Rezerwowy Pafka

Tag: siatkówka (Page 2 of 2)

Wielka siatkówka na 15-lecie Atlas Areny! Łódź będzie gospodarzem finału siatkarskiej Ligi Narodów

Fot. UMŁ

Łódź będzie gospodarzem Finału Siatkarskiej Ligi Narodów. Od 27 do 30 czerwca Łódź gościć będzie osiem najlepszych męskich siatkarskich reprezentacji świata – podaje UMŁ.

Będzie to niejako prezent na 15-lecie łódzkiej hali, bowiem dokładnie 27 czerwca 2009 roku na najnowszym wówczas w kraju obiekcie rozegrany został pierwszy mecz piłki siatkowej Polska kontra Brazylia. Turniej będzie jednym z elementów świętowania jubileuszu Atlas Areny, na której w 2024 roku odbędzie się rekordowo dużo wydarzeń.

Siatkarska Liga Narodów to będzie ostatni sprawdzian przed Igrzyskami Olimpijskimi, które rozegrane zostaną na przełomie lipca i sierpnia. 27 czerwca 2009 roku odbyła się inauguracja Atlas Areny. Wtedy nasza reprezentacja w rozgrywanej wówczas Lidze Światowej przegrała z Brazylią 0:3. Teraz ma i musi być inaczej. Polacy marzą o olimpijskim złotym medalu. Muszą być w formie!

Mecze w Atlas Arenie rozegra 8 drużyn narodowych spośród 16 uczestniczących w turnieju, którego pierwsza faza odbędzie się w Turcji. Polacy, jako gospodarze mają zagwarantowany udział w łódzkich finale. Jednocześnie będąc zwycięzcami turnieju z 2023 roku, będą w Łodzi bronili tytułu.

– Liczymy, że finał Ligi Narodów nasi panowie zakończą zwycięstwem i będą w najlepszym momencie przygotowań do Igrzysk Olimpijskich – powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Sebastian Świderski.

Łódź od lat gości największe siatkarskie imprezy. W Atlas Arenie nasze siatkarki wywalczyły awans na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Wcześniej Łódź było dwukrotnie współgospodarzem Mistrzostw Świata (kobiet w 2021 roku oraz mężczyzn w 2014 roku), Mistrzostw Europy (2009 rok i 2019 rok) oraz Klubowych Mistrzostw Świata (2017 rok), a także gospodarzem meczów Ligi Światowej, World Grand, Prix i Ligi Mistrzów.

Uwaga, uwaga! Ważna data – 3 sierpnia w samo południe. Trzeba być czujnym, bo nie obejrzy się wyjątkowego sportowego wydarzenia w łódzkiej Atlas Arenie

Polska siatkówka jest na wyjątkowej, wznoszącej fali. Podczas turnieju finałowym Ligi Narodów polskie siatkarki osiągnęły historyczny sukces, zdobywając brązowe medale. To pierwszy milowy krok obecnego sezonu, teraz przed drużyną mistrzostwa Europy,a potem kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku w Paryżu. Gdzie się odbędą?

W Łodzi, w Atlas Arenie! Turniej z odbędzie się w dniach 16-24 września, ale jest jeszcze jedna niezwykle ważna data. Już w czwartek, 3 sierpnia o godzinie 12 rozpocznie się sprzedaż biletów na to wydarzenie.

Wejściówki na mecze Polek będzie można zakupić za pomocą strony internetowej ebilet.pl. Podczas kwalifikacji zmierzymy się z Słowenią, Koreą Południową, Kolumbią, Tajlandią, Niemcami, USA oraz Włochami.

Najpierw czekają Polki mistrzostwa Europy. Polki trafiły do grupy A i pierwsze mecze rozegrają w Gandawie. Ich rywalkami będą kolejno: Słowenia, Węgry, Serbia, Belgia oraz Ukraina. Cztery najlepsze ekipy awansują do 1/8 finału. W tej fazie drużyny z „polskiej” grupy trafią na zespoły z grupy C, w której rywalizować będą Niemcy, Azerbejdżan, Turcja, Czechy, Szwecja i Grecja. Finał rozegrany zostanie 3 września w Brukseli.

