Rezerwowy Pafka

Tag: siatkówka (Page 1 of 3)

Jak tu się zachwycać męską siatkówką, skoro w Łodzi nie jest ona, mówiąc łagodnie, na topowym poziomie. Na szczęście są jeszcze Mastersi – wicemistrzowie Polski!

Kumpel do mnie z pretensjami: – Dlaczego o tym nie piszesz? Mamy sportowy sukces. Polscy siatkarze w chińskim Ningbo zdobyli złoty medal Ligi Narodów.

Dostrzegam i doceniam sukces, choć, mówiąc szczerze, bardziej od siatkówki pasjonują mnie: futbol, rugby i lekkoatletyka. Dostrzegam i… tym jaskrawiej widzę tu w Łodzi, ziemię jałową. Kobieca siatkówka kwitnie, a męska? No, gdzie ona jest?!

Dlaczego nie ma w Łodzi topowej drużyny na ekstraklasowym poziomie? Dlaczego nie ma w reprezentacji Polski Łodzian z Łodzi, z którymi dzieciaki mogłyby się utożsamiać? Dlaczego nie ma mocnej Szkoły Mistrzostwa Sportowego, w której wiedzę i umiejętności zdobywałyby przyszłe Łódzkie siatkarskie asy, oczywiście w Łódzkiej drużynie czy drużynach?

Pytania się mnożą, pozytywnych odpowiedzi brak. Zostają smutek, żal, rozgoryczenie. Tym większe, im bardziej Polska siatkówka rośnie w siłę. A już za kilka dni zespół prowadzony przez Nikolę Grbicia rozpocznie przygotowania do mistrzostw Europy, które we wrześniu odbędą się we Włoszech, Finlandii, Bułgarii i Rumunii. Polacy będą bronić tytułu.

A tymczasem w Łodzi… Robię przegląd: Boat.Systems Resursa Łódź grać będzie w II lidze, KS Wifama walczy w III lidze, AZS Politechnika Łódzka rywalizuje w Akademickich Mistrzostwach Województwa Łódzkiego. KS Społem Torpeda bierze udział w najwyższej klasie rozgrywek… Ekstraklasie Łódzkiej Amatorskiej Ligi Siatkówki.

Fot. archiwum Janusza Młynarczyka

Dlatego zaciskałem kciuki i kibicowałem z całego serca Łódzkim, siatkarskim… Mastersom, którzy zostali wicemistrzami Polski! Brawa dla teamu Boat.Systems Resursa Łódź, który reprezentowali: Ryszard Sobór, Janusz Młynarczyk, Jerzy Szyja, Karol Blaźniak, Bogdan Kondras, Andrzej Gasiński, Janusz Mirosław, Paweł Sieron i nieobecny, a jakże ważny gracz – Zbigniew Jóźwiak.

Wiek w sportach zespołowych przestał mieć znaczenie. Widać to po futbolu i… naszej kobiecej siatkówce

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Wiek w sportach, szczególnie drużynowych, przestał mieć najważniejsze znaczenie. Widać to w futbolu. 38-letni Robert Lewandowski nadal strzela ważne bramki dla Barcelony. 39-letni Leo Messi, w amerykańskiej MLS,można tak powiedzieć: ile gra tyle zdobywa goli dla Interu Miami. Nie inaczej jest podczas mistrzostw świata. Po prostu nadal potrafi być znakomity.

Ten trend można też zaobserwować w polskiej kobiecej siatkówce w Tauron Lidze. Legenda ŁKS Commercecon, mająca 190 centymetrów wzrostu – Regiane Bidias, mimo, że ma 40 lat, nadal jest bezcenna dla Łodzianek. W minionym sezonie zdobyła najwięcej nagród MVP w sezonie 2025/26 otrzymała właśnie Regiane Bidias.

Brazylijska przyjmująca łódzkiej drużyny została wyróżniona pięcioma statuetkami. Ma zostań i nadal bronić barw ŁKS, co wszyscy i słusznie uznali za bardzo dobrą wiadomość. Regiane mówi: – Staram się być w jak najlepszej formie, aby pomóc drużynie, mówić o pozytywnych rzeczach i wykorzystać to, że jeszcze mam swój moment.

