Rezerwowy Pafka

Autor: admin (Page 2 of 194)

Trenerka KS Hokej Start Brzeziny, brązowych medalistek mistrzostw Polski – Małgorzata Polewczak: – Dostałyśmy impuls i wielką nadzieję, że w nowym sezonie zagramy o wyższą stawkę!

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Drużyna KS Hokej Start Brzeziny zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski w hokeju na trawie kobiet.

– Cieszy się pani?

Trenerka Małgorzata Polewczak: – Medal jest medalem. Ma swoją wartość. Trzeba się cieszyć z tego, co się wywalczyło po trudnym sezonie i ciężkiej walce.

– Czy mogłyście grać o coś więcej?

– Mogłyśmy, bo forma zwyżkowała. Wygrywałyśmy mecz za meczem, ale ten kluczowy z AZS I przegrałyśmy 0:1.

– Dlaczego?

– Tak, jak w całym sezonie brakowało skuteczności. To był nasz wielki mankament, który wpłynął na ostateczne wyniki. Mamy zatem nad czym pracować. Nie da się jednak ukryć, że końcówka zmagań napawa optymizmem. Daje impuls do dalszej pracy i nadzieję, że w nowym sezonie zagramy o wyższą stawkę.

– Trzeba też powiedzieć, że musiałyście sobie radzić bez kilku czołowych zawodniczek.

– To prawda. To miało niewątpliwy wpływ na naszą postawę. Moja córka Monika właśnie została mamą. Oliwia Krychniak gra w Hamburgu, a nasza czołowa rozgrywająca Oliwia Kucharska zmagała się z kontuzją. Ubytek tak ważnych zawodniczek musi być widoczny i był długo widoczny, ale udało nam się wszystko poskładać i dawać radę.

– W ostatnim meczu miała pani sporo uwag do sędziów.

– Nie po raz pierwszy. Jak się jednak nie denerwować, skoro zamiast sprawiedliwego prowadzenia zawodów mamy sędziowski teatrzyk. Gdy arbiter stojący krok od akcji nie widzi obrony bramki ciałem przez zawodniczkę z pola i nie gwiżdże rzutu karnego, to jak się nie zżymać. Ręce po prostu opadają.

– Medale wręczał wam burmistrz Brzezin – Dariusz Guzek.

– PZHT przysłał medale w… paczce. Nie pofatygował się na mecz żaden przedstawiciel związku, choć przecież Brzeziny nie leżą na końcu świata. Czy to nie jest smutne.

– Związek o was zapomniał, w przeciwieństwie do międzynarodowej federacji.

– Tak, otrzymałyśmy, dające moc satysfakcji, pismo od europejskiej centrali za perfekcyjne zorganizowanie międzynarodowych, pucharowych rozgrywek. Nie kryję, to wbiło nas w dumę i utwierdziło w przekonaniu, że ciężka praca nie poszła na marne, została doceniona.

– Po raz pierwszy mistrzem Polski został Swarek Swarzędz. To niespodzianka?

– Swarek został mistrzem zasłużenie. To drużyna młoda, ambitna, wyrównana, robiąca stałe postępy.

– To dla brzezińskiego hokeja nie jest koniec sezonu.

-W weekend o medale grają juniorki KS Hokej Start. W półfinale zmierzą się ze Swarkiem. Nie są bez szans. Finałowa rozgrywka zawsze jest loterią. Potrafi sypnąć niespodziankami.

Warto przed mundialem posłuchać tego, co mówił wybity reporter i pisarz – Ryszard Kapuściński: – Futbol jest świetnie pomyślany jako gra zespołowa, a zwłaszcza jako widowisko!

Już za chwilę, za chwileczkę premiera kolejnego mundialu. A ja ciągle mam ten wywiad w swoim archiwum. I z wielką chęcią znów go przypomnę. W Magazynie Gazety z 1998 roku tuż przed rozpoczęciem mundialu we Francji, a w nim ukazał się obszerny wywiad z człowiekiem legendą, autorem wielu znakomitych książek, bardziej pisarzem niż reporterem Ryszardem Kapuścińskim.

