Tak zdecydował piłkarski los. Najciekawsze wydarzenia polskiego futbolu odbędą się w weekend Łodzi! To tu jest o co grać. To tu zapadną ostateczne i bardzo ważne rozstrzygnięcia.

Aż trudno sobie wyobrazić, żeby na takich meczach mogło zbraknąć kibiców. Przy al. Piłsudskiego na pewno będzie komplet. Przy al. Unii fajnie by było, gdyby pękła dycha.

23 maja o godz. 17.30 Widzew podejmie Piasta Gliwice. Powiedzmy wprost: musi wygrać, żeby się utrzymać, przy okazji pogrążając rywala. Na dodatek Piasta prowadzi były szkoleniowiec Łodzian, ceniony tu Daniel Myśliwiec.

Trener Widzewa – Aleksandar Vuković ma ciężki orzech do zgryzienia. Jak i z kogo zbudować drugą linię, żeby było ją stać na skuteczne kreatywne granie. W słabym, przegranym pojedynku z Koroną czwartą żółtą kartkę ujrzał Emil Kornvig i spotkanie o być albo nie być obejrzy z trybun. Widzew przegrał w Kielcach 0:1, ale to było na obcym boisku. U siebie potrafi grać zdecydowanie lepiej! W tym nadzieja.

24 maja o godz. 16.30 ŁKS w meczu ostatniej szansy na uratowanie baraży podejmie spadkowicza – Górnika Łęczna.

Niestety i tu w przegranym pojedynku z Puszczą 0:1 słabość drugiej linii była aż nadto widoczna. To ona jest winna chaosu, który zapanował na boisku, gdy Łodzianie grali z przewagą jednego zawodnika.

Teraz musi być zdecydowanie lepiej. Wróci do składu Koki Hinokio i w tym nadzieje. Jak to się dziwnie plecie na tym futbolowym świecie. Jeszcze nie tak dawno Japończyk był spisywany w ŁKS na straty. teraz trudno sobie bez niego wyobrazić meczową jedenastkę.

Zaciskamy kciuki. W Łodzi czekają nas wielkie piłkarskie emocje, jakich dawno nie przeżywaliśmy!