Liderka Uni Opole – 39-letnia, doskonale znana w Łodzi Katarzyna Zaroślińska-Król zdominowała ligowe klasyfikacje. Osiem razy otrzymywała statuetkę MVP, wygrała ranking punktujących: – 530 pkt i atakujących – 454 punkty. Na parkiecie widać było jej moc. Nic dziwnego, że na Gali Polskiej Ligi Siatkówki przyznano jej tytuł najlepszej siatkarki TAURON Ligi.

Pierwszy, zwycięski set zdecydował, że siatkarska drużyna Boat.Systems Resursa Łódź stanęła do walki o medale i zdobyła tytuł wicemistrzów Polski masters!

Jak na to nie patrzeć sportowa Łódź mastersami stoi. Medali zdobytych w pływaniu już nie zliczę. Przypomnieli o sobie rugbiści, mający w dorobku grad seniorskich krążków. Jako Stare Wygi Oldboys Rugby Łódź pojechali na zmagania mastersów i zostali mistrzami Polski!

Ostatnio odbyły się w Drzonkowie mistrzostwa Polski masters w siatkówce. Łodzianie startowali jako Boat.Systems Resursa w kategorii 70+. I jest sportowy sukces. Ukończyli zmagania na drugim miejscu, zdobyli srebrne medale!

Barw Boat.Systems Resursa Łódź bronili: Ryszard Sobór, Janusz Młynarczyk, Jerzy Szyja, Karol Blaźniak, Bogdan Kondras, Andrzej Gasiński, Janusz Mirosław, Paweł Sieron. Niestety zabrakło z powodów rodzinnych bardzo ważnego gracza Łódzkiego zespołu: Zbigniewa Jóźwiaka.

Uczestnik siatkarskich zmagań – Janusz Młynarczyk: – W Drzonkowie wystartowała rekordowa liczba ponad 600 zawodniczek i zawodników reprezentujących 58 drużyn z całej Polski. W ciągu trzech dni rozegrano 114 meczów. Niebywały wysiłek dla organizatorów, sędziów i zawodników.

Nasi seniorzy rozpoczęli turniej od wygranego seta. Pierwszy dzień przyniósł jednak dwie porażki . Kolejny, dwa wyraźne zwycięstwa. Teraz karty rozdawali przeciwnicy. Z dorobkiem dwóch wygranych meczów trzeba było czekać na wyniki pozostałych spotkań.

Los okazał się szczęśliwy. Z trzech drużyn mających po dwa wygrane mecze jednym zwycięskim setem więcej awansowali łodzianie, właśnie tym pierwszym zwycięskim setem turnieju.

Finałowe spotkanie było zacięte, ale to zespół Przyjaciele Jasło zwyciężył w walce o złote medale. Łódzcy nestorzy siatkówki osiągnęli w turnieju duży sukces wracając do domu ze srebrem i w doskonałych nastrojach.

Wyniki meczów finałowych: III-IV miejsce: KSK Kołczygłowy – OLD BOY Stary Sącz 0:2. I-II miejsce: Przyjaciele Jasło – Boat. Systems. Resursa Łódź 2:0.

Zespół Boat.Systems Resursa 70+ pragnie podziękować firmie Boat.Systems  za wsparcie w przygotowaniach i wyjeździe na mistrzostwa. Wielkie podziękowania należą się również naszym kolegom, którzy poświęcając swój czas i zdrowie pomagali nam na sali przygotować odpowiednią formę. To także ich medale. Jest postęp. W zeszłym roku zajęliśmy trzecie miejsce, w tym drugie, a w przyszłym…

Nie ma czasu na stabilizację. Zaczęła się kolejna transferowa rewolucja w Tauron Lidze. Co z niej wyniknie?!

Zdjęcia: Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Jak co roku, to historia bez końca, ze złym sportowo ciągiem dalszym. Po sezonie w Tauron Lidze bez względu na zespoły, ich zasobność, medale, sukcesy czy ich brak obowiązuje jedna zasada: transferowy zawrót głowy! Zamiast stabilizacji jest wieczna, coroczna zmiana, o której głośno już zimą, gdy rozgrywki w pełni.

