Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Trudno nie cenić takiego sukcesu. Lider ekstraligi – WizjaMed Grot Budowlani przy ul. Górniczej 5 pokazał, że jest mocny, groźny i trzeba się z nim liczyć. Pokonał mistrza Polski Awentę Pogoń Siedlce 22:21. Mogło być inaczej, gdyby, po juniorskim błędzie, gospodarze o mały włos nie oddali zwycięstwa w ostatniej akcji meczu. Stracili piłkę, doprowadzili do karnego. Między słupy kopał doskonale znany w Łodzi – Paul Walters i się pomylił!

W sumie Budowlani pokazali swoje przewagi i atuty, które pozwalają twierdzić, że sukces nie był przypadkowy. Do przerwy byli lepszym zespołem. Znakomicie bronili na własnym przedpolu, nawet w pozornie beznadziejnych sytuacjach. Grający trener 39-letni Theuns Kotze popisał się skutecznym wykonaniem trzech karnych kopów mniej więcej z odległości 50 metrów! Do tego, nie do upilnowania był dla rywali szybki, jak wiatr Lucas Niedzwiedzki, który w całym meczu zaliczył dwa przyłożenia. Po raz pierwszy w sezonie to Polak zdobył najwięcej (10) punktów dla Łodzian!

Warto przytoczyć tę znamienną statystykę: to był szósty pojedynek obu teamów od chwili powrotu Łodzian do najwyższej klasy rozgrywek. Poprzednie pięć przegrali. W tym 18 października 2025 r. Siedlcach 0:22. Teraz jest zwycięstwo!

Znów niestety doszło do meczu, który pokazuje ekstraligową… przepaść. Wicelider tabeli RC Orkan Sochaczew pokonał u siebie beniaminka ekstraligi rugby RK Spartę Jarocin 109:10. Gospodarze zdobyli w całym meczu 17 przyłożeń, na które goście odpowiedzieli tylko jednym. Jeszcze raz podkreślę. Takie wyniki są antyreklamą rozgrywek!

Teraz czeka WizjaMed Grot Budowlani kolejny trudny pojedynek. W sobotę o godz. 16 Łodzianie zagrają w Sopocie z wicemistrzem Polski – Ogniwem. Rozpoczną mecz takim samym składem, jak spotkanie z mistrzem.

Faktem jest, że rywale przeżywają sportowy kryzys. Przegrali trzy spotkania z rzędu, w tym to ostatnie – prestiżowe, derby Trójmiasta z Life Style Catering Arka Gdynia 26:39. Były ważny gracz Budowlanych SA, dziś występujący w Sopocie – Adrian Toko Seerane: – Nasza dyscyplina i zaangażowanie muszą być zdecydowanie lepsze! Czy Sopocianie zmobilizują się tak mocno, że będą w stanie zagrozić rozpędzonemu liderowi z Łodzi?