
Po sześciu meczach bez porażki, przyszła… porażka. Nie, to była wręcz ligowa klęska. Łodzianie, marzący o strefie barażowej i walce o awans, przegrali z outsiderem. Po prostu sportowy wstyd. W takich spotkaniach Ełkaesiacy pokazują, że nie można na nich polegać!
Na murawę w Tychach wybiegła taka sama jedenastka ŁKS, jaka zaczęła wygrany mecz z Wieczystą. Zaczęło się niestety, jak zwykle. Już od 12 minuty łodzianie musieli odrabiać straty. Zgubili piłkę, potem pogubili się w defensywie i wyciągali ją z siatki. Niestety.
Potem, widać było, że Łodzianie potrafią wychodzić spod pressingu. I co z tego? Brakowało podania otwierającego drogę do bramki rywali. Inna sprawa, że Tyszanie mądrze i odpowiedzialnie pilnowali swojego przedpola. A gdy już się pogubili, to Łodzianie, jak Hinokio, posyłali piłkę panu Bogu w okno lub uderzali za słabo, żeby sprawić trudność bramkarzowi rywali.
Nie udawały się kontry, za to ŁKS skorzystał z rzutu rożnego. Po tym stałym fragmencie gry, mocnym strzale Rudola i dobitce Piaseckiego, Łodzianie wyrównali. I znów oddali inicjatywę na boisku. Dobrze, że rywali nie mieli pomysłu, jak to wykorzystać lub strzelali niecelnie.
Za to kontra łodzian była wyśmienita. Inteligentnym podaniem popisał się Toma, a Piasecki zwiódł rywala, a potem posłał piłkę pod poprzeczkę. To 10 bramka łódzkiego napastnika. Nie minęła minuta, tak to niestety smutna prawda, a Ryguła doprowadził do wyrównania. Inna sprawa, że w tej sytuacji kapitan Rudol zachował się niczym nieopierzony junior. Tak tracić bramek po prostu nie wolno!
A potem kolejne szkolne błędy Łodzian. Najpierw za szybko i źle wyprowadzili atak, a po stracie Bobek wpuścił piłkę po strzale z dystansu w krótki róg. Czarna rozpacz. Czy grzebiąca marzenia ŁKS? W każdym razie przymusowa ligowa przerwa wyszła Łodzianom bokiem.
25 kwietnia o godz. 14.45 ŁKS podejmie Stal Rzeszów. Zaległe spotkanie 28. kolejki Betclic I ligi ŁKS Łódź – Pogoń Grodzisk Mazowiecki zostanie rozegrane 7 maja o godz. 18 w Łodzi.
GKS Tychy – ŁKS 3:2 (1:0)
1:0 – Keiblinger (12, głową), 1:1 – Piasecki (58), 2:1 – Piasecki (74), 2:2 – Ryguła (75), 3:2 – Szpakowski (87)
ŁKS: Bobek – Rudol, Craciun, Pingot, Loffelsend – Wysokiński(59, Toma), Terlecki, Hinokio(59, Młynarczyk), Norlin(59, Krykun)– Arasa, Lewandowski (25, Piasecki)

Dodaj komentarz