Biało-czerwone z pewnością chcą nawiązać do sukcesów kadry Andrzeja Niemczyka – podaje sport.tvp.pl. Jego „Złotka” w 2003 i 2005 roku w niezapomnianym stylu zdobywały tytuły mistrzyń Europy. Ostatni medal Polek to brąz w rozgrywanych w Polsce ME 2009. W latach 1949-1971 Polska zdobyła cztery srebrne i cztery brązowe medale.

Siatkarskie kwalifikacje olimpijskie kobiet w Atlas Arenie. Ciekawe, ile kosztowało Łódź otrzymanie organizacji tej wielkiej imprezy?!

Polska siatkówka, w tym także kobieca jest na topie. Łódź jest stolicą damskiej siatki, nic zatem dziwnego, że w Atlas Arenie odbędą się kwalifikacje olimpijskie w siatkówce kobiet. Od 16 do 24 września br. w Łodzi znów zagości piłka siatkowa kobiet na najwyższym, światowym poziomie. Nasze miasto będzie jedną z trzech lokalizacji, w których rozegrane zostaną kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. W Atlas Arenie wystąpi osiem zespołów, w tym reprezentacja Polski. Dwa z nich zapewnią sobie udział w Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu.

W łódzkich kwalifikacjach (grupa C), oprócz reprezentacji Polski zagrają: Włochy, USA, Niemcy, Tajlandia, Kolumbia, Korea Południowa i Słowenia. Łącznie w Atlas Arenie rozegranych zostanie 28 meczów – po 4 mecze dziennie. Stojąca obok hala im. Józefa „Ziuny” Żylińskiego będzie stanowić zaplecze rozgrzewkowe dla zespołów.

– Wierzę, że jedną z nich będzie polska reprezentacja, którą rok temu łódzcy kibice, łódzka hala poniosła do ćwierćfinału mistrzostw świata. Teraz czas na awans na Igrzyska Olimpijskie – powiedziała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

– Ten turniej kwalifikacyjny to będzie tak naprawdę jedyny turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich, który odbywa się w Europie. Dla nas to jest szczególne wyróżnienie i szczególny turniej. Wierzę, że będzie on równie udany jak zeszłoroczne mistrzostwa świata w wykonaniu naszych pań. Z tego miejsca chciałbym wszystkich oczywiście na niego zaprosić i jednocześnie chciałbym, aby nasze dziewczyny sprawił nam tyle radości co zeszłym roku. Poproszę zawodniczki o wielkie, wielkie widowiska. A kibiców o przyjście i by dopingowali nasze panie – powiedział prezes PZPS Sebastian Świderski.

We wszystkich turniejach kwalifikacyjnych wystąpią 24 reprezentacje. Losowania grup dokonano 17 marca 2023 roku w Lozannie. W grupie A (turniej zostanie rozegrany w Chinach) wystąpią: Chiny, Serbia, Dominikana, Holandia, Kanada, Czechy, Meksyk i Ukraina, natomiast do grupy B oprócz Japonii (gospodarz) trafiły reprezentacje: Brazylii, Turcji, Belgii, Bułgarii, Portoryko, Argentyny oraz Peru. Po dwie czołowe drużyny z każdej grupy zapewnią sobie awans do turnieju olimpijskiego, a pięciu pozostałych uczestników igrzysk zostanie wyłonionych na podstawie rankingu Międzynarodowej Federacji Siatkarskiej (FIVB). Obecnie Polska zajmuje w nim 8. miejsce.

A ja jak zwykle szukam dziury w całym. Jest pięknie, ale nie wspaniale. Szkoda, że władze Łodzi nie chwalą się, ile (milionów złotych?) musiały zapłacić, żeby dostać organizację tej prestiżowej imprezy. Jak też to się ma do wysokości corocznych dotacji na łódzki sport czy nie zaburzono wszelkich racjonalnych proporcji. Miejmy nadzieję, że władze Łodzi potrafią odpowiedzieć na to pytanie, jeśli nie tu i teraz, to przynajmniej łódzkim radnym podczas najbliższej sesji.

Niewielu się tego spodziewało. Megasensacja. Siatkarki Grot Budowlani wyeliminowały mistrzynie Polski i walczą o medale!

Megasensacja i to za sprawą łódzkiego zespołu. Siatkarki Grot Budowlani wyeliminowały z medalowej walki mistrzynie Polski! W końcówce czwartego seta trzeciego decydującego meczu granej na przewagi nie do zatrzymania była Dominika Fedusio, jednak kluczowy atak zaprezentowała Dominika Sobolska-Tarasova, której kontra z lewego skrzydła przyniosła łodziankom awans do półfinału.

