Futbolowego obciachu nie było, wręcz przeciwnie była walka, prowadzenie, ale wygrać się nie udało. Skończyło się na remisie, bardziej satysfakcjonującego rywali i przybliżającego ich do bezpośredniego awansu. Po raz ostatni Biało-Czerwoni wygrali z Holendrami w maju 1979 roku – 2:0 w Chorzowie, w eliminacjach Euro 1980.

Piłkarski wieczór zaczął się od niespodzianki, czy może wręcz sensacji. Malta, która do tej pory wywalczyła dwa remisy, pokonała na wyjeździe Finlandię 1:0! W ten sposób nasza drużyna zapewniła sobie przynajmniej grę w barażach o udział w mistrzostwach świata 2026.

Z tym optymistycznym akcentem biało-czerwoni rozpoczęli starcie z Holendrami. I po niecałych dwóch minutach mogło być 1:0 dla Polaków. Ba, powinno być. Po centrze Zielińskiego reprezentacyjne pudło roku zaliczył Zalewski, który niepilnowany posłał piłkę z 10 metrów nad poprzeczkę. Niemożliwe, a jednak prawdziwe. Szkoda, wielka szkoda.

Potem wróciło wszystko do tego, czego można się było spodziewać. Holendrzy zamknęli nas na własnym przedpolu, choć przy czujnej, uważnej grze naszej drużyny, trudno im było wypracować dogodną bramkową sytuację. Mógł się wykazać Kędziora, ale to za mało, żeby mówić o pozytywnym dla nas widowisku.

Polacy czekali na swoją kolejną szansę i się jej doczekali. Po mistrzowskim, prostopadły podaniu Lewandowskiego, Kamiński znalazł się w sytuacji sam na sam i ją wykorzystał! Prawda jest taka, że akcja na najwyższym światowym poziomie, no po prostu top topów, dała nam gola.

Pięknie było, ale szybko się skończyło. Na początku drugiej połowy nie było bloku Casha, pusty przelot zaliczył Grabara, pogubił się Skóraś i straciliśmy gola. Szybko mógł dać nam kolejne prowadzenie Lewandowski, ale lepszy był bramkarz rywali.

Graliśmy coraz odważniej. Ale samą odwagę futbolowych sukcesów nie zbudowano. Pojawiły się zatem futbolowe szachy. Gdy piłkarze trochę odpoczęli, znów coś zaczęło się coś dziać. Więcej goli nie padło. Skończyło się jednak na remisie.

Ponad 56 tysięcy kibiców oglądało mecz na Stadionie Narodowym. To jest satysfakcjonujący wynik.

Eliminacje piłkarskich mistrzostw świata

PolskaHolandia 1:1 (1:0)

1:0 – Kamiński (43), 1:1 – Depay (47)

Polska: Grabara – Cash (81, Wszołek), Kędziora, Ziółkowski, Kiwior, Skóraś, S. Szymański (13, Kapustka), Zieliński, Zalewski (81Grosicki), Lewandowski (90+2, Buksa), Kamiński (90+2, Rózga)

Eliminacje MŚ 2026 – mecze Polaków:

1. kolejka, piątek, 21 marca:  Polska – Litwa 1:0
2. kolejka: poniedziałek, 24 marca: Polska – Malta 2:0
3. kolejka: sobota, 7 czerwca: Polska pauzowała
4. kolejka: wtorek, 10 czerwca:  Finlandia – Polska 2:1
5. kolejka: czwartek, 4 września: Holandia – Polska 1: 1
6. kolejka: niedziela, 7 września: Polska – Finlandia 3:1
7. kolejka: czwartek, 9 października: Polska pauzowała
8. kolejka: niedziela, 12 października: Litwa – Polska 0:2
9. kolejka: piątek, 14 listopada: Polska – Holandia 1:1
10. kolejka, poniedziałek, 17 listopada Malta – Polska (20:45)

Ostatni eliminacyjny pojedynek naszego teamu, właśnie z Maltą, nie musi być wcale futbolowym spacerkiem!
Ewentualny półfinał baraży 26 marca 2026, ew. finał baraży: 31 marca 2026