Ta sytuacja nie przyczynia się do podnoszenia poziomu. Przeciwnie, wpływa na jego obniżenie. A potem wpadki w europejskich rozgrywkach zawsze można wytłumaczyć, że nie ma się tyle kasy, co we Włoszech czy Turcji, a zatem jest się skazanym na porażkę, momentami wręcz klęskę.

Drużynę mistrzyń Polski – PGE Budowlani, czeka to, co wszystkich w tej lidze czyli pożegnania i powroty, które można nazwać najprościej kadrową rewolucją. Z Łódzkiej drużyny odchodzi jej wypromowana w Łodzi gwiazda i liderka – Paulina Damaske, która przyznaje, że świetnie jej się żyło i pracowało w naszym mieście, ale: – Kolejny sezon mógłby po prostu nie wyglądać już tak samo, więc odchodzę, mając w głowie cudowne momenty. Odchodzi nie tylko ona… Z łódzkim klubem żegnają się też: Aleksandra Wenerska (koniec kariery), Alicja Grabka, Bruna Honorio, Agata Milewska.

Mają na razie dołączyć: Katarzyna Wenerska i Mrtyna Grajber-Nowakowska. W Łodzi zostają: szwajcarska atakująca Maja Storck, słoweńska środkowa Sasa Planinsec, rumuńska atakująca Rodica Buterez, rozgrywająca Nadia Siuda i środkowa Paulina Majkowska. Zostać ma też, to akurat bardzo dobra wiadomość, trener Maciej Biernat, który w szóstym sezonie poprowadzi łódzką drużynę.

Łódź stolicą żeńskiej siatkówki. Złoty medal dla PGE Budowlani. Mistrzynie mówią wprost o spełnionych marzeniach!

Zdjęcia: Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Miałem napisać tak zaczynający się tekst o polskiej siatkówce: Co tam panie w Tauron Lidze? A nic, nuda, wszystko, co fachowcy wróżyli przed sezonem się sprawdziło. I proszę. NIE sprawdziło się! Sport potrafi być zaskakujący, nieprzewidywalny, przynieść niespodziankę. Za to kochają go miliony.

W piątym meczu finału Tauron Ligi wielki faworyt – DevelopRes Rzeszów przegrał z PGE Budowlanymi Łódź 1:3. Siatkarki łódzkiego klubu wygrały rywalizację do trzech zwycięstw 3-2 i po raz pierwszy w historii wywalczyły mistrzostwo Polski siatkarek.

Budowlani: Paulina Damaske, Joanna Lelonkiewicz, Maja Storck, Rodica Buterez, Sasa Planinsec, Alicja Grabka – Justyna Łysiak (libero) oraz Nadia Siuda, Bruna Honorio. Trener: Maciej Biernat.

Łodzianki zagrały w finale po raz trzeci, w latach 2017 i 2019 zdobyły srebrne medale, mają też w dorobku trzy brązowe krążki (2018, 2023, 2025). W obecnym sezonie wywalczyły również Puchar Polski.

Paulina Damaske. otrzymała nagrodę MVP w finałowym meczu. Zdobyła 24 punkty. Atakowała ze skutecznością 44 procent. W rozmowie z Polsatem Sport: – Chciałyśmy zrobić dobre widowisko. Rywalki postawiły się w dwóch ostatnich setach, ale zrobiłyśmy to. Mój talizman przyjechał na to spotkanie. Na trybunach miałam wsparcie mamy oraz chłopaka.

– To jest nasza mocna strona. Wiedziałyśmy, że musimy przycisnąć rywalki silną zagrywką, żeby odrzucić je od siatki. Byłyśmy świetnie przygotowane taktycznie i dzięki temu, że zachowałyśmy chłodną głowę, możemy teraz świętować mistrzostwo – powiedziała libero PGE Budowlanych – Justyna Łysiak.- Jestem niesamowicie dumna i szczęśliwa. Ten medal to spełnienie moich marzeń. Walczyłyśmy o marzenia każdej z nas i wygrałyśmy.