To historyczny moment w polskiej siatkówce – podają Sportowe Fakty. Chemik powrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej w sezonie 13/14. Rok w rok policzanki meldowały się w najlepszej czwórce drużyn siatkarskich kobiet w Polsce.Ośmiokrotnie od momentu powrotu do elity, zespół ten zostawał mistrzem Polski. Tylko w sezonie 18/19 zajął czwarte miejsce. Wtedy w półfinale policzanki zostały zatrzymane przez Grot Budowlane Łódź.

Sytuacja powtórzyła się w obecnych rozgrywkach. Jednak tym razem obie drużyny spotkały się już na etapie ćwierćfinałów. Ostatni raz Chemik poza czołową czwórką najwyższej klasy rozgrywkowej uplasował się w sezonie… 97/98!

Myślę, że siatkówka jest takim sportem, w którym wszystko może się zdarzyć na różnych poziomach i różne zespoły już to pokazały. Jedziemy do Szczecina w pełni zmobilizowane i będziemy chciały ten mecz po prostu wygrać – mówiła przed spotkaniem Justyna Łysiak i miała rację.

Grupa Azoty Chemik Police – Grot Budowlani Łódź 1:3 (20:25, 25:23, 23:25, 27:29)

Chemik: Korneluk 4, Brakocević-Canzian 25, Fabiola 5, Wasilewska 8, Łukasik 13, Czyrniańska 14, Stenzel (libero) oraz: Ciprano, Połeć 2, Sikorska.

Budowlani: Polak 1, Lisiak 12, Durul 16, Kazała 13, Fedusio 24, Sobolska-Tarasova 7, Łysiak (libero) oraz: Kędziora, Łazowska.

Za MVP spotkania została uznana Turczynka Melis Durul. Mecz trwał 142 minuty.

Pary półfinałowe Tauron Ligi

ŁKS Commercecon Łódź – BKS BOSTIK Bielsko – Biała

Developres Bella Dolina Rzeszów – Grot Budowlani Łódź

Zdjęcia Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Porażające. Ile klubów siatkarskiej Tauron Ligi żyje na kredyt? W kobiecej ekstraklasie powinno grać nie 11, a tylko 6 zespołów?!

Wszystko wskazuje na to, że wycofanie się Legionovii z rozgrywek Tauron Ligi to wierzchołek góry lodowej.

Lista klubów, których istnienie zakończyła przygoda z elitą, jest długa (Stal Mielec, AZS Białystok, KSZO Ostrowiec, MKS Dąbrowa Górnicza, Budowlani Toruń, PTPS Piła, Calisia Kalisz, Joker Świecie, Legionovia Legionowo). Niestety jeszcze dłuższa jest lista klubów, które spotkać może los podobny, zapewne w ciągu kilku najbliższych lat. Długi są bowiem tematem tabu. Nieoficjalnie mówi się, że problemy finansowe dotyczą wszystkich klubów rywalizujących w Tauron Lidze w obecnym sezonie, pomijając pierwszą czwórkę – twierdzą znające się na rzeczy Sportowe Fakty.

Porażające jest to, że gdyby władze PLPS chciały ściśle przestrzegać procesu licencyjnego to w rozgrywkach zostałoby co najwyżej sześć zespołów!Dla dobra nie wiadomo kogo – kibiców, zawodniczek trenerów, a może bardziej telewizji i dobrego(?) samopoczucia związkowych i klubowych prezesów utrzymuje się sportowo – finansową fikcję.
– Ciężko wierzyć, że coś się zmieni, skoro kolejne lata wyglądają tak samo, kolejne kluby znikają i mnożą się osoby pokrzywdzone. My ze swojej strony zrobiliśmy wszystko jako profesjonalni sportowcy i sztab. Gdyby nie my, to klubu nie byłoby już we wrześniu. Może teraz ktoś nam pomoże? – pyta retorycznie Alicja Grabka na swoim instagramowym profilu. – Problemy finansowe były mniejsze i większe w czasie dłuższym niż tylko poprzedni sezon. Minione rozgrywki były jednak pod tym względem wyjątkowe. Zaległości robią wrażenie. Mówię tu o kilkumiesięcznych długach. W trakcie sezonu większość z nas miała możliwość odejść z klubu i zerwać kontrakt, ale miałyśmy tak zgraną grupę i drużynę, że nikt nie chciał tego zrobić. Przychodziłyśmy na trening lub mecz i w ogóle u nas tego tematu nie było. Mimo wszystko pasja zwyciężyła. Wierzyłyśmy, że pieniądze uda nam się odzyskać w późniejszym czasie. Nie udało się i szansa jest na to niewielka. Trzeba w końcu o tym mówić głośno.

