Rezerwowy Pafka

Tag: rugby kobiet (Page 5 of 8)

Polskie rugbistki chcą skutecznie powalczyć o igrzyska olimpijskie. Panowie też mają swoje ambicje

Przed reprezentacją Polski kobiet w rugby 7 pierwszy w tym sezonie, prestiżowy turniej międzynarodowy w hiszpański Elche. Podopieczne Janusza Urbanowicza przygotowują się, by powalczyć o kwalifikację do World Series, a także do igrzysk olimpijskich.

Jak mówi Tamara Czumer-Iwin, przed nią i koleżankami z kadry kolejny bardzo intensywny rok, dlatego wcześniej niż zazwyczaj zaczęły ciężkie treningi i przygotowania: Wiemy, jaki mamy cel. Zawiesiłyśmy sobie poprzeczkę wysoko, wiedziałyśmy, że szybko musimy wrócić do ciężkich treningów, no i jak najwięcej grać i zbierać doświadczenia przed tymi najważniejszymi turniejami. Szykuje się bardzo dużo gry!

W najbliższy weekend spotka się także reprezentacja mężczyzn do lat 20, którą niedawno objął szkoleniowiec pierwszej drużyny Christian Hitt. Walijski trener, wraz z były reprezentantem tego kraju, Morganem Stoddartem, będzie mógł dokonać przeglądu młodych graczy w Cetniewie i sprawdzić, jak prezentują się przed mistrzostwami Europy w tej kategorii wiekowej.

– Po raz pierwszy będziemy pracować z kadrą do lat 20 przed wyjazdem na mistrzostwa Europy U20. Mamy bardzo mało czasu na przygotowania. Chcemy się jak najlepiej zaprezentować i pozostać w tych rozgrywkach w przyszłym roku, bez konieczności przechodzenia przez proces kwalifikacji. – powiedział przed startem zgrupowania Hitt.

Najbliższy weekend to także zgrupowanie kadry rugby 7 seniorów pod wodzą Chrisa Daviesa: Jesteśmy w trakcie przygotowań przedsezonowych, co oczywiście brzmi dziwnie, bo wszyscy zawodnicy są w trakcie rozgrywek Ekstraligi, I ligi, a w jednym przypadku również II ligi. Ale to bardzo ważne, bo każdy z nich potrzebuje gry w kontakcie i odpowiedniego czasu spędzonego na boisku. Jednak pod kątem siódemek, jesteśmy w okresie przygotowań do sezonu zarówno pod kątem techniki, taktyki, jak i pod kątem psychologicznym. Na ostatnim obozie zrobiliśmy sporo sprawdzianów, żeby wiedzieć na jakim etapie jesteśmy i nad czym trzeba pracować. Wszyscy wiemy, co chcemy osiągnąć, a naszym Everestem jest wyrównana gra przeciw takim drużynom jak Irlandia.

Powołanie na zgrupowanie reprezentacji do lat 20 otrzymał Sean Cole z Budo 2011 Aleksandrów Łódzki, a na drużyny rugby 7 Michałowie: Dudek i Łaszcz z KS Budowlani Commercecon Łódź.

Nowy sezon będzie kluczowy dla utrzymania się polskiej reprezentacji w rugby 15 w Rugby Europe Championship. Polacy muszą zająć minimum siódme miejsce, a optymalnie piąte lub szóste, by zapewnić sobie kolejne dwa lata gry na najwyższym, dostępnym poziomie w Europie.

Droga do tego celu rozpocznie się w Polsce, w pierwszy weekend lutego, kiedy drużyna prowadzona przez Christiana Hitta zmierzy się z Rumunią. Kolejne dwa mecze zostaną rozegrane w Portugalii 10 lutego i Belgii 17 lutego. One zadecydują o tym, czy półfinał 2 lub 3 marca Biało-Czerwoni zagrają na własnym boisku, czy na wyjeździe.

