Fot. Marek Młynarczyk, autor bloga www.obiektywnasport.pl

Ostatni sportowy bilans jest dodatni. Widzew po czterech wyjazdowych porażkach pokonał w Niecieczy Termalikę 4:2, a w sparingu wygrał z Pogonią Grodziska 6:3. Fakt, stracił pięć bramek, ale strzelił dwa razy więcej!

W tym ostatnim spotkaniu kapitalnego gola z rzutu rożnego strzelił Bartłomiej Pawłowski, który nie bez racji uważa, że przed kontuzją był najlepszym zawodnikiem drużyny. Cały czas jestem zdania, że Bartek to piłkarz z niewykorzystanym potencjałem, do mądrego zagospodarowania przez trenerów Widzewa!

Kolejny mecz ligowy 17 października. O godz. 20.30 Widzew podejmie Radomiaka, który pewnie pokonał Zagłębie Lubin 3:1. Trzeciego gola zdobył znajdujący się w bardzo dobrej formie, były piłkarz ŁKS – Jan Grzesik. Strzelił już w tych rozgrywkach pięć bramek, tym samym wyrównał swój rekord z poprzedniego sezonu. Trzeba na niego uważać. Ale nie tylko na niego, bo Radomiak to solidny zespół, który ma dwa punkty więcej od łodzian i więcej (o trzy) strzelonych bramek, choć nie wygrał na wyjeździe żadnego pojedynku.

A w Widzewie? Na razie Fran Alvarez (ostatnio autor hat tricka) jest lepszy od wszystkich nowych piłkarzy łodzian. W obecnym sezonie Hiszpan zdobył sześć bramek oraz zaliczył cztery asysty. Jest zatem do kogo równać z formą i skutecznością.

W Canal+ Sport przedstawiono bilans poważnych błędów sędziów w meczach obecnego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Najbardziej pokrzywdzony spośród 18 klubów lig jest Radomiak, ewidentnie skrzywdzony trzy razy. Widzew jest niewiele gorszy w tej wyjątkowej klasyfikacji. Dwa razy błędy arbitrów miały istotny wpływ na końcowy wynik meczów łodzian! Oby teraz w starciu obu ekip takich skandalicznych wpadek arbitrów nie było!