Tak o piłce nożnej mówi Ryszard Kapuściński: – Futbol stał się nierozłącznym i ważnym elementem kultury masowej, że trudno ją sobie bez niego wyobrazić. Ja od małego stykałem się z futbolem, świat, w którym się wychowywałem był już światem futbolu (…)

Futbol jest świetnie pomyślany jako gra zespołowa, a zwłaszcza jako widowisko. Zawodnicy pokonują duże przestrzenie (…) Piłka nożna wymaga od graczy bardzo dużego wysiłku, a od widowni uważnego obserwowania (…)

W piłce nożnej wynik oscyluje wokół zera. Filozof i antropolog Stephen J. Gould w książce The Full House formułuje teorię, że w pewnych dziedzinach zbliżyliśmy się do doskonałości, do punktu zerowego. To według mnie dotyczy piłki nożnej (…) Element przypadku jest przy tym niezwykle duży, co potęguje dramaturgię widowiska. Jeden moment decyduje o wyniku, ale tłum potrafi czekać na ten jeden moment przez 90 minut.

Poza tym futbolowi udało się opanować wszystkie te dziedziny, które stworzyła kultura masowa i masowe społeczeństwo – na przykład emocje narodowe i regionalne. Piłka nożna pozwala identyfikować się ze sobą dużym grupom ludzi. Rozproszona, zatomizowana społeczność kultury masowej na ten krótki czas na te 90 minut meczu, spotyka się razem i ma poczucie wspólnoty. Człowiek współczesny bardzo tego potrzebuje (…) Dzięki futbolowi znajduje poczucie identyfikacji.

Te słowa nie dezaktualizują się do dziś. Teraz czas skupić się na mistrzowskiej rozgrywce.

To znów będzie mundial Wielkiego Leo? 39-letni Messi się nie zatrzymuje. Zmierza po kolejne rekordy

Tuż tuż wielka premiera mundialu. Szkoda, że bez naszego udziału.11 czerwca o godz. 21 czasu polskiego mecz grupy A w Mexico City: Meksyk – RPA. Garść wspomnień z tego, co działo się cztery lata temu.

Ale to był finał! Po fantastycznym meczu Argentyna pokonała w karnych Francję i została piłkarskim mistrzem świata. Finał: Argentyna – Francja 3:3 (2:2, 2:0), karne 4-2. 1:0 – Messi (23, karny), 2:0 – Di Maria (36), 2:1 – Mbappe (80, karny), 2:2 – Mbappe (81), 3:2 – Messi (109), 3:3 – Mbappe (118, karny)

Przypomnijmy, kto strzelił, a kto nie, jedenastki: 0:1 – Kylian Mbappe, 1:1 – Leo Messi, 1:1 – Kingsley Coman (obrona), 2:1 – Paulo Dybala, 2:1 – Aurelien Tchouameni (pudło), 3:1 – Leandro Paredes, 3:2 – Randal Kolo Muani, 4:2 – Gonzalo Montiel

Leo Messi po raz drugi w karierze otrzymał nagrodę dla najlepszego piłkarza mundialu. Identyczne wyróżnienie przypadło mu w 2014 roku, kiedy to w Brazylii Albicelestes przegrali z Niemcami po dogrywce 0:1.

Dołączył on do zaszczytnego grona zawodników, którzy dwukrotnie otrzymywali nagrodę najlepszego piłkarza mistrzostw świata. W wąskim gronie znajdują się: Pele, Zinedine Zidane i Diego Maradona. Inne wyróżnienia sprzed czterech lat. Najlepszy młody piłkarz turnieju: Enzo Fernandez. Najlepszy bramkarz turnieju: Emiliano Martinez. Król strzelców: Kylian Mbappe.

