Zdjęcia: archiwum Jarosława Piechoty

Jarosław Piechota jak zwykle stawia przed sobą wielkie sportowe wyzwania. Teraz chciał zdobyć schodowy Mount Everest. Cóż nie udało się. Brawa, za walkę, hart ducha i ambicję.

Jarosław Piechota: – Emocje już opadły. Jechałem na te zawody ze świadomością zdobycia Everestu. Trening zrobiony, więc spokojna głowa ale drastyczny zwrot sytuacji, zbyt mocny początek po 9 min na okrążenie i stało się…

Po 8 godz. pierwszy odpoczynek, nogi jak beton ale idę dalej. Z każdym okrążeniem zaczynam walczyć ze sobą i piętrami  i czego się nie spodziewałem, podejmuje decyzje o północy że schodzę z trasy.

Kończę na 36 wejściach na 42 piętro i na 5841 pokonanych metrach. To nie był mój dzień.

To był mój trzeci udział w tych zawodach, ale pierwszy raz na budynku Skyliner. Trzeba tu wyraźnie zaznaczyć, że różnice pomiędzy klatkami schodowymi Marriott w którym biegałem poprzednio, a Skyliner, w którym biegałem w tym roku, były znaczące czyli stopień wyższy i nachylenie dużo większe, dlatego zdobyć Everest było jeszcze trudniej.

18 – 19 lutego 2017 roku zdobyłam Everest w 21 godzin , 65 x 42 piętra

8 – 9 lutego 2020 roku zdobyłam jako drużyna Piechotą Po Schodach 1 miejsce 15 288 m , 112 wejść , 4 704 pięter

Dziękuję za wsparcie całej mojej grupie Piechotą po schodach i serdeczne gratuluję wszystkim świetnych wyników.

Tymczasem charytatywny XIV Bieg na Szczyt RONDO 1 w Warszawie już 28 marca. Miejsca w ogólnodostępnej sprzedaży wyczerpały się, ale nadal można zarejestrować drużynę firmową. Cały przychód z opłat startowych przekazywany jest na rzecz Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce -zebrana w ten sposób kwota przekroczyła już 400 tysięcy złotych! Każdy uczestnik niezależnie od osiągniętego wyniku otrzyma na mecie pamiątkowy medal. Dodatkową nagrodą będzie… panorama Warszawy z 37. piętra RONDO 1