Finałowa rywalizacja była ostatnim akcentem w sportowej karierze dwóch łódzkich siatkarek. Z boiskiem żegnają się Bruna Honorio i Aleksandra Wenerska.

– Ten piąty mecz przy pełnej hali jest oznaką pięknych czasów naszej siatkówki. Powinniśmy się z tego cieszyć – przyznał prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Sebastian Świderski w rozmowie z polsatsport.pl.- To spotkanie pokazało, jak przewrotna jest żeńska siatkówka, jak potrafi sprowadzać z nieba do piekła i za chwilę z tego piekła wyprowadzić do wielkiego świętowania mistrzostwa Polski. Łódź na koniec podnosi puchar i cieszy się ze złotego medalu. To jest piękno siatkówki, że te wyniki nie są oczywiste.

Postęp polskich piłkarzy jest widoczny, ale jeszcze daleko im do mocarnych siatkarzy!

Bez przesady. To nie jest jeszcze piłkarski wzlot, ale postęp jest wyraźny. Futbolowa reprezentacja Polski w walce o mundial w ładnym stylu (z lekkimi zgrzytami w końcówce) pokonała Finlandię 3:1. Mecz w telewizji polskiej oglądało prawie 5 milionów widzów. To najlepszy dowód na to, że nie ma sportu, który popularnością przebiłby piłkę nożną. Dlatego lepsza gra Polaków wzbudza taką społeczną… ekscytację.

W tej grze notujemy postęp, a w innych? W męskiej koszykówce też i to nie tylko za sprawą znakomitego polskiego Amerykanina. Mamy zespół, który dziś o godz. 16 powalczy z Turcją w ćwierćfinale EuroBasket 2025. Mocno trzymam kciuki, żeby było kolejne zwycięstwo!

Poza wszelką konkurencją jest polska, męska siatkówka. Tu po prostu jesteśmy światową potęgą i wszyscy muszą się z nami liczyć. W kobiecej siatkówce jest postęp, ale odbijamy się od włoskiej i tureckiej ściany.

Kolejny krok do przodu zrobiły piłkarki, a liderka drużyny narodowej – Ewa Pajor to gwiazda Barcelony i zawodniczka światowego formatu.

Bardzo bym chciał, żeby nasz męski team więcej się liczył w światowym, ba europejskim rugby, ale na dziś to po prostu niemożliwe. Dobrze zatem, że nowi selekcjonerzy Kamil Bobryk i Tomasz Stępień stawiają nie na zagraniczny zaciąg, a na najlepszych chłopaków z ekstraligi. To może dać sportowy postęp.

Po zmianie trenera i rozszerzeniu kadry o zawodniczki już nie dwóch a więcej klubów, ciekaw jestem, na co będzie stać panie grając do tej pory z sukcesami w rubgowe siódemki.

Reprezentacyjna piłka ręczna, tak pań i panów, to dla mnie sportowa zagadka. Na więcej liczyłem w męskim i kobiecym hokeju na trawie, ale… paniom halowego mistrzostwa Europy nikt nie odbierze. Piłkarze wodni walczyli w mistrzostwach Europy, ale zakończyli zmagania na fazie grupowej. I tak to się plecie na tym polskim, sportowym świecie…

Dobra wiadomość jest taka, że w Tauron Lidze zobaczymy dwie łódzkie drużyny. Po kadrowych rewolucjach zagadką pozostaje, co pokażą w rozgrywkach nasze siatkarki

Nie ma cienia wątpliwości, że do tej pory wizytówką łódzkiego sportu była bogata w sukcesy i ligowe medale kobieca siatkówka. I przez chwilę (długą) wydawało się, że jeden z dwóch siatkarskich kolosów rozpadnie się niczym domek z kart. Tak jak wcześniej stało się z mistrzowskim rugby, niechcianym w naszym mieście, przygarniętym na chwilę przez Aleksandrów Łódzki, a potem z braku kasy, zamienionym w wielkie sportowe nic.