Mówiono wtedy z przekonaniem, że to był ostatni mundial Wielkiego Leo. Tymczasem 24 czerwca, czyli w czasie mundialu, Messi skończy 39 lat i gra dalej o najwyższą stawkę. W USA, Meksyku i Kanadzie wystąpi na swoich szóstych mistrzostwach świata. Tyle samo mundiali na swoim koncie będzie miał odwieczny rywal Argentyńczyka, Cristiano Ronaldo, który w wieku 41 lat, wciąż czeka na swój pierwszy triumf – podaje TVP Sport

Cztery lata temu Messi pobił rekord należący do Lothara Matthausa w liczbie rozegranych spotkań na mundialu. W 26 meczach zdobył 13 bramek i zanotował osiem asyst. I właśnie z tymi liczbami wiążą się kolejne rekordy. 

Legenda FC Barcelona może stać się najskuteczniejszym zawodnikiem w dziejach tej wielkiej imprezy, bo traci tylko trzy gole do prowadzącego Miroslava Klose. Z drugiej strony, tylko jednego gola mniej od Messiego ma 27-letni Kylian Mbappe. Messi na każdych mistrzostwach świata notował asystę i może być pierwszym w historii, który na każdym z sześciu zanotuje co najmniej jedno ostatnie podanie.

Messi ma osiem asyst na mundialach, tyle samo co legendarny Diego Maradona. Już wkrótce może stać się samodzielnym liderem w klasyfikacji asyst, choć wielu statystyków uznaje, że aż dziewięć w 1954 i 1958 roku zanotował Fritz Walter. Wydaje się więc, że liczba „10”, którą Argentyńczyk nosi na plecach, załatwiłaby całą sprawę.

Jest powód do wielkiej satysfakcji. Hokejowa Europa docenia i chwali Brzeziny!

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

KS Hokej Start Brzeziny ma powody do dumy. Oto list, jaki otrzymały Monika Chmiel i Małgorzata Polewczak, po perfekcyjnym zorganizowaniu w Brzezinach europejskich, klubowych rozgrywek w hokeju na trawie:

Droga Moniko i Malgorzato,

W imieniu Zarządu Wykonawczego EuroHockey oraz Komitetu Rozgrywek EuroHockey pragniemy złożyć serdeczne podziękowania klubowi KS Start Hokej Brzeziny za znakomitą organizację i przeprowadzenie turnieju EuroHockey Club Challenge I Women 2026, który odbyt się w Brzezinach w dniach 21-24 maja 2026 r.

Organizacja międzynarodowych mistrzostw wymaga ogromnego zaangażowania, wiedzy, doświadczenia i pracy zespołowej. Bardzo doceniamy czas, wysiłek oraz zasoby zaangażowane przez Wasz komitet organizacyjny, personel, wolontariuszy, sędziów i partnerów, które przyczyniły się do sukcesu tego wydarzenia.

W trakcie naszej współpracy Wasz zespół wykazał się profesjonalizmem, elastycznością oraz Silnym zaangażowaniem w zapewnienie wysokiej jakości doświadczeń dla zawodniczek, sędziów, kibiców i wszystkich interesariuszy. Pozytywna współpraca pomiędzy EuroHockey a Lokalnym Komitetem Organizacyjnym odegrała kluczową rolę w sprawnym i udanym przebiegu turnieju.

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Z ogromną satysfakcją otrzymaliśmy pozytywne opinie od uczestniczących drużyn, sędziów oraz przedstawicieli EuroHockey zarówno na temat organizacji wydarzenia, jak i serdecznej gościnności okazywanej przez cały czas trwania mistrzostw.