Terminarz meczów Polski w REC:
3/4.02 Polska – Rumunia
10.02 Portugalia – Polska
17.02 Belgia – Polska
2/3.03 Półfinały17.03 Finały REC

Derby Łodzi zakończyły się wynikiem 0:0. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że odbyły się w… rugby

Panowie, aleksandrowscy i łódzcy rugbiści, patrzcie, zazdrośćcie, bierzcie przykład. W Lublinie 30 września odbył się I Turniej Mistrzostw Polski Kobiet U16 w Rugby7. Do zgłosiło się sześć drużyn, w tym dwie z Łodzi. Venol Atomówki Łódź zajęły drugie miejsce natomiast zawodniczki Budowlanych Łódź uplasowały się na szóstym miejscu.
Zbigniew Grądys – trener i manager Venol Atomówki Łódź:
– W fazie grupowej drużyny z Łodzi rozegrały debry, które okazały się ciekawym widowiskiem i zostały nie rozstrzygnięte, ponieważ zakończyły się wynikiem 0:0, co w rugby zdarza niezwykle rzadko, ba wydaje się niewykonalne, a jednak…
W drugim meczu Venolki pewnie pokonały Diablice Ruda Śląska 26:5, co dało im pierwsze miejsce w grupie i możliwość gry o medale. W meczu półfinałowym spotkały się  Błyskawicami Rugby Rzeszów i wygrały 24:0.

Mecz finałowy z Amazonkami z Lublina to walka do samego końca, Atomówki aż 4 minuty grały w osłabieniu – dwie żółte kartki pokazała arbiter Dominika Reszka łódzkim zawodniczkom –  co wykorzystały gospodynie i zdobyły 12 punktów.
Na turniej jechałyśmy z nastawieniem żeby się uczyć. Mamy odmłodzony skład gdzie 6 zawodniczek debiutowało w rozgrywkach i w większości są to niższe roczniki. Tym bardziej cieszy ich postawa na boisku i to że w przeciągu całego turnieju straciły tylko 3 przywożenia, co oznacza że świetnie bronią, teraz musimy popracować nad ofensywą i już mamy na to pomysł.
Kolejny turniej 14 października w Rudzie Śląskiej.
– Gospodynie zorganizowały turniej na bardzo wysokim poziomie i każda zawodniczka dostała upominek a także nagrody dla MVP drużyny, którą została Amelia Chojnacka – mówi Angelika Kołodziejczyk – dziękujemy także za wsparcie Urzędowi Miasta Łodzi, a stroje dla dziewczyn powstały dzięki wsparciu Programu Klub i Ministerstwa Sportu i Turystyki. Także dziękujemy naszym sponsorom Venol Motor Oil Polnad, Aquarx, NordHorn, Eko-Bio, ortoteam.eu, Centrum Medyczne Przychodnia Łódź, Centrum Opalania Łódź, Profilaktyka i Zdrowie

Venol Atomówki Łódź wystąpiły w składzie:
Chojnacka Amelia, Brończyk Oliwia, Masza Bolotska , Szymor Malwina, Sałyga Natalia, Dasza Bolotska, Lerka Amelia, Michałowska Wiktoria, Walczak Gessica, Natalia Stasiak, Krystyna Jasińska , Lena Szablińska. Trenerzy: Zbigniew Grądys, Szymon Walczak, Natalia Czapnik kierownik: Angelika Kołodziejczyk.

Polskie reprezentacyjne rugby. Czy panie pojadą na igrzyska olimpijskie, a panowie utrzymają się na wysokim poziomie Championship?

Piłkę łapie Natalia Pamięta. Zdjęcia PZRugby

Podczas gdy we Francji rozegrano pierwszą rundę spotkań w Pucharze Świata w rugby, nasze kadry seniorskie odbyły cenne konsultacje w Cetniewie, Krakowie i Spale – podaje biuro prasowe PZRugby. Wszystkie są na starcie przygotowań do nowych rozgrywek, a kalendarz ich startów zapowiada się bardzo ciekawie.

Reprezentacja kobiet powalczy o kwalifikację olimpijską, seniorzy w klasycznej odmianie rugby o pozostanie w Rugby Europe Championship, a ich koledzy z kadry siedmioosobowej o awans na najwyższy poziom rozgrywek.

Wielką uwagę skupia reprezentacja kobiet, która rozpoczęła trudną drogę, której zwieńczeniem ma być kwalifikacja na Igrzyska Olimpijskie podczas turnieju repasażowego w Monako, w czerwcu przyszłego roku. Podczas zgrupowania w Cetniewie miały trenować przez dwa weekendy z kadrą Tunezji, jednak ze względu na sytuację finansową federacji, przeciwniczki musiały w ostatniej chwili odwołać swój przyjazd.Nieobecność Tunezyjek nie oznaczała jednak żadnej taryfy ulgowej.