Widziałam płaczące dziewczyny w szatni, że nie mają na czynsz i jedzenie. Prezes mówił kibicom, że z miasta dostajemy 80 procent wynagrodzenia, a zaległości z klubu to 20 procent… W rzeczywistości to było około 50/50 lub 40/60 -twierdzi Ewelina Polak, która dziś broni barw Grot Budowlani.

Po tych słowach trudno oprzeć się wrażeniu, że siatkarskie miejskie dotacje, mogą co poniektórym ratować skórę i pozwalać na nabranie krótkiego, bo krótkiego, ale zawsze finansowego oddechu. Czy tak jest w rzeczywistości, przekonamy się wkrótce, bo siatkarskie życie na kredyt kiedyś musi się skończyć, tak jak w Legionowie.

Kobieca siatkówka mocno wieczorową porą czyli kibicowski horror trudny do przeżycia

W ostatnim meczu 11 kolejki Tauron Ligi siatkarki Grot Budowlanych pokonały beniaminka, drużynę Roleski Grupa Azoty Tarnów 3:2.Siatkarki Grot Budowlanych wygrały po meczu, który trwał 129 minut.

A mój kolega Sławek, wielki fan sportu, jest zbulwersowany. Pyta: Jaki sens miało rozgrywanie spotkania o godz. 20.30? Niewielkie zainteresowanie – ze sto osób na trybunach. Wielce skomplikowany powrót do domu środkami komunikacji publicznej, wszak mecz trwał 129 minut i trzeba było liczyć na łaskę i niełaskę nocnych tramwajów i autobusów. Wartość propagandowa dyscypliny, klubu – niewielka.

Co racja to racja. Tak Sławek, jak i ja wiemy doskonale, że godziny rozgrywania meczów dyktuje telewizja Polsat, która ma prawa do ligowej męskiej i kobiecej siatkówki. Wyznacza takie godziny, jakie uzna za najlepsze dla siebie, licząc nie na fanów na trybunach, tylko swoich telewizyjnych odbiorców. Kropla drąży skałę. Takie telewizyjne zniechęcanie kibiców do kobiecej siatkówki odbija się stacji czkawką. Nie wychowa sobie w ten sposób nowych oddanych fanów tej atrakcyjnej dyscypliny i frekwencja nie tylko na trybunach, ale też przed ekranami telewizorów będzie dramatycznie i drastycznie spadać!

Po tym czarnowidztwie wracajmy do siatkówki. Drużyną Grot Budowlani czeka 11 stycznia czeka drużynę mecz 1/8 Pucharu CEV, w których zmierzy się CV Gran Canaria. Pierwsze spotkanie łodzianki rozegrają na wyjeździe, w Las Palmas o godzinie 18 czasu lokalnego.

Pucharowe starcie także przed liderkami Tauron Ligi, jedynym niepokonanym zespołem w zmaganiach – ŁKS Commercecon. Łodzianki 11 stycznia o godz. 18podejmą w Sport Arenie w Lidze Mistrzyń tureckie Fenerbahce Opet Stambuł.

Kto wie jednak czy kibice najbardziej nie czekają na to, co stanie się 15 stycznia o godz. 19. Dojdzie do siatkarskich derbów Łodzi! Siatkówka męska jest ważniejsza. Na razie w żadnym ogólnodostępnym paśmie sportowym Polsatu nie ma transmisji z tego spotkania.

Polskie siatkarki w ćwierćfinale mistrzostw świata. Piękne pożegnanie ze wspaniale reagującą łódzką Atlas Areną!

fot. marek młynarczyk

Polskie siatkarki godnie pożegnały się z wypełnioną i wspaniale reagującą Atlas Areną. Pokonały Niemki 3:2 i we wtorek zagrają w ćwierćfinale z Serbkami w Gliwicach.

