
Fot. UMŁ
Na stadionie ŁKS odbędą się piłkarskie mistrzostwa świata kobiet do lat 20. W Łodzi zostanie rozegranych 20 spotkań, w tym ćwierćfinały, półfinały, mecz o trzecie miejsce i finał, ale…
Reprezentacja Polski swoje mecze w grupie A zagra w Katowicach z Argentyną (5 września, g. 15) i Meksykiem (8 września, g. 18) oraz w Bielsku-Białej z Beninem (11 września, g. 18).Do Łodzi daleko.
Mistrzostwa mistrzostwami, a dla mnie, jako Łodzianina, najważniejsze jest Łódzkie sportowe, w tym wypadku piłkarskie, dobro.
Dyrektor MAKiS Piotr Szor w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim, z rozbrajającą szczerości, mówi: – Tegoroczny turniej odbywa się w trakcie rozgrywek ligowych, więc ŁKS będzie musiał rozegrać co najmniej dwa mecze domowe na wyjeździe. Nie ma w tym okresie przerwy reprezentacyjnej, dlatego kalendarz jest napięty. Gra czterech spotkań z rzędu na wyjeździe nie jest komfortowa, a kibice są spragnieni meczów u siebie. Z drugiej strony organizacja turnieju tej rangi to ogromna promocja miasta.
Ja powiem tak: dla wielu tysięcy Łodzian – kibiców futbolu, w tym dla mnie, największą promocją miasta byłyby klubowe sukcesy: zdobycie mistrzostwa Polski, skuteczna walka w Europie oraz… piłkarskie derby w ekstraklasie. Trzeba robić wszystko, żeby do nich doszło, jak najszybciej. Tymczasem władze miasta Łodzi rzucają kłody pod nogi temu dążeniu i stąd żal ŁKS i mój.
Od półtora roku wiadomo, gdzie i kiedy będą rozgrywane piłkarskie mistrzostwa kobiet. Od półtora roku wiadomo doskonale, że ich organizacjaoznacza dezorganizację miejskiego sportu, w tym przypadku funkcjonowania ŁKS! Od półtora roku nie wypracowano wspólnie: klub, UMŁ ŁZPN sposobu na minimalizację sportowych kosztów czyli strat tego mistrzowskiego (w wielkim cudzysłowie!) pomysłu.
Tak to jest, gdy ktoś w UMŁ się czymś propagandowo(przy okazji biznesowo?!) zachłyśnie, nie bacząc na konsekwencje. Mistrzostwa kobiet – to nie jedyny tego przykład!