– Już od pierwszego treningu grałyśmy między sobą do pełnego kontaktu. W taki sposób najlepiej ćwiczyć schematy, zagrywki oraz założenia gry, które możemy wykorzystywać w starciu z zagranicznymi przeciwnikami. Z treningu na trening drużyna eliminowała błędy jak i poprawiała realizację założeń wyznaczonych przez trenera –mówiła kapitan reprezentacji Natalia Pamięta.

– Ciężko pracujemy, żeby nie przespać naszej szansy – podkreśliła najszybsza w polskiej kadrze Małgorzata Kołdej.

Z piłką Piotr Zeszutek

Zgrupowanie męskiej kadry siedmioosobowej było dla niej oficjalnym startem sezonu 2023/2024 i rozpoczęło się od testów, prowadzonych przez trzy dni treningowe. – Teraz jest istotne, by budować zespół fizycznie i mentalnie przed nowym sezonem, zwłaszcza w perspektywie ewentualnego powrotu na poziom Championship – podkreślił trener Chris Davies.

W Spale trenowała kadra piętnastoosobowa, którą w lutym i marcu czeka twarda i niełatwa walka o pozostanie w Rugby Europe Championship. Christian Hitt zebrał na niej zawodników krajowych, którzy na co dzień występują na boiskach Ekstraligi. Podczas kolejnych zgrupowań, skład zostanie poszerzony również o rugbistów grających na Wyspach Brytyjskich i we Francji.

W pierwszy weekend lutego, Biało-Czerwoni zagrają na własnym boisku z Rumunią, która obecnie rywalizuje w Pucharze Świata we Francji. Tydzień później pojadą do Portugalii zmierzyć się z kolejnym uczestnikiem czempionatu a następnie również na wyjeździe zagrają z Belgią. W poprzednim sezonie Polacy pokonali Belgów w grupie, ale ulegli im w meczu finałowym o siódme miejsce i w tym roku muszą pokazać się z naprawdę dobrej strony, by pozostać na najwyższym poziomie europejskich rozgrywek.

Rugby kobiet. Pewna formuła na reprezentacyjną drużynę siódemek się wyczerpuje. Czas na nowe otwarcie!

Rugbowy świat nie odpuszcza. Przez moment zlekceważył mistrzowskie zmagania w siódemkach kobiet, ale teraz odrabia zaległości. Reprezentacja Polski w rugby 7 kobiet, broniąca tytułu mistrzyń Europy, zakończyła zmagania w Hamburgu na czwartej pozycji i takie też miejsce wywalczyła w tegorocznym czempionacie. Po złote medale sięgnęły Francuzki. To dowód na to, że kraje, które dominują w rugby stawiają też na zmagania kobiet.

Wróćmy do turnieju. W półfinale Polkom przyszło walczyć ze zwyciężczyniami turnieju w Algarve Francuzkami, które zmierzały po kolejny triumf, bo również w Hamburgu spisywały się świetnie. I niestety potwierdziły to w starciu z naszą drużyną, zwyciężając 49:7 – podaje pzrugby.pl Polkom zostało starcie o trzecie miejsce, w którym „Biało-Czerwone” zmierzyły się z Belgią i niestety przegrały 14:20.

Sprawdza się niestety teoria piramidy. Im większa podstawa szkolenia, a w niej tysiące zawodniczek, tym większa szansa, że na sam szczyt trafią wyjątkowo dobre i skuteczne zawodniczki.

Prawda jest taka, że rugby kobiet w Polsce to sport niszowy. Trener Janusz Urbanowicz i chwała mu za to, wyselekcjonował grupę najlepszych dziewczyn, stworzył z nich świetny team, który nie daje sobie w kaszę dmuchać. Na dodatek cały czas ma szansę wywalczyć awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu.

Wydaje mi się jednak, że pewien pomysł na kadrę kobiet w rugby 7 się wyczerpał. Nie może wciąż i wciąż być tak, że na 15 powołanych zawodniczek na zgrupowanie pierwszej reprezentacji aż 13 jest z dominatora polskich zmagań Biało-Zielone Ladies Gdańsk, a dwie, niczym kwiatek u kożucha z Legii Warszawa. Potrzebny jest oddech, świeża krew, trzeba nowych, młodych zdolnych zawodniczek na zgrupowaniach, które zdobędą reprezentacyjne szlify przy damach z Gdańska. Wiem, że to nieco zaburzy, a może zmodyfikuje proces treningowy, ale… Zamykanie się w swoim gronie prowadzi tylko w ślepy sportowy zaułek.