Ostatecznie mamy mieć w Tauron Lidze dwie łódzkie drużyny. Prawda jest taka, że w sezonie 2025/2026 kibice ŁKS Commercecon Łódź będą oglądali zupełnie nowy zespół. Z przeplatanką na koszulce nie zagra aż siedem zawodniczek, które zdobywały nie tak dawno, bo w kwietniu, wicemistrzostwo Polki. Są to: Maria Stenzel, Klaudia Alagierska, Weronika Gierszewska, Lana Ščuka, Zuzanna Górecka, Natalia Mędrzyk i Marlena Kowalewska. Kibice siatkówki do takich trzęsień ziemi już się przyzwyczaili. Praktycznie co sezon ligowe zespoły prezentują nowe kadrowe oblicze.

W ŁKS zostały: Anna Obiała, Angelika Gajer, Regiane Bidias, Daniela Cechetto i Sonia Stefanik. Są też nowe zawodniczki: Anna Pawłowska, Daniela Szczyrba oraz zagraniczne siatkarki: Kanadyjka Thana Fayad i Brazylijka Mariana Brambilla. Drużynę poprowadzi szkoleniowy duet: Adrian Chyliński (do tej pory był… dyrektorem zarządzającym klubu) i Bartłomiej Bartodziejski. Czy to wystarczy, żeby znów odgrywać poważną rolę w lidze i pokazać się z dobrej strony w Lidze Mistrzyń? Sam chciałbym wiedzieć.

Skład na nowym sezon ma już drugi łódzki zespół – PGE Budowlani Łódź D o drużyny dołączyły: Nadia Siuda, Joanna Pacak, Bruna Honorio, Maja Storck i Agata Milewska.   Umowy przedłużyły natomiast: Paulina Damaske, Alicja Grabka, Justyna Łysiak, Aleksandra Wenerska, Sasa Planinsec, Karolina Drużkowska i Kornelia Drosdowska. Zespół jest, choć z klubem pożegnało się… osiem zawodniczek. W tej sytuacji sportowa postawa Budowlanych też pozostaje niewiadomą.

Wszyscy łódzcy kibice pewnie by chcieli, żeby nowy sezon był dla naszej kobiecej siatkówki czasem wielkich pozytywnych odkryć, a nie ogromnych rozczarowań.

Walczyli niczym rzymscy gladiatorzy. Drużyna łódzkich siatkarskich mastersów zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski

W Drzonkowie odbyły się XXIX ORLEN Mistrzostwa Polski Masters Mężczyzn i Kobiet. Wielka impreza, można powiedzieć festiwal siatkówki, w tym roku pobił rekordy frekwencji. Prawie 600 graczy zgłoszonych w 57 drużynach rozegrało w ciągu trzech dni 88 meczów! I jest sukces łódzkiej męskiej siatkówki. Drużyna Resursa-Wifama w męskich zmaganiach w kategorii 70+ zdobyła brązowy medal. Ech, pomarzyć dobra rzecz, gdybyśmy mieli tak dobrą seniorską łódzką drużynę, która zdobywałaby ligowe medale…
O mistrzostwach opowiada zawodnik łódzkiej brązowej drużyny – Janusz Młynarczyk: – W tym roku w Drzonkowie pojawili się m.in. olimpijczycy, jak Krzysztof Gierczyński, Robert Szczerbaniuk, Mariusz Sordyl. Wśród kobiet Natalia Bamber-Laskowska, brązowa medalistka mistrzostw Europy, czy Ewa Kowalkowska, mistrzyni kraju.
Nie zabrakło zawodników z zagranicy (Czechy, Norwegia). Z podziwem patrzyłem na 76-letniego Wiesława Pawlika, zdobywcę Pucharu Europy z Płomieniem Milowice. Dotarł do Drzonkowa aż z Luksemburga. Najstarszym zawodnikiem był Leszek Szewczyk z Old Stars Nałęczów, urodzony w 1946 roku!
Nasz łódzki zespół startował w kategorii 70+ pod nazwą Resursa-Wifama. Pojechaliśmy w skromnym sześcioosobowym składzie. W trakcie przygotowań „straciliśmy” trzech naszych kolegów, których kontuzje wykluczyły z możliwości wyjazdu na mistrzostwa. Za to pozostała szóstka niczym rzymscy gladiatorzy, z okrzykiem „ave siatkówko – idący na śmierć pozdrawiają cię” ruszyła w bój. Od razu uspokajam. Wróciliśmy cali i zdrowi, zajmując trzecie miejsce, ciesząc się ładnymi brązowymi medalami.