„Wspaniale było ponownie zobaczyć, jak klub podejmuje wyzwanie i organizuje tak udane mistrzostwa. Wydarzenie pokazało zaangażowanie całej społeczności klubowej, a liczna obecność młodych dziewcząt wspierających organizację stworzyła fantastyczną atmosferę podczas całego turnieju. Pozytywne opinie drużyn i sędziów potwierdziły wysoki poziom wydarzenia, natomiast występ cheerleaderek podczas ceremonii wręczenia nagród byt niezapomnianym punktem programu. Oczywiście składamy również najserdeczniejsze gratulacje organizatorce Monice z okazji narodzin jej pierwszego syna w ostatnim dniu mistrzostw.”

– David Voskamp, Menedżer ds. Rozgrywek EuroHockey

Małgorzata i Mieczysław Polewczakowie z córką Moniką. Fot. KS Hokej Start

Chcielibyśmy również podkreślić cenny wkład Waszych wolontariuszy, sponsorów, obsługi obiektu oraz wszystkich partnerów wspierających wydarzenie. Ich zaangażowanie i entuzjazm pomogły stworzyć atmosferę, która odzwierciedlała to, co najlepsze w europejskim hokeju, oraz wspaniale zaprezentowała Waszą organizację i lokalną społeczność.

Mamy nadzieję, że organizacja tych mistrzostw była dla Was satysfakcjonującym doświadczeniem i pozostawi trwałe dziedzictwo dla hokeja w Waszym kraju. Takie wydarzenia są możliwe wyłącznie dzięki zaangażowanym gospodarzom takim jak Wy, a Wasz wkład odgrywa istotną rolę w dalszym rozwoju i popularyzacji naszego sportu w całej Europie.

Jeszcze raz dziękujemy za Wasze zaangażowanie, profesjonalizm i gościnność. Wspólpraca z Wami byta prawdziwą przyjemnością i z niecierpliwością oczekujemy kolejnych okazji do wspolnego organizowania wyjątkowych wydarzeń hokejowych.

Z wyrazami szacunku,

Zarząd Wykonawczy EuroHockey

Komitet Rozgrywek EuroHockey

Marek Citko ma rację. Trzeba stawiać na… odmieńców czyli kreatywnych piłkarzy. Takim bez dwóch zdań jest Mariusz Fornalczyk!

Fot. Martyna Kowalska, widzew.com

Zakończone futbolowe rozgrywki we wszystkich ligach pokazały, że było trochę fascynujących spotkań, ale gros niestety była nudna, jak flaki z olejem. Jedna, dwie, no góra trzy składne akcje ożywiały widowisko oraz publiczność i to by było na tyle. Tak, toczyła się wzięta ze szczypiorniaka nic nie wnosząca gra po obwodzie, a znudzeni telewizyjni eksperci pokazywali swą wyższość od przeciętnych zjadaczy futbolowego chleba, analizując taktyczne zmiany, których dokonywali trenerzy. Z których tak naprawdę nic konkretnego nie wynikało.

Zgadzam się w stu procentach z jedną z legend polskiego futbolu – Markiem Citko, który w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim mówi: – Mam wrażenie, że dziś kreatywność jest trochę zabijana. Trenerzy chcą być najważniejsi, wszędzie dominuje taktyka, schematy i analiza.

A ludzie przecież chcą oglądać piłkarzy, którzy dają emocje, robią coś nieprzewidywalnego i potrafią stworzyć przewagę. Jeśli takich zawodników będzie coraz mniej, futbol po prostu straci swoją atrakcyjność.

Dlatego trzeba chuchać i dmuchać na futbolowych… odmieńców, którzy wyłamią się ze schematów, zrobią coś nieoczywistego, korzystnego dla drużyny i będą mieli wielki wpływ na końcowy wynik meczu.

Dla mnie takim piłkarzem jest w Widzewie – Mariusz Fornalczyk, który nie boi się boiskowych pojedynków jedne na jeden, nie boi się wymyślić coś szalonego. Nie zawsze mu wychodzi, nie zawsze dobrze zrozumieją go partnerzy, ale gdy już wszystko ułoży się po jego myśli, to strzela bramkę po pięknej indywidualnej akcji na miarę pozostania Łodzian w ekstraklasie, jak w meczu z Piastem (2:1). Tak trzymać!

