
Gdy oglądam mecze piłkarskie, a bardzo lubię to robić i robię wręcz maniakalnie, to ze smutkiem dochodzę do wniosku, że współczesnym futbolem rządzi wyjątkowy egoizm.
W każdym oglądanym spotkaniu zawodnicy w akcjach ofensywnych, szczególnie kontrach, często podejmują złe wybory. I robią to świadomie! Zamiast podać do lepiej ustawionego partnera, decydują się na strzał, często niecelny lub obroniony przez bramkarza.
Po takiej akcji tylko wielka złość i zgrzytanie zębami, ale dla piłkarzy najważniejsze jest pokazać się za wszelką cenę. Zyskać kolejne punkty w statystykach, które dziś określają twój sportowy status. W ten sposób podnieść swoją rynkową wartość. Dać sobie szansę na to, że uda się siebie sprzedać do kolejnego klubu za lepsze pieniądze.
Bo dzisiejszy futbol to coraz większe targowisko próżności.
Rządzi nim bardzo źle pojęty indywidualizm. Całe to taktyczne przygotowanie, rozrysowywane jeszcze na moment przed wejściem na boisko, bierze w łeb, traci sens, gdy dochodzi do decydujących wyborów i siebie stawia się ponad wszystko, bo moja korzyść jest ważniejsza niż najważniejszy mecz i dobro mojej drużyny!

Dodaj komentarz