Zdjęcia: pzrugby.pl

Kapitan reprezentacji Polski w rugby 7 kobiet wraca do kadry na turniej mistrzostw Europy

Reprezentacja Polski w rugby 7 kobiet ma przed sobą drugi turniej mistrzostw Europy, który tym razem odbędzie się w Hamburgu. Do reprezentacji po długiej kontuzji powołana została kapitan drużyny Karolina Jaszczyszyn.

Po wielkich emocjach związanych z Igrzyskami Europejskimi, gdzie „Biało-Czerwone” zaprezentowały się znakomicie, zdobyły srebrne medale i wywalczyły prawo udziału w interkontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Paryżu, przyszła pora na walkę o kolejne krążki i drugi turniej mistrzostw Europy – podaje pzrugby.pl.

Jeszcze przed pierwszym turniejem kontynentalnego czempionatu w Algarve trener naszej kadry Janusz Urbanowicz zapowiadał, że będzie zadowolony, jeśli jego podopieczne uplasują się na piątej pozycji w mistrzostwach Europy, bo to pozwoli im za rok ponownie powalczyć o udział w World Series.

Jednak po występie w Portugalii, gdzie Polki były czwarte, czy po srebrze Igrzysk Europejskich, apetyty z pewnością rosną. Mistrzynie Europy z zeszłego roku są w stanie powalczyć o kolejny medal, choć rywalki w tym roku są wyjątkowo mocne.

Tym bardziej, że do kadry, po bardzo długiej nieobecności, wraca Karolina Jaszczyszyn. Urbanowicz znalazł dla niej miejsce w piętnastce powołanej na obóz w Cetniewie, poprzedzający turniej w Hamburgu. Nikogo nie trzeba przekonywać, że ta zawodniczka ma ogromny wpływ nie tylko na grę Polek, ale i morale zespołu oraz podejście mentalne. Jeśli tylko będzie czuła się w pełni zdrowa, może wydatnie pomóc „Biało-Czerwonym”.

W Hamburgu Polki trafiły do grupy „C”, gdzie czekają na nie znakomite Irlandki, które w Algarve zakończyły zmagania na trzeciej pozycji. I to z pewnością one będą faworytkami, ale też nawet ewentualna porażka nie przekreśla szans naszej drużyny na awans do ćwierćfinału, bo ten uzyskają po dwa najlepsze zespoły z każdej z grup, a także po dwie najlepsze ekipy z trzecich miejsc. Obok Irlandek „Biało-Czerwone” zmierzą się w grupie z Włoszkami i Portugalkami, czyli zespołami, z którymi regularnie ostatnio wygrywają. Ewentualne schody mogą zacząć się dopiero później, bo dużo będzie zależeć od tego, na kogo trafimy w ¼ finału. Tak czy inaczej, wydaje się, że plan minimum, czyli piąte miejsce i szansa walki o World Series, jest bardzo blisko.

Swój drugi turniej w ramach Rugby Europe Trophy rozegra w Budapeszcie kadra mężczyzn. Tutaj jednak nastroje są zupełnie inne. Po nieudanym występie w pierwszych zawodach w Zagrzebiu i odległej, siódmej lokacie, a także po występie w Igrzyskach Europejskich, trener Chris Davies zapowiedział, że zamierza dokonać kilku zmian w składzie drużyny. I tak też się stało, a w składzie pojawiła się chociażby czwórka graczy z krakowskiej Juvenii z doświadczonym Arturem Fursenką na czele. Są dwaj zawodnicy KS Budowlani: Michał Łaszcz i Adrian Stańczykowski. „Biało-Czerwoni” zagrają w grupie A z Ukrainą, Łotwą i Bułgarią. Panie turniej w Hamburgu rozpoczną 7 lipca. Panowie do gry przystąpią dzień później.

10 lipca zaczynają się w Pradze mistrzostwa Europy w rugby 7 kobiet do lat 18. Wśród powołanych są łodzianki: Dorota i Karolinaa Krawczyk oraz Zofia Fornalczyk z KS Budowlani oraz Iza Gumińska i Nina Klamka z Venol Atomówek.