Co trzeba robić by móc uczestniczyć w podobnych imprezach? Po prostu kochać sport.
W przyszłym roku mistrzostwa Polski masters będą miały swoją jubileuszową, bo trzydziestą edycję. – Postaramy się przygotować coś wyjątkowego, by uczcić to święto – zapowiedział prezes Polskiej Ligi Siatkówki S.A.

Zdjęcia z turnieju na Facebooku: Janusz Mlynarczyk

Film z siatkarskich zmagań mastersów można zobaczyć na blogu www.obiektywnasport.pl
Wyniki turnieju
Kobiety (kategoria open 35+ lat)
1. MUKS Krótka Mysiadło
2. Tej Poznań
3. NAZGULE Wrocław
Mężczyźni (35+)
1. XXL Warszawa
2. Rajkowski Budownictwo OSSA Oława
3. MMKS Dąbrowa Górnicza
Mężczyźni (40+)
1. BestCan Kurpie Volleyball Polska
2. OŁAWSKIE KOGUTY Oława
3. Stare Pigwy Giżycko
Mężczyźni (45+)
1. JSW Jastrzębski Węgiel
2. AZS AGH OLD TEAM Kraków
3. SKS Gorzów
Mężczyźni (50+)
1. PARYS BUD Kurpie Ostrołęka
2. ZNP PASEO Szczecinek
3. Statyści Kamienna Góra
Mężczyźni (55+)
1. XXL Warszawa
2. Baltic Home Świnoujście
3. Kaman Volley
Mężczyźni (60+)
1. JSW Jastrzębski Węgiel
2. Old Stars Nałęczów
3. Progress Września
Mężczyźni (65+)
1. PARYS BUD Ostrołęka
2. SGS Goleniów-Szczecin
2. Stara Gwardia Wrocław
Mężczyźni (70+)
1. Old Boy Stary Sącz
2. Old Stars Nałęczów
3. Resursa-Wifama Łódź

Panowie futboliści uczcie się i to szybko od kopiących piłkę w Polsce pań!

Prawda jest oczywista. Polska piłka nożna pnie się w… górę. Tak, to nie jest przekłamanie. Rzecz dotyczy jednak polskiej piłki kobiecej.

Tu mniejszymi i większymi krokami nasz polski futbol idzie do przodu. Widać progres w grze, w jej jakości, widać zapał, wręcz entuzjazm, dobrą atmosferę i widać jak wielką, pozytywną rolę odgrywa gwiazda światowego formatu czyli Ewa Pajor.

Ech, gdyby tak w męskim futbolu. Pomarzyć dobra rzecz. Tu na tych najważniejszych poziomach wszystko jest nie tak – marazm, zastój, konflikt i nieciekawe perspektywy.

Co będzie mógł zrobić nowy selekcjoner? Na pewno uspokoić sytuację. Dogadać się z Robertem Lewandowski, jeżeli on chce nadal grać w biało-czerwonych barwach i pozostali kadrowicze są za. Ustawić grę tak, żeby tuszowała największe nasze braki (czy to jednak jest możliwe?!). A przede wszystkim zbudować pozytywną atmosferę, tak żeby wszystkim chciało się na kadrę przyjeżdżać, walczyć za dwóch i starać się ze wszystkich sił wygrywać.

To niestety pozwoli nam tylko nie lecieć na łeb i na szyję w futbolową przepaść. Pozwoli zatrzymać się na poziomie europejskiego, futbolowego przeciętniaka, a nie słabeusza, z którym nikt specjalnie nie będzie się liczyć. Tylko tyle i aż tyle.

