
ŁKS może niespodziewanie, ale jak najbardziej zasłużenie, wygrał w Warszawie. To 10 zwycięstwo łodzian, piąte na wyjeździe. Trener Szoka posadził na ławce Piaseckiego, posyłając w bój od pierwszej minuty Arasę. Miał nosa. To był dobry pomysł na miarę gola i cennego zwycięstwa.
ŁKS zaczął odważnie i mógł prowadzić. Po kontrze i centrze Arasy z pięciu metrów, ale z ostrego kąta, strzelał Toma. Bramkarz Kuchta nie dał się zaskoczyć. Potem łodzianie mieli więcej z gry. Tempo było wysokie, akcje ciekawie się zaczynały, ale kończyły na niczym. Do czasu, do czasu… Po długim podaniu Craciuna, znakomitym zagraniu głową Loffelsenda, nieupilnowany Arasa huknął nie do obrony przy bliższym słupku pod poprzeczkę i ŁKS objął prowadzenie. Jak najbardziej zasłużenie. To pierwszy gol Hiszpana w sezonie.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmieniał. ŁKS miał znakomitą sytuację na 2:0. Niestety, teraz po dokładnym podaniu Hinokio, w dogodnej sytuacji Arasa fatalnie przestrzelił. A potem po kontrze w kolejnej znakomitej sytuacji panu Bogu w okno piłkę posłał Japończyk. To powinny być akcje, które rozstrzygają losy meczu. Tak niestety się nie stało.
I jak to w futbolu bywa, takie sytuacje mogły się zemścić. Tylko kapitalnej interwencji Bobka po główce z pięciu metrów Vegi, łodzianie zawdzięczają to, że nie stracili bramki. Sytuacja była możliwa dzięki precyzyjnemu dośrodkowaniu wypożyczonego z Widzewa – Klukowskiego.
Potem znów szansę mieli łodzianie. Piasecki w dogodnej sytuacji zagrał niespodziewanie piłkę do Krykuna, który się przez chwilę zawahał i dlatego jego strzał został zablokowany. Pomocnik mógł to zrobić zdecydowanie lepiej. Okazja przeszła koło nosa. Ostatecznie jednak ŁKS wygrał. Sprawiedliwości stało się zadość.
ŁKS ma na koncie 36 punktów – dwóch brakuje mu do strefy barażowej, pięciu do drugiego miejsca premiowanego bezpośrednim awansem!
Pozytywna informacja: powołania do reprezentacji Polski do lat 21 i 19 dostali ełkaesiacy: Krzysztof Fałowski i Lenard Szczygieł.
15 marca o godz. 17 ŁKS podejmie Odrę Opole.
Polonia Warszawa – ŁKS 0:1 (0:1)
0:1 – Arasa (45+1)
ŁKS: Bobek – Rudol, Craciun, Pingot, Loffelsend (70,Krykun), Wysokiński (57, Ernst), Terlecki, Hinokio, Norlin (90, Kupczak), Toma (70, Lewandowski), Arasa (70, Piasecki)

It’s going to be ending of mine day, but before end I am
reading this wonderful article to increase my knowledge.
Hey I am so delighted I found your webpage, I really found you by error, while I was browsing on Aol
for something else, Anyhow I am here now and would just like to say thank you for a fantastic post and a all round entertaining blog (I also love the
theme/design), I don’t have time to read it all at the
moment but I have saved it and also included your RSS feeds, so when I
have time I will be back to read a great deal more, Please
do keep up the superb job.
May I simply say what a relief to discover someone who genuinely understands what
they’re discussing on the web. You actually understand how to bring
a problem to light and make it important. More people ought to look at
this and understand this side of the story.
I can’t believe you aren’t more popular given that you
definitely possess the gift.
It’s actually a great and helpful piece of info. I am satisfied that
you just shared this helpful information with us.
Please keep us up to date like this. Thanks for sharing.
I am sure this piece of writing has touched all the internet people, its really really fastidious article on building up
new weblog.
Please let me know if you’re looking for a writer for your blog.
You have some really great articles and I feel I would be a good asset.
If you ever want to take some of the load off, I’d really like
to write some content for your blog in exchange for a link back to mine.
Please blast me an email if interested. Thanks!