Zdjęcia pzrugby.pl

Na ewentualny awans reprezentacji Polski kobiet w rugby7 na igrzyska olimpijskie trzeba poczekać do interkontynentalnego turnieju kwalifikacyjnego

„Biało-Czerwone” zaczęły dobrze, ale nie udało im się wykorzystać swoich szans i przyłożyć piłki w polu punktowym rywalek. Brytyjki niestety odpowiedziały szybką kontrą, po której udało im się podwyższyć i wyjść na prowadzenie 7:0. Niestety jeszcze przed przerwą, po szybkim wyciągnięciu piłki z przegrupowania, zdołały dołożyć kolejne siedem „oczek”, a następnie w podobnej sytuacji po raz trzeci zameldować się w naszym polu punktowym i w połowie spotkania to nasze rywalki były w lepszej sytuacji, prowadząc 19:0. Potem też Brytyjki dominowały i wygrały ostatecznie 33:0.

Reprezentacja Polski kobiet w rugby 7 zajęła drugie w III Igrzyskach Europejskich Kraków – Małopolska 2023. „Biało-Czerwone” nie tylko wywalczyły srebrne medale, ale również zapewniły sobie udział w interkontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Paryżu! – podaje pzrugby.pl

Polki wygrały pewnie wszystkie mecze w drodze do wielkiego finału. Stawką wielkiego finału było nie tylko złoto Igrzysk Europejskich, ale również bezpośrednia kwalifikacja olimpijska do Paryża. Stąd ogromny ładunek emocji i niezwykła motywacja zawodniczek obu drużyn.

Tym samym bezpośrednią przepustkę do Paryża wywalczyły Brytyjki, natomiast Polki zagrają w turnieju repasażowym. Ich droga na igrzyska nie została zakończona, po prostu będzie wiodła inną drogą.

– Jedziemy w przyszłym roku na turniej repasażowy do Monako. Tego dnia Wielka Brytania była lepsza i zasłużenie wygrała. My cieszymy się ze srebrnego medalu i jesteśmy zadowolone, że jedziemy na turniej drugiej szansy. I nadal mamy możliwość awansowania na igrzyska – powiedziała po turnieju Anna Klichowska.

Zdjęcia pzrugby.pl

Polskie rugbistki walczą o historyczny awans na igrzyska olimpijskie. Zadanie jest trudne, ale nie niewykonalne!

III Igrzyska Europejskie Kraków-Małopolska 2023 to historyczna szansa dla reprezentacji Polski w rugby 7 kobiet. Zawodniczki prowadzone przez Janusza Urbanowicza wymieniane są w gronie głównych kandydatek do walki o medale, a co za tym idzie o przepustkę na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Byłby to ogromny wyczyn, pierwszy taki w dziejach polskiego rugby podaje strona pzrugby.pl.

Gwiazdy wracają do kadry

Tuż przed Igrzyskami Europejskimi kibice rugby otrzymali znakomitą wiadomość. Z wyjątkiem Katarzyny Jaszczyszyn wszystkie kontuzjowane zawodniczki, znalazły się w kadrze na tę imprezę! Trener Janusz Urbanowicz w końcu będzie miał komfort w wyborze składu, a przecież należy pamiętać, że takie rugbistki jak Julia Druzgała czy Marta Morus, zastępujące do tej pory bardziej doświadczone koleżanki, również nie będą chciały oddawać miejsca w składzie.

Walka o olimpijskie przepustki

Podczas Igrzysk Europejskich w Krakowie walka toczyć się będzie nie tylko o medale, ale również o kwalifikacje do igrzysk w Paryżu. Bezpośrednio olimpijski bilet wywalczą złoci medaliści w zmaganiach kobiet i mężczyzn. Zespoły z miejsc 2 i 3 zagrają z kolei w barażu interkontynentalnym, przedłużając swoje szanse na awans.

Zdjęcia pzrugby.pl

Rywalki Polek

Zmagania w stolicy Małopolski będą toczyć się w trzech grupach. „Biało-Czerwone” zagrają w grupie B, gdzie ich rywalkami będą Niemki, Portugalki i Turczynki. W grupie A wystąpią główne rywalki do zwycięstwa i awansu czyli Brytyjki, a także reprezentacje Włoch, Czech i Norwegii. W grupie C zmierzą się Hiszpania, Belgia, Szwecja i Rumunia. Do ćwierćfinałów awansują po dwa zespoły z każdej grupy oraz dwie czołowe ekipy z trzecich miejsc. Potem już rywalizacja będzie odbywać się w systemie pucharowym. Spotkania zostaną rozegrane na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. Pierwsze mecz zaplanowano na 25 czerwca, natomiast wielki finał zostanie rozegrany dwa dni później.