– Każdy mecz przeciwko Niemkom jest jedną wielką niewiadomą, natomiast w tym spotkaniu to my wyszłyśmy zwycięsko, więc to się liczy i jestem niesamowicie dumna z tej drużyny. Tworzymy własną historię – powiedziała po spotkaniu zawodniczka ŁKS Commercecon Zuzanna Górecka.- Lekcję z Serbią odrobiłyśmy (porażka 0:3) i teraz wychodzimy jako inna drużyna na tego przeciwnika. Ten turniej pokazał, że każdym z każdym może wygrać, więc też ten mecz będzie jedną wielką niewiadomą. My na pewno zrobimy wszystko, żeby to bardzo dobrze wyglądało.

Niemiecki portal TAG24 napisał o atmosferze w łódzkiej hali: „Siatkówka to popularny sport w Polsce, więc hałas w łódzkiej Atlas Arenie był ogłuszający. Publiczność śpiewała, ale też gwizdała bezlitośnie, gdy serwowały niemieckie siatkarki”.

World of Volley: „Polska po 60 latach zajmuje miejsce w pierwszej ósemce mistrzostw świata. Zespół dowodzony przez Stefano Lavariniego osiągnął to po raz pierwszy od 1962 roku”.

„Nigdy się nie poddawać. Robić jeszcze jeden krok. P.S. Brawo Dziewczyny! Jazdaaa” – napisała do siatkarek Iga Świątek.

Polska – Niemcy 3:2
(26:24, 20:25, 25:18, 26:28, 15:10)

Polska:  Korneluk (17), Witkowska (2), Górecka (6), Stysiak (32), Wołosz (3), Różański (18), Stenzel (libero) oraz Alagierska-Szczepaniak (9), Gałkowska, Fedusio, Szlagowska (1) i Wenerska

fot. marek młynarczyk

Takiego sportowego wydarzenia nie było w Łodzi od dawna. Atlas Arena będzie dziś pękać w szwach!

Dziś jedno z najważniejszych sportowych wydarzeń w Łodzi ostatnich lat. Ostatni mecz II rundy siatkarskiego mundialu. Polki rozegrają pojedynek o wszystko z Niemkami w sobotę o 20.30 w Atlas Arenie. Zwycięstwo na pewno da im awans do ćwierćfinału! Stawka jest zatem ogromna. W tym roku rozegraliśmy z nimi mecz w ramach Ligi Narodów, który zakończył się wynikiem 3:2 dla Polek. Teraz też będzie tak dramatycznie? Nie mamy cienia wątpliwości, że dziś Atlas Arena będzie pękać w szwach. Wielu moich znajomych chce na żywo obejrzeć ten ekscytująco zapowiadająco się mecz!

– Graliśmy nie jeden na jednego, a dwóch na dwóch. Za nami byli jeszcze wspaniali kibice, ale momentami graliśmy też przeciwko samym sobie – mówi trener reprezentacji Polski Stefano Lavarini po zwycięstwie 3:2 z Kanadą na MŚ siatkarek. – Teraz musimy zdać sobie sprawę, że mamy wszystko w swoich rękach. Musimy wyciągnąć lekcję, by walczyć nie tylko z presją, którą sami na siebie nakładamy, ale i z przeciwnikiem. Rozumiemy także, że w spotkaniu z Kanadyjkami dopisało nam szczęście i ten mecz mógł skończyć się zupełnie inaczej. Presję wywierał na nas też fakt, że zakładaliśmy, że musimy być tak samo dobrzy sami, jak w pojedynku z USA. Chciałbym, żeby tak było i wierzę, że już mieliśmy wystarczająco dużo w gaciach i teraz już wrócimy do bycia sobą. Każdy wykonuje swoją pracę najlepiej jak tylko potrafi. Każdy może popełnić błąd, ale daje z siebie wszystko. Nie mam nic do dodania. To są momenty pełne stresu, ja też popełniam błędy. Głupio to komentować. Grunt, że potrafiliśmy się skoncentrować i zdobyć punkt.

Zdjęcia Marek Młynarczyk

Polki grają w Łodzi. Trener Turczynek o naszej siatkarskiej reprezentacji: Nigdy nie widziałem waszej drużyny tak broniącej i blokującej

Wielkie siatkarskie emocje w Atlas Arenie. Polki zagrają w Łodzi o awans do ćwierćfinałów mistrzostw świata w siatkówce. Dzięki trzem wspaniałym zwycięstwom (z Chorwacją 3:1, Tajlandią i Koreą Południową 3:0) polskie siatkarki zagrają w drugiej rundzie.

