
Fot. ŁKS Łódź
Pierwszy odcinek domowego, ligowego serialu na plus. ŁKS po bardzo trudnym i niejednoznacznym pojedynku pokonał Polonię Bytom 2:1. Trzy kolejne ligowe spotkania też w Łodzi (z Chrobrym – 9 sierpnia 14.30, Termaliką – 16 sierpnia, 14.30 i Stalą Mielec – 23 sierpnia, 19). Też na plus? Oby!
Zespół z Głogowa rozbił w premierze w Rzeszowie Stal, wygrywając 5:1. Wydawało się, że będzie bardzo, bardzo groźny. Tymczasem I liga znów sypie niespodziankami. Drużyna z Głogowa przegrała na własnym boisku 0:1 z Odrą Opole, nie mając do przerwy wiele do powiedzenia. Grała klasycznie czyli wolno i schematycznie, popełniając nie gafy, a poważne błędy w defensywie. Nic dziwnego, że przegrywała.
Taka połowa Chrobrego przydałaby się… gospodarzom w Łodzi, bo w drugiej było widać, jak na dłoni, że zespół Z Głogowa potrafi być groźny, choć nieskuteczny, zwłaszcza w samej końcówce. Ważne, że pokazał sportowy potencjał. I to trzeba brać pod uwagę.
ŁKS ma ofensywne możliwości. Trio: Arasa – Nowakowski – Piasecki może robić na rywalach wrażenie. Trzeba jednak snajperów dokładnie obsłużyć, a z tym do przerwy meczu z Bytomianami był ogromny kłopot. Druga linia musi zapanować nad pojawiającym się boiskowym chaosem, bo inaczej dobrze nie będzie!

Dodaj komentarz