O co grają panowie?

O ile z występem kadry kobiet wiążemy spore nadzieje, o tyle reprezentacja mężczyzn na Igrzyskach Europejskich ma za zadanie głównie zebrać cenna doświadczenie. Ostatni występ w Zagrzebiu, podczas pierwszego turnieju Rugby Europe Trophy, pokazał, że przed naszą odmłodzoną drużyną wciąż sporo pracy.

W Krakowie nasz zespół zagra w grupie A z niezwykle silnymi Irlandczykami, a także Niemcami i Włochami. Obiektywnie każdy z tych zespołów w starciu z Polakami będzie faworytem, a jakiekolwiek „urwanie” punktów przez „Biało-Czerwonych” traktowane jako niespodzianka.

Venol Atomówki Łódź zostały wicemistrzyniami Polski. Trener Zbigniew Grądys: Zdobyłyśmy trzy srebrne medale i jeden brązowy, czekamy na złoto!

Sukces w sporcie kobiet, w kraju w którym dziewczyny i kobiety sportu unikają jak ognia, jest po prostu bezcenny. W Lublinie roku odbył się finałowy turniej Mistrzostw Polski Kobiet U16 w Rugby7. Drużyna Venol Atomówek Łódź skończyła je z medalowym osiągnięciem.

Przed ostatnim turniejem przewaga RzKS Juvenia Kraków była tak duża, że wiadomo było, że to ta drużyna zdobędzie mistrzowski tytuł. Trwała walka o pozostałe medale. Kluczowym okazał się mecz pomiędzy  Amazonkami Budowlanymi Lublin a  Atomówkami, gdzie do przerwy był remis po 5. W drugiej połowie Venolki się obudziły i  wygrały 22:5, zostając wicemistrzyniami Polski! Szóste miejsce zajęła drużyna KS Budowlani Commercecon Łódź.

– To był ciekawy sezon – mówi trener Zbigniew Grądys – W każdym turnieju można było się spodziewać wszystkiego. W tym sezonie byłyśmy nawet na piątym miejscu po turnieju w Częstochowie.
Na pewno pomogły nam wzmocnienia po zimie zawodniczkami z innych drużyn, które świetnie uzupełniły naszą drużynę. Możemy się tez pochwalić że jesteśmy jedyną drużyną która od 2018 roku rozegrała wszystkie turnieje Mistrzostw Polski Kobiet U16 w Rugby7 w tym czasie zdobyłyśmy trzy srebrne medale i jeden brązowy, czekamy na złoto, bo ciągle nam umyka.

– W poprzednim roku nie udało nam się zdobyć medalu, Miałyśmy szanse na brąz, jednak przegrana z Amazonkami pozbawiła na medalu, Teraz to my byłyśmy górą. Chciałam podziękować za wsparcie naszym sponsorom i partnerom za to że w nas uwierzyli i pomagają nam w rozwijaniu pasji.  Dziękujemy: Venol Motor Oil Poland, Miasto Łódź, Eko-Bio, FF Fracht, Ortoteam.eu, Profilaktyka i Zdrowie, Aquarox, Przychodnia Łódź – mówi kapitan Nina Klamka.

Venol Atomówki Łódź zagrały w składzie: Nina Klamka (kapitan), Nikola Talkowska, Nadia Turzyńska, Amelia Chojnacka, Róża Mackiewicz, Wiktoria Michałowska, Amelia Lerka, Klaudia Fedak, Oliwa Brończyk, Gessica Walczak, Zofia Feliksiak, Anna Biesaga. Trenerzy: Zbigniew Grądys i Szymon Walczak, kierownik Natalia Czapnik, menedżer Angelika Kołodziejczyk.

Zdjęcia: bbrclodz.pl

Rugby kobiet. Czasami warto zrobić krok w tył, żeby potem znów ruszyć do przodu

Przed reprezentacją Polski pierwszy z dwóch turniejów mistrzostw Europy w rugby 7 kobiet, w którym nasza drużyna broni tytułu. Jak mówi Janusz Urbanowicz, selekcjoner „Biało-Czerwonych” w Algarve może zabraknąć kilku czołowych zawodniczek, co utrudni walkę o obronę tytułu.

