Fot. Marcin Bryja, widzew.com

To jedno z najgorętszych futbolowych, transferowych nazwisk w polskiej piłce. Być albo nie być. Jeśli Polonia awansuje do ekstraklasy to jej najlepszy snajper- 25-letni, mający 193 cm wzrostu, Łukasz Zjawiński – zostanie w Warszawie. Jeśli tego nie zrobi piłkarz zmieni klubowe barwy. Dlaczego? Bo chce się rozwijać i iść wyżej.

Jest o kogo się bić. Zjawiński jest drugi na liście najskuteczniejszych piłkarzy I ligi. W 26meczach zdobył 15bramek. Aż trudno w to uwierzyć, że przed laty Widzew pożegnał Zjawińskiego bez cienia żalu, jako gracza bez znaczenia. W 19 meczach ekstraklasy piłkarz zanotował wtedy… zero goli. Zdobył bramkę w Pucharze Polski w szalonym meczu Pucharu Polski z KKS Kalisz (5:5 i porażka w rzutach karnych). Widać, jaki zrobił sportowy postęp i ile dziś znaczy w polskim futbolu. A raptem minęły trzy lata.

Nikt nie zasypuje gruszek w popiele. Już ustawiła się po napastnika, tym cenniejszego, że bramkostrzelnego, kolejka chętnych. Oczywiście, padają finansowe i mieszkaniowe oferty, ale nie tylko… Jak twierdzi Łukasz Olkowicz w podcaście Ofensywni, zdesperowane kluby, żeby przebić rywali, oferują… rzuty karne. Przyjdzieszdo nas, to masz zagwarantowane, że będziesz je wykonywał!

Takich dożyliśmy futbolowych czasów…