Fot. UMŁ

Dryń! Dryń! Dryń! Budzik się odezwał. Czas najwyższy budzić się z za głębokiego zimowego snu. Działacze ŁKS!Jak już przeciągnęliście się i przetarliście oczy, to czas najwyższy wydobyć się z bezpiecznej pościeli, wyrównać do pionu, zdobyć się na odwagę i jasno powiedzieć kibicom: na czym stoimy!

Najgorsza prawda jest lepsza od tego beznadziejnego, psującego wizerunek klubu, milczenia. Tak dalej się nie da i już.

Trzeba jasno odpowiedzieć, na kilka ważnych pytań, choćby takich: Dlaczego koniecznie była sprzedaż lidera – Michała Mokrzyckiego, zamiast przedłużenia z nim umowy (zarobiono ponoć na transferze pół miliona złotych)? Dlaczego na rynku transferowym ŁKS przegrywa każdą zapowiadaną batalię do zera, praktycznie nie podejmując walki?

Jak ma grać i o co walczyć drużyna w rundzie wiosennej? Czy najistotniejsze będzie przetrwanie, czyli utrzymanie I-ligowego bytu?Czy otwarcie na klubową młodzież to zwykła ściema, podyktowana brakiem kasy czy rzeczywisty kierunek działania, poparty konkretami?

Fot. ŁKS Łódź

Są oczywiste fakty: coraz bardziej dramatyczne i coraz mniej cenzuralne pytania kibiców oraz brak konkretów ze strony władz klubu. Tak to dłużej trwać nie może, bo po prostu kibice zasługują na minimum szacunku. A na razie, go po prostu brak. To jest nie do zaakceptowania!