Brązowy medal mistrzostw Polski dla drużyny KS Hokej Start Brzeziny!

Zdjęcia: Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Forma zwyżkowała i drużyna KS Hokej Start Brzeziny mogłaby spokojnie walczyć o złoty medal mistrzostw Polski w hokeju na trawie. Cóż, stało się inaczej… W sezonie zasadniczym podopieczne Małgorzaty Polewczak zanotowały minimalną stratę do dwóch najlepszych teamów i stanęły do walki o brązowy krążek. Z jakże pozytywnym skutkiem!

W pierwszym pojedynku o brąz już po niecałych 17 minutach KS Hokej Start Brzeziny prowadził w Poznaniu w meczu z drugim zespołem AZS 2:0. Po dwóch golach strzelonych w ciągu niecałych trzech minut przez Magdalenę Pabiniak. Trzecią bramkę zdobyła w 46 minucie Natalia Kucharska, a czwartą w 58 minucie Zuzanna Drożdż. Ostatecznie KS Hokej Start Brzeziny wygrał 4:0.

W drugim spotkaniu, które praktycznie było formalnością, wynik otworzyła w 19 minucie Dziyana Varanovich. Rywalki wyrównały, ale po minucie prowadzenie dała Brzeziniankom Magdalena Pabiniak. Ostatecznie KS Hokej Start wygrał 2:1 i wywalczył brązowy medal mistrzostw Polski.

KS Hokej Start: Monika Chmiel, Anna Gabara, Gabriela Budziewska, Olga Poltaviseva, Kinga Owczarek, Emilia Sikora, Natasza Nowakowska, Eryka Shakh, Patrycja Kalczyńska, Natalia Kucharska, Zuzanna Drożdż, Karolina Grochowalska, Zuzanna Kornecka, Marzena Koza, Weronika Grodzka, Malwina Górecka, Magdalena Pabiniak. Justyna Ferdzyn, Dziyana Voronovich. Trenerka: Małgorzata Polewczak. Menedżerowie: Marcin Zubert, Agnieszka Stefańska. Sponsorem KS Hokej Start Brzeziny jest Bank Spółdzielczy w Andrespolu.

Mistrzem Polski została drużyna UKS SP5 Swarek Swarzędz, która pokonała AZS I Politechnika Poznańska 2:0 i zremisowała drugi mecz 2:2.W zwycięskim teamie grała i bramki strzelała była zawodniczka KS Hokej Start – Zuzanna Rubacha.

Takie są realia w polskiej, piłkarskiej I lidze. Chcesz o coś grać, to płać!

Fot. Artur Kraszewski

To, że coraz większe pieniądze są w piłkarskiej ekstraklasie, nikogo już nie dziwi. Wydaje się miliony euro na sprowadzenie tzw. gwiazd, a potem taki milionik euro wsadza się każdej z nich do kieszeni. Wielu tzw. profesjonalnych futbolistów przy okazji pajacuje uważając, że czy się stoi czy się leży dobra kaska się należy. Mamy zatem tabuny piłkarzy (widać to drastycznie w Widzewie) słabo grających, a mocno przepłacanych.

Obowiązujący do niedawna restrykcyjny przepis o młodzieżowcu sprawił, że dziś pensje 18-letnich, utalentowanych graczy sięgają nawet 50 tysięcy złotych miesięcznie – ujawnił w podcaście „W cieniu sportu” – Łukasz Gikiewicz. Po prostu sportowa Bonanza!

