
Po słabiutkim meczu uratowaliśmy, tak to nie przesada, zwycięstwo w meczu z Maltą. To zasługa kapitana Lewandowskiego, bramkarza Drągowskiego i strzału rozpaczy Zielińskiego. Niestety, smutne, ale prawdziwe: wróciły stare reprezentacyjne zmory.
Mecz na Malcie zaczęliśmy w swoim słabym stylu, bez składu, ładu i pomysłu, łapiąc żółte kartki, co stało się udziałem m.in. Zalewskiego. Ten kartonik eliminuje go z udziału w pierwszym meczu barażowym
Jakiś polski pozytyw? Dopiero po 20 minutach po kontrze Zalewski miał szansę na gola, ale strzelił obok słupka. Ważniejsi byli polscy kibice, którzy dopingowali tak głośno, że nasi reprezentanci powinni byli czuć się, jak w domu.
Skoro akcje nam nie wychodziły, potrzebny był dobrze wykonany stały fragment gry. Stare futbolowe wygi dopięły swego. Dośrodkowywał z rzutu wolnego Zieliński, pewnym uderzeniem głową, mimo asysty rywala, popisał się Lewandowski. To 88 bramka Lewego w reprezentacji, strzelona 39 przeciwnikowi.
Za chwilę stała się rzecz historyczna, dodajmy, dla nas wyjątkowo nieprzyjemna. Po trampkarskich błędach w defensywie straciliśmy pierwszego gola w pojedynkach z Maltą. Rywale mogą się cieszyć, my ze wstydu powinniśmy właściwie zapaść się pod ziemię.
Taka smutna prawda: więcej na boisku cierpieliśmy niż dobrze i z pomysłem graliśmy. Za to rywale dostali wiatru w żagle, atakowali. Nic dziwnego, że pierwsze 45 minut na pewno nie znajdą się w pozytywnej historii polskiego futbolu.
Druga połowa rozpoczęła się od loba Lewandowskiego nad bramkarzem w sytuacji sam na sam i niestety także nad bramką. Taka fuszerka kapitanowi zdarza się rzadko. Za chwilę spatałaszył dobrą okazję Kamiński. Nie trafił w bramkę w bardzo korzystnej sytuacji.
Do trzech razy sztuka. Po kolejnej asyście światowego formatu Lewandowskiego do pustej bramki posłał piłkę Wszołek. Za chwilę taką samą klasową asystą popisał się Skóraś. Wycofał piłkę do Świderskiego, ten zdobył gola, ale, ale…
Sędzia cofnął się do sytuacji w naszym polu karnym i faulu Kiwiora. Po analizie VAR bramka została anulowana, a Maltańczycy dostali jedenastkę, którą wykorzystali. A potem to oni byli bliżsi strzelenia trzeciej bramki. Ratował nam skórę przed totalną kompromitacją znakomitą interwencją Drągowski.
Wydawało się, że wielka futbolowa wpadka jest pewna. Tymczasem na strzał rozpaczy zza pola karnego zdecydował się Zieliński i po rykoszecie piłka wpadła do siatki. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. Jest zwycięstwo wywalczone w wyjątkowo marnym stylu.
Dodajmy, że po raz setny wystąpił w reprezentacji Grosicki, który uzbierał 17 goli (ostatniego w październiku 2020 – hat trick z Finlandią) oraz 24 asysty (ostatnia z Andorą w marcu 2021).
Eliminacje piłkarskich mistrzostw świata
Malta – Polska 2:3 (1:1)
0:1 – Lewandowski (32, głową), 1:1 – Cardona (36), 1:2 – Wszołek (59), 2:2 – Teuma (68, karny), 3:2 – Zieliński (85)
Polska: Drągowski – Wiśniewski (78, Bereszyński), Kędziora, Kiwior, Wszołek (78, Grosicki), Slisz (78, Kapustka), Zieliński, Skóraś, Zalewski (46, Świderski), Kamiński (90+2, Rózga), Lewandowski
Grupowe mecze Polaków :
1. kolejka, piątek, 21 marca: Polska – Litwa 1:0
2. kolejka: poniedziałek, 24 marca: Polska – Malta 2:0
3. kolejka: sobota, 7 czerwca: Polska pauzowała
4. kolejka: wtorek, 10 czerwca: Finlandia – Polska 2:1
5. kolejka: czwartek, 4 września: Holandia – Polska 1: 1
6. kolejka: niedziela, 7 września: Polska – Finlandia 3:1
7. kolejka: czwartek, 9 października: Polska pauzowała
8. kolejka: niedziela, 12 października: Litwa – Polska 0:2
9. kolejka: piątek, 14 listopada: Polska – Holandia 1:1
10. kolejka, poniedziałek, 17 listopada Malta – Polska 2:3
Półfinał baraży 26 marca 2026, ew. finał baraży: 31 marca 2026

Dodaj komentarz