– Jeśli chodzi o skład, którym jedziemy do Portugalii, to nie ma z nami Anny Klichowskiej i Karoliny Jaszczyszyn. Małgorzata Kołdej wróciła po kontuzji mięśniowej, ale nie jest jeszcze w pełni sprawna, podobnie jak Julianna Schuster, której dokucza Achilles, ale również jedzie z nami. Zabieramy do Algarve 14 dziewczyn, w protokole znajdzie się 12, natomiast jest tutaj kilka znaków zapytania, bo niestety na treningu w Cetniewie urazu doznała Katarzyna Paszczyk, a Natalia Pamięta ma wciąż naciągnięty mięsień przywodziciela – mówi przed pierwszym turniejem trener Polek Janusz Urbanowicz. cytowany przez biuro prasowe PZR.- Trzeba znać swoje miejsce w szeregu. My od pięciu lat szliśmy ciągle do przodu, a zawsze przychodzą momenty kryzysu. My teraz w mojej ocenie jesteśmy w lekkim dołku. A co jest tego przyczyną? Czy złe treningi czy zmęczenie materiału? Sam się nad tym mocno zastanawiam. Ważne, żeby nie robić pochopnych ruchów i nie panikować. Staram się podchodzić do tego na chłodno, wiem, że czasem trzeba zrobić krok w tył, by potem znów iść do przodu. Teraz jest właśnie taki okres.

Polskie rugbistki stają do walki w obronie tytułu mistrzyń Europy. A potem? Walka o udział w igrzyskach olimpijskich!

Przed reprezentacją Polski w rugby kobiet pierwszy z dwóch turniejów mistrzostw Europy w rugby 7 kobiet, w którym nasza drużyna broni tytułu. W Algarve „Biało-Czerwone” zagrają osłabione, ale cały czas z nadziejami na to, by ponownie stanąć na podium kontynentalnego czempionatu. A już za rogiem czekają Igrzyska Europejskie i walka o wymarzone igrzyska olimpijskie – podaje biuro prasowe PZR.

– Trochę się stresujemy, dużo dziewczyn ma kontuzję, to dla nas nowa sytuacja. Jedziemy po swoje, a co będzie, zobaczymy – powiedziała przed rozpoczęciem najważniejszego okresu dla „Biało- Czerwonych” Hanna Maliszewska. W reprezentacji prowadzonej przez Janusza Urbanowicza cały czas nie ma kapitan zespołu Karoliny Jaszczyszyn, która zmaga się z kontuzją kolana i nie wiadomo, czy zobaczymy jej w najbliższym czasie w drużynie narodowej. Pod znakiem zapytania jest też gra Anny Klichowskiej, Małgorzaty Kołdej i Natalii Pamięty, które ostatnio borykały się z urazami.

Mistrzostwa Europy podzielone są na dwa turnieje. O medalach zadecyduje łączna klasyfikacja obu z nich. Na poziomie Championship zobaczymy 12 drużyn podzielonych w pierwszej fazie na trzy grupy. Podczas pierwszej turnieju w Algarve, który zostanie rozegrany w dniach 9-11 czerwca, reprezentacja Polski trafiła do grupy A, gdzie „Biało-Czerwone” zagrają Belgią, Czeszkami i Rumunią. Awans do ćwierćfinałów uzyskają dwa najlepsze zespoły z każdej grupy, a także dwie drużyny z trzecich miejsc z największym dorobkiem punktowym.

Pierwszego dnia turnieju nasza drużyna o godzinie 11:00 zmierzy się z Rumunkami, natomiast o 16:00 zagramy z Czechami. W sobotę Polki zagrają z Belgią o 10:00 i potem, mamy nadzieję, czeka ich jeszcze starcie w ćwierćfinale. Szczególnie groźne będą Belgijki, które podczas turnieju Challenger w RPA pokazały, że zrobiły bardzo duży postęp i są drużyną aspirującą do europejskiej czołówki, a nawet do gry o medale.

Turniej w Algarve rozpocznie jeden z najważniejszych okresów w historii tej drużyny. Oprócz mistrzostw Europy, na których bronią złota, czekają ich bowiem rozgrywane w Krakowie Igrzyska Europejskie. A tam, obok medali, są do wywalczenia kwalifikacje do wymarzonych igrzysk olimpijskich.

« Older posts Newer posts »

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