
Zdjęcia: archiwum Jarosława Piechoty
Jarosław Piechota jest sportowcem nie do zatrzymania. Jest okazja to wbiega na coraz wyższe budynki, osiągając czasy, które nam zwykłym śmiertelnikom z trudem wchodzącym na czwarte piętro, po prostu w głowie się nie mieszczą.
Opowiada Jarosław Piechota: Po sobotnim starcie w Warszawie na najwyższym budynku UE wraz z kilkoma osobami z drużyny ruszyliśmy na południe, aby tam już następnego dnia w wziąć udział w mistrzostwach Czech.

To był mój drugi start na tym budynku, w poprzednim roku mój wynik to 4:26. Jechałem z dobrym nastawieniem i w sumie nie odczuwałem za bardzo zmęczenia po sobotnich zawodach, I nie pomyliłem się:
30 pięter
631 schodów
111 metrów
Czas poprawiony na 4:15 co dało mi 10 miejsce w mojej kategorii wiekowej . Weekend intensywny, ale zadowalający, a przede wszystkim w dobrym towarzystwie i pięknej pogodzie.


Dodaj komentarz