
Fot. Wojciech Szymański
Reprezentacja Polski przegrała po dramatycznym 30:32 z Czechami na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni. Mimo pierwszej porażki w rozgrywkach Rugby Europe Trophy Polacy nie stracili pozycji lidera i mają los w swoich rękach w kontekście ewentualnego powrotu do wyższej dywizji Rugby Europe Championship – podają Media PZR.
– W wyrównanym meczu, a ten taki był, każdy błąd kosztuje. My popełniliśmy ich więcej, Czesi mniej, dlatego minimalnie wygrali, serdecznie im gratuluję. Życzyłbym sobie, żebyśmy grali więcej meczów, gdy walka trwa przez pełne 80 minut. Wygrywamy razem, tak samo razem przegrywamy, być może musimy z drugim z selekcjonerów, Tomaszem Stępniem zmodyfikować przekaz, aby bardziej trafiał do zawodników? -zastanawiał się na gorąco trener Kamil Bobryk.
Dla duetu selekcjonerskiego to pierwsza przegrana w trwającej ponad rok kadencji po siedmiu wygranych. Mecz z Czechami to również pierwsza porażka Polaków w rozgrywkach Rugby Europe Trophy, co nie zmienia ich pozycji w tabeli – biało-czerwoni na dwie kolejki przed końcem mają o cztery punkty więcej od Czech i Szwecji. Z tym ostatnim rywalem zmierzymy się u siebie w kwietniu na zamknięcie rozgrywek, a wcześniej, pod koniec lutego zagramy z Chorwacją na wyjeździe w Splicie.
Polska – Czechy 30:32 (17:13)
Punkty dla Polski: Wojciech Piotrowicz 15, Jakub Małecki 5, Jonathan O’Neil 5, Kacper Wróbel 5.
Polska: Wojtkowicz (79 Vorster), Wilczuk (65 Mohyła), Szwagrzak (60 Gąska) – Małecki (62 Mirosz), Bartoszek (50 Zeszutek) – Halaifonua, Botha (65 Olejek), Toevalu – D. Plichta (71 M. Plichta) – J. Nowicki (41 Gdula) – Korneć, Saborit, O’Neill, Wróbel – Piotrowicz.