W czym jest największa słabość polskiej piłki nożnej – mówi futbolowa legenda – Lukas Podolski: – W wizji i jakości. Ok, są piłkarze, jest bardzo dużo nowych stadionów, powstają kolejne bazy treningowe, ale brakuje jakości poza boiskiem. Trenerzy w juniorach, czy ludzie zarządzający klubem. W tym obszarze nadal jest słabo.

Te słowa pokazują, że obok nowego trenera reprezentacji, potrzeba nam nowego otwarcia, przemyślenia i przewartościowania tego, co się dziś w polskim futbolu robi i dlaczego robi się źle.

Nie trzeba patrzeć daleko. Wystarczy zajrzeć do polskich siatkarzy i przekonać się, dlaczego w tym sporcie zespołowym jesteśmy na topie i dlaczego kadra może liczyć na kolejny przypływ zdolnych zawodników, nieomal od razu gotowych do gry na wysokim poziomie.

Przypomnę tylko, co czeka naszą futbolową kadrę jesienią w eliminacjach mistrzostw świata – wszystkie mecze o godz. 20.45:
5. kolejka: czwartek, 4 września: Holandia Polska , 6. kolejka: niedziela, 7 września: Polska Finlandia, 7. kolejka: czwartek, 9 października: Polska pauzuje, 8. kolejka: niedziela, 12 października: Litwa Polska, 9. kolejka: piątek, 14 listopada: Polska Holandia, 10. kolejka: poniedziałek, 17 listopada: Malta – Polska.

Siatkarki Budowlanych i ŁKS w fazie zasadniczej przejadą 5232 kilometry. A potem już tyko droga do ligowych medali?!

To jest łódzka drużynowa dyscyplina sportu. Nie da się ukryć, że liczymy na medale. Do walki przystępują siatkarki. Już jutro PGE Grot Budowlani zagrają ze Stalą w Mielcu (transmisja Polsat Sport 1), a 1 października o godz. 19 ŁKS Commercecon podejmie Volleyball Wrocław (transmisja Polsat Box Go).

Portal siatka. org uważa, że gros topowych transferów dokonały właśnie nasze drużyny. Zawodniczkami ŁKS zostały: Maria Stenzel, Natalia Mędrzyk i 23-letnia Brazylijka Daniela Cechett, którą czeka bardzo trudne zadanie, zastąpienia Valentiny Diouf. W drugiej łódzkiej drużynie – Budowlanych jest 24-letnia włoska atakująca Terry Enweonwu, dla której będzie to debiut w… obcej lidze.

Ełkaesianki mają w składzie 4 zagraniczne zawodniczki, a ich rywalki zza miedzy 3. Ciekawe, której drużynie stranieri przydadzą się bardziej. ŁKS ma w tamie cztery reprezentantki Polski, Budowlani – dwie.

Jak wyliczył portal siatka.org najkrótszy ligowy wyjazd naszych zespołów to ten do Kielc – 122 km, najdłuższy do Szczecina – 475 km. W sumie w fazie zasadniczej oba kluby przejadą: 5232 km.

Skład Budowlanych na nowy sezon:

Rozgrywające: Alicja Grabka, Ewelina Wilińska

Atakujące: Terry, Enweonwu, Weronika Sobiczewska

Przyjmujące: Jelena Blagojević, Paulina Damaske, Karolina Drużkowska, Aleksandra Wenerska

Środkowe: Małgorzata Lisiak, Saša Planinšec, Kinga Różyńska, Dominika Sobolska-Tarasova

Libero: Kornelia Drosdowska, Justyna Łysiak

Skład ŁKS Commercecon na ten sezon:

Libero: Maria Stenzel, Nikola Jęcek

Przyjmujące: Regiane Bidias, Zuzanna Górecka, Lana Scuka, Natalia Mędrzyk

Rozgrywające: Marlena Kowalewska, Angelika Gajer

Środkowe: Anna Obiała, Natalia Dróżdż, Klaudia Alagierska, Sonia Stefanik

Atakujące: Anastazja Hryszczuk, Daniela Cechetto

« Older posts

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