Fot. ŁKS Łódź

A jak jest w I lidze? Właściciel ŁKS – Dariusz Melon, który sprawy transferowe w klubie wziął w swoje ręce, słusznie uważa, że wielu swoim graczom płacił jak za zboże, a ci nie spełnili oczekiwań. Nie wywalczyli awansu do ekstraklasy. Dlatego ci sowicie opłacani, a dalecy od reklamowanych przez sprytnych menedżerów umiejętności, po prostu muszą odejść.

Z drugiej strony właściciel Wieczystej pokazał, że cel uświęca środki. Płacił swoim niektórym piłkarzom w I lidze, zdaniem Łukasza Gikiewicza, nawet po 150 tysięcy złotych miesięcznie i osiągnął dwa cele: po pierwsze jego zespół awansował do ekstraklasy, po drugie utarł nosa bossom dwóch utytułowanych Krakowskich klubów – Cracovii i Wisły.

Dziś w futbolu, także Polskim, bez poważnej kasy rzadko udaje się osiągnę zamierzone sportowe cele, ale zawsze można próbować…

KS Hokej Start stoczy w Brzezinach walkę o brązowy medal mistrzostw Polski. Zdecydują wyniki dwóch spotkań

Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

I wszystko jasne. Swarek Swarzędz nie dał cienia szans drugiej drużynie AZS Politechnika Poznańska, wygrywając 8:0 i w tej sytuacji wiadomo, że w dwumeczu o brązowy medal z AZS II zagra KS Hokej Start Brzeziny. W sezonie zasadniczym Brzezinianki wygrały wszystkie spotkania z AZS II. W sobotę o godz. 13 mecz w Poznaniu. W niedzielę o godz. 13 pojedynek rewanżowy w Brzezinach. W walce o tytuł mistrzyń Polski zmierzą się AZS I – Swarek.

W ostatnim meczu sezonu zasadniczego, w pojedynku z pierwszym zespołem AZS Politechnika Poznańska – drużyna KS Hokej Start Brzeziny odniosła sukces, wygrywając 2:0. Już w 3 minucie prowadzenie Brzeziniankom dał gol Kingi Owczarek. 20 minut później podwyższyła Magdalena Pabiniak. To dobry prognostyk przed medalową rozgrywką.

KS Hokej Start: Anna Gabara, Gabriela Budziewska, Olga Poltaviseva, Kinga Owczarek, Emilia Sikora, Natasza Nowakowska, Eryka Shakh, Patrycja Kalczyńska, Natalia Kucharska, Zuzanna Drożdż, Karolina Grochowalska, Zuzanna Kornecka, Marzena Koza, Weronika Grodzka, Malwina Górecka, Magdalena Pabiniak. Justyna Ferdzyn, Dziyana Voronovich. Trenerka: Małgorzata Polewczak. Menedżerowie: Marcin Zubert, Agnieszka Stefańska.

To cieszy i napawa optymizmem. Brzeziny cały czas inwestują w szkolenie młodzieży. Organizują atrakcyjne turnieje. Widać, że uczestnicy bawią się podczas takich spotkań znakomicie. I tak trzymać! Jest nadzieja, że dziewczyn chętnych do grania w hokeja na trawie nie zabraknie.

Fot. KS Hokej Start

Porażka Cedrus Sroki Łódź w Rugby League. Czesi wcisnęli gaz do dechy!

Cedrus Sroki Łódź rozegrały swój pierwszy mecz w historii w Czeskiej Lidze Rugby League. Na boisku w Hradec Kralove łodzianie przegrali ze Slavią 68:20.
Przemysław Kwiecień 
– członek zarządu : Początek meczu był naprawdę zacięty. Przez dobre kilkanaście minut Sroki trzymały się świetnie i wyglądało na to, że mogą powalczyć o sensacyjny wynik. Jeszcze przy stanie 12:10 dla gospodarzy wydawało się, że wszystko jest możliwe.

