Fot. Artur Kraszewski

ŁKS jest w tym zaprawiony. Znów musiał odrabiać bramkowe straty i zrobił to skutecznie. Pokonał Górnika Łęczna 3:1 i z piątej pozycji zajętej po rundzie zasadniczej przystąpi do baraży o ekstraklasę! W czwartek o godz. 17.30 zagra w Głogowie z Chrobrym. Już wiadomo, że ten mecz obejrzy na stadionie komplet – 2800 – widzów. Pozostali zobaczą go w TVP Sport.

Oj, nie będzie to łatwe starcie dla Łodzian. Zabraknie pewnie kontuzjowanych Andreu Arasy i Artura Craciuna. Na dodatek bilans pojedynków w tym sezonie nie jest dodatni dla ŁKS. Chrobry pokonał u siebie Łodzian 2:1, po zwycięskim golu byłego Ełkaesiaka – Kelechukwu Ibe-Torti.  Na stadionie przy al. Unii też wygrał, tym razem 3:1.

Przegrał po dogrywce i szalonym starciu w Pucharze Polski 3:5. W tym spotkaniu ŁKS prowadził już 3:1. Ambitni Głogowianie walczyli i w regulaminowym czasie spotkanie skończyło się wynikiem 3:3. W dogrywce o sukcesie Łodzian przesądziły gole: Bastiena Tomy i Jaspera Loffelsenda. Takie emocje czekają nas także teraz?!

Warto zauważyć, że obok Kelechukwu, ważne role w zespole z Głogowa odgrywają, inni byli gracze Łódzkiego klubu: bramkarz Dawid Arndt i napastnik Piotr Janczukowicz. W Łodzi gra były Głogowianin – Mateusz Lewandowski, który strzelił ważnego gola w ostatnim meczu z Górnikiem, a w sumie uzbierał pięć bramek. Arbitrem meczu będzie Bartosz Frankowski (Toruń)

W drugim półfinale, o godz. 20.30, Wieczysta Kraków zmierzy się na Arenie Kraków z Polonią Warszawa. Warto przypomnieć, że w obu spotkaniach o awansie do finału decyduje wynik tego jednego jedynego starcia. W razie remisu będzie dogrywka, a potem ewentualnie rzut karne! Finał baraży o ekstraklasę zostanie rozegrany 31 maja o godz. 20.45.