pozycję lidera rozgrywek.

Kluczowym wzmocnieniem Srok w trzeciej rundzie będzie powrót kapitana Mateusza Kowalewskiego, który z powodów prywatnych opuścił turniej w Łodzi. Jego obecność na boisku wzmocni pewność siebie zespołu i doda więcej spokoju w grze.

– Jedziemy do Nowego Sącza pokazać nasze łódzkie rugby w eksperymentalnym składzie. Nie zmienia to faktu, że zwycięstwo jest celem w zbliżającym się turnieju. Chcemy wygrać sezon zasadniczy, potwierdzając swoją dominację na południu Polski!  – zapowiada kapitan Srok.

Po zakończeniu zmagań w Nowym Sączu poznamy drugiego finalistę mistrzostw Polski, który zmierzy się ze Srokami 24 sierpnia w Skierniewicach. Tam dwie najlepsze drużyny sezonu powalczą w tradycyjnej, trzynastoosobowej formule rugby league o tytuł.

Dodatkową atrakcją będzie pokazowy turniej Touch Rugby, zorganizowany przez Touch Polska, w którym Łódzkie Sroki również wezmą udział. Ta bezkontaktowa odmiana rugby przyciąga coraz więcej fanów, a Sroki swoją grą na pewno rozkręcą imprezę.

« Older posts

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