Niestety potem Czesi wcisnęli gaz do dechy. Ruszyła ich atletyczna machina i przewaga Slavii zaczęła rosnąć z minuty na minutę.
Druga połowa znowu zaczęła się wyrównanie, ale tylko na chwilę. Później Slavia znów przejęła całkowitą kontrolę i nie wypuściła jej już do końca. Na plus trzeba zapisać historyczne pierwsze przyłożenie dla Srok. Zdobył je powracający po kontuzji Mateusz Daszkowski – piękny moment w jego wykonaniu.

Na gorąco po meczu głos zabrał sam Daszkowski: – To był ciężki mecz, na pewno bardzo ciężki mecz i bardzo waleczny. Chłopaki dali z siebie wszystko, mieliśmy też okrojoną kadrę, dużo chłopaków brakowało, nie mogli z różnych powodów przyjechać. Przegraliśmy, to był dla nas zimny prysznic, bierzemy się dalej do roboty, żeby pokazać w lidze, kto naprawdę rządzi. Myślę, że kolejny mecz też będziemy grać z mocną drużyną. Chcemy dać pokaz dla naszych kibiców i będziemy starać się celować zwycięstwo. Fajnie byłoby dojść do finału na końcu rozgrywek, więc będziemy walczyć po prostu w każdym meczu i starać się wygrywać.

Debiut w roli asystenta trenera zaliczył Fabian Glinkowski, który tak ocenił rwala: – Przeciwnik wykorzystał nasze słabości. Na pewno wykorzystywali to, że wychodziliśmy trochę źle w obronie, nie trzymaliśmy się struktur, które mieliśmy założone. I kiedy pojawiała się jakaś dziura, to za każdym razem wykorzystywali nasz błąd praktycznie i zdobywali te metry, co u nich owocowało punktami. Fizycznie są naprawdę mocni, naprawdę atletyczni zawodnicy. Fajnie piłka u nich chodziła dosyć. Godny przeciwnik. Mam nadzieję, że spotkamy go jeszcze w finale.

Już za tydzień Sroki pojadą do Krakowa na Puchar Polski 9’s, gdzie będą bronić tytułu wywalczonego w poprzednim sezonie. Natomiast za dwa tygodnie, 23 maja o 17:30, Cedrus Sroki na obiekcie MOSiR przy ulicy Karpackiej podejmą Orli Havlíčkův Brod. Wstęp dla kibiców jest bezpłatny. Spotkanie będzie też transmitowane na kanale Hattrick TV w serwisie YouTube, więc wszyscy kibice będą mogli śledzić pierwszy domowy mecz łodzian w czeskiej lidze na żywo.

Precz z kompleksami. Cieszmy się tym, co futbolowego mamy. W polskiej, piłkarskiej ekstraklasie emocji nie zabraknie do samego końca!

Na pewno nie mamy najlepszej ligi w Europie, ale na pewno ekstraklasa nie jest najgorsza. Ba, potrafi być wyjątkowa i bardzo, ale to bardzo emocjonująca. Tylu zaciętych, wyrównanych spotkań, nie ma chyba w żadnej innej. Nic dziwnego, że jedna czy druga ligowa kolejka, potrafi przewrócić tabelę do góry nogami.

Pooglądam czasami, ze względu na Oskara Pietuszewskiego, ligę portugalską i ani poziom nie powala na kolana, ani poszczególne mecze, gdzie owszem jest walka i ambicja, ale do wielkiej futbolowej finezji i ekscytacji, daleko.

We Francji jest lepiej, ale obok dobrych i bardzo dobrych spotkań, zdarzają się takie wtopy, że zęby bolą. W telewizji reklamują (bo co innego mają robić, skoro to transmitują) mecz na szczycie Serie A, a potem wychodzi bezbarwne, pozbawione emocji i strzałów widowisko(?!).

Dlatego, precz z kompleksami. Cieszmy się tym, co futbolowego mamy. Jestem tego pewien, że emocji nie zabraknie nam do ostatniej kolejki!

« Older posts Newer posts »

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