Barw Polski bronią cztery łódzkie zawodniczki: Klaudia Alagierska – Szczepaniak, Zuzanna Górecka i Kamila Witkowska z ŁKS Commercecon i Monika Fedusio z Grot Budowlani.

W Łodzi zawsze nam się dobrze grało. Kibice dopisywali. Myślę, że jak na granie na swoim terenie to pokazujemy dobrą formę i mam nadzieję, że tak to zostanie — mówi Klaudia Alagierska-Szczepaniak.

W pierwszej rundzie po porywającej walce Polki przegrały z Turczynkami. Trener rywalek chwalił nasze zawodniczki:  – Byłem pod wrażeniem gry w defensywie Polek. Wykorzystały energię płynącą z trybun w hali w najlepszy z możliwych sposobów. Nigdy nie widziałem waszej drużyny tak broniącej i blokującej. Wiele naszych ataków było podbijanych, choć normalnie powinny się kończyć punktem. Polska ma potencjał! – mówił Giovanni Guidetti.

fot. umł

Terminarz polskich siatkarek w drugiej rundzie mistrzostw świata

4.10, godz. 20:30, Łódź: Polska – Serbia
5.10, godz. 20:30, Łódź: USA – Polska
7.10, godz. 20:30, Łódź: Polska – Kanada
8.10, godz. 20:30, Łódź: Polska – Niemcy

Ceny wejściówek zaczynają się od 20 złotych, zaś najtańsze bilety na polskie mecze drugiej rundy wynoszą od 29 złotych. Dzieci do lat 3 mają darmowy wstęp.

Mistrzostwa świata w siatkówce kobiet. Obyśmy w Łodzi zobaczyli… Polki. Można kupować bilety na wielką imprezę. 25 meczów w naszym mieście

fot. umł

Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej mężczyzn się zakończyły. Polacy zostali wicemistrzami. Rozczarowanie?

Tymczasem championat kobiet coraz bliżej. Kup bilety na wyjątkową imprezę! Kilkanaście dni zostało do rozpoczęcia FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Kobiet, które od 23 września do 15 października rozegrane zostaną w Polsce i Holandii – podaje UMŁ. Także w Łodzi zobaczymy największe gwiazdy światowej siatkówki.

W pierwszej fazie rozgrywek, od 28 września do 1 października nasze miasto gościć będzie reprezentacje grupy C: Kanadę, Kazachstan, Serbię, Niemcy, Bułgarię i Stany Zjednoczone.

Od 4 do 8 października Łódź będzie gospodarzem rozgrywek drugiej rundy, w której może zagrać reprezentacja Polski. Wciąż dostępne są bilety na mistrzowskie spotkania. Kupować je można za pośrednictwem portalu www.ebilet.pl pod linkiem: Mistrzostwa Świata Kobiet w piłce siatkowej 2022 Bilety Gdańsk/Sopot Łódź Gliwice sport drużynowy – eBilet.pl Ceny wejściówek zaczynają się od 20 złotych. Można składać też zamówienia grupowe. Dzieci do lat 3 mają darmowy wstęp.

Łódź będzie jedynym miastem-gospodarzem, w którym mecze rozegrane zostaną w dwóch halach – Sport Arenie i Atlas Arenie. Ten pierwszy obiekt będzie areną rywalizacji grupy C oraz części meczów drugiej fazy rozgrywek. Spotkania tego etapu mistrzostw odbędą się też w Atlas Arenie. Jeśli Polki awansują do niego, to właśnie w największej łódzkiej hali rozgrywane będą mecze z udziałem naszych reprezentantek. Łącznie w Łodzi odbędzie się 25 meczów, najwięcej z polskich miast-gospodarzy światowego czempionatu. Oprócz Łodzi, mecze FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Kobiet w naszym kraju toczyć się będą w Gdańsku i Gliwicach, zaś w Holandii rozegrane zostaną w halach w Arnhem, Rotterdamie, Gelderland i Apeldoorn. Finał odbędzie się w tym ostatnim mieście.

fot. umł
Newer posts »

© 2026 Ryżową Szczotką

Theme by Anders NorenUp ↑