W ostatnim meczu sezonu Widzew stanął na wysokości zadania. Wygrał i sam, bez oglądania się na innych, zapewnił sobie pozostanie w ekstraklasie.

Mecz o być albo nie być w ekstraklasie zaczął się po prostu pięknie. Wybitą przez Gliwiczan piłkę przejęli Łodzianie. Bergier zagrał zmyślnie na środek pola karnego, że na swoją szansę czekał Baena i płaskim strzałem ją wykorzystał!

Gol podziałał na gospodarzy niczym wiatr w żagle. Nie zamierzali odpuścić. Chcieli więcej. Atakowali. mieli okazje. Niewykorzystane niestety. Baena trafił w słupek.

Ale, ale… Gdyby nie Drągowski, który pokazał reprezentacyjną klasę. Wyciągnął piłkę z okienka po strzale Lokilo. To był sygnał, że rywale nie zamierzali zasypiać gruszek w popiele. Atakowali, momentami groźnie. Najważniejsze, że nieskutecznie.

Za to gospodarze pokazali moc, a dokładnie Fornalczyk. Skrzydłowy w najważniejszym meczu sezonu po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców, przy okazji pokazując możliwości i klasę. Po indywidualnej akcji strzelił i to jak. Nieomal w samo okienko. Po prostu nie do obrony!

Czy to koniec emocji? Nic z tego Gliwiczanie złapali kontakt po strzale Vallejo, którego nie upilnował w polu karnym Shehu. Potem Widzewiacy wyciszali grę, pilnując zwycięstwa. Skutecznie.

Łódzkie emocje, emocjami, a tymczasem, kto by się tego spodziewał. Karty w grze o utrzymanie rozdawał spadkowicz – Termalika. Niecieczanie po 29 minutach prowadzili 2:0, ostatecznie wygrali 3:2, pogrążając Lechię, czyniąc z niej trzeciego spadkowicza. Z ekstraklasą pożegnały się: Termalika i dwie drużyny z Trójmiasta: Arka i Lechia. Widzew uratowany. Zostaje. Uff! Łodzianie ostatecznie zajęli 14 miejsce. Uzbierali 42 punkty: 12 meczów wygrali, 6 zremisowali, 16 przegrali.

A co w górze tabeli? Lech Poznań został mistrzem, Górnik Zabrze – wicemistrzem. Na trzecim miejscu Jagiellonia Białystok, a na czwartym Raków Częstochowa. Piątym pucharowiczem został GKS Katowice, który zapewnił sobie Europę golem w szóstej doliczonej minucie gry. Legia musiała obejść się smakiem.

Mecz przy al. Piłsudskiego oglądało 17661 kibiców. Polscy fani ekstraklasy spisali się na medal. Wszystkie stadiony były pełne.

Widzew – Piast Gliwice 2:1 (1:0)

1:0 – Baena (11), 2:0 – Fornalczyk (56), 2:1 – Vallejo (64)

Widzew: Drągowski – Krajewski, Wiśniewski, Kapuadi, Kozlovsky (88, Cheng) – Alvarez (90+3, Andreou), Selahi, Shehu (81, Żyro) – Baena, Bergier (88, Zeqiri), Fornalczyk (81, Pawłowski)